Dodaj do ulubionych

Udane in vitro!

24.06.11, 12:40
Rozpoczęłam ten wątek ponieważ chcę podnieść na duchu tych, którzy przygotowują się do in vitro. Po stymulacji najdroższymi lekami Pergoveris, Luveris i zastrzyku z Pregnyl udało mi się zajść w ciążę w klinice Invimed w Warszawie. Obecnie jestem w 11 tygodniu i ciąża rozwija się prawidłowo. Na dodatek mam bliźniaki. Oszczędzam się, ożywiam zdrowo (nie odchudzam się), dbam aby maluchom było jak najlepiej. Odradzam czytanie głupich forów o poronieniach, itp. Słucham się swojego wspaniałego lekarza ginekologa - położnika i wszystko jest w porządku. Gdyby ktoś miał jakieś pytania to porszę je zadać. Spróbuję odpowiedzieć na wszystkie. Na złośliwe komentarze nie odpowiadam.
Obserwuj wątek
    • edytka8080 Re: Udane in vitro! 24.06.11, 12:47
      wielkie gratulacje!
      • szczesliwamezatka Re: Udane in vitro! 24.06.11, 12:51
        Dziękuję.
        • edytka8080 Re: Udane in vitro! 24.06.11, 13:57
          czy to było twoje pierwsze podejscie
          • szczesliwamezatka Re: Udane in vitro! 24.06.11, 14:16
            edytka8080 napisała:

            > czy to było twoje pierwsze podejscie
            Niestety nie. W Invimedzie podeszłam po raz pierwszy u takiej lekarki, której nazwiska wolałabym nie wymieniać, ale mając porównanie z tym drugim in vitro wiem, że ona to schrzaniła. Natomiast znakomity okazał się Dr Dworniak i jestem mu za to dozgonnie wdzięczna. Naprawdę żałuję tej kasy, którą na nią wydałam (12 tys. zł.) Gdybym zdecydowała się na dr Dworniaka zbliżałabym się do końca ciąży. Udało się IMSI za drugim razem.
            • 19kasia Re: Udane in vitro! 24.06.11, 14:57
              Gratuluję! Trzymam kciuki żeby Maleństwa zdrowo rosły smile
              Ja też mam drugi raz za sobą i właśnie oczekuję na wynik.
              I naczytałam się, że między 6 a 8 dniem pojawiają się plamienia będące dowodem implantacji. Nie miałam ich wcześniej, nie mam i teraz. Jak to było w Twoim przypadku?
              Bo już złapałam potężnego doła.
              • szczesliwamezatka Do 19kasi 24.06.11, 15:31
                Mimo bliźniaków nie miałam żadnych krwawień implantacyjnych. Według mojego lekarza te krwawienia zdarzają się bardzo rzadko i nie oznaczają ujemnego wyniku! Ja też na nie czekałam, ale się nie pojawiły no i na szczęście. Nie oczekuj ich zatem! Żadnych też powiększonych piersi ani żyłek. Dodam, że zażywam Urosept bo mam trochę krwinek białych w moczu, dziś oczekuję na wynik posiewu z moczu, ale mam nadzieję, że wszystko OK. Pozdrawiam.
            • julia56 Re: Udane in vitro! 27.06.11, 11:02
              szczesliwamezatka napisała:

              > edytka8080 napisała:
              >
              > > czy to było twoje pierwsze podejscie
              > Niestety nie. W Invimedzie podeszłam po raz pierwszy u takiej lekarki, której n
              > azwiska wolałabym nie wymieniać, ale mając porównanie z tym drugim in vitro wie
              > m, że ona to schrzaniła. Natomiast znakomity okazał się Dr Dworniak i jestem mu
              > za to dozgonnie wdzięczna.

              To fajowo, żę Ci pomógł.
              U mnie Dworniak kompletnie schrzanił sprawę. Albo raczej zupełnie się do niej nie przyłożył. smile

              ------------------------------
              freedo-mania.blogspot.com/
              • szczesliwamezatka Do julia56 27.06.11, 12:13
                Kurczę, szkoda, że Tobie nie pomógł, bo on specjalizuje się naprawdę w trudnych przypadkach, takich jak u mnie. Ale mam nadzieję, że już wszystko u Ciebie OK?
            • sztu.czka Re: Udane in vitro! 27.06.11, 11:32
              Szczesliwamezatka, a możesz na priva podzielić się opinią o tej lekarce? Też miałam doświadczenia z Invimedem i z panią doktor, ale wiem, że tam były przynajmniej dwie dość popularne wink Napisz jak możesz z którą miałaś do czynienia i co takiego się stało - sztu.czka@gazeta.pl
              Dzięki!
            • aasb Re: Udane in vitro! 02.07.11, 21:08
              Też jestem pacjentką Dr Dworniaka i gdyby nie pieniądze to już byśmy byli w trakcie przygotowań do in vitro.
              Niestety ze względu na koszty zdecydowaliśmy się wziąć udział w programie Invicty - do skutku. Jeszcze czekamy na info o kwalifikacji i jeśli zmieścimy się w grupie możliwej do sfinansowania to tam pójdziemy, jeśli nie to wrócimy do Invimedu żeby spróbować choć raz - na więcej na razie nie będzie nas stać sad
              Gratuluję bliźniaczków.
    • jeza_bell Re: Udane in vitro! 24.06.11, 15:02
      szczesliwamezatka napisała:

      G
      > dyby ktoś miał jakieś pytania to porszę je zadać. Spróbuję odpowiedzieć na wszy
      > stkie.

      Widzę, że zbytnio sobie pochlebiasz wink
      Na forum są dziewczyny ze znacznie "bogatszym doświadczeniem" niż Twoje, więc... trochę pokory.

      A ciąży gratuluję- niech bliźniaki zdrowo rosną.
      • szczesliwamezatka Do jeza_bell 24.06.11, 15:34
        jeza_bell napisała:

        > szczesliwamezatka napisała:
        >
        > G
        > > dyby ktoś miał jakieś pytania to porszę je zadać. Spróbuję odpowiedzieć n
        > a wszy
        > > stkie.
        >
        > Widzę, że zbytnio sobie pochlebiasz wink
        Po prostu muszę patrzeć optymistycznie i mam nadzieję, że nic złego już się nie stanie bo w naszym przypadku problem tkwił całkowicie po męża stronie. Moje wyniki są świetne. Nie mam żadnego PCOS, usuniętych jajowodów, itp. W ogóle nie wiedziałam o tym, źe kobiety mają aż takie schorzenia. smile
        > Na forum są dziewczyny ze znacznie "bogatszym doświadczeniem" niż Twoje, więc..
        > . trochę pokory.
        >
        > A ciąży gratuluję- niech bliźniaki zdrowo rosną.
        • z_oe Re: Do jeza_bell 24.06.11, 22:13
          szczesliwamezatka napisała:
          > Po prostu muszę patrzeć optymistycznie i mam nadzieję, że nic złego już się nie
          > stanie bo w naszym przypadku problem tkwił całkowicie po męża stronie. Moje wy
          > niki są świetne. Nie mam żadnego PCOS, usuniętych jajowodów, itp. W ogóle nie w
          > iedziałam o tym, źe kobiety mają aż takie schorzenia. smile

          Negatywny czy pozytywny wynik nie zalezy tylko i wylacznie od tego czy kobieta jest zdrowa (wina po stronie meza) czy ma "kobiece dolegliwosci". Jest tu duzo "zdrowych "kobiet ktorym sie nie udalo...i duzo tych "chorych",ktore ciesza sie rosnacymi brzuszkamismile
          U mnie jest tak jak u Ciebie-jestem "bezproblemowa" i jakos to nie jest wyznacznikiem ciazy.
          Ifv/icsi porownuje do rosyjskiej ruletki-albo masz szczescie albo nie...

          Gratuluje z calego serca maluszkow...niech rosna zdrowo.
          • zuzka.82 Re: Do jeza_bell 03.07.11, 14:35
            z_oe u mnie też jest podobnie - przyczyna po stronie męża, a ja niby jestem okazem zdrowia i... pierwsze podejście do IVF się nie udało. Niezbyt dobrze reagowałam na stymulację. sad Mogę zapytać, ile razy próbowaliście? Zastanawiam się, jakie my mamy szanse.

            szczesliwamezatka, bardzo gratuluję ciąży! smile
    • marygirl Re: Udane in vitro! 26.06.11, 19:10
      pozdrawiam i dołączam do watku!
      max za 2 tyg rodzę, to było pierwsze udane podejściesmile u mnie tylko jedna dzidziasmile
      • szczesliwamezatka Re: Udane in vitro! 26.06.11, 21:42
        Bardzo gratuluję i mam nadzieję, że u mnie też będzie wszystko w poządku smile
    • magdamajewski Re: Udane in vitro! 28.06.11, 22:39
      szczesliwamezatka napisała:

      . Odradzam czytanie głupich forów o poronieniach,

      nie uwazam zeby to bylo glupie forum, wrecz przeciwnie jesli ktos ma problemy z poronieniami jest ono bardzo przydatne.
    • sylwi-a973 Re: Udane in vitro! 06.08.15, 11:09
      Hej! 24.07.2015 miałam zabieg in vitro imsi w Invimedzie Wrocław.Był to mój pierwszy zabieg-udany wink.
      Wspaniały lekarz M. Trzeciak.
      Mąż bardzo słabe nasienie, ja Hasimoto i 35 lat. A jednaak udało się-jestem bardzo szczęśliwa.
      • flora01 Re: Udane in vitro! 06.08.15, 11:45
        Szczesliwamezatka, wielkie gratulacje i bardzo dziękuje za ten wpis.Faktycznie podnosi na duchu i pozwala wierzyć, że kolejny raz się uda smile
      • ma-gda25 Re: Udane in vitro! 06.08.15, 14:14
        Witaj Sylwia super gratuluje z calego sercasmile. Prosze powiedz mi czy podchodziliscie w Invimedzie na refundacje czy komercyjnie??
        • edytka8080 Re: Udane in vitro! 12.08.15, 14:14
          Leczyłam się 14 lat 3 inseminacje 1 crio ,i 6 programów in vitro
          udało się synek ma 7 tygodni.
        • sylwi-a973 Re: Udane in vitro! 28.08.15, 19:35
          Zabieg był w Invimedzie jak już wspomniałam, niestety nie mieliśmy dofinansowania. Ale to nic, ważne że się udało. Jedyne co to leki były refundowane.
          Pozdrawiam
          • verka32 Re: Udane in vitro! 11.09.15, 15:33
            @sylwi-a973 gratulacje. Jestem zapisana do InviMedu na przyszły tydzień. Mąż stara się dostać urlop, żebyśmy razem byli w trakcie pierwszej wizyty.. Mam nadzieję, że tak będzie?
    • olgaczekam Re: Udane in vitro! 12.08.15, 14:17
      Witajcie, jestem przed swoim pierwszym transferem, pytanie do dziewczyn które już miały transfer. Czy po zabiegu, odpoczywałyście bardziej niż zwykle? Zastanawiam się czy powinnam iść na L4 lub wziąć urlop, żeby pomóc jak najbardziej pozytywnemu zakończeniu.
      • stachowata Re: Udane in vitro! 12.09.15, 18:42
        Ja polegiwałam, odpoczywałam i starałam się nie przemęczaćsmile
        • anetaw84 Re: Udane in vitro! 05.01.16, 23:01
          Stachowata zaglądasz tu?
      • betka1984 Re: Udane in vitro! 13.09.15, 18:53
        Mam za soba 3 transfery. 2 udane. Po nieudanym byłam na urlopie, po udanych normalnie pracowałam i zajmowałam sie starszym dzieckiem, dźwiganie itp. Moim zdaniem jak ma się udać to się uda, niezależnie od tego czy bedziesz na l4. Powodzenia
    • majka6666 Re: Udane in vitro! 09.05.17, 19:16
      Hej, za 3 podejściem do in vitro beta w 11 dniu po transferze 308.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka