Gość: Muszelka
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
15.08.01, 23:04
Dziewczyny,
dzisiaj dostałam informację, która mnie zmroziła. Moja znajoma Ukrainka
odwiedziła pewną znachorkę, 17-letnią dziewczynę, która kończy studia
medyczne!!! na Ukrainie. Jest geniuszką od urodzenia, z niespotykaną pamięcią,
zdolnością przewidywania przyszlości, diagnozowania chorób itp....
Otóż ta moja znajoma pokazała jej nasze zdjęcie (moje i męża) bez słowa
wyjaśnienia i komentarza. Znachorka po chwili analizy orzekła, że jesteśmy
całkowicie zdrowi fizycznie, że widzi problem niepłodności, ale jest on tylko
natury psychicznej, że to ja mam blokadę psychiczną, której nie moge sie
pozbyć, ale jeżeli uda mi sie przeskoczyc ta barierę - urodze zdrowe dziecko.
I co Wy na to? Fakt, wszystkie badania wychodzą nam bez zarzutów. A jednak sie
nie udaje, 4 inseminacje na nic sie nie zdały. To fakt, że ja wręcz cały czas
mysle o dziecku i przeżywam to tak bardzo, ale Wy wszyscy także to
przeżywacie...Nie da sie tak bezmyślnie po prostu zakładać rodziny, lub pragnąc
i planując dziecko od lat tak po prostu nie przejmować sie niepłodnością.
Co zatem robić?
Czy wierzycie znachorom, uzdrawiaczom, zielarzom itp?
A jeśli tak, to jak pozbyć się tej "blokady psychicznej", jak ją zdiagnozować,
czym leczyć. Czy można wogole oderwać myśli od problemu? Każdy przeciez z nas
ma świadomośc uciekającego czasu, każdy ma w sobie ból, u każdego w otoczeniu
rodzą sie dzieci...
Co robić? Jak sie tego wszystkiego pozbyć, gdy ma sie tylko jeden cel, tylko
jedno marzenie????
Poradźcie
Muszelka