Dodaj do ulubionych

ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna?

09.07.11, 17:24
Zaczynam kolejna probe i wierze ,ze Bog tym razem nie zabierze mi tego co kilka dni temu podarowal.
Wierze tez,ze wiosna 2012 pobijemy rekord , bo wtedy urodzimy najwiecej dzieci po icsi i ivf.
Niech tak sie stanie.
Zycze sobie i wszystkim staraczkom bezbolesnych punkcji, pieknych zarodeczkow , udanych transferow i cudownie wysokiej bety.
Mam sile startowac-jade po moje dziecko- kto sie dolaczy?
Obserwuj wątek
    • wypalona_zarowka Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 19:14
      ja tez jade big_grin
      po moje dziecko, zaczęłam łykać już tabl. anty smile i pick up i transfer w sierpniu smile ale jakby nie było zaczełam już swoją drogę do szczęścia smile
      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 19:25
        Zaroweczko w takim razie niech sie staniesmile Niech zarodeczek zlapie sie mocno mamusi i trzyma sie dlugie 9 miesiecysmile
        Ja prawdopodobnie w piatek 15-tego lipca mam wstawic sie w klinice na podgladanku. Jak dobrze pojdzie zaczne za tydzien brac zastrzyki, jak Bog pozwoli to za 2 tyg punkcja i transfer.
        Nie wiem jak jest z cyklem po udanym (zaciazonym) icsi, w ktorym doszlo do wczesnego poronienia. Jest owulacja? Tak bardzo sie boje,ze cos pojdzie nie tak buuu Choc wczoraj mi klinika powiedziala,z ejak chce jeden cykl odpoczac to nie ma sprawy,ale jak nie chce to mozemy dzialac-Ja chce dzialac.
    • thursday.next Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 19:56
      ja sercem z Tobą !
      wysłalam Ci meila
      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 20:29
        Nie wiem co jest nie tak z tym meilem, podaje onetowskiego zo_e@op.pl

        Dzieki thursdaysmile
    • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 21:01
      ja mogę się przyłączyć, tyle że ja już po... Po środowym kriotransferze. Bez większych nadziei, bo niby dlaczego tym razem miałoby się udać...?
      Podczytywałam końcówkę czerwcowego wątku - przykro mi z_oe... Szczególnie boli to "zachodnie" podejście do tematu uncertain
      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 21:05
        Evus Ty pierwsza przyniesiesz Nam dobre wiesci smile Dlaczego ma sie udac tym razem? Bo na to zasluzylas...moze wystarczy tego czekania, juz nawet brak lez by plakac...wiec uda sie.
        W takim razie wszystkie Nasze staraczkowe dobre mysli ida do Ciebie. Za piekne widoki na becie kochana smilesmile
        \
        Ja juz wiem jak i co robic nastepnym razem, prawdopodobnie bede miala luteine z Pl...moze cos jeszcze "zalatwie"sobie w Niemczech-nie jestem pewna. Postaram sie maluszka zatrzymac-dac Mu wieksza szanse .
        Uslyszalam,ze moj organizm pozytywnie zareagowal,bo byla ciaza, wiec ...zobaczymy co sie bedzie dzialo .
        • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 21:12
          Z_oe, dziękuję Ci za ciepłe słowa. Tyś dobrym duchem czerwcowym i lipcowym też jak widać!
          A co do załatwiania Luteiny, to jeśli załatwiasz sobie z Niemiec, to proponuje Utrogestan - on lepszy niż Luteina, ale w PL niedostępny.
          A co do tego "zachodniego" podejścia, to bardzo mnie ono dziwi, bo jak dla mnie podawanie progesteronu bardziej służy wspomożeniu organizmu, który przecież "sztucznie" stymulowany na ciążę sam nie ma dostatecznego sygnału o rozpoczęciu produkcji (przecież zapłodnienie odbywa się poza organizmem) i tu konieczna jest mocna suplementacja. Jak ciąża ma się nie utrzymać, to i tak się nie utrzyma, ale żeby były jakiekolwiek warunki na jej utrzymanie, to progesteron musi być w odpowiednich nieminimalnych normach. O! i tyle mojej opinii. I cieszę się, że w PL jest inaczej.

          • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 09.07.11, 21:22
            A Ja Wam zazdroszcze tych lekarzy, ich podejscia juz nawet do 4-ro tygodniowej ciazy, klada Was do szpitala na podtrzymanie, ratuja, pomagaja. Tu po tym jak kobieta (nawet ta "zdrowa"po naturalnej ciazy) skontaktuje sie z rodzinnym czy polozna to slyszy,ze pierwsza wizyta bedzie dopiero okolo 8-10tc,bo do tego momentu wszystko moze sie zdarzyc ):

            Popytam sie kolezanek w Niemczech jak to jest u Nich z tym utrogestanem , postaram sie go spod ziemi wyciagnac
            • annajustyna Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 18.10.11, 17:55
              Utrogestan w De jest dostepny bez problemu, ciaza jest ratowana od samego poczatku.
              • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 18.10.11, 18:22
                Przepisuja bez problemow czy mozesz kupic zwyczajnie w aptece. Bo jak sprawdzam online to wyskakuje mi za kazdym razem rezeptpflichtig, wiec bez recepty nie zamowie ):
    • wypalona_zarowka kto w licpu? 11.07.11, 18:13
      jak idą przygotowania?
      na jakim etapie jesteście
      no i gdzie dziewczyny, które w lipcu zaczynają/są wtrakcie drogi do szczęścia?
      ja w pt. mam wizyte u lekarza i zaczną się zastrzyki z gonapeptylu smile
      • z_oe Re: kto w licpu? 11.07.11, 18:18
        Super, pewnie nie mozesz sie doczekac tych zastrzykowsmile
        Ja jutro przed 12-sta mam oddac krew na bete-formalnosc po ostatnim icsi i zaczynamy.
        Mam nadzieje ,ze jeszcze do piatku zrobia mi echo i sie okaze ,ze jest piekna owulacja...licze na punkcje ok 20-21 lipiec smile To moje marzenie,ale zobaczymy czy wystapi owulka buuu
    • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 12.07.11, 21:32
      Witam Wszystkie Desperatki smile
      Jestem nowa, ale sie jade z Wami smile. Ja juz po, punkcje mialam tydzien temu w poniedzialek, transfer w zeszly czwartek. Nasz pierwszy raz smile Byle do przyszlej srody smile Ten czas mnie wykonczy sad
      Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Was wszystkie smile
      • wypalona_zarowka Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 12.07.11, 21:45
        julka trzymaj sie cieplo smile pamietaj musi byc dobrze!!! smile
        u mnie daleko od transferu ale zyje tym dniem )
      • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 12.07.11, 21:49
        Cześć dziewczyny.

        Julka - to ja miałam tak samo jak Ty. Pierwszy raz podchodziliśmy (IMSI). Poniedziałek punkcja, czwartek transfer, ale testować mam w poniedziałek a nie w środę. Raczej nie nastawiam się na pozytywny wynik, bo dziś bolą mnie plecy tak jak co miesiąc parę dni przed miesiączką, więc podejrzewam, że koło weekendu przyjdzie @ sad
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 06:41
          nie_diabelku nie wrozymy sobie zlesmile My czekamy tylko na wysokie bety zrozumianosmile Glowa do gory, glaszczemy sie po brzuszku i mowimy dzidzi,ze wykupimy jej caly sklep z zabawkami ,by tylko zechciala zostac smile Troche szanatzu nie zaszkodzi-male dzieci szybko zapominaja obietnice smilesmile
          • zuzka.82 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 20:09
            z_oe, to nie szantaż tylko argumenty... wink ale z mojego doświadczenia wynika, że nikt nie pamięta obietnic lepiej niż małe dzieci! wink chociaż z drugiej strony cały sklep zabawek i tak mógłby być tańszy niż IVF...
            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 21:07
              Pewnie i tanszy,ale tez i wydawanie w ten sposob pieniedzy o wiele przyjemniejsze i bezbolesnesmile
              To Ja Ci zycze- jako dobra duszyczka) niech maluszek zapamieta ta obietnice i przypomni Ci w odpowiednim czasiesmile A jakbys udawala,ze o niczym nic nie wiesz Ja za swiadka bede i nie dam dzieciatka wyrolowac smile
      • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 12.07.11, 22:15
        Wypalona_zarowka, dzieki za cieple slowa, dobrze robia na duszy smile Pewnie, ze musi byc dobrze, przeciez inaczej bysmy wszystkie o to nie walczyly smile
        Nie_diabelek, nie poddawaj sie!! Jak przyjdzie @ to sie poddaj (tylko na ten raz i tylko na chwilke, a potem sie szybciutko pozbierasz smile !!), ale jeszcze nie teraz!!
        Ja jeszcze we wtorek biore ostatnia dawke progesteronu, a to moze pozytywnie wplynac na test (nawet jesli nie bedzie tak pozytywnie..) wiec nawet nie probuje sie testowac wczesniej, zeby nie cieszyc sie z niczego.
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 06:39
          Witaj julka, z tego co rozumiem to Twoje pierwsze podejscie? Ile zarodeczkow masz podanych? Fajnie,ze Ci tak dlugo podchodowali do transferu. Ja mialam punkcje w poniedzialek i w srode z rana transfer.

          Ja czekam na normalna @ po wczesnym poronieniu i wierze,ze za chwile tez ruszam po dzidzie do klinikismile

          Trzymam kciuki za Ciebiesmile
          • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 18:51
            Czesc z_oe,
            Przykro slyszec, ze Tobie sie tym razem nie udalo, ale wkoncu musi sie udac (nie my pierwsze i nie ostatnie smile).
            Tak to moj pierwszy raz z ICSI i pierwszy transfer smile. Podali mi 1 zarodeczek, a 4 zamrozili (z 11 jajeczek nadawalo sie 7 do zaplodnienia, z ktorych rozwinelo sie 5 zarodeczkow). Tylko ten czas sie teraz tak dluzy sad
            Ja tez trzymam kciuki za Ciebie i zycze Ci, zeby tym razem wszytko bylo dobrze do samego konca smile. Szybkiej @ Ci zycze i udanego transferu smile
            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 19:33
              Niestety te 2 tyg. to chyba nadluzsze tygodnie wyczekiwania jakie mozna sobie wyobrazic ...no ale kazdy dzien zbliza Cie do zobaczenia 2 pieknych kresech na tescie ciazowymsmile

              Ja sie nawet ciesze, bo przy 1 icsi cos sie ruszylo, wiec jestem dobrej mysli-bole porodowe mnie nie omina smilesmile
              • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 19:59
                Haha... Takie male kreseczki a jaka radosc dac moga wink
                Oby nam wszystkim kreseczki sie pieknie mienily i boli porodowych na forum przybywalo smile
    • mamitymi Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 13.07.11, 23:46
      Ja tez z toba, z wami wszystkimi wink
      Zaczelam swoje starania 2 tyg temu, transwer mam miec w sierpniu.
      Mam nadzieje ze wszystkie bedziemy wkrotce szczesliwe ciezarowki, o!
      Trzymajmy sie dziewczyny!
      • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 14.07.11, 20:01
        Hej mamitymi. Trzymajmy sie, trzymajmy, bo im nas wiecej tym razniej wink
        z_oe, idzies jutro na podgladanko? Trzymam kciuki!! smile
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 14.07.11, 20:15
          Julka chcialabym ale moge buuu. Czekam na ta choler... @ i zaczynamy buuuu.
          • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 14.07.11, 20:25
            No to faktycznie buuuuu... sad Czekam z Toba, daj znac jak sie doczekamy wink
            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 14.07.11, 20:47
              Ja to normalnie szukam sposobow na wywolanie @ hehe, nie pamietam kiedy tak za nia tesknilam smile
              • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 14.07.11, 21:03
                Haha.. ja ma sposob!! Kiedys kolezanka kupila sobie taki aparacik na wzmocnienie miesni brzucha (za pomoca lekkich "elektrowstrzasow" miesnie zostaja regularnie napinane). Ja urzadzilam sobie swoj prywatny program "plaski brzuch w jeden wieczor" i zrobilam sobie pare sesji pod rzad uncertain. Kolejnego dnia dostalam @ (z tydzien za wczesnie) big_grin... Ale nie polecam wink
                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 14.07.11, 21:11
                  Oj chyba wiem..nakleja sie takie cos z kabelkami na brzuch tak? Hehehe kiedys to mialam ale jakos za bardzo "szczypalo"...ciekawi mnie jeszcze czy taka wywolana @ ma owulacje??
                  • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 14.07.11, 21:21
                    Dokladnie smile, a czy owulacje ma to nie wiem, dlatego nie polecam zeby sie wszystko nie rozregulowalo wink Czekajmy cierpliwie to nasze trudy zostana wynagrodzone wink
                    • mamitymi Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 15.07.11, 13:56
                      Ale skad wziac ta cierpliwosc wink ?
                      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 15.07.11, 14:34
                        Ja wzielam sie na sposob...spie ile sie da, w ciagu dnia tez, klade sie na sofie i normalnie zasypiam..i tak sobie radze z tym choler... czasem smile
                        • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 06.08.11, 20:50
                          Hej dziewczyny smile Jak tam? Ma jeszcze któraś z Was wyniki jak poszły próby sierpniowe?
                          • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 07.08.11, 17:30
                            Nie_diabelku poprosze jutro sprawozdanie z wizyty smile. Trzymam kciukasy!!
                            • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 07.08.11, 20:35
                              Pewnie że dam znać smile
                              Z tych nerwów, to aż mnie w środku coś ściska w środku. Ciekawe jak długo będę taka przerażona? Zazdroszczę tym wszystkim dziewczynom, dla których ciąża to jest piękny i radosny stan - dla mnie jeden dzień za drugim są pełne strachu i obaw, ze coś pójdzie nie tak.

                              Mój mąż mi powiedział, że jego odwaga opuściła i on ze mną na żadne USG nie będzie chodził. Codziennie rozmawia z moim brzuchem i mówi "mu" jak strasznie go kocha i żeby nas nie opuszczało smile Tak mnie to wszystko rozczula, że jak sobie pomyślę że znów mogłoby się nie udać, to jeszcze bardziej robi mi się źle, bo wiem ile to by kosztowało mojego M.

                              Z drugiej strony powtarzam sobie, że teraz nasze dzieciątko ma większe szanse, bo przy poprzedniej ciąży nie brałam tych wszystkich leków, które teraz dostaję.

                              Uhhhh oby do jutra.... no a później będę odliczać czas do kolejnej wizyty. oby... Na kolejną zapisałam się za tydzień big_grin 16.08.11. Pewnie lekarka mnie pogoni, bo kazała pokazywać się co 2 tygodnie ale jakoś tak mi lżej gdy wiem, ze w razie czego to mam zapisaną wizytę wink
    • eva-braun z_oe wykrakałaś 14.07.11, 23:02
      pierwsza przynoszę dobre wieści smile
      beta moja dzisiejsza 14,4 (8 dpt)
      a przedwczorajsza 2,83, co chyba dobrze wróży...? smile
      • z_oe Re: z_oe wykrakałaś 15.07.11, 06:37
        Eva zacznij sie bac...to dopiero poczatek smilesmile. Oj kochana ,Ty pierwsza z Nas podzielisz sie wrazeniami z porodowki smilesmilesmile Trzymam kciuki za piekny przyroooost!!!!!!!!!
      • mamitymi Re: z_oe wykrakałaś 15.07.11, 13:54
        Gratulacje i powodzenia!
        • zuzka.82 Re: z_oe wykrakałaś 15.07.11, 15:04
          Eva, gratulacje!!! Będę trzymać kciuki za piękne przyrosty! smile
          • julka_81 Re: z_oe wykrakałaś 15.07.11, 19:23
            Suuuuper big_grin Gratulacje big_grin Ale takie wiesci ciesza!!! Byle by tu tylko takich przybywalo!! Trzymam kciuki zeby reszta lekko poszla smile
            • wypalona_zarowka początek... 15.07.11, 20:09
              pierwszy zastrzyk na wyciszenie za mną :]
              • julka_81 Re: początek... 15.07.11, 20:50
                To trzymamy kciuki, za mnostwo pecherzykow z pieknymi jajeczkami smile
              • mamitymi Re: początek... 16.07.11, 12:57
                Napisalam do ciebie na innym watku, ale ten jest lepszy wink
                Sama robilas zastrzyk? Ja bym sobie nie mogla, probowalam kiedys.
                • z_oe Re: początek... 16.07.11, 14:00
                  No kochana, pierwsze koty za plotysmile... niech to podejscie bedzie szczesliwe dal Ciebie.
                  A Ja nadal czekam jak na wyplate na ta wredna @ ):

                  mamitymi jezeli o mnie chodzi to w zyciu bym sobie igly nie wbila. Chwala Bogu robi to mi moj maz(bezbolesniesmile ) Nawet nie probowalam,bo znajac siebie zmarnowalabym lek smile
                  • julka_81 Re: początek... 16.07.11, 22:20
                    Zo_e, wlasnie wyczytalam na innym watku, ze tez mieszkasz (i podchodzisz do ICSI) w NL. Ja tez smile. Gdzie podchodzisz (jak moge zapytac?). Ja w Medisch Centrum Kinderwens w Leiderdorp. Wyczytalam tez, ze dziewczyny w PL maja punkcje pod narkoza (??), mi podali tylko miejscowe znieczulenie i niewielka dawke morfiny. Troche bolalo przy drugim jajniku, ale dalo sie zniesc, miutka bolu jeszcze nikogo nie zabila, a zwlaszcza w tak zacnym celu wink. Jak robia to u Ciebie? Pisalas tez, ze u nas pierwsze 2 podejscia (stymulowane) sa refundowane, mi wydawalo sie, ze 3, ale nie jestem pewna, a ze my jestesmy "poczatkujacy" to nawet nie pomyslelismy zeby zapytac w klinice jak to jest. Zreszta poki co to mamy troche czasu do tego 3-go podejscia (a wlasciwie mam nadzieje, ze go wcale nie bedzie smile). Zalosne, ze w PL nie refunduja...
                    PS. Fajnie, ze jest na forum ktos tutaj, blizej mnie smile
                    • z_oe Re: początek... 17.07.11, 08:45
                      Julka wiataj moja "rodaczko".smile Fajnie,ze jestes z wiatrakowa-czuje sie pewniejszasmile
                      My podchodzimy w UMC Groningen.
                      Znieczulenia nie mialam zadnego , 5 min. przed wejsciem na fotel plakalam -tak bardzo sie balam isc tam na "zywca",no ale coz.. Szczerze mowiac spodziewalam sie wielkiego bolu, a bolalo lekko, bol moge porownac do silnego bolu menstruacyjnego, no inie trwalo dlugosmile
                      Liza nie wiem ile masz lat , z jakiego powodu podchodzicie do ISCI, ale w Nl jest tak,ze 6 podejsc ICSI na cyklu naturalnym jest darmowe, jak to nie wypali to masz 2 duze stymulacje jeszcze w kieszeni.
                      Wam chyba zaproponowano od razu duze stymulacje i dostaliscie w pakiecie tylko 3 podejscia.
                      Napisz mi na maila zo_e@op.pl
                      Buzka smile
                  • mamitymi Re: początek... 16.07.11, 22:34
                    Witaj z_oe wink
                    mowilam do wypalonej_zarowki bo napiala ze jest po pierwszym zastrzyku .
                    Za to tobie moge pogratulowac dzielnego meza! Moj wymiekl big_grin Zreszta ja po pierwszej probie wklucia sie tez wymieklam!
                    • z_oe Re: początek... 17.07.11, 08:39
                      mamitymi moj nie mial wyjscia, bo u Nas trzeba samemu sobie robic zastrzyki, nie ma mozliwosci w nocy jechac do pielegniarki, wiec woz albo przewoz. Reka sie trzesie za kazdym razem , Ja mowie no dawaj, a On jezu czekaj....i trwa to chwile ,ale pozniej ciach i poszlo...On blady jak sciana, mi tchu brak ale dajemy rade hehe.
                      • mamitymi Re: początek... 17.07.11, 08:47
                        Wiesz Z_oe, to tym bardziej gratuluje wink
                        Ja poprzednio trafilam na tepe igly i wolalam chodzic do prywatnej kliniki na zastrzyki- oczywiscie kazdy platny tongue_out. Ale zamykalam oczy i z glowy wink
                        Teraz mam spray i jakos mi dziwnie. Czasem mam wrazenie ze psikajac sobie do nosa nie wyczulam aby cos polecialo...
                        • wypalona_zarowka Re: początek... 17.07.11, 09:18
                          ja robię zastrzyki sama, choć mąż jakbym chciała to robiłby on.
                          Powiem Wam.. uwielbiam sobie robić zastrzyki, trochę boli, trochę się boję..
                          ale wiem że mnie to przybliża do mojej kruszynki smile
                          i psychicznie mi dobrze smile
                          dzisiaj kolejny zastrzyk smile
                          • z_oe Re: początek... 17.07.11, 10:15
                            wypalona_zarowka odwazna babka z Ciebie, ale powiem szczerze, gdyby moj sie bal wsadzic mi w brzuch ta igle nie byloby wyjscia musialabym sama to robic, bo jak piszesz...kazdy zastrzyk zbliza do upragnionej ciazysmile
    • eva-braun no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 19:28
      dziś beta 17,3, więc c.biochemiczna uncertain

      Życzę Wam dziewczyny więcej szczęścia! smile
      • zuzka.82 Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 20:44
        Ewka, strasznie mi przykro. sad Trzymaj się!
      • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 22:50
        Ewa, kurcze no! Przytulam mocno sad tak bardzo mi przykro ):
        Jak sie czujesz?
        • eva-braun Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 22:55
          wiesz z_oe, jakoś tak wyjątkowo spokojnie
          nawet łza mi się nie zakręciła, niewiele emocji w ogóle we mnie.
          Chyba z kolejnymi porażkami trudno się oswoić, a jednak się udaje uncertain
          • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 23:01
            Ech holender jasna do kitu z tym wszystkim no.
            Ja po biochemicznej mialam 5 dni krwawienie, 2 pierwsze zw.plamienie, 3 dnia sie polalo i 2 ostatnie zw.plamienie...teraz czekam na pierwsza @ po tym wszystkim i sie zastanawiam kiedy przyjdzie buuuu. Liczac od ostatniej @ jest to moj 42dc )-: Wedlug lekarzy to co bylo po biochemicznej to nie @ -Jak bylo u Ciebie z tym wszystkim ?
            • eva-braun Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 23:15
              poprzednimi razami u mnie nie dochodziło do implantacji nawet, więc po odstawieniu progesteronu po 14 dniach wspomaganie się nim, dostawałam normalnie @.
              Wiesz, ja myślę jednak, że to krwawienie u Ciebie trzeba traktować jak @ i trochę dziwię się temu, co mówią Twoi lekarze, no ale to nie po raz pierwszy wink
      • julka_81 Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 23:00
        Evcia, tak mi przykro crying..
        Mozna duzo napisac, ale rozczarowania i bolu Ci to nie odbierze, a zwlaszcza po tej pieknej chwili radosci...
        Trzymaj sie cieplutko, byle do nastepnego razu (juz tego udanego!!)
        Buzka i mnostwo cieplych usciskow...
        • eva-braun Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 23:16
          już chyba nie będzie następnego razu sad
          • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 17.07.11, 23:24
            Piszesz powaznie? Odpocznij, zrobcie sobie wakacje, daj na luz i wracaj na ring ):
            • 19kasia Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 18.07.11, 11:14
              Eva - strasznie mi przykro, ale nie poddawaj się, przecież kiedyś musi się udać!
              Dawno mnie tu nie było - zafundowaliśmy sobie małe wczasy, żeby trochę odpocząć, nabarać dystansu. Zwłaszcza, że tuż przed wyjazdem miałam wizytę po drugim nieudanym podejściu i lekarz trochę mnie podłamał. Myślałam, że w sierpniu znowu zaczniemy i żyłam tą myślą, a tymczasem...
              Stwierdził, że nasienie było tak kiepskie, że należy spróbować je poprawić. 3 miesiące leczenia i wóz albo przewóz- tzn. albo się poprawi na tyle że będziemy mogli znów próbować, albo plemniki zanikną zupełnie. Wtedy tylko dawca.
              Pod koniec lipca mąż ma zrobić badanie hormonów i okaże się w którą stonę idzie leczenie. Widmo azoospermii krąży mi nad głową.
              Jestem rozczarowana, bo przecież poprzednim razem jakoś udało się znaleźć plemniki i zapłodnić aż 6 komórek, więc dlaczego tym razem miałoby się nie udać, zwłaszcza, że można je zamrozić (gdyby akurat w tym dniu zabrakło plemników). Trudno jednak podważać decyzję lekarza. Najbardziej się boję, że zostanie nam odebrana ostatnia nadzieja sad
              • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 18.07.11, 18:38
                Kasia moj maz w dziecinstwie mial przeprowadzona operacje, cos spierniczyli i borykamy sie tez z nieplodnoscia. 3 lata temu mial robione badanie nasienia-wyniki byly bardzo zle, zolnierzyki leniwe, uszkodzone,martwe, na badanie wykazalo tylko 12.tys w miare dobrych, z ktorych mozna by cos wybrac.
                Po 3 latach zdecydowalismy sie na podejscie do icsi. Ja wszystkie badania przeszlam ksiazkowo-zawkalifikowali Nas do podejscia. Lekarz kazal ponowic badanie nasienia mowiac ,ze u mezczyzn w tym przypadku nie ma zadnej poprawy, z dnia na dzien,z mesiaca na miesiac stan sie tylko i wylacznie pogarsza (..) sprawdzimy,by zone na darmo nie narazac na stymulacje Zrobilo mi sie ciemnow oczach,bo balam sie ,ze nie bedzie z czego wybierac do icsi.
                Gdy wrocilismy do kliniki po rezultat ,pani doktor powiedziala kochani gdybyscie sie nie starali o dziecko ,kazalabym Wam sie zaczac zabezpieczac (...)
                Maz byl dumny jak paw. Ilosc zolnierzykow sprawna, zwarta i gotowa do icsi to 2mln!!!! Nigdy w zyciu nie mial takich rezultatow-powaznie.
                Fakt,ze maz cos tam znalazl-ziolowego do lykania i chwali sie tym,ze pomoglo, Ja jednak sceptycznie podchodze do tego. Nie wiem co sie stalo w przeciagu tych 3 lat?
                Mniej stresu-wiecej radosci zycia? Mielismy 3 sklepy i maz ciagle zabiegany,w stresie, pracowal po 70godz tygodniowo...schudl wrrrr.
                Teraz to za Nami, mamy wiecej czasu dla siebie ...moze sposob myslenia?
                Przeciez wszystko zaczyna sie wglowie...nie mam pojecia.
                Trzymam za Was kciuki, wierze,ze bedzie Wam dane cieszyc sie rosnacym brzuszkiemsmile
                • zuzka.82 Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 18.07.11, 19:08
                  Kasia, zawsze można zrobić biopsję. U mojego M w ogóle (!) nie ma plemników w ejakulacie. Podobnie jak u z_oe, też przeszedł w dzieciństwie operacje. sad
                  Przy pierwszym podejściu korzystaliśmy z materiału z biopsji (ok. 200 sztuk!), a mimo to na 5 dobrych komórek powstały 4 zarodki. Uważam, że to rewelacyjny wyniki!
                  W każdym razie nie podłamuj się, bo jeszcze nic nie jest przesądzone. A stres Wam na pewno nie pomoże.
              • eva-braun Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 18.07.11, 19:15
                Kasiu, u nas taki sam problem jak u Was i dlatego nie wiem,czy w ogóle będziemy jeszcze próbować - nasienie tragiczne sad Nie dość, że tylko kilkadziesiąt tys. w ml, to w ogóle szybkich. Tylko pojedyncze co kilka pól widzenia (!) kręcące się wokół własnej osi. Nawet przy takich parametrach morfologia ich nie jest badana. A przypuszczam, że tu jest pies pogrzebany jeśli chodzi o nasze niepowodzenia (3 nieudane transfery, w tym 2 razy ICSI i transfery świeżych zarodków, a raz crio) - po prostu to, co jest pobierane do zapłodnienia jest tak złe, że powstałe zarodki nie implantują się, a jeśli nawet, to natura wie co robi pozbywając się ich.
                U nas też udawało pobrać się kilka plemników, zapłodnić kilka komórek i otrzymac kilka zarodków, które nota bene świetnie się rozwijały (w 3 dobie potrafiły być już morulą). Niestety, ciąży z tego nie ma sad
                Teraz już wiem, że nie jest tak, że do ICSI wystarczy jeden plemnik. Wcale nie, bo nikt nie gwarantuje, że jest on na tyle dobry, by zarodek z niego powstały zaimplantował się i utrzymał 9 m-cy sad
                • nie_diabelek Re:niestety, radość przedwczesna+nieśmiałe fluidki 18.07.11, 21:42
                  Eva strasznie mi przykro sad Jakoś się smutno zrobiło sad Takie sytuacje dają dużo do myślenia. Póki dzieciątko nie przyjdzie na świat, to jakoś strach się cieszyć.

                  Ja dziś odebrałam wynik bety - 143 smile Delikatnie się cieszę. Co ma być to będzie, a tych dni radości nikt mi nie zabierze. Wiem co to znaczy stracić, bo w tamtym roku w 12 tc dowiedziałam się że poroniłam. Może tym razem będzie inaczej...
                  • eva-braun Re:niestety, radość przedwczesna+nieśmiałe fluidk 18.07.11, 21:51
                    Wiem nie-diabelku, ze strach się cieszyć, a z drugiej strony tak trudno opanować radość, jaką daje wynik bety, czy pozytywny test ciążowy, szczególnie dla każdej, która ma tu swoja historię...

                    Trzymam za Ciebie i Twoje Maleństwo ogromne kciuki! Na pewno tym razem będzie naczej! smile
                  • z_oe Re:niestety, radość przedwczesna+nieśmiałe fluidk 18.07.11, 22:16
                    Nie moze tylko napewno smile
                    Super-oby wiecej takich pieknych betek!
                  • julka_81 nieśmiałe fluidk 20.07.11, 21:00
                    Nie_diabelku, tak po cichutku Ci gratuluje, wiem co czujesz... Mam to samo i tez boje sie cieszyc smile
                    • nie_diabelek Re: nieśmiałe fluidk 20.07.11, 21:34
                      julka_81 napisała:

                      > Nie_diabelku, tak po cichutku Ci gratuluje, wiem co czujesz... Mam to samo i te
                      > z boje sie cieszyc smile
                      Julka, czy to znaczy, że też beta wyszła Ci duża? Prześledziłam Twoje wpisy i chyba coś przegapiłam....chyba że się ukrywasz z dobrymi wieściami wink

                      Lamciad - dzięki za miłe słowa. smile Dziwna sprawa z tym twoim testem... A jeśli chodzi o IUI przy słabych żołnierzykach to chyba strata czasu. My też mieliśmy kiepawe "wojsko" i lekarka powiedziała, że proponując mi kolejne IUI po prostu by mnie oszukiwała, dlatego zaproponowała IMSI.

                      Pozdrawiam smile
                      • julka_81 Re: nieśmiałe fluidk 21.07.11, 12:08
                        Nie_diabelku, nic nie przegapilas wink. Robilam wczoraj test i wyszedl pozytywnie smile, ale jeszcze tak bardzo boje sie cieszyc, ze nie chcialam "glosno krzyczec" na forum wink
                        • nie_diabelek Re: nieśmiałe fluidk 21.07.11, 13:52
                          Jejujeju!!!!! No dobra, to na razie cicho szaaaaaaaa smile Przesyłam cichutkie gratulacje.
                          Niech nam się chowają te nasze maluszki w "tajemnicy" i w spokoju.
                • 19kasia Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 18.07.11, 22:53
                  Wiem, że jeśli chodzi o jakość nasienia, to raz może być kiepsko innym razem zupełnie dobrze. Jak na razie u nas jest tylko źle i coraz gorzej. Pierwszy wynik: mniej niż pół miliona, drugi - 300 tys, a gdy przyszło co do czego, nie za bardzo było z czego wybierać.
                  Eva - tu mnie trochę zmartwiłaś, czy dobrze rozumiem, że jeśli są kiepskie plemniki to i mniejsze szanse na zagnieżdżenie?? Szczerze mówiąc myślałam że przy ICSI to nie ma większego znaczenia. Jeśli tak rzeczywiście jest to chyba nie ma sensu próbować dalej.
                  W każdym razie czekam do końca lipca, zobzczymy co przyniosą badania hormonów, niech się dzieje wola nieba...
                  Dzięki dziewczyny za wsparcie, co ja bym bez was zrobiła??
                  Z_oe - czytałam co pisałaś - strasznie mi porzykro,że Ci się nie udało, byłaś już bardzo blisko. Z jednej strony zazdroszczę Ci że możesz kolejny raz próbować "gratis", z drugiej cholernie wkurza mnie fakt, że nie dali Ci szansy. Jak mogli to zrobić, przecież to "gra o tak dużą stawkę".
                  Choć znów długa droga przede mną będę podczytywać co u Was i niezmiennie trzymam kciuki, powodzenia!!
                  • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 07:37
                    kasia wiem,ze duzo par probuje poprawic zolnierzyki jakas dieta, suplementami, zawsze to wieksza szansa na powodzenie. Moze poczytaj, poszukaj na necie cos na ten temat. Warto probowac. Tak jak pisalam moj lykal i lyka te ziola w tabl. mowi,ze pomaga patrzac na wyniki-Ja podchodze z lekka sceptycznie,ale skoro jego psychika poszla w gore to czemu nie wierzycsmile Bo jakby nie bylo -wszystko zaczyna sie w glowie-czy u Nas czy u facetow...


                  • eva-braun Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 08:10
                    No niestety, jakość nasienia wpływa na szansę zagnieżdżenia i utrzymania ciąży.
                    Popatrz, przy zapłodnieniu naturalnym, inseminacji, czy nawet klasycznym in vitro to najsilniesze, najzdrowsze plemniki zapładniają komórkę. Przy ISCI teoretycznie wybierane są te najładniejsze, jakie widoczne sa pod mikroskopem, ale jak nie ma z czego wybierać (jak np.w naszym przypadku), to używane są takie, jakie są, oczywiście teoretycznie też najładniejsze, ale jednak z tych "wybrakowanych". Zatem i jakość materiału genetycznego w nich zawartego może pozostawiać wiele do życzenia i natura sama dokonuje selekcji.
                    U nas też żadne preparaty nie działają, a jakość nasienia to równia pochyła od 3 lat sad Wszelkie badania porobione, ale przyczyna pozostaje nieznana uncertain
                    • wypalona_zarowka Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 08:54
                      sad nie myślałam wcześniej o tym.
                      U nas nasienie tragiczne uncertain
                      Ale skoro się rozwijają zarodki- u nas podawane piątego dnia...?
                      Wiem wiem...
                      nadzieje trzeba mieć i szczęście!!!
                      to może powybierać jeszcze dodatkowe opcje, które jeszcze bardziej mogą wyłapać te lepsiejsze plemniki.
                      my juz w trakcie zastrzyków z gonapeptylu.
                      • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 09:03
                        5 dni po punkcji to sporo daje dobre rokowania.
                        U Nas zolnierzykow w sumie przybylo,ale jakosc daje daje wiele do myslenia.
                        Najgorsze jest to,ze klinika nie czeka dluzej jak 1,5 dnia po punkcji i dochodzi do transferu.
                        Nie mam pewnosci,ze zarodeczek jest na tyle silny by dalej w brzuszku sie dzielil.
                        Podany mialam 3komorkowiec-bylam w szoku,ze tak na szybko mi go oddaja- za kazdym razem trzeba miec nadzieje,bo przeciez w tej walce to podstawa buuuu
                        • 19kasia Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 10:16
                          Ja również raczej sceptycznie podchodzę do tego rodzaju leczenia, ale masz rację skoro mąż jest podbudowany i rzeczywiście wyniki są lepsze to chyba warto. Zioła raczej nie zaszkodzą, a te leki które nam dr przepisał, niestety mogą: tamoxifen (ten lek w podwójnej dawce stosowany jest do leczenia raka piersi, innego zastosowania nie znalazłam), undestor (na zwiększenie poziomu testosteronu) i wit.E. Gdy zapytałam lekarza jak często zdarza się, że leczenie przynosi odwrotny skutek, nie odpowiedział. Odparł, że szanse na poprawę wynoszą 50%. Może spróbuję założyć wątek, żeby spróbować odszukać osoby, którym udało się mimo kiepskiego nasienia? Bo sama już nie wiem co robić
                    • mamitymi Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 10:38
                      Eva, b. mi przykro...
                      Dziewczyny, lacze sie z wami, my tez mamy podobny problem. Lekarz za to nam powiedzial ze poprawianie parametrow nasienia nie ma sensu (!) bo to niewiele zmieni, a tylko sie czas traci. Zalecil szybkie icsi , bo do niego "wystarczy nawet jeden plemnik". Poza tym przeciez robimy badania dna, fragmentacje, delekcje i takie tam, wiec moze rzeczywiscie wybieraja te najlepsze i zdrowe plemniki??
                      Sama nie wiem co myslec na ten temat...
                      • niunia.n123 Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 15:28
                        czytam te wpisy i ogarnia mnie lęk i żal czemu tak jest w życiu czemu tak pod górkę dlaczego ,bezradność co jeszcze mozna zrobić by sie udało a jak nigdy się nie uda nigdy nie bede matką
                        • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 16:14
                          niunia nie mozna sie poddawac tylko isc do przodu.
                          My dzisiaj z mezem porozmawialismy i jak sie nie uda to zalozymy "pogotowie stacjonarne"dla dzieci-nie wiem jak w Pl to sie nazywa.
                          To dodaje mi radosci,bo jednak trzeba miec cos co pozwoli zyc i cieszyc sie z tego zycia.
                          Beda u Nas nocowac i mieszkac tymczosowo dzieci zabrane z interwencji policyjnej ,czekajace na "lepsze rozwiazania"nie majace gdzie sie podziac.
                          Z czasem pomyslimy o adopcji stalej....
                          Ale to pozniej , na razie walczymy smile
                          • lamciad Re: nie_diabelek 19.07.11, 20:50
                            Przede wszystkim chciałam Ci pogratulować,zaglądałam tu,bo wiedziałam,że koło poniedziałku masz robić test.Razem wpisywałysmy się na majowe IUI.Życze Ci z całego serca,żeby beta rosła i rosła do przerażających wartościwink

                            Dziewczyny,ktorym się nie udało rozumiem i współczuję,choć chyba w przypadku niepołodności trzeba założyć jakiś pancerz,bo inaczej deprecha murowana.
                            Ja po nieudanym IUI w maju miałam miec cykl przerwy,bo akurat owulacja wypadała mi na wakacjach.Jednak czy wypadła,czy nei to cholera wie,bo pierwszy raz w życiu nie wiem,kiedy ją mialam (zawsze bolą mnie jajniki).Wróciłam,a tu @ ni widu ni słychu,w miedzyczasie przyplątało się zaplenie pęcherza,które przeniosło się w wiadome miejsce... Antybiotyk doustnie+kilka leków dopochwowo+furagin.Zanim wzięłam leki zrobiłam test ciążowy,bo @ już sie spóźniała kilka dni - wynik ujemny.Po kilku dniach powtórka - znowu pudło.Odczekałam jeszcze kilka dni,zrobiłam kolejny - nic,wzięłam więc te antybiotyki,bo w życiu bym się nie wyleczyła,a tu przecież na kolejne IUI się szykuję.Po 11 dniach zrobiłam czwarty test(w sobotę) i POZYTYWNY! W ogóle z mężem w niego nie uwierzyliśmy,stwierdziliśmy,że to niemożliwe,w poniedziałek mialam iść na betę,ale obudziałam się z takim bólem w podbrzuszu,że już wiedziałam,jak to się skończysad No i w sumie nie wiem,czy test jakiś lewy był,czy faktycznie udało się zajść w tę ciąże,ale się nie utrzymała,co jest wielce prawdopodobne,bo po pierwsze leki,po drugie duże uszkodzenia plemników mojego męża.

                            Mam nadzieję,że w tym cyklu będę mogła bez problemu podejść do IUI,chociaż co raz częściej zaczyma myslec,czy w naszym przypadku nie przejść od razu do IMSI.
                      • eva-braun Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 21:08
                        Mamitymi, ale tych badań plemników nie robi się na tych, które pobierane sa do ICSI, prawda? Tylko tak ogólnie bada się to nasienie wcześniej, żeby był pogląd, jak z genetyką itp. No i taki pogląd wychodzi ok, nie mniej jednak jak przychodzi co do czego i pod mikroskopem widać tylko pojedyncze plemniki co kilka pól widzenia - powiedzmy szt.5, a komórek mamy zapłodnić 4, to brane jest to, co widać, nawet jak to jest nieruchawe. Niestety, to smutne, ale takie plemniki raczej dobrze nie rokują, czego jestem świetnym przykładem.
                        Samej mi już ręce opadają, ale na nasienie dawcy się nie zdecyduję...
                        • z_oe Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 21:32
                          Mi sie wydaje,ze tak szczegolowo nie badaja, sprawdzaja pod katem ruchliwosci i budowy..zapladniaja komorke ktora pozniej podgladaja jak sie dzieli i czy sie dzieli-oddaja z powrotem .
                          Wiem,ze w Niemczech weszla ustawa,ze gdy jest ku temu przeslanka, np. iles tam poronien to wtedy robia genetyczne badania juz zaplodnionej komoreczki i wtedy decyduja czy transfer czy nie.
                          Badaja ja pod katem chorob itp.
                          W Pl. i z tego co wiem tez w Holandii nie moga tego robic.
                          Ta ustawa nie obyla sie bez szumu w Niemczech,ale przeszla. Robia te badania tylko w ekstremalnych sytuacjach, nawracajacych poronieniach itp.
                          Moze sa dziewczyny z Niemiec co by sie wypowiedzialy,bo bardzo interesuje mnie ten temat.
                          • magdafiolka Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 22:45

                            Ja pytalam mojego gina w klinice na temat tej ustywy bo bylo o niej troche glosno.Lekarz nam powiedzial,ze ustawa weszla,ale zanim zaczna to wykonywac to troche jeszcze potrwa.Z tego co moj gin powiedzial to beda to robic tylko gdy zaistnieje duze prawdopodobienstwo urodzenia sie dziecka z choroba dziedziczna lub gdy z powodow obciazen genetycznych rodzicow moze dojsc do poronienia badz obumarcia płodu. Tyle udalo mi sie dowiedziecsmile
                        • mamitymi Re: no i niestety, radość przedwczesna :-( 19.07.11, 23:06
                          Ach, Eva, jesli masz racje to po co wymagaja wykonania tych wszystkich drogich badan, ktore w koncu podczas icsi i tak nie przekladaja sie na wyselekcjonowanie tych zdrowych i nieuszkodzonych plemnikow?? My jutro MUSIMY zrobic fragmentacje dna i bije sie z myslami czy to w ogole jest potrzebne...
                          P.S. Nie poddawaj sie, bedzie dobrze, zobaczysz!
    • wypalona_zarowka po transferze leżalyscie? 20.07.11, 21:06
      jakie sa u Was zalecenia w klinice?
      po transferze lezalyscie w klinice? czy od razu do domu??
      i kilka dni odpoczywałyście? leżałyście?
      • mamitymi Re: po transferze leżalyscie? 20.07.11, 21:29
        Z tego co wiem to w Invikcie w Gdansku nie daja zwolnienia na pick up, bo jak powiedzial lekarz to w ten dzien trzeba byc zdrowa i L4 sie nie nalezy sad
        No chyba ze cos sie zmienilo... Bo dobrze byloby miec komfort i nie musiec latac po zabiegu po lekarzach i prosic o zwolnienie z pracy!!
        A co ty wiesz Wypalona_zarowko?
        • nie_diabelek Re: po transferze leżalyscie? 20.07.11, 21:41
          W Invimedzie moja dr już omawiając mi całą procedurę powiedziała, że ona standardowo proponuje swoim pacjentkom zwolnienie lekarskie od transferu do dnia wyniku testu. Dla "świętego spokoju", żeby się nie stresować w pracy i mieć dużo czasu na wypoczynek.

          Ja od razu podziękowałam za zwolnienie, bo bardziej denerwowałabym się siedząc w domu niż w pracy, ale dopadło mnie przeziębienie i w dniu transferu miałam ponad 38 st.C. Bardzo źle się czułam więc musiałam wziąć zwolnienie bo i tak nie byłabym w stanie iść do pracy. Przeziębienie trzymało mnie ponad tydzień więc się wyleżałam za wszystkie czasy wink

          Zaraz po transferze leżałam w łóżku w klinice ok 30 min, a potem w domu, ale to podobno nie ma wpływu na dalszy bieg wydarzeń.
          • mamitymi Re: po transferze leżalyscie? 20.07.11, 23:26
            A na pick up dostalas zwolnienie?
            • nie_diabelek Re: po transferze leżalyscie? 21.07.11, 09:06
              na ten dzień nie dostałam zwolnienia bo akurat miałam wolne, ale jeśli bym poprosiła, to nie byłoby problemu
        • wypalona_zarowka Re: po transferze leżalyscie? 21.07.11, 05:53
          a ja się pytałam w Warszawie smile i powiedzieli ze dadza mi zwolnienie miedzy pick-upem a transferem, podpytaj się bo przecież na pick upie jesteś usypiana więc nie jesteś zdolna do pracy, a potem mogą występować bóle brzucha.
          Zapytałam się wprost czy mam symulować? że boli brzuch , czy poprosić o zwolnienie smile
      • z_oe Re: po transferze leżalyscie? 21.07.11, 06:41
        Ja mialam takie "szczescie",ze w dniu punkcji jeszcze bylam na chorobowym z powodu wypadku w lutym.
        2 sekundy po punkcji kazano mi zejsc z fotela, postac 2 min i poczekac na wynik-czy jest jajeczko czy nie..wynik uslyszelismy przez glosnik i podano Nam reke na pozegnanie...zyczac szczesciasmile
        • 19kasia Re: po transferze leżalyscie? 21.07.11, 09:28
          Nie wyobrażam sobie, żebym po punkcji miała iść do pracy, bo rzeczywiście brzuch bolał, zwłaszcza przy siadaniu i wstawaniu. Lekarz (Invimed) dawał mi zwolnienie za każdym razem , tzn. po punkcji (2 tyg, prawie do testowania) i potem po crio też 2 tyg. Zalecał bezwzględny wypoczynek, zero stresu i silnych emocji i dobrą dietę (białko itd.). Mówił że najważniejsze są 2-4 dni po transferze, potem można funkcjonować normalnie (tzn. jak wyżej).
          Nie brałam jednak zwolnienia, z wiadomych powodów, wolałam sobie załatwić od lekarza rodzinnego i ten również dał mi je bez żadnych oporów po wyjaśnieniu całej sytuacji.
        • julka_81 Re: po transferze leżalyscie? 21.07.11, 19:27
          Ja wzielam sobie 2dni wolne na punkcje (ale, ze nic mi nie dolegalo poszlam na drugi dzien do pracy) i 1 dzien na punkcje. Ja mam prace biurowa wiec wlasciwie jak mialam w domu siedziec i myslec, to wolalam w pracy posiedziec i sie czyms zajac wink.
          • zuzka.82 Re: po transferze leżalyscie? 21.07.11, 23:04
            Ja poprzednio dostałam zwolnienie na 2 tyg. po transferze, ale nie leżałam w klinice - od razu wysłali mnie do domu. Leżałam po pick-upie, ale między pick-upem a transferem nie miałam zwolnienia, chociaż może by się przydało, bo ledwie mogłam skupić się na pracy, ciągle myśląc, czy w ogóle powstały jakieś zarodki...
            • gatta74 Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 08:08
              Cześć dziewczyny,

              ja właśnie kończę stymulacje początkiem przyszłego tygodnia czeka mnie pobranie a później transfer. Z tego co, czytam to po pobraniu nie jest zbyt różowo, ja mam bardzo niski próg bólu i trochę się boję stąd moje pytanie czy brałyście jakieś leki przeciwbólowe Ketanol lub temu podobne ? Natomiast kilka dni po transferze lecę na wakacje, cały czas mam wątpliwości ale lekarz przekonuje, że gdyby to była naturalna ciąża to mogłabym się nawet nie zorientować że jestem w ciąży a po drugie Włoszki na co dzień mają upał i też w ciąży chodzą. Wiec wszystko w rękach Boga, co ma być to będzie.
              • wypalona_zarowka Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 08:41
                ja też mam niski poziom bólu i nie było źle.
                Ale ja miałam znieczulenie ogólne. a Ty?
                Tego dnia przeleżałam ale to ze względu na emocje.
                Co do wyjazdu po transferze- myśle że to dobry moment jeśli nie będzie zbyt wyczerpujący
                Mnie tylko przerażają te ilości leków które trzeba sobie aplikować w tym czasie uncertain
                • zuzka.82 Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 08:54
                  Ja też miałam znieczulenie ogólne i nie było żadnego problemu - ładnie zasnęłam i obudziłam się już w łóżku. W dniu transferu kazali mi wziąć coś przeciwbólowego i relanium. Potem miałam wziąć jeszcze jedno relanium wieczorem i tak po dwa jeszcze przez 2 dni. Strasznie po tym spałam i w zasadzie do niczego się nie nadawałam.
                  Też myślę, że to całkiem dobry czas na wyjazd - zrelaksujesz się, odpoczniesz. Lot też nie powinien zagrozić ewentualnej ciąży na tym etapie. Tylko unikaj większego wysiłku.
                  Powodzenia! Daj znać, czy się udało! smile
                • gatta74 Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 09:06
                  Ja też mam mieć w znieczuleniu ogólnym, chodziło mi o leki przeciwbólowe już po. Co do wyjazdu to raczej normalny wyjazd, trochę lenistwa , plażowanie oczywiście w miarę rozsądnie i kąpiele w morzu o temp. + 28 czyli prawie jak w wannie. Do tego znajomi i gromadka dzieciaków z rodziny do pilnowania i zabawy. Wiec mam nadziej, ze jakoś to będzie. Jak na razie to się nie stresuje zobaczymy co bedzię później.
                  • wypalona_zarowka Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 09:20
                    ja nie wiem tylko co z kąpielami w morzu.
                    To musisz sie podpytac.
                    Będziesz brala leki dopodchowowo??
                    • 19kasia Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 09:40
                      Punkcję też miałam w znieczuleniu ogólnym, gdy się obudziłam kazali leżeć pół godziny. Wtedy brzuch pobolewał tak jak przy @, nic strasznego. W drodze do domu (godz. samochodem) musiałam sobie coś podłożyć pod tyłek bo wyboje okazały się dość dokuczliwe. Po powrocie do domu miałam dwa takie silne skurcze - jakby ukłucia, a potem bolało głównie przy siadaniu i wstawaniu, ale do wytrzymania. Gdy leżałam lub siedziałam nie czułam nic. Obyło się bez tabletek, więc ogólnie nie jest źle. Co do kąpieli, także słonecznych tu bym się zastanowiła. Rozsądek podpowiadałby mi, żeby sobie odpuścić. Niemniej jednak życzę udanych i "owocnych" wczasów smile
                      • zuzka.82 Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 14:36
                        Ja nie miała już żadnych leków przeciwbólowych po transferze i ogólnie dobrze się czułam.

                        Z tym opalaniem to bym jednak uważała... smile
                    • z_oe Re: po transferze leżalyscie? 22.07.11, 16:46
                      Ja bym nie ryzykowala kapieli w morzu i z tym sloncem lepiej nie przesadzac.
                      Wiem,ze po transferze nawet kapiel w wannie nie wskazana ze wzgledu na mozliwosc "podlapania"infekcji- mi osobscie kazano brac tylko prysznic.
                      Ale nie wiem jak dlugo takie wskazania sa wlasciwe....lepiej zapytaj sie w klinice,zawsze to dmuchanie na zimnosmile
                      Powodzenia!
                  • nie_diabelek Re: po transferze leżalyscie? 23.07.11, 10:32
                    Ja po transferze nie czułam się zbyt dobrze. Byłam bardzo wzdęta - obwód brzucha powiększył się o jakieś 15 cm. Bolało mnie jak siadałam i jak wstawałam. Musiałam chodzić na palcach bo jak zaczynałam stawiać stopę od pięty, to mnie bolało "w środku" smile Generalnie naprawdę nie było żle. To były raczej niedogodności, a nie jakieś straszliwe bóle.
                    No i jasno miałam powiedziane, że żadnych kąpieli uncertain
                    Przed narkozą dostałam jeszcze Ketonal dożylnio, który miał łagodzić ból.

    • julka_81 Teraz na glos :) 23.07.11, 18:45
      W srode pisalam "po cichutku", dzisaj przyznam sie "na glos" smile. Dzisaj zrobilam kolejny test i znowu wyszedl pozytywnie smile. Jeszcze troche niepewnie, ale zaczynam sie powolutku cieszyc smile.
      Nie_diabelku, a Ty jak? Powtarzalas?
      Z_oe? Jak z Twoja @?
      Trzymam kciuki za Was wszystkie dziewczyny, zeby wszystkim sie udalo smile
      • 19kasia Re: Teraz na glos :) 24.07.11, 09:44
        Julka - gratuluję! Cieszę się razem z Tobą. Nich Ci Maleństwo (Maleństwa??) zdrowo rośnie smile
      • nie_diabelek Re: Teraz na glos :) 24.07.11, 10:46
        Julka - Gratuluję!!!! Super!!! smile
        Ja powtórzyłam betę dwa dni później wyszła 288, więc ok. Teraz mam wizytę u lekarza we wtorek i zobaczymy co dalej. Jak sobie pomyślę o tej wizycie to aż mnie zatyka, tak strasznie jestem przerażona. A ty do lekarza kiedy się wybierasz?

        Dziewczyny, może jeszcze któraś z Was się ukrywa z dobrymi wieściami jak Julka?
        Trzymam mocno kciuki!
        • julka_81 Re: Teraz na glos :) 24.07.11, 19:20
          Dzieki dziewczyny, zeby nas tylko przybywalo big_grin!!!
          Nie_diabelku, no to bedziemy rowno rosly!!!! Super!! Ja mam wizyte dopiero na 11 sierpnia.. (ale najchetniej to bym juz dzisiaj poszla wink)
          Trzymam kciuki za nas wszystkie wink
          • mamitymi Re: Teraz na glos :) 24.07.11, 21:40
            Julka_81 i Nie_diabelku, gratuluję Wam! I życzę zdrowych ciąż smile
            • zuzka.82 Re: Teraz na glos :) 24.07.11, 23:33
              Julka, nie_diabełku, dołączam się do gratulacji i trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku! smile
        • z_oe Re: Teraz na glos :) 25.07.11, 07:00
          diabelku to juz jutro smile
          Trzymam kciukasy za dobre wiesci.
          A Ja wczoraj natknelam sie na list z kliniki z data 1 usg...wypadaloby na dzisiaj o 11.30, serducho zabolalo buuuu. No nic idziemy dalej, nie poddajemy sie dziewczyny smile smile
      • z_oe Re: Teraz na glos :) 25.07.11, 06:57
        Julka to Ja glosno krzycze....daj Nam tu ciazowe fluidki smile smile

        Moja @ sie zablokowala, nie wiem co o tym myslec, jestem juz 1,5 miesiaca oczekujaca...Wczoraj dostalam bole brzucha, tak jakby sie zblizala, mam nadzieje,ze przyjdzie holender jasna.
        • 19kasia Re: Teraz na glos :) 25.07.11, 09:38
          Tak to już z nami jest, wszystko chciałoby się "na wczoraj". To czekanie jest najgorsze - czy to na @, czy na wynik, czy na wizytę... Trzymaj się z_oe pewnie już bliżej niż dalej smile
          My dziś lub jutro badamy hormony męża po prawie 3 tygodniowej kuracji - mam nadzieję że choć trochę udało się obniżyć ich poziom.
          • camila111 Re: Teraz na glos :) 25.07.11, 11:20
            Julia i nie_diabełek smile serdecznie gratuluję i oby tak dalej!!!!
            • nie_diabelek Re: Teraz na glos :) 26.07.11, 19:33
              Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa. Dołączam swoje fluidki do fluidków Julki i wzmacniam strumień dobrej ciążowej energii!!! smile

              Byłam dziś u lekarza. Na razie wszystko ok big_grin Jest jeden kropek i ma "już" 5 mm. Widać jeszcze "coś" w macicy, ale tak na 90 % nie będzie to ciąża mnoga. Dowiem się na 100% za jakieś 2 tygodnie na kolejnym usg.
              Do tej pory nie wierzyłam, że naprawdę jestem w ciąży. Jak lekarka do mnie powiedziała "no przecież na 100% jest pani w ciąży" to jakbym czymś w łeb dostała...
              Może naprawdę tym razem będzie dobrze.... smile

        • julka_81 Re: Teraz na glos :) 25.07.11, 20:57
          Z_oe,
          Oddaje Wam wszystkim wszystkie moje jajeczkowe, zarodkowe i transferowe fluidki. Ciazowych przesylam tylko czesc, odrobinke zostawiam sobie wink.
          Dziewczyny, trzymam mooooocno kciuki i fluidki bede wysylac, az sie Wam wszystkim uda smile.
          Piszcie prosze jak daleko jestescie i jak sie wszystko rozwija!!
          Sciskam Was mocno czekam na dobre wiesci smile
          • gatta74 Re: Teraz na glos :) 26.07.11, 14:48
            Ja już jestem po punkcji, fizycznie czuje się znakomicie nic mnie nie boli, nic nie ciągnie. Niestety martwię się bo pobrano mi 5 jajeczek z czego ładnie zapłodniło się tylko jedno. Jutro transfer, wszystko w rękach Boga ......
            • z_oe Re: Teraz na glos :) 26.07.11, 20:18
              gatta kciukasy za transfer smile smile
            • nie_diabelek Re: Teraz na glos :) 26.07.11, 20:28
              Nie "tylko" jedno jajeczko, ale "aż" jedno!!! smile
              Trzymam kciuki.
    • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 26.07.11, 19:42
      Mocno wierzę, że Wam się uda! smile
      Julko, nie_diabelku, jeszcze tylko 8 m-cy wink
      • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 26.07.11, 23:00
        Gatta, mi wystarczylo jedno, wiec sie nie marw, musi byc dobrze!! smile Trzymam kciuki!!

        Eva, daj Boze. Dzieki smile, tez chcialabym wkrotce i Tobie to powiedziec smile (cichutko mam taka nadzieje). Sciskam mocno!! kiss

        Dziewczyny? Jak reszta? Pozdrowionka i usciski smile
        • 19kasia Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 27.07.11, 09:04
          gatta - wiesz z tego jednego zarodka może być jedno śliczne dzieciątko i tego mocno Ci życzęsmile
          diabełku - jakie to uczucie widzieć swoją 5-cio milimetrową dzidzię na monitorze???
          Niech Wam dzieciaczki zdrowo rosnąsmile
          • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 27.07.11, 14:53
            gatta - mi z 7 pobranych - tylko 2 zapłodniły się, podali je i teraz oczekuję na bliźniaki. I Tobie życzę takiego zakończenia procedury jak ja miałam.
            Ja w moją procedure przestałam wierzyc, spisałam na straty a teraz jest mi wstyd przed moja dwójeczkąwink także głowa i uszy do góry! Musi byc dobrze!
            • gatta74 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 27.07.11, 20:22
              Dziewczyny, zarodek zapodany, teraz tylko czekać......
              Musze Was zapytać jak u was jest z apetytem i wagą. Ja przytyłam chyba z 3-4 kg, a apetyt mam taki, że zjadłabym konia z kopytami, sama siebie przerażam.
              • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 27.07.11, 20:40
                Ja sie nie wazylam, przed punkcja bylam tak spuchnieta (brzuch), ze wolalam na wage nie wchodzic wink. Z apatytem bylo roznie, napewno jadlam troche wiecej niz zwykle, ale nie bylo to jakos wybitnie duzo. U mnie za to (po transferze) pojawily sie okropne hustawki nastroju... Potafilam nagle totalnie z niczego sie rozplakac (tak mi sie poprostu wyc chcialo...???), ale podejrzewam, ze to sprawka progesteronu, ktory bralam. Tak samo jak nabrzmiale cycki. Mysle, ze u Ciebie tez hormonki szaleja wink.
                • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.07.11, 12:32
                  19kasia – nie myślę jeszcze o tym wszystkim w kategoriach, że jest to moja (jak to ładnie określiłaś) 5-cio milimetrowa dzidzia. Do całej sytuacji podchodzę bardzo na chłodno i staram się jak najmniej emocjonalnie do tego przywiązywać, chociaż jest to chyba niewykonalne. To co przede wszystkim czuję to strach, a nawet przerażenie, że poronię. Mam jeszcze świeżo w pamięci wydarzenia z poprzedniego roku, kiedy to po 12 tygodniach ciąży dowiedziałam się ze poroniłam. Wtedy moja ogromna radość przerodziła się w przeraźliwą rozpacz. Przez 2 tygodnie w ogóle nie wychodziłam z domu, bo nie byłam w stanie. Całe dnie leżałam w łóżku i ryczałam. Dochodziłam do siebie bardzo długo, dlatego teraz bardzo się boję. Bo nic nie jest pewne. Musze dotrwać jakoś do 12 tygodnia. Jak on minie to pewnie się trochę uspokoję smile

                  Gatta74 - ja też cały czas jestem głodna. Cały czas! Wstaję rano i pierwsze co myślę to to, że musze zjeść . Cały czas coś bym jadła. Muszę się jakoś opanowywać, bo zamienię się w wieloryba wink Przytyłam tylko trochę – jakieś 1,5 kg z czego pewnie z 1 kg to na cycki poszło smile co mnie akurat nie martwi. Ja nie mogę jeść słodyczy i generalnie musze prowadzić dietę niskocukrową, więc pewnie tylko ten reżim mnie ratuje przed jeszcze większym utyciem smile
        • gatta74 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 27.07.11, 09:35
          Dziewczyny, dzięki za wsparcie, mam nadzieje, że wszystko będzie OK. Po transferze dam znać co i jak.
    • z_oe Pytanie o @ 28.07.11, 09:00
      Diewczyny zastanawiam sie co jest nie tak.
      Ostatnia @ mialam 6 czerwca, pozniej 22 czerwca doszlo transferu-niestety nie udalo sie.
      Dzis jest 28 lipiec a Ja nie mam oznak @, juz mnie to zaczyna denerwowac,bo przed wakacjami chcialabym ponowic probe icsi.
      Nie bylam szpikowana hormonami, bralam 1 pregnyl 10.000(przed punkcja-18czercwa) i 3 razy pregnyl 1500....
      Jak to jest z @ po nieudanej probie, kiedy moge sie jej spodziewac? Jak bylo z tym u Was?
      • eva-braun Re: Pytanie o @ 28.07.11, 16:59
        zo_e, mi w klinice powiedziano po tym, jak mi beta spadła, że mam czekać na @. Będzie to miesiączka po ciąży biochemicznej, czyli poronienie. Nikt nie mówił, że najpierw będzie poronienie, a później @. Ja od soboty kiedy to rozpoczęło się krwawienie (17 dpt) liczę nowy cykl po prostu.
        I Tobie tak radzę wink
        • z_oe Re: Pytanie o @ 30.07.11, 09:02
          No i tego sie bede eva trzymac smile

          Od niedzieli do wtorku mialam bole brzucha jak na @, zwijalam sie z bolu, ale cieszylam jak nigdy.
          No i w srode do dzisiaj cisza normalnie. Glupieje,bo boje sie,ze pred wyjazdem na wakacje nici z tego wszystkiego.
          Gdybym wierzyla w cuda poszlabym dzis kupic test ciazowy.smile
          Ale 14 czerwca mialam robiona bete przez klinike i oznajmiono mi,ze hormony ciazowe we krwi za niskie na ciaze ,byl to 20dpt (z tym,ze mialam podany prawie 2-dwu dniowy zarodeczek -3 komorkowy smile )

          Nic czekam (nie)cierpliwie na wielmozna pania @
    • mamitymi Bralyscie Gonal F? 29.07.11, 15:49
      Jak myslicie, czy 3 dawki dz.gonalu przez tydz. to duzo? Mam brac 3*75 czyli 225. Lekarz opracowal mi stymulacje na podstawie zanizonego wyniku badania AMH. Boje sie czy nie bede przestymulowana. A nie bede sie juz z nim widziec gdyz nastepna wizyte mam u innego lekarza.
      Moze niepotrzebnie sie martwie, ale ja z tych martwiacych sie na zapas wink
      • wypalona_zarowka Re: Bralyscie Gonal F? 29.07.11, 17:41
        jakie masz aMH?
        ja mam brac codziennie po 2 zastrzyki z gonalu
        od jutra zaczynam
        Dziewczyny mam podwyższony progesteron? może wiecie czemu ? dlaczego tak sie dzieje
        lekarz nie umiał odpowiedziec smile
        • mamitymi Re: Bralyscie Gonal F? 30.07.11, 00:12
          Zrobilam 2 badania- niechcaco uncertain Na jednym AMH 1,1 a na drugi 2,0 z powodu roznych dni cyklu. Lekarz na wizycie mowil ze slaba ta rezerwa i ze w takim razie trzeba mocno postymulowac, uslyszalam komentarz do wyniku 1,1. A w domu pod innymi badaniami znalazlam ten z wynikiem 2,0. Kurcze martwie sie, bo 3 zastrzyki dziennie przez tydz to sporo... A biore jeszcze diferyline co drugi dzien. A ty tez?
          I faktycznie idziemy leb w leb big_grin - od jutra stymulacja. I pobranie tez ma mi wypasc ok.13-15 sierpien. big_grin
          • wypalona_zarowka Re: Bralyscie Gonal F? 30.07.11, 08:54
            ja mam tak samo z AMH,
            najpierw zrobiłam pierwsze badanie i wyszło 1,1- potem po 2 tygodniach wyszło 1,9
            To Twoje pierwsze podejście?
            U nas drugi..
            Wiesz ze wynik AMH nie ma nic wspólnego z dniem cyklu !!!
            Wczoraj lekarz powiedział że może odczynniki zmienili i stąd takie różnice
            tymbardziej ze moje pierwsze AMH sprzed roku było b. dobre uncertain

            ja 3 zastrzyki brałam przy pierwszym podejściu pod koniec stymulacji...
            kiedy macie teraz wizyte??
            jak badania hormonów?
            u mnie niestety nie wszystko ok.
            • mamitymi Re: Bralyscie Gonal F? 30.07.11, 23:15
              No wlasnie, dziwna sprawa z tymi wynikami AMH, nieprawdaz?
              Co do badan hormonow, to lekarz nic nie skomentowal ale chyba mam za niski estradiol. A w ogole to jakie powinny byc wyniki? Z fazy folikularnej?
              Nastepna wizyte mam w sobote u innego lekarza bo mojego nie ma. Troche nie fajnie, wolalabym mojego uncertain bo wlasnie w sob. zapadnie decyzja jak dlugo jeszcze stymulacja i kiedy pobranie. Ech...
              To moja druga stymulacja, poprzednio dostawalam na poczatku 2 a potem 3 dawki. Pierwsze in vitro mialam 3 lata temu, udane - mam synka.
              Dzis zrobilam sobie sama zastrzyki- diferyline i gonal. Rzeczywiscie nie bylo tak zle wink Ale po diferylinie mam siniaka.

            • zuzka.82 Re: Bralyscie Gonal F? 05.08.11, 13:32
              Mnie też niby wzrosło AMH o 1, ale lekarka powiedziała, że to dlatego, że ostatnio zmieniły się jakieś normy czy sposób badania czy coś w tym rodzaju i stąd te różnice. No bo przecież normalnie AMH nie może wzrosnąć, prawda? smile
      • z_oe Re: Bralyscie Gonal F? 30.07.11, 08:57
        Ja bralam przy stymulacji Gonal F 450 raz dziennie, wiec nie martw sie, mialam jedynie skutki uboczne takie jak swedzenie i pieczenie w miejscu zastrzyka , ale trwalo niezbyt dlugo-choc uczucie nie bylo przyjemne smile
        • 19kasia Re: Bralyscie Gonal F? 30.07.11, 21:46
          Po prawie 3 tyg. kuracji mąż zrobił badania hormonów. Testosteron znacznie wzrósł (poprzednio był blisko dolnej granicy normy), prolaktyna w normie (wcześniej była zbyt wysoka), tylko to cholerne FSH mnie przeraziło - wcześnij 17 (norma do 12), teraz prawie 20!
          Lekarz twierdzi że na tym etapie leczenia wyniki są takie jak być powinny, ale mnie strasznie martwi ten wysoki poziom sad Może wy wiecie coś na ten temat, może miałyście podobny przypadek??
        • mamitymi Re: Bralyscie Gonal F? 30.07.11, 23:20
          Dzis pytalam w klinice o ten gonal, pani pielegniarka tez powiedziala ze spoko z ta dawka i zebym sie nie przejmowala. To sie nie przejmuje wink Ale i tak zapytam lekarza big_grin
          • wypalona_zarowka Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 10:36
            a mnie się krwiak zrobił po zastrzyku sadtzn taki siniak bordowy...
            • z_oe Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 10:43
              Zaroweczko przytulam no.....

              A mnie rozsadza z nadmiaru hormonow, juz od ponad tyg. czuje bole miesiaczkowe,ale @ jak nie ma tak nie ma...za to jest wkur...ze hej. Wszyscy w domu po scianach lataja buuuu,nie radze sobie z emocjami.
              • 19kasia Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 10:56
                Zaciśnij zęby, policz do dziesięciu i do przodu! wink
              • julka_81 Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 14:01
                Z_oe, Ty to lepiej test sobie test zrob wink Ja tez sie ostatnio jakas agresywna robie (ale na szczescie w stosunku do obcych), az mi czasem wstyd za sama siebie uncertain. Przy kasach na ludzi krzycze... Moze i Tobie jednak cos zalapalo w cudowny sposob?? Sciskam kciuczki (w Twoim przypadku za cokolwiek smile)
                PS. Dostalas mojego maila?
                • julka_81 Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 15:44
                  Maila juz znalazlam wink
                  • wypalona_zarowka Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 21:45
                    z moimi humorami jest koszmar uncertain
                    wariuje...
                    • mamitymi Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 23:37
                      Trzymaj sie Wypalona_zarowko... Ja z kolei roztargniona jestem. Masakra, co sie ze mna dzieje. Gafy strzelam co rusz.
                      Co do krwiaka-siniaka, tez mi sie zrobil. A w ogole to tylko jedna pielegniarka pokazala mi fachowo jak sie robi zastrzyki. Bo do tej pory robilam inaczej i bolalo, a teraz wprowadzam igle pod katem 45 st. I naprawde jest super wink Nie wierze ze to napisalam big_grin
                      • wypalona_zarowka Re: Bralyscie Gonal F? 03.08.11, 07:47
                        a ja odliczam juz zastrzyki do końca...
                        smile
                • nie_diabelek Re: Bralyscie Gonal F? 03.08.11, 11:25
                  Z_oe - może faktyczcie coś się w Tobie cichaczem zagnieźdźiło ? smile
                  Powtarzałas test?

                  Co do siniaków, to jak mam cały brzuch posiniaczony. Najwększy siniak miał ponad 10 cm uncertain ale nie robiły mi się po gonalu, tylko po Clexane. Lekarka kazała mi się wbijać jak najbliżej pępka, bo tam jest najmniejsza ilośc naczyć krwionośnych. No i faktycznie tam się siniaki nie robią, tylko strasznie boli, więc już chyba wolę siniaki....

                  Julka, a po za wściekłością, to jak się czujesz? Mi się cały czas chce spać i nie mogę pozbyć się potwornego zdenerwowania czy wszystko będzie ok. W poniedziałek moja kolejna wizyta u lekarza.....
                  • z_oe Re: Bralyscie Gonal F? 03.08.11, 11:45
                    Nie robilam testu,bo nie czuje sie "zaciazona"jakos ....
                    Ostania @ mialam 6 czerwca, nosza mnie te hormony, po scianach laze.
                    Wszyscy w chacie poustawiani, nie radze sobie z emocjami normalnie, tragedia jakas.
                    Kolezanka poradzila czerwone wina-niby na przyspieszenie mialo byc, no to skorzystalam z "madrej"rady-zostal mi bol glowy smile

                    Znajac moje szczescie to pewnie trafi mnie na autostradzie w Niemczech hehehe ,tego by brakowalo-@ w podrozy i na wakacjach ):

                    Mam nadzieje,ze te krwiaki nie sa szkodliwe, ze szybko znikaja-Ja nie mialam nic ztych rzeczy-maz robil zastrzyki-szybko i bezbolesnie smile no prawie bezbolesniesmile
                    • julka_81 Re: Bralyscie Gonal F? 03.08.11, 12:06
                      Nie_diabelku, jak ja Ci kurde zazdroszcze... Ja mam wizyte dopiero w przyszly czwartek... Chyba zwaruje do tej pory sad. Mi jakos sennosc nie doskwiera, wrecz przeciwnie, jak spiochem okropnym jestem, tak teraz rano budze sie prawie bez budzika, a wcale wczesnie spac nie chodze (???). Po utrogestanie mi sie strasznie spac chcialo. Rano mam tylko pewnego rodzaju "mdlosci", ale nie wymiotuje. Poza tym cycki mi puchna i strasznie bola, i brzuch mi troche wywalio (wlasnie siedze w pracy z recepturka na guziku, bo rano nie moglam sie dopiac wink). A... i moje nieustajace "wiaterki"... juz sobie z tym nie radze sad. Poza tym to chyba tyle smile.
                      Z_oe!! Ty wina nie pij tylko test rob! A w klinice nie pytalas ile to moze jeszcze potrwac? Jak dla mnie to trwa juz za dlugo i czas na profilaktyczny test... wink
                      A te siniaki to tak sobe mysle, ze to tez moze byc kwestia leku, jak pisalam wyzej (tj. nizej) ja nie mialam prawie nic, a maz to wcale nie jakis specjalista tylko totalny praktykant! To ja wam przesylam moje zastrzykowe fluidki, zeby juz zaden siniak sie nie pojawil!
            • julka_81 Re: Bralyscie Gonal F? 02.08.11, 13:52
              Oj, biedactwo sad
              A odciagasz strzykawke jak robisz sobie zastrzyk? Mowia, ze jak odciagniesz troszke i pojawi Ci sie krew to musisz wbc sie jeszcze raz, bo siniak gwarantowany.. Potem bedziesz jak pobita wygladac uncertain. Mi maz zastrzyki robil i wlasciwie nigdy nie odciagal, a siniaka mialam tylko jedneg i to takiego baardzo malutkiego i jasnutkiego, ze ledwo zauwazylam wink. Moze ja jakas nieukrwiona jestem wink. Powodzenia 3mam kciuki smile
              • julka_81 Re: Bralyscie Gonal F? 08.08.11, 23:16
                Nie_diabelku, jak po wizycie? Wszystko ok?
                Sciskam cieplutko
                • nie_diabelek Re: Bralyscie Gonal F? 09.08.11, 09:15
                  Wczoraj nie zdążyłam zdać relacji, ale już to nadrabiam smile
                  Wszystko jest ok big_grin Dzieciaczek ma 7,74 mm i jest śliczny big_grin Serducho bije jak oszalałe i pani doktor powiedziała, że wszystko jest na dobrej drodze.
                  Jak wchodziłam do gabinetu to byłam tak zdenerwowana, że kręciło mi się w głowie jakbym była pijana. Teraz na natępną wizytę mam przyjść za dwa tygodnie, bo podobno za tydzień to za wcześnie. Ponieważ za dwa tygodnie będziemy z mężem na kilkudniowym urlopiku, to zapisze się na wizytę za półtoratygodnia - lepiej wcześniej niż później wink

                  A Ty jak tam? Też już niedługo wizyta Cię czeka. Ja na następny raz musze zmienić przychodnię, bo w Invimedzie przyjmują tylko do 8 tygodnia ciąży.

                  pozdrowionka!
                  • julka_81 Re: Bralyscie Gonal F? 09.08.11, 10:23
                    Az sie poryczalam! Nie_diabelku, GRATULUJE!!!!!! Boze, ale to musi byc przezycie!! Super, ze wszystko jest ok! Ja jeszcze 3dni... We czwartek po poludniu mam wizyte. Mi juz sie w glowie kreci wink. Boje sie jak cholera!! Trzymaj sie cieplutko, dbaj o Dzieciaczka smile
                    • 19kasia Re: Bralyscie Gonal F? 09.08.11, 11:44
                      Niech wam dzidzie zdrowo rosną smile
                      • nie_diabelek Re: Bralyscie Gonal F? 09.08.11, 16:20
                        Dziewczyny, dzięki za ciepłe słowa.

                        Przeżycie faktycznie niesamowite, a przedewszystkim ogromna ulga....do następnej wizyty.
                        Szkoda mi że tak króciutko mogłam przyglądac się mojemu dzieciaczkowi. Jak lekarka skończyła usg (a trwało naprawdę berdzo krótko) to autentycznie zaczęłam tęsknić. Głupia sprawa, ale takie faktycznie miałm wrażenie wink Dziś cały dzien sie do siebie uśmiecham bo jakoś mi tak radośniesmile Dawno nie miałam takiego dnia szczęśliwości. Co ma być później to będzie, ale przynajmniej teraz mam chwile radości.

                        Julka, trzymam kciuki i ślę przytulańska.
                        • zuzka.82 Re: Bralyscie Gonal F? 09.08.11, 21:52
                          Nie_diabełku, Julka, oby te chwile radości trwały jak najdłużej! Czytam Wasze relacje i szczerzę się do monitora. big_grin smile Mam nadzieję, że za 2 miesiące i ja będę takie pisać! tongue_out
                          A teraz apeluję do Was w imieniu Waszych dzieciątek: wyluzujcie! zrelaksujcie się! przecież wykończycie te maluchy takim stresem! smile ćwiczcie sobie relaksacje, pozytywne myślenie, wizualizacje siebie z wózkiem na spacerze, podczas karmienia, usypiania maleństwa itd. - oby chwile radości trwały jak najdłużej, a stresu było tak najmniej! smile

                          PS. Teraz to jestem mądra - zobaczymy, co będzie, jak mnie będą dotyczyć te problemy (oby!)... smile Wtedy Wy mi piszcie takie "mądrości" wink
                          • nie_diabelek Re: Bralyscie Gonal F? 10.08.11, 13:04
                            zuzka.82 napisała:

                            > Mam nadzieję, że za 2 miesiące i ja będę takie pisać! tongue_out
                            Trzymam mocno kciuki!!!!

                            Ojoj wizualizacje to ja mam opanowane wink Po nocach mi się śnią dzieciaczki. Nawet w pracy nie mogę się skupic bo myślę tylko w kóło o jednym. Jak to będzie i już nie mogę się doczekać......

                            Julka, a jak Ty się czujesz? Masz jakieś objawy? Mnie bola piersi i mam cały czas wzdęty, wystający brzuch. Ciasno mi w spodniach i w dopasowanych spódnicach, tym bardziej, że zawsze miałam płaski brzuch a teraz jak tak wystaje to naprawdę rzuca się w oczy. Generalnie to fajna sprawa z tym brzuchem, ale trochę za wcześnie dla mnie bo nie chcę nikomu mówić aż minie 3 miesiąc.
                            • julka_81 Wow!!! 11.08.11, 21:58
                              I sie doczekalam!!! Dzidzius ma 12,1 mm, serduszko bije, i wszystko wyglada bardzo ladnie. Ja ryczalam (z ulgi i wzruszenia), Maz siedzial z otwarta buzia, a pani doktor miala usmiech jakby sama w ciazy byla smile. Dostalismy "pierwsze zdjecie" naszego Dzidziusia, juz je zeskanowalam i caly czas sie na nie gapie smile. Kurde, ale emocje!!
                              Zuzka, zycze Ci z calego serducha, zeby sie wszystko udalo (i reszcie dziewczyn oczywiscie tez!!!!). Chciala bym Ci zyczyc, zebys sie tak nie stresowala jak my z Nie_diabekiem, ale wiem, ze szanse na brak stresu masz niewielkie wink. Uwierz mi, nie wiem jak inne dziewczyny to przechodza, ale ja przed tym USG mialam wiecej stresu niz zastrzyki, punkcja, transfer i to wszystko razem wziete..
                              Nie_diabelku u mnie z brzuchem identyczna historia, zawsze plaski, a teraz taki fajny babelek mi wystaje big_grin. Ja tez narazie nie chce w pracy nic mowic, wiec zakladam luzniejsze bluzki wink. Niektorych spodni juz nie moge dopiac surprised..
                              Moje cycki bolaly juz od 4-5 dnia po transferze i chyba juz sie powoli przyzwyczajaja, bo coraz mniej bola (a moze oilwka pomaga?? codziennie rano i wieczorem smaruje oliwka). Poza tym calymi dniami mi niedobrze, na poczatku bylo tylko rano, potem jak robilam sie glodna, a teraz prawie caly czas. Troszke uciazliwe, ale przynajmniej wiem, ze w ciazy jestem wink. Poza tym to raczej nic sie ze mna wyjatkowego nie dzieje. Miewam tez bole jajnikow, co mnie troche martwilo, ale dzisaj lekarka mnie uswiadomila, ze jeszcze dochodza do siebie po punkcji i ze to normalne, samo z czasem przejdzie.
                              Buziole, sciskam cieplutko i trzymam kciukaski za reszte i zycze takich momentow jaki nam dane dzisaj bylo doswiadczyc!!! Bezcenne!!!
                              • nie_diabelek Re: Wow!!! 12.08.11, 08:41
                                Fiu fiu fiu!!!! Jaki duży już ten twój dzidziulek smile Gratuluje!!!!!
                                Strasznie miło jest słuchać takich wieści. Aż zęby mi się szczerzą do monitora i łza się kręci w oku.
                                Kiedy masz następną wizytę? Bierzesz cały czas jakieś leki?
                                • julka_81 Re: Wow!!! 13.08.11, 09:37
                                  Oj duzy, duzy.. Twoj za tydzien, bedzie jeszcze wiekszy smile
                                  Lekow juz nie biore, zostawili mnie ma pastwe losu wink, a Ty?
                                  Wizyty jeszcze nie mam umowionej. W klinice mi pogratulowali i pozegnali sie. Teraz musze znalezc sobie gina-poloznika i dopiero umowic sie na wizyte.
                                  • nie_diabelek Re: Wow!!! 16.08.11, 15:22
                                    Ja mam całą masę leków! Clexane (zastrzyki w brzuch), luteina 3xdziennie, duphaston 3xdziennie, wit b, acard, kw. foliowy. Mam je brać do odwołania.

                                    Ja od dziś leżę. Wczoraj dostałam plamienia i ból brzucha. Ból taki jakiś dziwny - jakby ktoś prądem przeszywał, a do tego straszne ciągnięcie w dole brzucha. Najpierw mnie bolał brzuch w nocy z niedzieli na poniedziałek, ale samo przeszło. Jak do tego doszły wczoraj plamienia to się straszliwie przeraziłam i w nocy wylądowałam na izbie przyjęć.

                                    Lekarz zrobił mi usg i powiedział "nic się złego nie dzieje, wszystko w normie, krwotoku nie ma", a po chwili dodał "ciąża zagrożona poronieniem, trzeba leżeć, przyjmować leki i skontaktować się z lekarzem prowadzącym". Więc dostałam dwie nieco sprzeczne informacje, ale nic więcej z niego nie wyciągnęłam - w ogóle był jakiś taki gburowaty i się na mnie wydzierał.

                                    Najważniejsze to dla mnie to, że słyszałam jak kropce bije serducho i widziałam kątem oka na monitorze że się rusza, bo już myślałam że będę się musiała z dzidzią pożegnać sad Na szczęście wróciłam do domu w stanie 2w1 big_grin
                                    Na wizytę idę do mojej lekarki jutro. Zobaczymy co powie, ale jestem dobrej myśli, bo dziś mam tylko bardzo drobne plamki.
                                    • julka_81 Re: Wow!!! 16.08.11, 22:23
                                      Boze, Diabelku, ja to bym juz chyba na zawal zeszla sad. Jakias swinia nie lekarz... Oszczedzaj sie i dbaj o siebie i brzuszek smile. Koniecznie daj znac jutro!!!
                                      Dobra troche Cie oklamalam co do tych lekow, ale myslalam, ze Ci o te "ciezkie" chodzilo. Witaminki "dla ciezarnych" tez biore (kwas foliowy tez zawieraja) i dzisaj dostalam od rodzinnego tabletki na lepsze oproznianie sie (bo ostatnie 2 tyg do ubikacji chodzilam raz na 3-5 dni i byly to takie ilosci, ze moje koty codziennie robia wiecej uncertain) i czopki na mdlosci (w niedziele zosatal u mnie oficjalnie otwarty sezon na szybkie bieganie do ubikacji sad). Ale z "ciezszych" lekow to tylko przez pierwsze 12 dni po transferze bralam Utrogestan 100mg 3x2 ampulki "dowcipnie" i tyle. Ty masz tego strasznie duzo...
                                      Dzisaj umowilam sie na pierwsza wizyte u gina (na przyszla srode) i mam nadzieje, ze usg mi zrobia (bo juz sie za dzidza stesknilam smile), ale nie sadze. Pierwsza wizyta tutaj, to raczej taka zapoznawczo-informacyjna. Jak by z usg tyle zachodu bylo sad. No nic, nie bede psioczyc, bo moze zrobia, a ja sie juz na zapas martwie.
                                      Jak u Ciebie sytuacja z brzuchem? Mi to juz tak wywalilo, ze chyba w tym tyg bede musiala jakies spodnie sobie kupic, bo juz w pracy sie pod biurkiem rozpinam wink. Kurde, narazie nie chce zeby w pracy wiedzieli, ale w domu to bym tylko przed lustrem stala smile, zaczynam miec objawy narcyzmu przez ten brzunio hehe..
                                      Buzka i jutro pisz co Ci tam powiedzieli (ja mocno trzymam za Was kciuki)
                                      • zuzka.82 Re: Wow!!! 17.08.11, 20:57
                                        Nie_diabełku, aż mi serce zamarło, jak czytałam Twój wpis! Trzymajcie się mocno oboje - Ty i dzidzia! Odpoczywaj i daj znać, co Ci Twój lekarz powiedział!
                                        • nie_diabelek Re: Wow!!! 18.08.11, 10:01
                                          Zacznę od najważniejszej wiadomości - ciąża nie jest zagrożona big_grin

                                          Pani doktor od razu znalazła przyczynę krwawienia. Okazało się że mam małego, niegroźnego krwiaka. Lekarz na izbie przyjęć go nie widział, a on ma 30 mm i nawet ja go na monitorze zobaczyłam! Pluszak (jak to nazywa Pani dr dzieciaczka) ma 1,8 cm big_grin i wszystko jest w normie. Lekarz na IP wymierzył go na 10 mm. Co to za gościu był??????? Jak ktoś taki może zajmować się kobietami w ciąży??? Oby tylko jak najmniej kobitek na niego trafiło. Dobra, zostawiam temat doktorka z IP w spokoju, bo nie potrzebnie się nakręcam.......

                                          Niestety muszę prowadzić leżący tryb życia, bo ten krwiak będzie się opróżniał więc żeby wszystko przebiegało łagodnie i nie było komplikacji to większość dnia mam leżeć. Mieliśmy jechać na kilka dni na mazury, ale nie mogę się ruszać z domu więc z wyjazdu nici. Trochę szkoda tylko tej zaliczki wpłaconej, ale co tam, najważniejszy jest pluszak smile

                                          Jestem zachwycona moją lekarką! Co za kobieta - super. Zawsze wiedziałam, że jest świetną specjalistką, ale teraz jeszcze bardziej to doceniam. Szczegółowo odpowiadała na wszystkie moje pytania i wszystko mi dokładnie wytłumaczyła. Powiedziała że najlepszym szpitalem na "w razie czego" dla kobiet po invitro jest szpital na Czerniakowskiej (Wawa), bo tam znają się na rzeczy. Więc jakby coś się działo, to mam jeździć właśnie tam.

                                          Jeśli chodzi o wielkość mojego brzucha, to nic się nie powiększył, a nawet mam wrażenie jakby zrobił się nieco mniejszy. Schudłam przez ostatnie dwa tygodnie 2 kg, więc może trochę tłuszczu z brzucha też zeszło wink

                                          ale się rozpisałam.....
                                          buziaki smile
                                          • julka_81 Re: Wow!!! 18.08.11, 22:40
                                            Nie_diabelku, przepraszam, ta smutna wiadomosc Gatty zamroczyla mnie troche i nie zauwazylam Twojego posta. Ciesze sie strasznie, ze jednak nic powazniejszego sie nie stalo i Pluszak (rewelacja!!) grzecznie zostal w swoim pokoiku wink. Strachu sie pewnie najadlas... (ja sama przez Ciebie sie najadlam uncertain). A jak sie ogolnie czujesz? (poza pewnie stanem prawie przedzawalowym). Odpoczywaj w takim razie duuuuuzo i sie oszczedzaj. Buziaczki dla Ciebie i Pluszaka kiss
                                            • nie_diabelek Re: Wow!!! 22.08.11, 10:54
                                              Julka - czuję się naprawdę ok, chociaż to leżenie mnie dobija, no ale jak mus to mus smile
                                              Dopiero dziś pierwszy raz rano mam poranne mdłości. Do tej pory poranne mdłości pojawiały się wieczorem wink

                                              A ty jak tam? Spodnie luźniejsze kupiłaś sobie?
                                              • julka_81 Re: Wow!!! 22.08.11, 20:47
                                                Nie_diabelku, biedactwo, niech Ci Maz pare dobrych ksiazek i i flmow zniesie do domu, bo sie tam z nudow okocisz wink. No ale czego nie zrobimy dla dobra pluszakow smile.
                                                Spodni nie kupilam, bo one wszystkie takie wielkie i narazie to i tak by mi pewnie z tylka spadly, myslalam, ze chociaz takie wstawki do zwyklych jeansow kupie, zeby narazie sie w pracy w oczy nie rzucac z "nowa garderoba", zlazilam cale centrum i nigdzie ich nie moglam kupic (podobno juz tu w NL tego wogole nie sprzedaja sad). Narazie stosuje "gumki na guzik" bo cos trzeba.. (w 2 parach spodni juz mi guzik ze spodni wyskoczyl uncertain). Ja mdlosci mam calodniowe sad, ale tez najgorzej mam rano. Dostalam jakies czopki od rodzinnego, zeby do pracy jakos dojezdzac (pomagaja na 1 do 3 godzin wiec nie jest zle wink). Ostatnio lapie mnie tez na spanie (ostatni weekend prawie caly przespalam tongue_out). Ale to moze byc tez spowodowane brakiem kawy. Normalnie to wypijalam litry kawy dziennie, a teraz to sie tylko zapachem moge nacieszyc, bo nawet na jedna rano nie moge sobie pozwolic, jak wypije to mdlosci powoduje wiec pozostaje caly dzien ziewanie i bol glowy wink. Ale co nas nie zabije to nas tylko wzmocni wiec przemy do przodu wraz z naszymi cudownymi urokami ciazy big_grin.
                                                Nie_diabelku, kiedy nam minie pierwszy trymestr? Mi w klinice kazali liczyc poczatek ciazy od dnia punkcji (bo przy ICSI czy IVF nie liczy sie od 1 dnia cyklu, bo stymulacje roznie trwaja i nie dalo by sie potem dolliczyc), czyli dzisiaj zaczynamy w 8tc, ale normalnie liczac to powinnysmy zaczac 10tc czyli za 3 tyg zaczynalybysmy 2 trymestr? Bo ja juz sama sie pogubilam. Najwyzej zapytam w srode, ale tak mnie to troche zastanawialo... To jezeli sie nie myle to byle by jeszcze 3 tyg przetrwac i najgorsze za nami big_grin. Kurde, sama nie wierze. Przed to sie tak wszystko dluzy, a teraz czas to jak szalony leci smile...
                                                Trzymaj sie cieplutko i wysypiaj sie tez za mnie, skoro juz musisz lezec wink. Dbaj o siebie i pluszaczka. Usciski i kiss
                                                • nie_diabelek Re: Wow!!! 25.08.11, 10:06
                                                  > Nie_diabelku, kiedy nam minie pierwszy trymestr? Mi w klinice kazali liczyc poc
                                                  > zatek ciazy od dnia punkcji (bo przy ICSI czy IVF nie liczy sie od 1 dnia cyklu
                                                  > , bo stymulacje roznie trwaja i nie dalo by sie potem dolliczyc), czyli dzisiaj
                                                  > zaczynamy w 8tc, ale normalnie liczac to powinnysmy zaczac 10tc czyli za 3 tyg
                                                  > zaczynalybysmy 2 trymestr? Bo ja juz sama sie pogubilam.

                                                  Mi kazali liczyć od ostatniego dnia miesiączki. Dlaczego od punkcji miałybyśmy liczyć? Przecież dla wieku ciąży to bez różnicy czy była punkcja czy zaszło się w ciążę naturalnie. Za mniej więcej 3 tygodnie zaczynamy II trymestr i tego się trzymajmy smile

                                                  Jak tam po wizycie? Byłaś wczoraj? Strasznie jestem ciekawa co u Ciebie? Widziałaś swojego pluszaka na usg?

                                                  Ja znów byłam na Izbie przyjęć. Jak ja bym chciała, ze by te miesiące ciąży już minęły - bo się psychicznie wykończę ;-( Przedwczoraj wieczorem zaczął bardzo boleć mnie brzuch z prawej strony - tak na wysokości pępka. No spa nie pomagała ale pomyślałam, że to może wątroba - bo jadłam tego dnia dużo tłuszczu ( a moja wątroba nie jest przyzwyczajona do takich ilości). Niestety całą noc mnie bolało, a ból jakby promieniował także do jajnika więc się przeraziłam. Wczoraj cały dzień mnie też bolało i dopiero po południu udało mi się dodzwonić do lekarki.

                                                  Po moich objawach powiedziała że jest kilka możliwości - kolka nerkowa, "zapchanie przewodu moczowego", bądź ból od kręgosłupa. No i kazała jechać na IP i przygotować się ze mnie położą na kilka dni sad Okazało się że nerki są w porządku. Przy okazji znów zrobili mi USG ciąży i wdziałam dzidziulka - ma już 23,5 mm (czy to nie za często to USG mi robią???). Puścili mnie do domu bo powiedzieli, że oni nie wiedzą dlaczego mnie boli. Może to jednak kręgosłup????
                                                  Tak czy siak dziś od rana też mnie boli (baaaardzo) i nie wiem co z tym dalej zrobić, ale najważniejsze że pluszak ma się dobrze!!!!! big_grin

                                                  Daj koniecznie znać co u Ciebie słychać.
                                                  Buziak!
                                                  • julka_81 Re: Wow!!! 26.08.11, 20:56
                                                    Hej Nie_diabelku smile
                                                    Sorry, wczoraj po pracy spioch mnie dopadl tongue_out. Biedaczko, u Ciebie to jak nie urok to zapalenie skarpetek, do porodu psychicznie sie wykonczysz sad. Ja poki co na szczescie tylko na mdlosci moge sobie ponarzekac wink (odpukac!!). Wizyta jak przewidywalam: pare pytan, ksiazeczki do poczytania dostalismy i dziekujemy, do widzenia. Tak troche "olewczo" zostalismy potraktowani (przynajmniej takie uczucie mielismy). Ogolnie kiepskie wraznie na nas wywarla, ale moze to tylko pierwsze wrazenie, zobaczymy na nastepnych wizytach, jak sie nic nie zmieni to zmienamy prowadzaca. Na USG i badania krwi musimy jezdzic gdzies indziej... No coz, co kraj to obyczaj... We wtorek wieczorem mam USG, juz sie doczekac nie moge, zeby sie z Pluszaczkiem zobaczyc smile.
                                                    Z tymi tygodniami to w klinice nam liczyli od punkcji, (tak im wygodniej bylo), bo u niektorych pecherzyki rosna bardzo szybko, a u innych to i ze 3 tyg moze trwac wiec nie zawsze od 1 dnia cyklu sie potem zgadza. Ale juz liczymy "normalnie" tj od punkcji + 2 tyg.
                                                    Nie_diabelku, tak sie zastanawiam, czy nie powinnysmy sie na forum dla ciezarowek przeniesc, bo tak sobie mysle, ze moze byc to troche nieprzyjemne dla dziewczyn, ktorym sie nie udalo o naszych "ciezarnch" dolegliwosciach tu czytac. Tj. moze im troche przykro byc (i tak im jest ciezko.. sad).
                                                    Buzka smile
                                                  • zuzka.82 Re: Wow!!! 28.08.11, 21:57
                                                    Julka, nie wiem jak inni, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, naprawdę miło poczytać o losach tym, którym się udało. smile Kibicujcie nam dalej i dzielcie się doświadczeniami! smile
                                                  • nie_diabelek Re: Wow!!! 29.08.11, 12:33
                                                    Mi też przyszło do głowy, że nie powinnyśmy na tym forum pisać takich szczegółów dotyczących ciąży... Bo to może być różnie odbierane i ja chciałabym uszanować, to że niektórym może być przykro, że to jeszcze nie one. Choć gorąco w to wierzę, że na każdą z nas przyjdzie taki moment że będzie miała problemy z mdłościami itp smile

                                                    Jednak na przeniesienie się na forum dla ciężarówek nie mam odwagi. Może to głupie, ale tu czuję się bezpieczna. Może jak minie 12 tydzień ciąży to wtedy zacznę się udzielać na forum ciążowym, jednak teraz dla mnie to stanowczo za wcześnie. Dla mnie walka o dzidziusia się jeszcze nie skończyła, a codzienne zastrzyki i garści leków mi przypominają o tym, że jeszcze długa droga przede mną. Choć już jest naprawdę blisko big_grin

                                                  • julka_81 Re: Wow!!! 29.08.11, 23:30
                                                    Dzieki Zuzka za cieple slowa smile. W spokoju to ja Was szybko chyba nie zostawie, bo jak uzalezniona zagladam tu naprawde codziennie (nawet jak Was tu nie ma i wiesci brak) i kciukaski zaciskam, za kazda z Was i serduchem (a wlasciwie dwoma wink) jeste(s)m(y) z Wami! Dopinguje i bede dopingowac nawet jak sie na ciezarowki “na stale”przeniose i zagladac tu nie przestane wink! Nie chce tylko, zeby innym przykro bylo, bo chyba nie kazda z Nas potrafi to tak odbierac jak Ty Zuzka (co w zupelnosci rozumiem i szanuje) i dlatego wolalabym sie troche w cien usunac.
                                                    Nie_diabelku, ja sie juz niepewnie na Marcowkach (i tak na “wszelki wypadek” na Kwietniowkach) przedstwilam. Dzwczyny sa mile i atmosfera jest przyjemna, ale tak naprawde “w domu” to tak jak Ty tutaj sie bardziej czuje smile.
                                                    To tak jescze szybciutko: jutro wieczorem mam podgladanko smile i kupilam sobie 2 pary spodni, ale jeszcze nie odwazylam sie ich zalozyc, cisne sie narazie w swoich starych jeansach wink.
                                                    Usciski i kciukaski za Was wszystkie! kiss
                                                  • julka_81 Re: Wow!!! 30.08.11, 21:33
                                                    Juz po usg smile. Wszystko ksiazkowo. Dzidzi w pewnym momencie zaczelo sie kolysac i raczkami i nozkami machac big_grin. Wyje do tej pory... z emocji i szczescia smile. Mamy 3 nowe fotki do albumu wink.
                                                    Buziaczki i usciski kiss
                                                  • julka_81 Re: Wow!!! 30.08.11, 21:43
                                                    Nie_diabelku, wlasnie zobaczylam wpis 26marca smile. Az mi sie cieplutko na serduchu zrobilo smile. Dziekuje kiss
                                                  • zuzka.82 Re: Wow!!! 31.08.11, 00:12
                                                    Super! Gratuluję! smile Trzymajcie się ciepło i nigdzie nie uciekajcie! Nie spieszcie się do żadnych ciężarówek - tak łatwo Was nie oddamy! smile
                                                  • nie_diabelek Re: Wow!!! 31.08.11, 18:22
                                                    Dzięki za te słowa. smile
                                                    Ja się z tego forum nie wypiszę smile Chyba już się uzależniłam od zaglądania tutaj.
                                                  • zuzka.82 Re: Wow!!! 31.08.11, 21:20
                                                    Poza tym kto nas może lepiej podnosić na duchu, jeśli nie te z nas, którym się udało? smile Super, że tu jesteście. Piszcie jak najczęściej i zarażajcie pozytywną energią! smile
                                        • gatta74 czeka mnie powtórka 18.08.11, 10:10
                                          Witam Wszystkich,
                                          ja niestety nie podniosę statystyk w tym miesiącu, próba nie powiodła się. Najgorsze jest to, że nie mam mrozaczków więc muszę czekać 2 -3 cykle, to najbardziej mnie dobija.
                                          Mam nadzieję, że kolejnym razem może się uda.
                                          • nie_diabelek Re: czeka mnie powtórka 18.08.11, 10:24
                                            Gatta strasznie mi przykro sad
                                            Mocno Cię ściskam i będę trzymała kciuki za następną próbę!
                                          • julka_81 Re: czeka mnie powtórka 18.08.11, 19:25
                                            Kurde, Gatta, jak mi przykro sad... Faktycznie troche dlugo musisz czekac, ale z drugiej strony to te 2-3 cykle moze dobrze zrobia. Ochloniesz troche i z nowa energia i nadzieja zaczniesz kolejne starania. Najwazniejsze to nie tracic wiary, w koncu musi sie udac. Przeciez nie my pierwsze i nie ostatnie.
                                            Sciskam mocno kiss Trzymaj sie cieplutko
                                            • gatta74 Re: czeka mnie powtórka 18.08.11, 20:47
                                              Dziewczyny wielkie dzięki za słowa otuchy i wsparcie.
                                              Musimy być dzielne i walczyć innej drogi nie ma, kiedyś uśmiech dziecka wynagrodzi nam wszystko.
                                          • wypalona_zarowka Re: czeka mnie powtórka 18.08.11, 20:25
                                            gatta warto odczekać!! i niczego nie przyśpieszać my odczekaliśmy cykl, potem cykl na antykach, potem już w czasie kolejnej miesiączki ( 3) zaczęłam pełna stymulacje i okazało się ze mam za wysoki progesteron i muszą moja blastusie mrozić, teraz kolejny cykl trzeba odczekać aby je odmrozić ( a nie wiadomo czy sie odmroza)
                                            Teraz odczekałabym cykl dłużej- bo więcej stresów mam, zawiedzenia ( bo przecież czekałam na transfer i teraz powinnam być "mamą" i kolejne obawy czy się odmrożą i czy sie uda)

                                            Musimy wierzyć!!!
                                            • camila111 Re: czy wiecie co u zoe? 01.09.11, 16:50
                                              Cześć dziewczyny, czasem was podczytuję i oczywiście kibicuję. Ciekawa jestem co u zoe? Wiecie może co u niej. Ona zawsze pomogła innym dobrym słowem...
                                              • julka_81 Re: czy wiecie co u zoe? 01.09.11, 22:10
                                                Camila111, haha, Zoe, nasza kochana, dobra duszyczka jest w PL na wakacjach. Tez juz sie za Nia stesknilam wink. Wg moich obliczen, niedlugo powinna wracac wiec mam nadzieje, ze niedlugo napisze jak sie u niej sprawy maja smile.
                                                Pozdrawiam smile
                                                • camila111 Re: czy wiecie co u zoe? 02.09.11, 14:05
                                                  dziekuje julia za info, no to dobrze że to tylko wakacje, bo jakies czarne mysli miałam.
                                                  • z_oe Re: czy wiecie co u zoe? 05.09.11, 09:54
                                                    Cudaczki moje kochane...smile cmok cmok cmok
                                                    Jade bo bobaska, no niech mnie ges kopnie jak nie zostanie z Nami we wrzesniusmile
                                                    Wakacje sie udaly, pogoda tropikalna w Pl na Nas czekala...maz zakochany w Polsce, juz planuje kolejny wypadsmile
                                                    Jeny jak Ja sie stesknilam za Wami...normalnie az sama w to nie wierze hehehe
                                                  • nie_diabelek Re: czy wiecie co u zoe? 05.09.11, 10:21
                                                    Śle mnóstwo ciążowych fluidków!!!! Na pewno się uda!!! smile
                                                  • camila111 Re: czy wiecie co u zoe? 05.09.11, 13:45
                                                    Ja też przesyłam ciążowe fluidki i to w podwójnej dawcewink Ty nasza dobra duszyczko.
                                                  • julka_81 Re: czy wiecie co u zoe? 05.09.11, 19:40
                                                    Z_oe, kochana nasza, w koncu jestes smile Moje fluidki od dzisiaj naleza do Ciebie!! Ciesze sie, ze wakacje Wam sie udaly. To teraz z nowa energia biegiem po dzidziusia smile. Trzymam kciukaski w pierwszej kolejnosci, zeby te antybiotyki nie mialy wiekszego wplywu, a nastepnie za cala reszte. No, i niech Cie juz ta ges nie kopie wink Buziaczki!! smile
                                                  • z_oe Re: czy wiecie co u zoe? 05.09.11, 20:21
                                                    Ta klinika mnie doluje normalnie. Przez tel. dowiedzialam sie,ze jak nie bylo goraczki to mozna startowac.
                                                    Pozniej tel. do meza,ze ma sie jednak zglosic na badanie plemnikow , w piatek...wiec nie wiem czy w poniedzialek jednak dojdzie do wizyty,
                                                    Mam nadzieje,ze maluszki przejda samych siebie i ruszymy z kolejna proba we wrzesniusmile
                                                    A jak nie, to i tak ide do przodu, dojdzie do punkcji,ale zamrozimy jajeczko....przyda sie na "czarna godzine", albo zabiore dwojke do domku w pazdziernikusmile
    • z_oe Wracam na ring:) 05.09.11, 09:52
      Kochaniutkie mojesmile
      W poniedzialek podgladanko, odbior recepty i jak dobrze pojdzie 3 tydz wrzesnia zabieram bobaska do domkusmile
      Wrzesien-miesiac moich urodzin, moze bedze tym razem szczesliwy.
      Wszystkie brzuszkowe kobitki prosze o czarodzejskie fluidy, niech dodadza mi sil i nadziei na lepsze jutro....
      Jeny serce mi bije jak szalonesmile

      Ps. czekam na list potwierdzajacy wizyte, boje sie,ze mnie nie dopuszcza ze wzgledu na to,ze maz w polowie sierpnia bral 2 tyg antybiotyki,no ale nie mial goraczki, wiec mila pani powiedziala,ze chyba nic nie stoi na przeszkodzie-ma skonsultowac sie z lekarzem):
      • zuzka.82 Re: Wracam na ring:) 08.09.11, 08:19
        Z_oe, fajnie, że znowu jesteś z nami! smile Trzymam kciuki, żeby Wam się tym razem udało!
        Ja też dołączyłam. big_grin Idę krótkim protokołem, jestem w trakcie stymulacji, a w pon. lub wt. pick-up. smile
        U mnie wrzesień to też miesiąc moich urodzin. Z_oe, oby dla nas obu był to nie tylko miesiąc urodzin, ale i początku ciąży! smile
        • z_oe Re: Wracam na ring:) 08.09.11, 08:51
          zuzka trzymam kciuki za pon lub wtorek...niech maluszek sie zlapie Ciebie na gluuugie 9 miesiecy, wystarczy tego spania po calych nocach i lenistwa smile
          Ja jednak w poniedzialek mam wizyte, zaczynam kolejna przygode z icsi .
          Kurcze jutro maz ma badanie nasienia czy po tych antybiotykach maluszki nie sa "spiace".

          Bedzie dobrze dziewczyny!
          Ciezaroweczki Nasze kochane trzymajcie kciuki za Nas staraczkismile
          • julka_81 Re: Wracam na ring:) 08.09.11, 19:51
            Zuzka,Z_oe trzymam za Was kciukaski baaaaardzo mocno!!! Niech to beda najwspanialsze urodziny w Waszym zyciu!! Niech los podaruje Wam najcudowniejszy prezent na ktory naprawde zaslugujecie!!!
            Sciskam Was bardzo cieplutko kiss
            • z_oe Re: Wracam na ring:) 09.09.11, 07:00
              Dziekuje juleczko..na 13-sta jedziemy do kliniki sprawdzac maluszki, jak beda w dobrym po antybiotykowym stanie, ruszamy w poniedzialek z calym tym koksem.
              Mysle o zmianie kliniki, bo tutaj cos mi nie pasuje...mam w glowie Niemcy, moze tam wyruszymy-zobaczy sie po tej kolejnej probie....
              • nie_diabelek Re: Wracam na ring:) 09.09.11, 09:58
                Z_oe, Zuzka trzymam za was mocno kciuki! Będzie dobrze!

                Z_oe może po tych antybiotykach maluchy będą bardziej rozbrykane??? Ja to czasem mam wrażenie, że im bardziej pod górę tym lepsze efekty. U nas przed IMSI działy się takie różne dziwne akcje, że w dzień transferu siedziałam u lekarki w gabinecie i zastanawiałam się czy na pewno robić ten transfer. Po czym mój M. powiedział, że ryzykujemy i się nie poddajemy i że musi być dobrze.

                Ściskam Was mocno!
              • julka_81 Re: Wracam na ring:) 10.09.11, 10:28
                Z_oe, wiesz juz jak maluchy czy musicie na wyniki czekac?
                A co z klinika Ci nie pasuje? Masz juz w Niemczech jakas dobra upatrzaona czy tak poprostu myslisz, ze tam jest lepiej? Z tym, ze nie wiem czy tam Ci ubezpieczenie koszta pokryje? dowiadywalas sie? Nie lepiej Ci bedzie sie rozejrzec sie za jakas inna tutaj w NL? Tak czy inaczej kciukaski trzymam smile Buzka!
                • z_oe Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 13:31
                  Dzis poszly w ruch Gonal i Cetrotide ... w czwartek podgladanko, w piatek jak dobrze pojdzie Pregnyl i w sobote punkcja...znajac zycie, w Holandii oddadza mi malucha w poniedzialek, za wczesnie jak dla mnie ,ale oni przeciez wiedza lepiej i z nimi sie nie dyskutuje.

                  Uff wrzesien..jaki bedzie-szczesliwy czy nie...zobaczymy.
                  Nie nastawiam sie tak jak przy ostatniej probie...bedzie to bedzie ,nie bedzie to nie bedzie. Nie zamowilam 12 testow ciazowych przez neta, przetestuje sie jak trzeba 14 dpt.

                  Trzymac kciuki plisss...troche sie boje hihi
                  • wypalona_zarowka Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 15:00
                    z_oe zaciskam mocno kciuki smile
                    wrzesień ma być piekny dla nas wszystkich smile
                    • z_oe Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 18:07
                      zaroweczko tak bym chciala ,by byl dla Nas szczesliwy.

                      Jak tym razem sie nie uda szukam innej kliniki-chyba w Niemczech.

                      Nie jestem ze "swojej"zadowolona.
                      Co roz dostajemy innego lekarza, wczoraj juz przesadzili-wchodzimy do gabinetu a pani doktor prosi o pomoc NAS ,bo nie wie po co przyszlismy-kontrola cyklu czy ICSI.
                      Gdybysmy powiedzieli kontrola cyklu to na tym by sie skonczylo.
                      Poza tym transfer zarodka-1,5 dnia od punkcji to duzo za wczesnie, spieszy sie im za bardzo, Nie podchodza do ludzi indywidualnie ):
                      Po punkcji nie ma kontroli-dostajesz wiadomosc,ze testowac trzeba za 14 dni sikancem i powodzenia.
                      Nic na podtrzymanie ,na wspomaganie ..ot matka natura wie lepiej.....

                      Po ostatnim poronieniu mam dosc tych ludzi tam ....nie ufam im ):
                      • wypalona_zarowka Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 18:47
                        już trzymam za Cię kciuki !!
                        ja czekam na okres, w tym miesiącu podchodzimy do crio smile
                        już nie możemy się doczekać naszych śnieżynek smile
                        • z_oe Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 18:56
                          zaroweczko zabierasz dwa do domku?
                          Jak trzeba to oczekiwanie na @ sie wydluza w nieskonczonosc...a jak nie jest mile widziana to pojawia sie w mig buuu

                          Bedzie dobrze, choc nie powiem lekko jestem zmeczona calym tym zamieszaniem.

                          Wspomagasz sie czy bedziesz sie wspomagac czyms dodatkowym w trakcie ?

                          Ja dostalam od znajomej acard i encorton - teraz sie zastanawiam czy nie skorzystac? Troche sie boje na wlasne ryzyko ale niestety klinike juz nie obchodzi czy zarodek z Nami zostanie czy nie buuu
                          • wypalona_zarowka Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 19:10
                            opowiedz cos o wspomaganiu??
                            ja z_oe odpoczełam, przeszliśmy cały program ale do transferu nie doszło bo byl problem z progesteronem. wycierpiałam, posmutniałam a potem zaczełam nadrabiać zaległości towarzyskie!! potem cykl przerwy, torbiel i czekam na okres.. lada dzień ma przyjść!!
                            niestety są słabej jakości !!!! moje zarodki!! ale wierze że przetrwaja rozmrażanie!!
                            • zuzka.82 Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 20:40
                              Z_oe, ja właśnie jestem po punkcji. Pobrali mi 16 komórek, u M biopsja też się udała. smile Mam nadzieję, że powstaną śliczne zarodeczki. Jeśli wszystko będzie OK, w czwartek transfer - czyli też po 2 dniach - jak u Ciebie.
                              Będę trzymać kciuki za Twoją sobotę!
                              Ja też zamierzam się testować po 2 tygodniach, ale zrobię sobie z krwi.

                              Żarówko, napisz, jak wyglądają przygotowania do crio.
                              • magaprzy78 Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 21:15
                                Zuzka.82 to już po punkcji jak samopoczucie?Świetny wynik komóreczek...oby zapłodnło Ci się ich jak najwięcej!!!W moim przypadku była kiepska ilość bo tylko 4...słabo się stymulowałam...pozdrowionka
                              • julka_81 Re: Wracam na ring:) 13.09.11, 21:50
                                Z_oe, czego nie poszukacie czegos innego tutaj w NL? Jak juz wczesniej pisalam nie wiem jak wyglada sprawa ubezpieczenia tj czy poza granicami tez Ci zabieg pokryja? Ja np z mojej kliniki bylam bardzo zadowolona (i to nie tylko dlatego, ze sie za 1razem udalo). Tu masz tak czy inaczej swojego lekarza od poczatku do konca (innego dostaniesz tylko jak Twoj bedzie mial wolne) Ogolnie w klinice wszyscy sa bardzo mili i w razie pytan zawsze dla Ciebie czas znajda. Zarodeczki tez mi jak wiesz dluzej podchodowali (3dni). Na "po" tez dostalam wystarczajaco progesteronu. My trafilismy (losowo) do Mw. H.S. Hulsbergen i mowie to naprawde szczerze: cudowna kobieta i lekarz!! Sama prawie ze szczescia swieczki w oczach miala jak na pierwszym USG seruszko widzielismy smile. Jak kiedys bedziemy po sniezynki wracac to napewno chce wyladowac u niej smile. Jedyny problem to to, ze o "na naturalnym" nawet nie wspominali, ale dla mnie to nie mialo by to zbyt wielkiego znaczenia, a zreszta zanim sie o czyms takim (zreszta od Ciebie) dowiedzialam to i tak byla musztarda po obiedzie, bo bylam juz po punkcji wink. Tu masz link do kliniki to sobie poczytaj i przemysl smile. www.ivfkliniek.nl/wcs/mck/nl/4643/home.html
                                Nie namawiam, ale zachecam wink. Same ich statystyki chyba juz cos mowia: w Twoim wieku: 42,9% ze swiezych i sniezynek razem wziete smile. Ale poki co to trzymam kciuki za ten raz i mam nadzieje, ze juz nie bedziesz musiala sie zastanawiac gdzie sie przenosic smile.
                                Buzka, trzymam kciukaski smile
                                Zuzka, jeszcze raz gratuluje komoreczek i nasionek i tez kciukaski za Ciebie trzymam smile
                                Zaroweczko za Ciebie rowniez ogromne kciukaski!! smile
                                Dziewczyny!! Zeby juz niedlugo bylo Wam tak niedobrze jak mi co rano big_grin (bezcenne uczucie, po walce o to male-wielkie szczesciesmile).
                                Buziaczki i usciski dla Was wszystkich kiss
                                • z_oe Re: Wracam na ring:) 15.09.11, 12:54
                                  zuzka piekna ilosc...niech sie wszystkie pieknie zaplodnia i czekaja na swoja szczesliwa chwilkesmile

                                  zaroweczko bedzie dobrze, trzeba miec nadzieje, bo bez tego przepadniemy normalnie... Trzymam ksiukasy za @ ,niech nie zwleka tylko szybciutko przychodzi-dzidzia czekasmile

                                  julka w soboete mam miec punkcje, dzis czekam na te;l. z kliniki o ktorej pregnyl mam brac.
                                  Przetrzymali mnie troche i dzisiaj sie zdziwiala na usg jak zobaczyla,ze jajeczko juz 20mm...zaczela sie babka goraczkowac, a mi sie slabo zrobilo,ze dojdzie do pekniecia i du.pa z tego cyklu.

                                  Pytalam sie dzisiaj tez czy to oby nie za wczesnie ten transfer to mi odpowiedziala,ze maja tak juz przyjete...i tylko klinika we Zwolle zwraca 4-ro dniowe zarodeczki, inne kliniki robia to na 2 dobe po punkcji i dodala,ze patrzac na statystyki to nie ma znaczenia...troche mnie tym ostatnim zagiela, bo wiem ,ze ma znaczenie .

                                  Zobaczymy- w poniedzialek-jak dobrze pojdzie zabiore dzidzie do domkusmile
                                  • wypalona_zarowka Re: Wracam na ring:) 15.09.11, 13:01
                                    zo_e ma znaczenie?? na pewno? w ktorej dobie??
                                    ja dostałam @- chociaz nie wiem czy to okres, mialam w tym miesiacu bardzo duzo przykrych przezyc i boje sie że ten okres - zanim sie zaczal to sie skonczyl uncertain
                                    ale jutro ide do lekarza zobaczymy co powie!!
                                    • z_oe Re: Wracam na ring:) 15.09.11, 14:13
                                      zaroweczko pewnie ma znaczenie, bo jak pisze,ze mialam transfer 3 (ok.1,5od punkcji)to wszyscy uuuuuuuu tak wczesnie. Najczesciej do transeru dochodzi wtedy gdy zarodki znajduja sie w stadium 6-8 blastomerow (3 dni po punkcji), najlepiej jednak podhodowac je do blastocysty , wtedy lepiej sie implantuja ...
                                      U Nas sie spiesza, mowia jak ma byc to bedzie-jakos malo pomagaja matce naturze -mam zle przeczucia, czasem mam dosc,bo wiem,ze kolejne zastrzyki nie prowadza do dobrego zakonczenia-albo zmiana szpitala albo pogodzenie sie z losem mnie czeka.

                                      Mam nadzieje,ze to oczekiwana @ -trzymam kciuki za Ciebie.


                                      O 0.15 mam zrobic zastrzyk z pregnylu 10.000 j., w sobote o 10.15 punkcjasmile
                                      • wypalona_zarowka Re: Wracam na ring:) 15.09.11, 14:34
                                        zo_e jak to szybko się potoczyło, będę w sb trzymać kciuki !!
                                        i daj znać!!
                                        masz rację 1,5 dnia to stanowczo za krótko!! u nas blastocysty podają!!
                                        tzn. w mojej klinice!!
                                        bądź dzielna
                                      • zuzka.82 Re: Wracam na ring:) 15.09.11, 21:45
                                        Z_oe, ja też pytałam o to, w której dobie lepiej podawać. W Invikcie mówili, że lepiej w 5. (blastocysty), bo szybciej widać, które zarodki przestały się rozwijać i nie warto ich podawać - wtedy unikamy transferu zarodków, które i tak by się nie rozwinęły.
                                        Ale z kolei w InviMedzie mówią, że tak naprawdę nie wiadomo (bo nie ma jak tego zbadać), czy te zarodki rzeczywiście i tak by się nie rozwinęły, czy też miałyby na to szansę w warunkach bardziej sprzyjających tj. w naszym organizmie.

                                        Ja dzisiaj miałam transfer dwóch prześlicznych dwudniowych zarodeczków! Z moich 16 komórek 13 było pełnych, a 10 się zapłodniło, więc jest nieźle. Dwie mi podali, 6 zamrozili, a 2 jeszcze hodują, bo są słabo rozwinięte. Jeśli się rozwiną, to je też zamrożą. (tu nie płaci się za to dodatkowo jak w Invikcie)
                                    • nie_diabelek Re: Wracam na ring:) 16.09.11, 15:57
                                      Zuzka - niezła brygada jeszcze na Ciebie czeka w lodóweczce smile
                                      zo_e - jutro idę do szkoły i całe zajęcia będę trzymała za Ciebie kciuki!
                                      wypalona_zarowko - daj znać co powie Ci dziś lekarz. Będzie dobrze!

                                      Ja dziś byłam na usg i już na 90% wiem, że to będzie dziewczynka big_grin Ze szczęścia że wszystko jest ok, z 15 minut ryczałam i nie mogłam się opanować smile
                                      Dziewczynki, życzę Wam żebyście tez niedługo płakały ze szczęścia!!!!
                                      • julka_81 Re: Wracam na ring:) 16.09.11, 19:05
                                        Zuza to cudownie!! Piekny wynik!! A widzisz, sny wcale nie musza byc prorocze wink. Trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie i o Twoje Kruszynki big_grin.
                                        Nie_diabelku czyli genetyczne masz juz z glowy big_grin. Zazdroszcze! smile Gratuluje swietnych wiadomosci (no i widokow oczywiscie!!! big_grin). Ja mam genetyczne dopiero we wtorek, a juz sie denerwuje jak cholera sad. Tez napewno sie porycze znajac siebie i mam nadzieje, ze tez to beda lzy szczescia smile.
                                        Zo_e to wlasciwie taka loteria, ze narazie nie ma co panikowac. Musi sie udac. A teraz przywoluje Cie do porzadku: gdzie jest do cholery Twoj optymizm, ktorym zarazalas cale forum??? Prosze natychmiast go poszukac i bez niego mi tu nie wracac!! Sama wiesz, ze pozytywne myslenie to polowa sukcesu!! Jutro o 10:15 siadam i nic nie robie, bo kciukaski za Ciebie sciskac bede!! smile Bedzie dobrze! Musi byc! Sciskam mocno!! kiss
                                        • z_oe Re: Wracam na ring:) 17.09.11, 07:38
                                          zuza niech maluchy sie zlapia mamusi i trzymaja mocno...pod koniec wrzesnia testowankosmile...oj bedzie sie dzialo, czuje,ze bedziesz potrzebowala rady w kopmletowaniu wyprawki-pomozemy, pomozemy kobieto-nie boj sie smile smile


                                          dabelku sama bym sie poryczala, albo padla tam z wrazeniasmile Bedzie dobrze dziewczyno, glowa do gory...zobacz ile pieknycg rozowych ubranek na Ciebie czeka w sklepie...smile niech maluska rosnie i da "popalic"swojej mamusi smile

                                          julka Ty sie nie denerwuj, zlosc pieknosci szkodzi , wszystko bedzie dobrze - jeszcze bedziesz sie smiala ze swojej przestraszonej reakcji.
                                          Trzymam kciuki za wtorek smile Koniecznie daj znac jak bylo .

                                          No to teraz Ja.

                                          Wczoraj o 00.15 dostalam swoj pierwszy prezencik, zastrzyk z pregnylu...dzisiaj za ok 2 godz. mam punkcjesmile
                                          We wtorek planuje transfer maluskiego 3 komorkowcasmile

                                          Teraz juz postanowilismy poszukac kliniki w Niemczech i hip hip hurra znalezlismy.
                                          2 swietnych specjalistow, cudna opieka po transferze do 12 tyg ciazy... podtrzymuja na wszelkie sposoby zarodek , bardziej przykladaja sie, no i kazdy pacjent jest inny bo choroba inna.
                                          Jakby co jedziemy zamawiac bobasa w DE.
                                          Mama polka, tata holender bobas sprowadzany z Niemiec...a co ! smile
    • z_oe ): niech ktos mnie przytuli 17.09.11, 16:37
      Wstawilismy sie w klinice.

      Przygotowania do punkcji trwaly pare minut. Usg sprawdzajace czy jajeczko jeszcze tam jest.
      Wdech wydech i igla przebila sie...mloda lekarka wkula sie tam gdzie nie trzeba.
      Kolejne podejscia i znow cos nie tak-zaczelam panikowac,bo ost. punkcja przeszla szybko i bezproblemowo na jednym podejsciu.
      Baba zrobila ze mnie sitko...jednym zdaniem.
      Asystentka cisnela z calej sily na moj brzuch, myslalam,ze zejde z tego swiata ....

      Cos wyssala...

      Dlugo czekalismy na wynik-jest jajeczko w tym plynie czy nie ma.

      Mloda lekarka 3 razy wychodzila do laboratorium, co bylo dla Nas bardzo dziwne, bo powinna zostac w zabiegowym-tak jak bylo wczesniej.
      Pozniej dziwne pytania typu czy klinika ma dzwonic przed poniedzialkiem (transferem),by Nas powiadomic,ze nie doszlo do zaplodnienia- wtedy takich durnych pytan nie bylo.
      Zasada jest jedna, dzwonia w 2 dobie czy przyjechac czy nie...

      Wyszlam na czterech, mialam zle przeczucia...

      2 godz. pozniej tel.."przepraszamy, ale jajeczko jest puste"..swiat sie zawalil.
      "Widzimy sie przeciez za 4 tyg...to nic straconego.

      W dup..mam ich 4 tyg jak mi cykl uciekl..szpikowalam sie hormonami na nic.

      Winie doktorke za cale zajscie, punkcja byla tragiczna, zle trafiana igla, choc robiona przez usg.

      Szukamy pomocy w Niemczech-Ja tam nie wracam


      Moje pytanie do dziewczyn "siedzacych dluzej w temacie":

      Gdy progesteron w czasie cyklu i przygotowania do icsi jest na wysokim,odpowiednim poziomie (tzw. ksiazkowym) , gdy komorka osiaga wielkosc 20-21mm do punkcji (tzw. wielkosc ksiazkowa) czy moze byc ona "pusta"?

      Czy w czasie nieudanej punkcji moze dojsc do owu-jajeczko "ucieka" czy tez zostac uszkodzone?

      Nie mam juz zielonego pojecia..wyplakalm wszystko co bylo do wyplakania..nie wracam po dzidzie, bo jej nie ma buuuuu.


      • zuzka.82 Re: ): niech ktos mnie przytuli 17.09.11, 17:13
        Boże drogi, z_oe, przytulam Cię z całej siły! Tak mi przykro! sad Wiem, że jak się nie uda to żadne słowa nie są właściwe (sama mam łzy w oczach). Trzymaj się i nie daj się im!
        Na Twoje techniczne pytania niestety nie umiem odpowiedzieć - nie znam się aż tak. sad
        W każdym razie jestem z Tobą mentalnie i przytulam Cię na odległość! smile Bądź dzielna! kiss
      • julka_81 Re: ): niech ktos mnie przytuli 17.09.11, 17:21
        Z_oe, kochana... tak mi przykro cryingcrying.... Fatycznie w tej Waszej klinice to jakas banda partaczy... Cholera, no... Nie wiem co powiedziec... Sciskam cieplutko.. Masz racje, zbieraj manatki i uciekajcie do niemiec, bo w tej klinice to tylko chyba spier...lic potrafia sad. Za miesiac zabierzesz swoja dzidzie do domu!! I tego sie trzymaj! Bedzie dobrze! Musi byc!!! Trzymaj sie dzielnie i nie poddawaj, w koncu los Ci to wszystko wynagrodzi, juz niedlugo!! Usciski i buziaczki kiss
        • wypalona_zarowka Re: ): niech ktos mnie przytuli 18.09.11, 16:55
          z_e przytulam bardzo mocno i bardzo ci współczuje sad
      • nie_diabelek Re: ): niech ktos mnie przytuli 19.09.11, 11:07
        z_oe strasznie mi przykro sad Co za partacze w tej klinice pracują! Nóż się w kieszeni otwiera jak słyszy się coś takiego. Dla nich to łatwo powiedzieć "Widzimy sie przeciez za 4 tyg...to nic straconego." Co to za tekst????? To nie oni całym sercem czekają na dzieciątko....
        Przytulam Cię mocno. Trzymaj się dzielnie.

        Co do twoich pytań, to niestety nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć.
        • z_oe Re: ): niech ktos mnie przytuli 19.09.11, 11:17
          Dzieki kobitki smile

          Ja juz swoje przebolalam, dzisiaj najgorszy dzien bo mial byc transfer..ale nic na to nie poradzimy.

          Najgorsze jest to,ze ta proba sie liczy, ubezpieczenie placi jak za calosc, wiec mamy do tylu kolejne podejscie-nawet nie dano Nam szansy..zostalo 4 na wlasnym cyklu i tak bardzo chcialabym zaczac od stymulowania i nie martwic sie juz wiecej o to jedno jedyne jajeczko.

          No nic takie zasady sa i trzeba ich sie trzymac.

          No nic moze dzidzia nie ma ochoty obchodzic urodzin w czerwcu-niech jej bedzie- swieczki bedziemy zdmuchiwac w lipcu smile Ja tam cierpliwosc poki co mam smile

          • magdafiolka Do Zoe 19.09.11, 11:48
            Przykro mi,ze trafilas na takich lekarzy bo oni chyba pomylili zawody.
            Pytalas w innym watku co do klinik w Niemczech wiec moge ci co nie co powiedziec bo lecze sie juz 1,5 z klinika.
            Poniewaz chcielismy z mezem,aby koszta pokrywala KK lecimy wedlug ich zasad.Zaczelismy od stymulacji zastrzykami teraz jestesmy na etapie IUI.W kazdym cyklu staran z klinika dostawalam leki na zagniezdzenie i ewentualnie podtrzymanie ciazy zawsze musialam te leki brac az do dnia w ktorym testowalam,wiec z lekami na podtrzymanie nie powinno byc problemu.
            Co do traktowania pacjentow to ja przez 1,5 roku bylam zaslepiona i dawalam wiare we wszystko co lekarz mowil nagle zmieniono mi lekarza i dopiero nam sie otworzyly oczy,ze tamten poprostu traktowal nas jak kolejna pare z ktorej bedzie miec pieniadze tak dlugo az nie zajde... obecny lekarz jest super zupelnie inne podejscie co nas bardzo cieszy bo teraz widzimy,ze zajely sie nami fachowe recesmileDodam,ze poprzedni lekarz chcial robic mi az 8 IUI a nowy gora jeszcze jedna i In Vitro wiec roznica jest.
            Najlepiej jak porozmawiacie z lekarzem w klinice(wczesniej poczytaj troche na forum o lekarzach z kliniki i dowiesz sie opinie o nich bedziesz wiedziala ktorego wybrac).
            U mnie w klinice wiec nie ma problemow z niczym,ale moja kuzynka ktora sie leczy tez w Niemczech jest po dwoch IUI i jest strasznie zawiedziona zadnych lekow jedna wizyta USG i zaraz IUI typowy przyklad napelniania portfela przez klinike
            Nie wiem co jeszcze bys chciala wiedziec wiec jak masz pytania pisz jak bede wiedziec odpowiem cismile
            Pozdrawiam i powodzenia oby ten dzidzius z Niemiec wrocil z wami szybko do domusmile.
            • camila111 Re: Do Zoe 20.09.11, 08:52
              Zoe tak mi przykro, przytulam Ciebie na odległość i wierzę, że w końcu i niedalekiej przyszłości zostaniesz mamą!!!Dobrze, że masz jeszcze siłę na walkę.

              Masz rację zmień klinikę, bo co tam sie u Ciebie dzieję to jakaś paranojasad ile można to tolerować. Poczytaj opinie i wybierz jakąś dobrą klinkę. Ja też co prawda jeździłam po dzidzie na drugi koniec Polski całe 700 km a dzidzia czekała na nas na miejscuw Sz-niesmile ale to nie ma reguły... może Wasze dziecko będzie po porstu lubiało w przyszłości podróżesmile

              Niestety na Twoje pytania nie znam odpowiedzi, ale może napisz do eksperta na bocianie?
              Przytulam mocno i przesyłam ciążowe fluidy dla Ciebie i reszty dziewczyn starających się o ten piekny CUD!!!
              • z_oe Re: Do Zoe 20.09.11, 09:54
                camila Ja to jeszcze mam glupie nadzieje,ze uda sie w sypialni. Ost. badanie nasienia wykazalo spora ruchliwosc-wielka poprawe po 2 latach-troche to dziwne...
                Lekarz powiedziala,ze gdybysmy sie o dzidzie nie starali proponowalaby sie zabezpieczac-szansa jest, mala ale jest...to jak chyba wygrana miliona na loterii..

                2 pazdziernika wyczekuje @, zaczynamy znow na cyklu naturalnym, znow jedno jajeczko, jezeli na punkcji zobacze ta mloda sikse nie podejde do proby.
                Wole sprobowac po owu w sypialni i miec jako taka szanse niz zeby znow stracic jajeczko i nie miec zadnej szansy...
                Zreszta na pierwszej wizycie zaznacze,ze tej kobiety nie chce widziec, nawet jako obserwatora-za duzo placzu, nerwow i co by bylo gdyby...Nas to kosztowalo z mezem. On bardziej sie zalamal,po tym jak zobaczyl co ze mna na "zywca"robia-byl moment,ze chcial zrezygnowac z kolejnych prob.

                Bol bolem-jest przejsciowy, decyduje sie na wszystko-ale jest jeden warunek-chce widziec rezultaty tego -wtedy wiem,ze sie oplaca cierpiec gdy kolejny raz wbija Ci igle tam gdzie nie trzeba ...szlaban by trafil normalnie.
                • camila111 Do Zoe 21.09.11, 08:58
                  Zoe super, że jeszcze próbujecie sami, my też tak robiliśmy jak jakiś cykl czekaliśmy z jakiś względów. Zawsze trzeba mieć nadzieję, że się uda. Ja jak urodze bliźniaki nie mam zamiaru zabezpieczać sięsmile no chyba za coś sie odblokuje i będziemy mieli trzecie dziecko (marzycielka) to nad czwartym juz sie zastanowimysmile ale jesli będzie nas stać to czemu nie-mała drużyna koszykarska by się przydaławink

                  Strasznie cieszy mnie Wasza postawa. Masz już plan co robić dalej, masz rację że zaczniesz przygotowywać się do IVF w Niemczech (badania) a pozostałe podejścia wykorzystasz u siebie w tej pożal sie Boże klinice.Oby tylko nie trafić na tą lekarkę co nie umiała pobrać Ci jajeczka... Ja ze swoim charakterem byłabym załamana i nie miałabym siły na walkę. Dobrze, że są tacy ludzie jak Tysmile
                  • z_oe Re: Do Zoe 21.09.11, 14:28
                    Jeny camila nie szalej z druzyna koszykarska hahha. Wiesz co..w Niemczech, w tej prywatnej klinice robia za Twoja pisemna zgoda transfer z 3 zarodkow-powaznie!
                    Ja to nawet mam takie mysli...czemu nie hahhaha. Z moim "szczesciem"z tej trojeczki czworo by sie zrobilo smile
                    Ja nie planuje kariery zawodowej, zostawiam to dla innych kobiet, zdecydowalam sie wychowac dzieci.
                    Pracuje tylko 20godz. tygodniowo, ale gdyby byla ta 2 extra zrezygnowalabym i z tegosmile

                    Mialam glupie mysli po ost wizycie w klinice,ze do niczego sie nie nadaje,ale przeszlo mi i ruszam do przodu.
                    Bo w rzeczywistosci wiem,ze czeka na Nas dziecko, ktore ma juz ustalona z "gory"date urodzin, wiec jaka bylaby ze mnie matka gdybym po nie nie pojechala?

                    Martwi mnie tylko jedno, moj syn ma skonczone 14 lat i chcialabym jak najszybciej urodzin, by pozniej nie brali Go za wujka smile albo jeszcze gorzej...nie chcialabym znalezc sie na porodowce z moja synowa smile
                    • nie_diabelek Re: Do Zoe 22.09.11, 09:03
                      Zoe - naprawdę Ciebie podziwiam! Skąd Ty bierzesz tyle optymizmu i siły? Jakieś tajne źródełko masz? wink Mój mąż był gorącym orędownikiem podania mi 3 zarodków. Po transferze "tylko" 2 cały czas się zastanawiał, czemu nie podają 3 i żadne wytłumaczenia do niego nie trafiały. Stwierdził, że jakby pierwszy transfer się nie udał, to on by mnie przekonał do podania następnym razem 3 mrozaków i pewnie by, mu się to udało.

                      Zuzka - jak tam się czujesz? Nadal cały czas podjadasz? Ja też tak po transferze miałam. Jadłam jak głupia, ale później mi trochę przeszło. Trochę smile

            • z_oe Re: Do Zoe 20.09.11, 09:49
              Dzieki magda za szeroka opiniesmile
              Mamy kontakt z prywatna klinika w Niemczech.

              Jestesmy troche w problemie, bo przydzielono nam w Holandii 6 prob na wlasnym cyklu, 2 juz wykorzystalismy. Gdy teraz zrezygnujemy przepadna Nam kolejne 4 proby.
              Bo 6 X na naturalnym cyklu liczy sie jako 1 X stymulowany i ubezpieczenie pokryje koszta za cos co nie mialo miejsce.
              Wiec postanowilismy...
              1. robimy badania w Niemczech, bo oni chca miec wlasne, niestety trwa to dlugo-wiadomo.
              2. koszystamy z tych 4 niewykorzystanych prob -a noz widelec ...

              W Holandii jak nie uda sie 6 razy na naturalnym daja jeszcze 2 podejscia na stymulowanym, te stymulowane chcemy wykorzystac w niemieckiej klinice...czeka Nas jeszcze przeprawa przez ubezpieczenie, mam nadzieje ,ze pokryja procedure w Niemczech buuuu

              magda trzymam kciuki za udane podejscia, za pozytywne testy i dzidzie, mam nadzieje,ze lekarz do ktorego trafilas przylozy sie do tego,ze juz niedlugo zostaniesz szczesliwa mamasmile
              • zuzka.82 Jedzonko :) 20.09.11, 11:14
                Dziewczyny, mam pytanie zupełnie z innej beczki. Zdarzyło się Wam, że po transferze miałyście apetyt na dziwne rzeczy? Na etapie, na którym jestem (5 dpt), nie może to być jeszcze objaw ciąży, bo prawdopodobnie jeszcze nawet nie doszło do zagnieżdżenia. Czy te wszystkie leki, które przyjmujemy (np. Luteina, Duphaston, Estrofem) mogą dawać takie efekty?
                Na ciążę urojoną raczej się nie kwalifikuję, bo tym razem jestem dosyć sceptyczna i przeczucia mam raczej takie, że się nie uda wink Ale po prostu apetyt odmienił mi się o 180 stopni! Wcześniej uwielbiałam słodycze (choć oczywiście starałam się je ograniczać), a teraz mogę przechodzić obok świeżo upieczonego ciasta niewzruszona. Natomiast po prostu rzucam się na ogórki kiszone! Mogłabym je jeść kilogramami! Najlepiej z szyneczką albo jakąś kiełbaską. Moim ostatnim hitem są "roladki" tzn. ogórek zawinięty w plaster szynki... uncertain Zakradam się potajemnie do lodówki, a mąż ma ze mnie niezły ubaw. smile Rozumiecie coś z tego???
                • z_oe Re: Jedzonko :) 20.09.11, 11:33
                  zuzka tez tak mialam, to jest efekt tego,ze pakujemy w siebie duze ilosci progesteronu- u mnie byl to pregnyl.
                  Jadlam duzo i chetnie, mialam nudnosci i zawroty glowy -taka reakcja byla na zapachy dobiegajace z kuchni smile
              • magdafiolka Re: Do Zoe 20.09.11, 13:02
                Z_oe dziekuje rowniez trzymam kciuki,abys w kolejnym cyklu zabrala dzidzie ze soba do domusmileW sumie masz racje jak pokrywaja lepiej to wykorzystac zreszta my tez tak robimy bo wiem,ze jak bysmy chcieli przyspieszyc dzialania lub przeskoczyc jakis etap to bysmy musieli sami placic,a to sa dosc duze koszta...mam tylko nadzieje,ze po tej IUI zabiore moja dzidzie do domu i nie bedziemy musieli sie przygotowywac do In Vitro smile
                KK napewno sie zgodzi po tylu przejsciach tym bardziej jezeli wytlumaczysz dlaczego zmieniacie klinike.
                Pozdrawiam wszystkie starajace i trzymam za was kciukismile
                • coco7710 Re: Do Zoe 20.09.11, 14:41
                  zoe kochana strasznie współczuje tych przejsc...wydaje mi s ,że jajeczko w takim rozm powinno byc dojrzałe( ja takiej wielkości miałam pobierane i było ok),ale nie jestem lek...wiec chyba oni coś spartolili....kochana trzymaj s i bądź dalej tak dzielna kobitka, która tu zawsze i wszędzie pomaga każdemu tulam mocno i wierzę z całego serca ,ze Ci s uda...ja jutro mam transfer jestem po krótkim protokole, zmieniłam klinikę i zob co będzie...duza buzka wink
                  • z_oe Re: Do Zoe 20.09.11, 20:34
                    coco kochana o ktorej masz transfer? Myslami jestem z Toba, trzymam kciukasy za maluszka smile

                    Ja to w poczekalni jestem, znow czekam na @ i znow zaczynam , nienawidze takiego zastoju.
                    Dzis bylby 1 dzien po transferze nosz kurka wodna.

                    coco pewnie nocka nie bedzie przespana co?
                    Sama bym sie wiercila w lozku czekajac na transfersmile
                    Powodzenia kochana!
                    • julka_81 Re: Do Zoe 20.09.11, 22:53
                      Oj, jak sie tu tloczno znowu zaczelo robic smile. Nie cieszy mnie to, ze tyle z nas musi walczyc o swoje szczescie, ale z drugiej strony to fajnie, ze to wlasnie tu piszecie (pomimo, ze to "lipcowe IVF"), bo lubie ten nasz watek, a powoli zacza troche "obumierac" wink. To chyba Ty Z_oe, nasza dobra duszyczko tu ludzi przyciagasz smile. Jak sie czujesz kochana? Badzmy dobrej mysli i miejmy nadzieje, ze juz do niemiec nie bedziesz musiala jechac smile. A kto wie z tym lozkiem... W koncu ktos wygrywa na tych loteriach wink. Przytulam Cie mocno kiss.
                      Dziewczyny trzymam za Was wszystkie kciukaski i wierze, ze sie Wam wszystkim uda. Coco, powodzenia jutro, trzymaj sie dzielnie smile.

                      Z_oe, ja juz po genetycznym. Przeziernosc w normie smile, ale na wyniki z kombinacji musze czekac jeszcze 10-14dni sad. Malenstwo bylo bardzo ruchliwe dzisiaj smile, ja oczywiscie wymieklam i lzy sie polaly smile. Usciski i pozdrowionka smile.
                      • z_oe Re: Do Zoe 21.09.11, 06:56
                        julka lane kluchy z Ciebie, wstyd dziecku przynioslas, hahha, plakac przed lekarzem, za bardzo uczuciowa jestes smile . Zreszta jak Cie czytam to sama bym normalnie tam wyla jak bobr, to za bardzo piekne widziec bobo i wiedziec,ze jest TWOJ. Dbaj o siebie, rozpieszczaj sie ile wlezie.

                        Nie martw sie o wyniki, bedzie wszystko dobrze-zobaczysz.
                        Ja tam trzymam kciuki czy Ci sie podoba czy nie smile cmok cmok... Ps. gdybym miala blizej do Ciebie to bym pojechala poglaskac Cie po brzusiusmile

                        coco wstalas juz?
                        O ktorej masz transfer ?
                        Kurcze nie boj sie, nie stresuj, jedz na spokojnie po dzidzie, i powiedz kropelce: "no babelku , dzisiaj mama zabiera Cie na zawsze do domku" smile
                        Mysle o Tobie z calych sil Niech marzenia spelniaja sie od dzisiej wizyty w szpitalu .
                  • camila111 Re: Do coco 21.09.11, 09:00
                    coco trzymam kciuki za transfer i za testowanko za około 10-12 dnismile
                    W jakiej klinice teraz podchodzisz? w BS?
                    daj znać jak już będziesz po!
                    3mam kciukasy i przesyłam ciążowe fluidki i to podwójniesmile
                    • z_oe Re: Do coco 21.09.11, 14:30
                      coco pewnie po zabiegu juz i odpoczywasz?! My czekamy na Ciebie z dobrymi wiadomosciamismile
                      Trzymaj sie kochanasmile
                      • zuzka.82 Re: Do coco 22.09.11, 08:24
                        coco, daj znać jak poszło i jak się czujesz. Wszystkie tu trzymamy kciuki! smile
                        • coco7710 Re: Do coco 22.09.11, 19:33
                          witajcie kochanewink
                          ja jestem po teraz czekam na testowanko 5.10(jak nie zrobie wczesniejwink)...wszystko poszlo ok chcielismy dodatk AH wiec mam nadz,ze to pomoże...camilka podchodzilam w Bocianie u dr Mrugacza winktakże prosze o mocne kciukasy i wiruski ciążowe wink czuje s w miare db tylko cos mi nerki zaczely dokuczać...nie wiem wzielam no-spe troszkę puściło jutro zadzwonię do kliniki...
                          • z_oe Re: Do coco 23.09.11, 06:49
                            coco kochana Nasza...trzymam kciuki za piekne widoki na tescie...smile

                            Uwazaj na siebie malenkasmile

                            Mam debilne pytanie-malo profesjonalne w tym temacie-co to jest AH? Czy to nie jest "nacinanie lekkie zarodka, by sie lepiej zaimplantowal" Jaka jest pelna nazwa tego zabiegu(od skrotu AH?)


                            • zuzka.82 Re: Do coco 23.09.11, 17:25
                              coco, trzymam kciuki bardzo mocno! Którego dnia po transferze kazali Ci testować?

                              Z_oe, AH to nacięcie otoczki zarodka - podobno ułatwia zagnieżdżenie, ale nie znam pełnej nazwy, od której jest skrót.

                              Dziewczyny, ja od wczoraj czuję się do kitu. sad Ciągle boli mnie brzuch tzn. chyba jajniki, ale nie jestem pewna, bo nie umiem tego rozpoznać. Tak mnie "ciągnie" - nie potrafię inaczej tego określić. Głównie jak chodzę, ale dzisiaj po 8 godzinach siedzenia w pracy też mnie boli. Lepiej jest jak leżę, ale przecież nie mogę cały czas leżeć. Czy któraś z Was tak miała po transferze? Czy to źle wróży? sad
                              • coco7710 Re: Do coco 23.09.11, 18:33
                                AH to nacinanie otoczki zarodka w Bocianie jest taka opcja dodatk koszt 500zł ,ale ja wcześniej nie mialam wiec chcieliśmy spróbować właśnie z AH....podobno pomaga zobaczymy...
                                zuzka82-kochana ciągnie mnie juz mniej ale to normalne po punkcji wez sobie no-spe i powinno puscić...nie przejmuj s i nie denerwuj o niczym to nie świadczy...ja powiem CI te drugie podejście tym razem krotki protokół zupełnie inaczej odczuwam, po punkcji tez inaczej wiec róznie każda reaguje....
      • zuzka.82 Druga kreseczka... 27.09.11, 08:16
        Dziewczyny, od weekendu czuję się fatalnie - obwód brzucha wzrósł mi o 5 cm i przytyłam o 3 kg! W ciągu 2 dni! Wyglądam jakbym była co najmniej w czwartym miesiącu! uncertain Brzuch mnie boli, łażę jak potłuczona. Ewidentnie nasiliły mi się objawy hiperstymulacji. Przestraszyłam się i w niedzielę wieczorem napisałam maila do lekarza. Odpisał mi w poniedziałek rano, że wymagana jest natychmiastowa konsultacja lekarska - mam się zgłosić do nich do kliniki albo do swojego ginekologa. Zaraz po pracy umówiłam się do swojej gin. Okazało się, że moje jajniki mają po 8 i 10 cm i mam płyn w zatoce Douglasa, ale na szczęście nigdzie indziej nie. Bałam się, że będzie gorzej, bo brzuch miałam tak napięty, że nie mogłam wyprostować się do końca! ani kichnąć! Naprawdę! Lekarka stwierdziła, że to pewnie dlatego, że jestem w ciąży. Dostałam zwolnienie do poniedziałku.

        Dzisiaj zrobiłam sikańca... Druga kreseczka się pojawiła!!! Blada, ale jest! smile Widziałam ją po raz pierwszy w życiu! Oczywiście się poryczałam. Zaraz jadę na betę. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.
        • nie_diabelek Re: Druga kreseczka... 27.09.11, 12:30
          Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grin To taki okrzyk radości i nadziei big_grin
          Jak tylko będziesz znała wynik bety, to koniecznie daj znać. Teraz będę myśleć tylko o tym i czekać na dobre wieści
        • julka_81 Re: Druga kreseczka... 27.09.11, 20:21
          Zuzia!!! Az mnie ciary przeszly!!! Cudowniebig_grinbig_grin!!! Gratuluje kochana!!! Daj koniecznie znac jak betka wyszla, ale ja tam juz wiem swoje big_grin. Pije za Twoje zdrowko malenka (mietowa herbatke wink) Usciski kiss
          • zuzka.82 Re: Druga kreseczka... 27.09.11, 20:32
            Beta 309, więc chyba dobrze jest, ale zastanawiam się jak liczyć wiek ciąży. Julka, Nie_diabełku, jak było u Was? Kiedy Wy robiłyście test?
            • camila111 Re: Druga kreseczka... 27.09.11, 23:26
              Zuzka gratuluje serdecznie, oby beta ładnie przyrastała!!!

              Mi lekarze liczą wiek ciąży data pick up'a minus 14 dni - tak jakbym miała miesiączkę i od tego dnia liczą wiek ciąży.
              • z_oe Re: Druga kreseczka... 28.09.11, 10:22
                camila odczuwasz juz ruchy fasolki??.na tym "madrym" pasku u Ciebie pisza,ze moga juz sie pojawic..

                Ja to sie czuje z Wami jak ciocia online smile
                • camila111 Re: Druga kreseczka... 29.09.11, 22:11
                  zoe no wlasnie niestety jeszcze nie czuję tej mojej dwójeczkisad pewnie za parę tygodni będę tego żałowała bo jak zaczną się wiercić i oklepywać mamę czterema rączkami i czterema nóżkami to będę miała pewnie dośćwinkPóki co wyczekuję strasznie tych pierwszych ruchów.

                  PS. Cieszę się że masz znów super nastawienie na sukces, tego Ci serdecznie życzę!!!
            • nie_diabelek Re: Druga kreseczka... 28.09.11, 08:40
              Zuzka - piękna beta! Jaka wysoka big_grin Superaśnie!!!!
              Mi lekarz liczy ciążę dokładnie od dnia miesiączki, ponieważ pickup miałam dokładnie w 14 dniu cyklu. Z tego co pamiętam to u Ciebie też było jakoś podobnie?
              Test miałam zrobić w 10 dniu po transferze, ale ponieważ była to niedziela, to poszłam 11 dnia, ale bete miałam dużo niższą niż Ty - chyba 148.
              Naprawdę bardzo się cieszę z twojego Maluszka - przez moją lekarkę zwanego Pluszakiem smile
              • zuzka.82 Re: Druga kreseczka... 28.09.11, 12:30
                Nie_diabełku, bardzo mnie pocieszyłaś. Ja też miałam pick-up dokładnie w 14. dc, ale z tego by wychodziło, że teraz mam 4. tydzień ciąży. A normy, które mi podali na wynikach, mówią, że w 4. tyg. beta powinna się zaczynać od 500. Dlatego się martwiłam. Ale postanowiłam, że na razie nie będę i zobaczymy do jutra, czy ładnie przyrasta.
                Pamiętam, jak Wam pisałam, żebyście się nie stresowały. uncertain Cholera, jakie to trudne! Przy takich wystaranych i wyczekanych ciążach to człowiek aż boi się cieszyć.
            • z_oe Re: Druga kreseczka... 28.09.11, 10:20
              zuza ale dalas czadu z ta beta, dziewczyno kochana z calego serducha mojego sle wielkie gratulacje..no az mi sie geba sama smiejesmile

              Tak trzymaj kochana..jakby co bede wspierac przy bolach porodowych... oj jeny-to sie nazywa dobra wiadomosc!

              Normalnie dreszcze mam no!

              Ja za tydzien startuje-nie ma to tamto.
              Wszystko juz mam zaplanowane-porod ze znieczuleniem, wyprawke i kolor wozka tak by pasowal dla chlopca i dziewczynki... Ja nie popuszcze, nie ze mna te numery smile

              Oj moje ciezaroweczki...trzymajcie sie zdrowo i cmokasy dla Waszych fasolek smile
              • zuzka.82 Re: Druga kreseczka... 28.09.11, 12:32
                Z_oe, widzę, że ruszasz do boju w pełni uzbrojona! smile Trzymam kciuki!

                PS. Ja to mam na razie raczej bąbelka niż fasolkę... wink
                • zuzka.82 Re: Druga kreseczka... 29.09.11, 21:07
                  Melduję, że druga beta śliczna: 541! Myślę, że już mogę się cieszyć! Gdyby nie bolący brzuch, skakałabym do góry!
                  Dostałam już pięknego storczyka od męża, a dla bąbelków był torcik sernikowy. smile
                  • camila111 Re: Druga kreseczka... 29.09.11, 22:08
                    Super wieści zuzka - tak 3maj!!!smilejupi
                • julka_81 Re: Druga kreseczka... 29.09.11, 21:19
                  Zuza nasza kolejna ciezaroweczko!!! To ja wznosze toast soczkiem jablkowym tym razem smile!!! Swietujemy Dziewczyny dzisiaj!!! Maz tez sie widze na medal spisal wink. Dbaj o siebie kochana i o swoje Groszki (skoro jeszcze nie Fasolki wink). Piekne wiesci!! Kciukaski dalej zaciskam kiss
                  Z_oe kochana, juz sie zaczelam martwic o Twoj optymizm wink. Nasza Z_oe jest w 100% znowu z nami big_grin!!! Tylko taka chce Cie tu widziec wink. Pozytywne myslenie to polowa sukcesu!! Buziaczki kochana, witaj z powrotem. Bede trzymac kciukaski nasza kochana cioteczko kiss
                  • z_oe Re: Druga kreseczka... 30.09.11, 06:50
                    zuza niech rosnie...Ja polewam za Twoja betkesmile Nie idzie do gory!

                    Ja chyba wczoraj wieczorem @ dostalam, 1 dzien za wczesnie...chyba bo jakos sie nie rozkrecilo. Moze jak pojde do pracy to "pusci" i dzisiaj jakby co dzwonie...niech szykuja miejsce w klinice-smile
                    • zuzka.82 Re: Druga kreseczka... 30.09.11, 08:12
                      Ciociu z_oe, będziemy Ci kibicować całym chórkiem! smile

                      Julka, Nie_diabełku, czy Wam kazali jeszcze potem robić betę? Mi lekarz tylko powiedział, że mam przyjechać na USG w środę. O ponownych badaniach krwi nie wspominał.
                      • nie_diabelek Re: Druga kreseczka... 30.09.11, 09:55
                        Zuzka - naprawdę strasznie się cieszę big_grin
                        Ja robiłam tylko 2 razy bete, a potem usg. Lekarka powiedziała, że jak jest wysoka (a podobno moja była, więc twoja tym bardziej jest mega wysoka!) to nie powtarza się jej trzeci raz, tylko trzeba przyjść właśnie na usg, żeby zobaczyć czy jest pęcherzyk ciążowy.

                        Z_oe - z tym twoim super pozytywnym nastawianiem, to na pewno już niedługo będziemy soczkami opijały Twoje szczęście!
                        • julka_81 Re: Druga kreseczka... 30.09.11, 23:10
                          Zuzka ja robilam tylko sikanca, a potem USG. Tu betki nie robia wiec Ci nie pomoge sad. Kochana, betka tak pieknie rosnie, ze blizniaczki murowane big_grin!
                          Z_oe, cioteczko, kurde, az sie denerwowac zaczelam. Mam dobre przeczucia smile do Niemiec juz nie pojedziesz, bo nie bedziesz musiala wink. Jak ja ostatniej @ dostalam to mialam takiego nerwa, ze zaczynamy, ze ze strachu prawie na klopie zemdlalam tongue_out. Teraz nie mdeje, ale odczucie mam podobne smile. Za ok 9mies bedziesz rodzic big_grin!!!!!!!
                          Usciski kochane moje kiss
                        • zuzka.82 Re: Druga kreseczka... 06.10.11, 11:15
                          Nie_diabełku, jeszcze Tobie muszę powiedzieć, bo Ty chyba nie zaglądasz na wątek wrześniowy. Byłam wczoraj na USG - ciąża jest w porządku, żadna tam pozamaciczna czy biochemiczna - wszystko jest jak trzeba tyle, że... podwójnie!!! Zagnieździły się oba zarodki! smile Od wczoraj jestem w szoku i pomalutku oswajam się z myślą, że będę mamą bliźniaków, a nasza rodzinka od razu zrobi się czteroosobowa - nie będzie etapu w trójkę.
                          • nie_diabelek Re: Druga kreseczka... 06.10.11, 15:21
                            Jajku!!!!!! No faktycznie nie zawsze zaglądam na wątek wrześniowy.
                            Aż dostałam gęsiej skórki i wszystkie włosy na rękach mi stanęły!!!!! Gratuluję ( i zazdroszczę smile )
                            Cudowna wiadomość big_grin
                            Szybko Wam się dom zapełni. Bardzo, bardzo się cieszę!!!!
                            Ściskam Waszą Trójkę mocno!
    • z_oe ciag dalszy nadchodzi 04.10.11, 06:53
      W niedziele o 9.20..mamy podgladako, bedzie to 9 dc,wiec zabieramy ze soba zastrzykismile Jak dobrze pojdzie za tydz. od tej niedzieli bedzie transfer.
      Ciekawa jestem hmmm.
      Postanowilismy z mezem oznajmic,ze to Nasze ostatnie podejscie na naturalnym, jak sie nie uda walimy z grubej rury -zdecydowalismy sie na stymulacje, mam dosc bawienia sie w ciuciu babke z moim jednym jajeczkiem.

      Kurcze nawet nie wiem jak sie czuje...zero radosci-tylko stres stres stres.....


      Dziewczyny co u Was?
      • nie_diabelek Re: ciag dalszy nadchodzi 06.10.11, 10:49
        z_oe - będzie dobrze. Głowa do góry, a smutki trzeba przepędzić w pioruny!!! Nie smutaj już się!
        Mam nadzieję, ze żadna stymulacja nie będzie Ci potrzebna, tylko to jedno twoje jajeczko wystarczy.

        Przygotowuj się na to, że jak się uda, to dopiero zaczyna się stres wink Ja codziennie mówię do mojego brzucha "Mała trzymaj się i nigdzie się nie wybieraj. Dopiero w marcu możesz wyjść z mojego brzucha."
        Dopiero niedawno odstawiłam zastrzyki z Clexane i powoli odstawiam hormony. No i mój brzuch powoli wraca do normalnych kolorów, bo do tej pory, to był jeden wielki siniak od zastrzyków.

        Trzymaj się dzielnie!!!! Buziaki.

        • nie_diabelek Re: przepraszam za tą grubą czcionkę 06.10.11, 10:53
          Przepraszam za tą grubą czcionkę w moim poprzednim poście. Musiałam coś kliknąć niechcący.
          Nie wiem jak to się stało....
          • coco7710 do zoe 07.10.11, 08:49
            Z_oe kochana powodzenia,
            u mnie klapa w 13dpt 44,70 beta a za 2dni powtórzyłam i w 15dpt tylko 52,4...ciaża biochemiczna...nic mam dosyć...pa powodzenia wszystkim starającym s mimo wszystko...
            • zuzka.82 Re: do zoe 07.10.11, 12:58
              coco7710, tak mi przykro. sad Będziesz jeszcze próbować?
      • julka_81 Re: ciag dalszy nadchodzi 09.10.11, 13:24
        Z_oe, odezwij sie jak tam po podgladanku!! Buziaczki.
        • camila111 Re: ciag dalszy nadchodzi 09.10.11, 13:56
          Zoe 3mam kciukismile
          • julka_81 Zo_eeeeeeeeeee 10.10.11, 22:12
            Zo_e prosze sie zameldowac!!!!! Daj znac jak poszlo, proszeeeee!!!!
        • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 05:49
          Dzieki dziewczyny ,moje kochane.Nie pisalam nic na forum bo gdy o tym mysle to od razu placze.
          Niedziela byla do dooopy.
          Przyjela Nas ta sama siksa co robila punkcje ,wiedzialam,ze pojdzie zle,bo maz po punkcji tak na nia ciety byl,ze glowa mala...jak ja zobaczyl w gabinecie to sie "rozgadal" i wylozyl karty na stol, powiedzial co sie nie podoba i takie tam...
          Ona wiadomo nie byla zadowolona.

          Zrobila podgladanko i oznajmila,ze nie ma jajeczka. Ja sie rozplakalam,bo to byl 10dc...zawsze w 9dc mam juz prawie 14mm i mozemy zaczac brac zastrzyki a tu 10dc i nie ma nic.
          Szyderczo powiedziala,ze we wtorek mamy jeszcze srobowac-dzisiaj wiec jedziemy ,zobaczymy czy jajeczko sie pojawilo.

          Mysle,ze nie dopusci nas w tym cyklu do icsi-ot tak,by utrzec Nam nosa..zolza.

          Myslimy powaznie nad zmiana kliniki...ale wszedzie sa kolejki i trzeba czekac az do lutego 2012,a mi szkoda czasu marnowac ,wiec kuzwa siedze w tej debilnej klinice i licze na cud.

          Acha..poprosilam recepte na Lutinus-holenderska luteina , nie da bo nie praktykuja, mowi ,ze nie ma dowodow na to,ze dziala wiec nie przepisze,bo niby firma ubezpieczeniowa zabrania-co za debilstwo...ech wyprosila Nas z gabinetu,bo inni czekaja a ona nie ma czasu buuuu.

          Bedziemy pisac skarge do firmy ubezpieczeniowej
          • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 05:53
            Chyba nie dane Nam jest miec dzieciatka, bo wszystko sie pieprzy...traktuja nas jak debili, liczy sie kasa pacjenta a nie pacjent.

            Z usmiechem na gebie powiedziala,ze sa swietni bo przeciez pierwsza proba byla udana, ja sie zachodzilam tam z placzu i przez lzy jej sie pytam...skoro ta probe klinika zalicza do udanych to w takim razie gdzie jest moje dziecko? Powiedziala,ze klinika liczy pozytywne testy po transferze a nie porody....noz kur...
            • coco7710 Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 08:09
              z_oe matko,ale masz przeboje kobietko trzymaj s nawet nie wiem jak mam Cie pocieszyć...a ta pinda w tej klinice to tylko w kosmos...no zostaje czekać do tej sr na to podglądanie....no szkoda wielka ,ze nie macie jak zmienić kliniki bo s wykańczasz...Ściskam Cie mocno mimo ,że sama nie tryskam niestety db samopoczuciem i trzymaj s!!!
              • asia-81 Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 08:59
                co za kur...o !!!!!!!!!!!! Zoe a nie możesz zmienić tylko lekarza zostając w tej klinice?
                • zuzka.82 Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 15:15
                  Z_oe, a w tej klinice nie ma jakiejś możliwości złożenia skargi na lekarza? U mnie np. są takie formularze. Co za wstrętna baba! Ludzie z takim podejściem w ogóle nie powinni zajmować się tak delikatnymi tematami jak problemy z płodnością!
            • szyszunia7777 Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 18:14
              z..oe ;
              twoja historia jest tak podobna do mojej , ze az sie nie chce wierzyc ..
              tez, pierwsza ciaze po ivf poronilam , drugi transfer nie udany - zarodek podany na naturalnym cyklu bez zadnego wspomagania..tez jestem wsciekla ,ze nic mi nie dali ..ta sama glupia gadka o matce naturze itd rowniez dostalam progresteron od innego gin. i chyba przy nastepnym transferze wezme go na wlasne ryzyko .. nie wiem jakie sa skutki ubocze ale... czuje sie taka bezradna , tez czuje ze nie wierze tym lekarza , zakazdym razem inny lekarz , inna twarz ( ja podchodze w Szwecji ) mam wrazenie ,ze tak naprawde nikt nie probuje dojc dlaczego mam problem z zajsciem .. tylko zabiegi - i mowienie ..ze bedzie dobrze. Mam troche dosc i sama juz przestaje wierzyc w ivf..ale jaki mam wybor ? Chyba musze dalej probowac, choc to ciezkie gdy nie ma sie wiary w klinike , lekarzy itd

              pozdrawiam mocno ..mam nadzieje ,ze jakosc pomimo wszystko nam sie uda !



              • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 06:48
                szyszunia nie jestem po studiach medycznych, ale miesiace siedzenia na forach nieplodnosci wiecej mnie nauczyly niz kilka lat siedzenia nad ksiazkami medycznymi.
                Wiem,ze najwazniejsza w calej procedurze jest wlasnie dobra opieka po transferowa, bez tego Nasze zarodki nie maja szans.
                Tlumaczylam tej doktorce,po tym jak mi powiedziala,ze moj organizm ma sam produkowac progesteron,ze sie z Nia zgadza,ale to ciaza "sztuczna",wymagana przeze mnie a nie przez moj organizm,wiec nie ma mozliwosci ,zeby wszystko bylo tak piekne jak w ciazy "normalnej".

                Gdy po pierwszym pozytywnym tescie,kilka dni po zobaczylam ze na papierze mam rozowy kolor zaplakana dzwonie i prosze o luteine,bo cos sie zlego zaczyna-niestety powiedziano,ze matka natura wie co robi ..i po 3 dniach polalo sie ze mnie.

                Teraz glupia nie jestem. Nie mam dostepy do Acard ale mam aspiryne-podobne dzialanie i bede brala od dnia punkcji, i luteine bo to podstawa.
                Trzeba dac Nam szanse i dac szanse Naszym dzieciom by sie urodzily.

                Moj program jest taki ,ze mam 3 zastrzyki-Cetrocide, Gonal-F i Pregnyl..po transferze nie mam nic oprocz nadziei.

                Kochana luteina nie zaszkodzi, bo nawet jak wezmiesz za duzo to organizm to czego mu nie potrzeba wydala z organizmu..nie przedawkujesz.
                A wiem,ze duzo kobiet-nawet i w "normalnej"ciazy bierze luteine przez pierwsze najwazniejsze 12 tygodni.
                Powodzenia ..przytulam.
              • zuzka.82 Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 11:27
                szyszunia7777, a jak u Ciebie z możliwością zmiany kliniki?
          • bardzo_czarna_owca Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 15:29
            Zoe, mogę wysłać Ci mój zapas luteiny. Nie mam co z nim zrobić.
          • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 18:23
            Kochane moje, dzisiaj po wizycie moglabym przenosic gory, czulam sie jakbym unosila sie w powietrzu-ten ciezar ze mnie zszedl normalnie.
            Weszlam na fotel a lekarka (inna byla) nie mogla nic znalezc, szukala uparcie po lewej stronie, mowie ze strachem,ze lewa strona byla w tamtym cyklu teraz -weldug teorii-powinno byc jajeczko z prawej strony.
            Poszla na prawa, dlugo sie grzeba a Ja prosilam Boga zeby znalazla i MAM. Piekne jajeczko-16.8 mm..nie wierze,ze w niedziele go nie bylo, czy by urusl w ciagu 2 dni do takich pieknych rozmiarow?!

            Od razu kazano Nam robic zastrzyki-mielismy w razie czego ze sobasmile

            Dano Nam pregnyl 10.000,bo w aptece sie skonczyl i jutro znow podgladanko bo szybko rosnie i jak dobrze pojdzie w piatek bedzie punkcjasmile

            Jeny 25% sukcesu za Nami, chwala Bogu zaczelismy , jak to sie skonczy nikt nie wie,ale mamy szanse przeciez jakby nie bylo.

            Jutro o 8.50 kolejne spotkanie w klinice.

            Dziewczyny dziekuje z calego serducha, pisze i placze bo nie wiem dlaczego-czy ze szczescia ze podchodzimyw tym cyklu czy zalu ze tyle nerwow nas to kosztuje?!

            Nie moge zmienic lekarza,bo Ja nie mam lekarza, przyjmuja nas jak popadnie...kto dzisiaj ma dyzur na tego bec. Dziwne ale prawdziwe. Wiec komu sie pozalic?
            Na dzien dzisiejszy podglada i "prowadzi"mnie 5 lekarzy..kazda inna, inne wymagania i inne teorie.
            Punkcja tez...masz szczescie bedzie ta dobra,nie masz szczescia bedzie siksa po studiach ktora przeciez na kims tam musi sie praktykowac buuuu

            Ot taka to robota /


            Dzieki za pomoc, mile slowko jakos tak lzej bo wiesz ze sama nie jestes.

            owieczko chetnie byl przyjela od Ciebie luteine, naprawde ale nie wiem jak to zrobic.
            Moj e-mail jakby co - elutka@live.nl

            Dzieki dziewczyny...nie wiem czy moge napisac,ale napisze-JEDZIEMY PO DZIDZIEsmile
            • bardzo_czarna_owca Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 18:51
              Zoe, napisałam maila.
              • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 06:55
                Dziekuje owieczko...normalnie to Ja bym Ciebie wycalowala i wytarmosila-wieszsmile
            • julka_81 Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 20:04
              Z_oe, kochana!! Cudownie big_grin. Ja Ci mowie, ze do niemiec nie zdazysz pojechac, bo juz na dniach bedziesz w ciazy smile. A ta "kutwijf" to sie nie przejmuj, bo ona nie zasluguje na Twoje nerwy. I czy ona tego chce, czy nie, to to jajeczko za 9miesiecy bedzie Twoim dzidziusiem big_grin!! Kochana trzymam kciukaski i sciskam Cie mocno. Napisz jutro koniecznie jak poszlo!! kiss
            • julka_81 Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 20:09
              Z_oe, kochana!! Cudownie big_grin. Ja Ci mowie, ze do niemiec nie zdazysz pojechac, bo juz na dniach bedziesz w ciazy smile. A ta "kutwijf" to sie nie przejmuj, bo ona nie zasluguje na Twoje nerwy. I czy ona tego chce, czy nie, to to jajeczko za 9miesiecy bedzie Twoim dzidziusiem big_grin!! Kochana trzymam kciukaski,wysylam cizaowe fluidki i sciskam Cie mocno. Napisz jutro koniecznie jak poszlo!! kiss
              • asia-81 Re: ciag dalszy nadchodzi 11.10.11, 23:10
                Kciuczę mocno i czekamy na jutrzejsze wieści. Jak masz możlwiość zdobyć progesteron to oczywiście bierz na własną ręke. Myślę że na pewno nie zaszkodzi a moze pomoże. W końcu tu w Polsce wszystkie to bierzemy i będąc już w ciąży też przez kilka tygodni się bierze. Powodzenia jutro!
                • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 06:53
                  O 7.00 zastrzyk z Cetrocide i na 8.50 podgladankosmile
                  Jajeczko rosnie, porozmawialam sobie wczoraj w nocy z nim, poglaskalam i obiecalama,ze mamusia takie zabaweczki kupi ,ze sie w pale nie miesci-tylko ma zostac ze mna...wiecie jak to dzieci-lakome sa na takie "bajeczki",wiec mam nadzieje,ze bedzie dobrze.

                  Troche sie boje -wiadomo. To jak gra w bingo, nie wiesz jakie cyfry padna-Twoje i wygrasz,czy sasiada i bedziesz sie smucic buuuu.

                  Mam aspirynesmile bede miala luteine smile i bede miala no-spe...zatrzymam babla na dluzej ,koniec kropka.

                  julka Ostra babeczka z Ciebie, hahah nie wiedzialam,ze znasz takie slownictwo-az sie usmialam z tej kutwijf hahhaha
                  Jak sie czujesz kochana? Jak tam te Twoje badania? Opowiadaj tutaj jak sie meczysz z samego rana z powodu mdlosci ciazowychsmile
                  • coco7710 Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 08:19
                    Z_oe powodzenie na podglądaniu jakoś dziwnie tam u Was praktykują jak mozna nie dac progesteronu to podstawa ja po punkcji miałam zjeść i zaraz wziąć i wieczorem i normalnie 3x1...powodzenia
                  • nie_diabelek Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 09:45
                    Z_oe - będzie z Ciebie cudowna mamuśka za 9 miesięcy! Ach te zabawki - teraz to już nic nie stoi na przeszkodzie żeby dziecinka z Wami została. smile
                    A ja kiedyś psioczyłam na polskie podejście do invitro... a w porównaniu z tym co się dzieje u Ciebie to u nas jest naprawdę ok - za ciężkie pieniądze, ale przynajmniej mogę wybrać sobie lekarza. No i po transferze jest się obstawionym masą różnych leków. Co to za durny pomysł, żeby zostawiać kobietę samą sobie?????

                    Buziaki!!!!
                    • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 12:41
                      Wiem,ze w innych krajach UE ,tak gdzie in-citro jest refundowane takie sytuacje sa na porzadku dziennym.Najgorsze jest to podejscie PO transferze, siedzisz w domu i jak cos sie dzieje nie masz do kogo zadzwonic,bo nie ma takiej osoby w klinice. Masz po 14 dniach dac znac czy pozytywny test czy negatywny i umowic sie na kolejne podejscie za miesiac.

                      Wy mozecie dzwonic do lekarza, pisac e-maile i zawsze macie jakas wskazowke, co najfajniesze jest w tym wszystkim,ze nawet kilka dni po pozytywnej becie szpital Was przyjmie i postaraja sie podtrzymac wczesna ciaze...Nas niestety nikt nie poratuje-bo matka natura wie lepiej niz medycyna.

                      A Ja sie pytam ile zdrowych dzieci jest po podtrzymaniu, podszywkach i luteinie..ech skzoda slow.

                      Czekam na telefon kiedy pregnyl 10.00 i w piatek punkcja-o ktorej dowiemy sie tez przez fona.
                      Jajeczko dzisiaj pawie 20mm zwarte i gotwe na spotkanie z druga poloweczka-plemniczkiemsmile

                      Teraz to tylko wiara i nadzieja...

                      Caluski dziewczynysmile
                      • szyszunia7777 Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 18:31
                        z_oe
                        trzymam mocno kciuki ...musi sie udac !

                        dziekuje ,za to co napisalas..dodalas mi naprawde odwagi ... niedlugo bede miala ( mam nadzieje ) krio transfer i uruchamiam moje prywatne zapasy progresteronu smile niech sie dzieje co chce !
                        Nie rozumie tylko o co chodzi z ta Aspiryna ..dostalam jedszcze od lekarza ( prywatnie) leki na rozrzedzenie krwi ...czy aspiryna ma to samo dzialanie ?
                        Nie wiem jak jest gdzie indziej...ale tutaj w szwecji po transferze na nastepny dzien ma sie isc do pracy , zero odpoczynku - ot ..zyc normalnie !

                        Trzymaj sie z_oe powodzenia !




                        • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 19:32
                          Kochana dobrze,ze mozesz isc na drugi dzien do pacy bo u nas sie idzie po transferze...tylko dzwigac nie wolno-tak mowia.
                          Transfer robia zawsze z rana...
                          Aspiryna -z tego co wyczytalam ma takie samo dzialanie jak Acard-na rozrzedzenie krwi.
                          Zaczynam brac od dnia punkcji po jednej tabletcesmile

                          Zaopatrzam sie w no-spe w razie bolow brzucha, rozkurczowo dziala, wiec to tez duza pomoc-nogi do gory i czytamy ksiazki o cieplych kajach-tez dla rozluznieniasmile

                          Luteine tez bede miala-idzie pocztasmile wiec ide do przodu bardziej pewna siebie -bo to co bylo wczesniej to jakas czarna komedia-kpiny,nic wiecej.
                          Trzymam za Ciebie kciukassmile
                          • julka_81 Re: ciag dalszy nadchodzi 12.10.11, 20:31
                            Z-oe, kochana, Ty to teraz uzbrojona po same pachy, jak na wojne wink. Bedzie dobrze, co Cie nie zabije to Cie tyko wzmocni. Po takiej walce to Ty juz sobie na dzidzie zasluzylas i za 9 miesiecy bedziesz ja miala!!!!
                            Wlasciwie to mi sie cos innego na usta cisnelo, ale stwierdzilam, ze na forum to sie do kutwijf ogranicze tongue_out. A co do znajomosci slownictwa, to juz tu 9 lat siedze praktycznie bez wiekszego kontaktu z ojczysta mowa wiec i przeklinam lepiej niz po polsku wink.
                            Mi mdlosci niedawno przeszly (odpukac) i oprocz rosnocego brzucha to nie czuje, ze w ciazy jestem. Nekplooimeting + comibinatietest wyszedl bardzo ladnie, poza tym badan niewiele bylo, wszystko ksiazkowo smile.
                            Trzymam mocno kciukaski za Ciebie, podsylam ciazowe fluidki i sciskam mocno!! Wierze, ze tym razem Ci sie uda kiss
                            • camila111 ZOE 13.10.11, 16:24
                              Parę dni nie byłam na forum a tu takie historiesmile nie zazdroszcze tych łez ale strasznie cieszę się, że koniec był inny i jest jajeczko!!! jupi!!!
                              Tak 3maj dzielna kobietosmile czekam na dalsze losy twojego jajeczka. No i koniecznie będziesz musiała dotrzymać słowa z tymi zabawkamismile
                              PS. Ja też mogę wysłać ci luteine,daj znac czy będziesz chciała.
                              wysyłam ciążowe fluidki!!!! dla wszystkich dziewczyn!!!
                              • z_oe Re: ZOE 13.10.11, 19:19
                                camila mam nadzieje,ze zdarzylam sie zalapac na te ciazowe fluidkismile

                                Jajeczko wymacane, wyglaskane i wygadane...czeka jutro na punkcje.
                                Nie wiem nigdy nie balam sie punkcji bo nie wiedzialam czy sie mam bac i czego sie bac.
                                Po ostatnich cyrkach w klinice to najgorsza zmora w calej tej procedurze.
                                Ja juz nie wierze, Ja sie normalnie zaczelam modlic do tego jajka ...mam nadzieje,ze sie przestraszy mamusi i bedzie grzeczne ...dzieci z zasady sa sluchnianesmile

                                Jutro kochane moje ciazowe i starajace sie Zoe ma punkcje o 10.45.
                                Co za zycie-boisz sie punkcji, pozniej boisz sie czy sie zaplodnilo, czy dojdzie do transferu, czy zostanie z Toba na 9 miesiecy...no i czy sie zdrowe urodzi-ludzie takie stresy to tylko w filmach powinny byc a nie w zyciu codziennym.

                                Trzymajcie sie pszczolki kochane ...
                            • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 13.10.11, 19:15
                              No widzisz julcia a tak sie balas kochana. Zreszta ktora by sie nie bala prawde mowiac.
                              Ciesze sie ,ze tak to wszystko pieknie u Ciebie sie toczy i niech toczy sie do szczelsiwego rozwiazaniasmile

                              Jeny no...Ja mam mdlosci po pregnylu i akie chcice jedzeniowe,ze glowa mala...pregnyl to jedyne dziadostwo do ktorego sie przyzwyczaic nie moge buuuu.
                          • szyszunia7777 Re: ciag dalszy nadchodzi 13.10.11, 18:24
                            zoe , kobieto skad ty bierzesz ten optymizm ? z twoich postow wprost kipi pogoda ducha i nadzieja ..ja chyba jakos oklaplam... choc i tak podchodze ..narazie do crio potem kolejnego ivf i tak dalej ale bez entuzjazmu ... tak bez przekonania ..

                            Tobie mam nadzieje ,ze sie uda ! Jakos bardziej wierze w cudze szczescie niz moje - ale to chyba tak juz jest.

                            Okres juz mi sie pomalu konczy wiec bede wypatrywac jajeczkowania..mam nadzieje tylko ,ze wszystko sie jakos tak zgra , ze godzina zero nie przypadnie w weekend - bo oni wtedy nie pracuja i musiala bym czekac z nowu caly miesiac. Boze, ile to rzeczy musi sie zlozyc ,zeby sie udalo ..a oni nawet jednej tabletki czlowiekowi nie podadza na koncu zeby cos kolwiek wesprzec ta przekleta nature .. matke w dodatku

                            Kciukasy !!!!
                            • z_oe Re: ciag dalszy nadchodzi 13.10.11, 19:26
                              szyszunia jak to nie pracuja? Jak to masz czekac kolejny miesiac.
                              Ten "odzdzial w szpitalu"powinien byc otwarty caly tydzien, bo przeciez pewnych spraw nie da sie zaplanowac czy tez nimi sterowac.

                              Ja mam w piatek punkcje-czyli jutro uf uf uf....a w niedziele transfer uf uf uf...Ja nie wyrabiam na zakretach z tym mysleniem, martwieniem sie, normalnie jak sie nie uda i dam sobie spokoj pojde do lekarza po jakies psychotropy smile

                              Jeny kochana kciukasy w Twoja strone i dobre mysli i przytulanko wirtulane ,zeby ta godzina 0 nie wypadla jednak w weekend...pogadaj z jajeczkiem...one sa takie naiwne, jak male dzieci-moze poslucha .

                              Ja to jak idiotka-gadam do brzucha ,no ale co zrobie jak mnie to uspokaja i chyba dziala,bo w niedziele nie bylo jajeczka, we wtorek juz mialo 16.7 mm...a w srode juz 20mm .
                              Normalnie drania wyciagnelam za uszy ..ale i tak za kazdym razem usg trza sie dopatrywac bo gra sobie w ciuciubabke smile

                              Jeny stresuje sie przez to Twoje jajeczkowanie kochana...ale powiem Ci ,ze bedzie dobrze-bo jakby inaczej. Wystarczy tych lez, jedziemy po maluszki-o usmiech proszesmile
                              • julka_81 Re: ciag dalszy nadchodzi 13.10.11, 21:48
                                Zoe, trzymam kciukaski baaaardzo mocno!!! Trzymaj sie kochana!! kiss
                            • zuzka.82 Re: ciag dalszy nadchodzi 13.10.11, 19:42
                              szyszunia7777 napisała:
                              Jakos bardziej wierze w cudze szczescie niz mo
                              > je - ale to chyba tak juz jest.

                              szyszunia, dlatego dobrze, że tu jesteś - my będziemy wierzyć w Twoje szczęście i dzięki temu się uda. Też trzymam mocno kciuki i przesyłam ciążowe fluidki! smile

                              Swoją drogą to strasznie dziwne, że nie pracują w weekendy w takich sytuacjach - pierwszy raz się z czymś takim spotykam.
                              • coco7710 Re: ciag dalszy nadchodzi 14.10.11, 07:58
                                z_oe kochana ogromniaste kciuki za dzisiejsza punkcje tego pięknego jajeczka i za transfer w niedz.niech zostanie z Toba na te 9mc!!!
                                • zuzka.82 Re: ciag dalszy nadchodzi 14.10.11, 10:36
                                  Z_oe, trzymamy za Ciebie dzisiaj kciuki całą trójką - o ile bąbelki mają już jakieś zawiązki kciuków, które mogłyby trzymać. wink Myślę, że Twoje jajeczko jest tak wygłaskane i dopieszczone, że pięknie się zapłodni, a dzidzia zostanie już z Tobą na zawsze! smile Daj znać jak poszło! Całuski! kiss
                                  • nie_diabelek Re: ciag dalszy nadchodzi 14.10.11, 11:18
                                    Z_oe - Wysyłam mojego Pluszaka na rozmowę z Duszyczką, która na ciebie czeka w niebie, żeby jej powiedział że to już czas na przyjście tu na ziemię, bo mamusia czeka! smile
    • z_oe Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 14.10.11, 13:11
      Dziewczyny nie piszcie mi takich rzeczy,bo normlanie siedze i rycze-wzruszylam sie nosmile- to skutki pregnylowe smile

      Uffff...punkcja byla cudowna, troche bolalo,ale sadze,ze porod bedzie o duzo gorszy do zniesienia.
      Jajusio piekne, zwarte i gotowe siedzialo sobie w kaciku no i je zabrali.
      Jak przyszedl pielegniarz do zabiegowego i powiedzia: gratuluje,mamy to co chcemy...to sie powylam ze szczescia-ech te baby i hormonysmile

      W niedziele beda dzwonic-miedzy 9 a 10...modle sie do wszystkich swietych, by zadzwonili z dobra wiescia.

      Teraz pytanko za 100 punktow-co brac juz teraz.
      Dostalam dzisiaj - (zbieg okolicznosci lub przeznaczenie?) 2 listki luteiny 50mgw tabletkach .
      Brac je pod jezyk czy dowcipnie? I ile...dziennie?
      Moze lepiej pod jezyk,bo sie boje,ze mnie "wysypie uczuleniowo" do transferu i wtedy beda jaja...pomysla,ze jakiegos syfa zlapalam po punkcji czy co...
      Mam tez Encoton 5mg...nie wiem od czego jest i na necie pisze ,ze od dnia punkcji po 1 tbl.??!!

      No i Acard...od transferu brac czy juz teraz by nie zapeszyc?

      Jezu jestem uzbrojona,ze ho ho...
      Siostra z Rotterdamu wyslala No-spe,w Polskim sklepie kupila...bedzie w poniedzialek mam nadziejesmile

      No siedze i placze takie emocje sa we mnie ze hej smile
      • szyszunia7777 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 14.10.11, 20:06
        zoe...juz myslalam ,ze mnie to juz nic nie rusza ani wzrusza ..totalny blaz ..a tu siedze i czytam ciebie i naprawde ..szczypie w oczy smile mam nadzieje ,z e Tobie sie uda ..co tam , musi sie udac !

        pozdrowienia dla ciebie i jajeczka ! powodzenia !
        • coco7710 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 14.10.11, 20:20
          z_oe na listkach luteiny powinnas miec zapisane ,ze sa dopochwowo bo pewnie o nie chodzi..kochana wiem ,ze dziewczyny biora albo 3x1 lub 3x2 nie wiem ja bralam w porcjach 3x1...jesli chodzi o encorton ja dost od ginka jeszcze przed transferem i brałam go 2x1...do wyczerpania po odstwieniu ich mialam straszne bóle głowy okazalo s jak dawaly sobie z tym rade inne dziewczyny zmniejszaly dawke stopniowo przechodziły na1x1 a mi s skonczyly i bach straszne bole glowy,po paru dniach przeszlo...no-spe mozna brac bez problemu, jesli chodzi o acard ja bralam go przy którymś podejsciu 1x1 na wieczor(podkreslala to pielegniarka zeby na wieczor o stalej porze) od momentu transferu...nie wiem czy Ci pomoglam,ale takie mialam doswiadczenia z tymi lekami...powodzenia i spokojnie bedzie db trzymam kciuki na maxasmile
      • julka_81 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 14.10.11, 20:16
        Z_oe, Skarbie!! Cudownie big_grin. Tez sie poryczalam smile. Od 4:40 jestem na nogach i caly dzien o Tobie myslalam smile, dopiero kompa dopadlam!! G-sus, wzruszylam sie jak by to moje jajeczko bylo tongue_out. Jajeczko wlasnie pieknie sie dzieli i nie moze sie doczekac, az do Mamusi wroci smile. Za 9 miesiecy bedziesz cudowna Mamusia. Zbieraj kase na zabawki, bo Dzidzia sie o nie upomni, a jak nie to forumowe ciocie przypomna wink. Co do lekow to duzo nie poradze, bo ja mialam tylko progesteron dowcipny i musialam go zaczac brac dopiero po transferze. Nie mam pojecia jak jest z innymi lekami sad. Mam nadzieje, ze dziewczyny pomoga. Sciskam Cie baaaardzo mocno Wyjcu Ty nasz kochany wink. Przyzwyczajaj sie, bo najblizsze 9mies to sie ten palcz nie skonczy (w moim przypadku to jest tragedia, wyje nawet na komediach...) Usciski, buziaczki i ogrom fluidkow ciazowych i kciukaskow kiss
      • eva-braun Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 14.10.11, 21:25
        z-oe, iskro nasza, kciuczę z całej siły za Ciebie i Twoje jajo! Żebym jeszcze umiała zaklinać rzeczywistość... wink Mam jednak nadzieję, że i bez tej umiejętności za 9 m-cy będziesz tulić w ramionach swojego szkraba smile
        A co do leków, to Luteina 50mg w listku to opcja dopochwowa i tylko w taki sposób można ją stosować (tę podjęzykową "dowcipnie" tak, odwrotnie nie). Dopochwowo ja miałam stosować 3x2 kaps.w ciągu dnia i 4 na noc, czyli w sumie 10/dobę.
        Encorton - tabl. rano i pół w porze obiadowej.
        • z_oe Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 14.10.11, 22:02
          Dzieki dziewczynysmile
          Tesciowa dzwonila,ze ma dla mnie przesylke z W-wysmile
          Normalnie serducho mi stanelo,bo nikt nie zna Jej adresu, a ta cwaniara normalnie dorwala listonosza i zobaczyla ,ze cos do mnie i odebrala...kolejna porcja luteiny dowcipnej i tej pod jezyczek-mniam mniamsmile
          Jeny J anie wiem,ale na kolana normalnie padam i jak trzeba to w piers sie bede bila-dzieki za wszystko.
          4 dowcipne juz poszly w obieg..na ratysmile
          Zaraz na noc zapakuje 4 i bedzie cacy.

          Na Was to polegac mozna zawsze i wszedzie.

          Acard to po 1 tabletce po transferze tak?

          Moje dziecko urodzi sie farmaceuta na 100%..tyle lekow pakuje w siebie jakby mnie miala jaka zaraza zlapacsmile

          Otulmaniona jestem po tym pregnylu. Teraz to kazdy by mi kit wcisnal a Ja bym sie cieszyla ,ze tajemnice swiata poznalam smile

          Oby do niedzieli.

          Mam strategie ...nadal gadam z jajem na odleglosc (zamykam oczy i widze jak sie dzieli)- to taka wiez matki i dziecka-niezawodna, mam nadziejesmile
          Kiedys czytalam,ze jak ktos sobie cos wmawia i wyobraza,to nie ma,ze boli-spelni sie...
          Cmokam wszystkie bez wyjatku...cmom cmok cmok



          • szyszunia7777 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 08:48
            zoe..spelni sie wszystko...no bo wyglada na to ,ze nie ma innego wyjscia smile
            jaka ty masz sile woli ! zazdrosze naprawde smile

            zapomnialam w czoraj napisac o luteinie - ja zaczelam brac zaraz po transferze ..lekarz zalecil 3 razy dziennie po 1 .

            zoe , z tego co wyczytalam ..jutro twoj - wasz dzien .. trzymam mocno kciuku i naprawde ,wierze ze wszystko sie uda - ze w koncu wszystkie kawalki ukladanki pieknie sie uloaza i
            bedzie piekny dzidzius .

            tego wlasnie Ci zycze ,
            powodzenia !!!!
            szyszka




            • zuzka.82 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 12:19
              Z_oe, gratuluję pięknej komóreczki! smile Luteina w listkach jest zdecydowanie dopochwowa, tę podjęzykową sprzedają w takich małych plastikowych słoiczkach, ale ostatnio lekarz powiedział mi, że ta jest nic nie warta. Ja teraz cały czas mam luteinkę 2x2 dopochwowo. Jakiś kwas foliowy bierzesz, prawda?
              Mocno trzymam kciuki za Twój niedzielny transfer i niezmiennie podziwiam Twoją postawę! smile Jesteś dla nas wszystkich wzorem! smile
              • z_oe Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 18:16
                Dzieki dziewczyny..uff.
                Mam strategie-luteine biore o 8.00-2 tabl.,12.00-2 tabl., 18.00-2 tabl. i przed spaniem ok. 22.00- 4 tabl...razem 10 sztuk tego cudu w pigulce.
                Mam listki i mam 2 op. w buteleczce smile..wczoraj doszly jak na zawolaniesmile
                Jakby co bede dawac na 2 fronty dowcipnie i pod jezyk.

                No, jutro Wielki Dzien - zwany Oddajcie Mi Moje Dzieciesmile i od jutra jakz wykle zacznie sie schiz jakich malo..no ale przeciez wszystkie przechodzimy te najgorsze 2 tygodnie z zycia wyjete i dajemy rade.

                Jak sie nie uda?? No coz ,przypadki chodza po ludziach, naiwna nie jestem, wtedy wznawiam rozmowe z jajeczkiem i idziemy do przodu.

                A jak sie nigdy nie uda to ....dziwnie mi z ta mysla, bo juz wozek wybrany, pokoj zaplanowany, imiona prawie juz sa...wiem jak dlugo bede karmic piersia i do jakiej szkoly pojdzie malpiatko...ale jak sie nie uda,bo Mu sie "moj" wozek nie podoba to kupimy duzy dom z poddaszem i poddamy sie szkoleniu ,po to,by otworzyc Interwencyjny dom dla dziecka . Wiecie o kazdej porze dnia i nocy dzwoni tel.ze maja przestraszonego maluszka z interwencji itp...taki maluch zostaje u Nas tak dlugo jak trzeba-dopoki sad nie zdecyduje co dalej smile
                Takie mam plany i tego sie trzymam.

                Ech dziewczynki moje kochane..tyle ludzi wygrywa miliony w totolotka a Ja gram i jakos nie zdarzylo mi sie wygrac zlotowki..wszystkim sie udaje tylko nie mi.

                Dzisiaj bylismy w zoo-taki prezent niespodzianke mi spawil maz, mialam caly dzien prasowac,bo sie nazbieralo..ale zabral mnie niby po chleb i wyladowalismy caly dzien w zoo...cudownie bylosmile
                • camila111 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 20:19
                  Zoe, super masz planysmile wszystko dokładnie zaplanowane, nie ma innej opcji jak to, żeby jutro oddali Wam Wasze dzieciątkosmile Ja widziałam na żywo przez mikroskop nasze dzieciaczki w 3 dniu po zapłodnieniu - piekny widok chybo nie zapomnę go do końca życia i Tobie też takich widoków życzę!!! Jutro kciuczę i myślami będę gdzieś w Holandiismile
                  • z_oe Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 21:38
                    camila prosilas o zdjecie tych babelkowsmile
                    Jak nie to sie zapytaj w klinice, musza miec w aktach- wiesz do historii leczenia itp. Popytaj sie i popros o maluszki-1 zdjecie do rodzinnego albumusmile

                    Ja poprosze-ale czy dadza, to juz inna sprawa, w Holandii nie sa az tak sentymentalni .

                    Trzymaj kochana kciuki-fluidki ciazowe , podwojne poprosze ..Ja prasuje, jakos spac nie moge, poza tym czekam na ta 22.00 ,na nocna dawke luteiny .

                    • camila111 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 21:51
                      Nie prosiłam o zdjęcia, bo w ogóle gin zaskoczył nas tym że zaprosił mnie i M do laba i wyjął z lodówki nasze zarodki, włozył do mikroskopu i patrzeliśmy na niesmile ale zapytam na wizycie czy majatakie zdjęcia, czy w ogóle robią je smile
                      na którą jutro masz jechać do kliniki??
                      • z_oe Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 22:01
                        camila maja dzwonic miedzy 9.00 a 10.00 i poinformowac Nas czy bedzie transfer...zazwyczaj jest tak,ze ok.30min, po telefonie pakujemy sie w auto-sadze,ze jak sie pieknie podzielilo malenstwo to transfer bedzie przed 11.00smile

                        Zapytaj o zdjecie, u Nas robia do akt klinicznych ale nie wiem czy beda chetni mi zrobic chociaz kserosmile
                • eva-braun Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 22:33
                  z_oe, wielka jesteś! I Twoje plany - i jeden, i drugi - pokazują, jak cudowną będziesz mamą, nawet tą przyszywaną wink
                  Co do zarodków, to u nas w klinice najpierw przed transferem pokazują je na monitorze kompa i jest to obraz spod mikroskopu, a później taki sam dostaje się na fotce. Trzy mam już takie foty naszych niedoszłych czworo dzieci... Może kolejna zapoczątkuje rzeczywiście album...

                  Aha, pamiętaj, że w dniu transferu luteinę dopochwową zastępujesz tą podjęzykową w takich samych ilościach (bleeeee....). Ewentualnie na noc już możesz "dowcipnie".
                  • z_oe Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 15.10.11, 23:26
                    eva dzieki , nie wiedzialam,ze nie mozna sobie dokazywac dowcipnie po transferzesmile
                    Bleee? Znaczy sie,ze nie smakuje jak truskawki ze smietana smile
                    Cyce mnie rwa-moze byc to skutek uboczny luteiny?

                    Jeny, chyba ide spac, na leb mi juz siada, wszystko co trzeba i nie trzeba wyprasowalam..nazbieralo sie tego ):

                    A wiec:
                    luteina w pierwszym dniu pod jezyczek, Acard z wieczora i zawsze mniej wiecej o tej samej porze (do kiedy?), Encorton-1,5 tabletki dziennie (w dwoch ratach) do pozytywnego testu tak?
                    No-spa w razie bolesci niechcianych?

                    Caluski dziewczyny,,spijcie i snijcie o samych przyjemnosciach-ale bez podtekstow mi tu proszesmile
                    • eva-braun Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 16.10.11, 07:38
                      z_oe, przed transferem też! Tzn. tę ranną (może jeszcze to przeczytasz...) o 8.00 też pod język! Ohydna jest jak nie wiem co, ale czegóż my nie zrobimy dla dobra sprawy, no nie? wink
                      Rwanie cyców to jak najbardziej po Luteinie wink
                      A Encorton do pozytywnego testu na pewno i wiem, że u nas dłużej zalecają, ale jak długo to Ci nie powiem, bo ten pozytywny test jeszcze przede mną smile Bodajże do 12 tc...?
                      Trzymaj się dzielnie, jesteśmy z Tobą!
                      • z_oe Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 16.10.11, 08:35
                        eva czytam ,czytam...siedz ena necie i wyszukuje dobrych rad co robic a czego unikac-dmucham na zimne .
                        Jeszcze nie dzwonili,po 9-tej spodziewmy sie wiadomosci.
                        Luteina pod jezyczek od 8.00..dzieki za rady, dobra duszyczko.

                        Wiesz, mam 1 listek luteiny,ale tam jest data 08.2011, na zdrowy rozum jest juz po terminie,ale Ja nie mam duzo tej luteiny,by tak marnowac i sie zastanawiam czy moglabym z niej jeszcze skorzystac ,kazda tabletka jest dla mnie na wage zlota buuu. Teraz wybieram ta z data 10.2011...reszta jest do 2012 wiec moze spokojnie poczekac .
                        Meczy mnie tylko ten listek z sierpnia-jak myslisz zepsuta jest ta luteina, lepiej nie brac?

                        Kurcze czuje sie jak dziad jakis , normalnie wywalilabym do kosza i poszla do apteki po nowa...ale niestety tak sie nie da buuu.
                        • martik78 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 16.10.11, 09:26
                          Hej
                          Moja siostra jest po farmacji , więc wiem ,że wszystkie leki można są ważne jeszcze pół roku po terminie. Taki wymóg dla bezpieczeństwa , także śmiało możesz braćsmile
                          Pozdrawiam
                          • eva-braun Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 16.10.11, 09:30
                            moja chrzestna farmaceutka też twierdzi, że po dacie ważności jeszcze przez jakiś czas można leki zażywać. Po dacie one nie trują, ale mogą tracić swoje właściwości. Wyjątkiem są tu chyba leki, na których napisane jest, że po otwarciu zużyć w jakimśtam okresie (na płynnych tak często jest).
                            • julka_81 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 16.10.11, 10:11
                              Zoe dzwonili?? Powiedz, ze nie odpiszesz mi teraz, bo juz jedziesz po Dzidzie i Cie tu teraz nie ma wink. Buziaki, trzymamy za Ciebie kciukaski mocno, te duze i te malenkie smile
                              • camila111 Czekamy zoe:) 16.10.11, 12:38
                                Ja tez mam nadzieję, że już teraz jestes po transferzesmile daj znać koniecznie! buziaki
                  • zuzka.82 Re: Ratunku, co wsadzac, co lykac, co pod jezyk? 16.10.11, 16:43
                    eva-braun napisała:
                    > Aha, pamiętaj, że w dniu transferu luteinę dopochwową zastępujesz tą podjęzykow
                    > ą w takich samych ilościach (bleeeee....). Ewentualnie na noc już możesz "dowci
                    > pnie".

                    Myślę, że ta zmiana to niekoniecznie. Ja po obu moich transferach byłam obstawiona luteiną dopochowową. Po pierwszym brałam 3x3, a teraz 2x2 i kazali mi to utrzymać do 12. tygodnia ciąży. Lekarze zdecydowanie twierdzili, że podjęzykowa jest niewiele warta i że znacznie lepiej działa ta "dowcipna". Z_oe, ja bym z niej nie rezygnowała.
                    Daj znać jak poszło!!! smile
                  • z_oe zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 17:56
                    Transfer byl o 14-stej. Zadzwonili po 9-tej, myslalam,ze oszaleje ,z tego czekania.

                    Pojechalam do lkliniki a tam Nam powiedziano,ze mamy Top Jajeczko-dwu dniowy babelek-4-ro komorkowy.
                    Bylam w szoku,bo ostatnio dwu dniowy podzielil sie tylko na 2, wiec taka wiadomosc to jak muzyka dla uszu.

                    No i jest teraz pod cieplusia kolderka u mamusi hahahha..

                    Od razu ,jak wrocilismy do domu to cos mnie zamulilo i spalam az do teraz...az spuchlam hahah.

                    Luteina doustnie na razie, na noc po 22.00 wezme sobie dobrze dowcipnie zrobie smile


                    Czytalam tu, na forum,ze niektore z dziewczyn stosuja zastrzyki Clexane zamiast Acardu, na rozrzedzenie kwri. Po operacji zostalo nam jeszcze 10 zastrzykow (Claxane 40mg/0,4ml), zastanawiam sie czy nie wyprobowac na sobie czy jednak pozostac przy Acardzie?

                    Myslicie,ze 4-ro komorkowiec w 2 dobie po punkcji to Top Jajeczko?
                    • zuzka.82 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 18:31
                      Z_oe, jak się cieszę, że się odezwałaś! Już się martwiłam, że coś jest nie w porządku! Myślę, że 4-komórkowiec to w sam raz! Teraz to już uważaj z obiecywaniem, bo będzie pamiętać! wink Wypoczywaj na maksa! Masz jakieś zwolnienie czy musisz jutro pędzić do pracy?
                      • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 18:41
                        Nie mam zwolnienia ide do pracy, za pierwszym podejsciem mialam wolne-bylam na chorobowym,wiec sie byczylamsmile

                        Tez mysle,ze moj 4-ro komorkowiec jest super, wtedy jajeczko mialo tylko 3 komoreczkismile

                        Jestem taka dumnasmile
                        • black_redlive Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 18:52
                          witam kochane, strasznie Wam wszystkim kibicuje chociaz rzadko sie udzielam
                          z_oe kochana, jezeli tylko potrzebujesz luteiny to daj znac, tylko ze ja mam zapas duphastonu (do polykania), lekarki kazala mi brac jak sie uda 3 razy dziennie, ale niestety tylko raz cieszylam sie kilka dni blogim stanem, a do tej pory nic, a wiec maly zapasik leku mam, chetnie oddam bardziej potrzebujacym smile
                        • julka_81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 18:57
                          Witaj nasza kochana ciezaroweczko smile!! Kur... no, znowu rycze!!! Tez sie juz nie moglam doczekac, az sie odezwiesz wink. Juz teraz z ta apteka w domu to musi sie udac smile. Wznosze toast soczkiem jablkowym smile. Kochana, teraz zycze Ci wiele cierpliwosci na najblizsze 2 tyg, trzymamy kciukaski (tak profilaktycznie) i przesylam moc ciazowych fluidkow!! kisskiss
                          • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 19:05
                            black_redlive dzieki kochana za propozycje, mam 12 listkow luteiny i w razie czego 2 op. pod jezyk-nie wiem na ile mi to starczy,ale chyba na pierwsze 3 miesiace racjonalnie dozowac powinno byc dobrzesmile

                            julka Ty normalnie zachowujesz sie jak baba w ciazy-co z Toba kobieto-ryczysz i ryczysz smile smile

                            Wiecie, Ja jestem taka spokojna i wyciszona,ze jakos wszystko mi wisi.
                            Nie panikuje jak wtedy,nie mam 20 testow ciazowych i nie ciskam na cycuchy w poszukiwaniu kropelek mlekasmile
                            Wtedy to byl obled normalnie...teraz taki blogi,spokojny i zwykly stan.
                            Jak nie zostanie ze mna to jade po kolejne ,po kolejne az do wyczerpania zapasowsmile

                            Ps.moj mily wlasnie sie mnie pyta do kiedy mamy zamiar karmic piersia i czy nie lepiej w razie czego kupic nutrilon..jeny skad On wie takie rzeczysmile
                            • camila111 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 21:11
                              Zoe super wieści nam przekazujeszsmile piękny macie zarodeczek!!!Teraz wypoczywaj i odliczaj 14 do testu!
                              A ja byłam na darmowym usg4d i znów jest podejrzenie, ze to moje jedno dziecko do Marysiasmile cudnie byłoby gdyby tak pozostała wtedy byłaby parka, a co do braciszka to może Mikołaj?? co wy na to?
                              • nie_diabelek Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 16.10.11, 22:22
                                Z_oe - super wieści!!!
                                Nigdy Cie nie widziałam, ale oczami wyobraźni wyraźnie widzę jak te 4 komóreczki w twoim brzuch właśnie się dzielą i zadomawiają smile
                                Co do Clexane, to ja brałam zarówno Acard jak i zastrzyki z Clexane. Zastrzyki rano, a Acard wieczorem. Clexane brałam przez kilkanaście następnych tygodni w ciąży i lekarka twierdziła, ze one nie mogą zaszkodzić płodowi, ale w razie potrzeby pomogą. Więc chyba jak masz je w zapasie możesz je brać....
                                ps. Twój mąż to mega skarb. Skąd Ty go wytrzasnęłaś? Widać że oboje jesteście stworzeni do tego żeby być rodzicami.
                                Całusy dla całej waszej Trójki (a co tam!). Dla Ciebie, twojego Męża i twojej kruszynkikiss
                                • coco7710 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 08:36
                                  z_oe kochana kciuki na maxa zacisniete za Ciebiewink camilka matko, ale Ci super MIkołaj i Marysia pięknie bardzo fajnie będą s nazywały Twoje skarby...mam nadz ze i ja s doczekam kiedys takich wieści.....
                                  • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 09:35
                                    camila Mikolaj i Marysia-pieknie to sobie wymyslilassmile
                                    Moj siostrzeniec to MIkolaj, fajny z Niego chlopczyk. W Holandii zapisany jako Nicolas ,ale w Pl zmienili Mu na Mikolaj smile

                                    Dziewczyny mam debilne pytanie.
                                    Wczoraj zrobilam sobie "dobrze" luteina. O 22.30 dalam 4 dowcipnie, no i rano wiecie przy siku zobaczylam na papierze cos dziwnego- takie glutowate.
                                    Kuzwa teraz sie zastanawiam czy Ja cosik nie zrobilam zlego...jak myslicie, moglo to jajeczko "wypasc"...


                                    My to mamy schizy,nie ma cosmile
                                    • asia-81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 09:54
                                      Zoe spokojnie to rozpuszczona luteina. Część z tych tabletek - a niemało sobie zaaplikowałaś smile nie rozpuściła się zupełnie w płynną konsystencję tylko pozostała w postaci grudek. Plus naturalny śluz i taka to mieszanka. Ja dawkuję sobie luteiną 3xpo 2 tabl plus 3 x po 1 duphastonie.
                                      Kamilka jak patrzę na twój suwaczek to wydaje mi się, że to tak szybko zleciało. Dopiero co walczyłaś, wylewałaś złości i łzy a teraz już za połową ciąży jesteś. Imiona bardzo ładne. Ja dla synka imię bym miała, gorzej z dziewczynką ....
                                      Dzwoniłam dziś do laboratorium. Mamy 13 ładnych zarodków. Będa je chcieli hodować do stadium blastocysty czyli transfer miałabym w cztk. Ty miałaś też transfer 5 dni po punkcji?? Jakoś mi to uciekło. Już chciałabym mieć je ze sobą, czuję się jakaś taka rozdarta, że ja tu a one tam uncertain jakie durne emocje kobiety w sobie mają to chyba stres i hormony uncertain
                                      • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 10:05
                                        asia doskonale Cie rozumiem. Musisz czekac do czwartku...dla Nas to kawal czasu.
                                        Ja wczoraj mialam nerwa i bylam nieszczesliwa jak zadzwonili,ze transfer o 14-stej..mialam nadzieje na 11.00 hihi.
                                        Takie My glupiutkie poprostu.Mam piekne zarodeczki, 13 sztuk- sprawilas sie na medalsmile
                                        Oby do czwartku..wtedy zacznie sie inny stres-tak to juz z Nami jestsmile
                                        Trzymam kciukasysmile
                                        • zuzka.82 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 10:20
                                          Z_oe, po prostu muszę Ci to powiedzieć: śniłaś mi się dzisiaj! Widziałam Cię tak jakbym oglądała film (nie wiem, jak wyglądasz, ale wiedziałam, że to Ty). Śniło mi się, że w robiłaś test i wyszedł pozytywny! Byłaś taka szczęśliwa! Chodziłaś po ulicach i jakimś mostku i płakałaś ze szczęścia. smile I co ciekawe, była z Tobą dziewczynka może 8-10-letnia i to była Twoja córka. Z tego co wiem, to masz syna, więc ten element się nie zgadza, ale cóż - to tylko sny. W każdym razie bardzo Ci życzę, żeby się spełnił w tej pierwszej części i żebyś za 2 tygodnie właśnie taką historię nam opowiedziała! kiss
                                          Mocno trzymam kciuki i wysyłam całą górę podwójnych fluidków! big_grin
                                          • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 12:22
                                            zuzka Ty potrafisz czlowieka doprowadzic do uczucia gesiej skorki...mowie Ci.
                                            Szczerze mwoiac mam 8 letnia core i 10-cio letnia..Tylko,ze w niebie.

                                            A wiecie jak moj tata odchodzil 5 lat temu mame wybudzilo jakies pukanie,stukanie do okna-w srodku nocy. Moja mama to taka sceptyczna, jak nie dotknie to nie wierzy i wtedy zaglada przez okno zaciekawiona kto sie w nocy dobija i zobaczyla mego tate trzymajacego w obu rekach 2 dziewczynki, Dzieci te podskakiwaly z radosci i wygladalo to tak jakby "chcialy sie wyrwac"ale to byla taka skaczaca zabawa z moim tata... Moja mama zapytala sie Kaziu gdzie ty idziesz z tymi dziecmi, a moj tato sie tylko do niej odwrocil ,zakryl kolnierzem pol twarzy i odeszli...daleko.
                                            Rano mama poszla do spzitala-godzina smierci zgadzala sie z godzina wybudzenia mamy-co Wy na to-prawda czy falsz?
                                            Ja mysle,ze prawda,bo czytalam ,ze osoby zmarle wychodza na spotkanie umierajacego..i moje coreczki przyszly po dziadka.

                                            Wracajac do tematu mego top jajeczka to powiem ze czuje iz nic nie czuje.
                                            Mam dziwne uczucie w calym brzuchu, takie pelne, twarde az po same piersi. Rano wzielam no-spe,bo nie wiem co to takiego i wole dmuchac na zimne.

                                            Moje jajeczko napewno czuje sie dobrze w objeciach i cieple pani matki..no i niech tam zostanie,bo pozalujesmile

                                            Ps. cos Wam napisze-tylko sie nie smaic.
                                            Moja siostra ma kolezanke abra kadabra, ta kolezanka prowadzi program w TV ,no i moja siostra zapytala sie jej o mnie i icsi-czy bedzie porod czy nie bedzie.
                                            Ta kolezanka powiedziala,ze "widzi dziecko,a przy nim bardzo starego lekarza,ktory pomoze Mu sie narodzic...no i kazala mi -poprzez siostre- ogrzewac podbrzusze ,okolice macicy,nie dopuszczac ,by brzuch byl zimny no i Ja sobie o tym dzisiaj przypomnialam i chodze owinieta w gruby i szeroki szal-smiesznie to wyglada,ale jak ogrzewac to ogrzewac. Zamowilam specjalne pasy ciazowe, z materialu-zaczelam od rozm. S smile Przyjda lada dzien i zastapia ten szaliksmile
                                            • julka_81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 19:07
                                              Kurde, no Dziewczyny, chyba tu przestane zagladac wink, za kazdym razem tylko siedze i wyje jak Was czytam tongue_out.
                                              Zoe, Ty sie nie smiej z tego "trzymania brzucha w cieple". Juz Ci kiedys pisalam, pare lat temu, kiedy jeszcze dzieci nie palnowalismy wrozbita mi powiedzial, ze bedzie ciezko, ale widzi ciaze. I co? I masz babo placek wink. Ja tam w to wierze, trzymaj brzunio w ciepelku smile.
                                              Zuzka, teraz to przesadzilas!! Kurde, za sie zasmarkalam cala tongue_out.
                                              No to jak sie zwierzamy to i ja wink. Zoe, jak zaczynalas to ICSI, pisalam Ci, ze mam takie samo dziwne uczucie jak przed tym moim tylko nie mdleje. Pare dni po tym po tym mdlalam w autobusie w drodze do pracy. Jak doszlam do siebie pierwsze co mi do glowy przyszlo to, ze to za Twoja Dzidzie bylo wink. Moze i glupie, ale ja naprawde jestem pewna, ze to za Was bylo i ze ten babelek co teraz siedzi w Tobie, zostanie z Toba juz na zawsze smile.
                                              Buziaczki i usciski dla Was wszystkich i moc fluidkow ciazowych dla wszystkich potrzebujacych kiss
                                              • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 08:32
                                                julka jak Ja Ci przestane tu zagladac to pozalujesz...daleko do Ciebie nie mam ,wiec lepiej nie ryzykujsmile

                                                A powiem Ci na ucho,ze malemu paszport sie uniewaznil i musze do Den Haag,nie wiem jeszcze kiedy,ale moze gdzies soczek bysmy wypily-Ja stawiamsmile

                                                Brzusio upatulany, wyglaskany,wymasowany..nie wiem czy to pomoze,ale to wszystko na tym etapie co moge zrobic-no oprocz robienia sobie dobrze luteinasmile

                                                Tak sie zastanawiam nad ta luteina, czy ma wplyw na test sikany?
                                                Bo mam go zrobic i dac wynik klinice, moge wyblagac rodzinnego na badanie krwi ale ciezko tu u mnie z takim blaganiem, nie lubia wypisywac "bez potrzeb"skierowania, wiec zostaje mi tylko ten sikaniec buuuu.
                                                31 klinika wyznaczyla jako dzien testu sikanego-jest 16dpt..ciekawe czy zamiast tego poniedzialku moge sie skusic i zrobic w sobote-14dpt??

                                                Jak myslicie?

                                                A no i dalek brzuch mam taki "pelny"i "twardy" i bole krzyza pulsujace...to powod by brac no-spe?

                                                A tak poza tym zapomnialam napisac ,ze Kocham Was Dziewczyny normalnie i szczerze no!
                                                • asia-81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 08:48
                                                  Zoe luteina nie wpływa na wynik testu. Test sikany w 14 dniu raczej wyjdzie. Głaski dla brzusia. Ja w cztk jadę po moje ukochane kropeczki. Czuję się taka pusta bez nich - nie mogę się doczekać. A potem znowu stres ... wrrrrrrrrrrr
                                                  Powiedz mi jesteś w domu? Pracujesz? Jeździsz autem teraz po transferze?
                                                  • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 09:16
                                                    asienkomamy juz wtorek...jeszcze dwie noce i zabierzesz do domku male pereleczkismile
                                                    Jeny jeszcze tylko dwie nocesmile

                                                    Pozniej stres..ale ten stres jest taki inny,chyba bardziej podniecenie,mrowienie w brzuszku gdy sie o tym mysli..zostanie czy zdecyduje inaczej,kim jestes maly pecherzyku...jak bedziesz mial na imie...taki dziwny stres przeplatany tez panika,ale niestety takie Nasze przeznaczenie.

                                                    Ja pracuje, na dwie zmiany, nie ma opcji pojscia na zwolnienie,jedynie zakaz seksu przez pierwsze 14 dni i zakaz kapieli w basenie-reszta ma pozostac tak jak przed transferem - taka holenderska mentalnosc.
                                                    Ja mialam szczescie,ze punkcje mialam w piatek i moglam isc tylko na wieczor do pracy i 2 dni byczenia sie . Transfer byl w niedziele,wiec tez wolny dzien.
                                                    Jezdze rowerem,ostroznie, podnosze pupe na kraweznikach ,by mi nie "skakala" smile

                                                    Rano do pracy, pozniej wpadam do domu i leze plackiem ile sie da, budzik nastawiony na 14.50..pozniej zrywka do pracy , biore ze soba luteine i no-spe. Wracam i znow leze plackiem az do nastenego dnia...tak to wyglada buuuu.
                                                    Nie dzwigam,nie biegam, chodze jak polamana, delikatnie...w pracy sie pytaja czego chodze tak jak zombi ,ale Ja nie mowie prawdy ,bo lepiej milczec...stracilabym prace gdyby dowiedzieli sie,ze planuje byc w ciazy. Bo jestem teraz na tzw. "warunkowym"do 1 stycznia, pozniej staly kontrakt. Gdyby wiedzieli nie dostalabym tego kontraktu buuuu.
                                                  • asia-81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 09:30
                                                    Ja na razie nie ruszam się z domu. Dość mocno dokuczają mi jajniki po punkcji z powodu pobrania bardzo dużej ilości komórek. Też w związku z tym chodzę jak połamana. Nawet jak siusiu robię to mnie boli sad(
                                                    Mąz kąpie naszego małego, zaprowazdza go po raz pierwszy do przedszkola smile Ja gotuję tylko obiadki i poleguję, trochę krzątam się po domu. Zobaczę jak będę się czuła i czy nie rozwinie się ohss, ale planuję ok poniedziałku wrócić do pracy, zobaczymy...
                                                    Zoe doczytałam że byłaś 2 razy w ciąży - to były ciąze naturalne czy po ivf. Przytulam cie mocno - takie rzeczy nie powinny sie zdarzać ... NIGDY .... NIKOMU !!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 10:00
                                                    W pracu juz sie pytaly kolezanki czemu tak czesto do kliniki jezdze i czemu mam takie duze cycesmile Nawciskalam kit,ze mam problem z hormonami i szukamy co to takiego,dlatego tak czesto w czasie cyklu musze sie wstawiac na badanie krwi smile Stad te duze cyce -hormony szaleja hahhaha

                                                    Ciaze byly naturalne ,nie wiem do tej pory co poszlo nie tak,chociaz mam orzeczenia z sekcji zwlok po drugiej stracie to nadal na 100% nie wiem .
                                                    Po pierwszej nie wiedzialam co robic, lekarze "zapewniali",ze takie rzeczy sie zdarzaja i nie szukalam przyczyn, nie robiono mi zadnych badan nic a nic....zglupialam wtedy kompletnie, nic nie czulam, taka wypompowana,bez uczuc istota
                                                    Dopiero za drugim razem,gdy bylam juz z mala na oddziale ,gdzie nic Nam zlego nie powinno sie stac a jednak..zglosilam sprawe do prokuratury-stad ta sekcja zwlok.
                                                    Mam problem z lozyskiem, mala miala zapelniony pecherz, to wskazuje,ze nie mogla sikac, dziwne,ze na usg tego nie zauwazyli,zawsze gdy je robili mowili o pelnym pecherzu,ale smiejac sie,ze dzidzia duzo sika-co bylo nieprawda, bo mocz sie zbieral,ale nie odprowadzal.Byla tez bardzo mala, co przeciez mozna poprzez usg sprawdzic,ze nie przybywa na wadze, doszukac sie problemu, zapobiec, zrobic ciecie cesarskiew odpowiednim momencie i pozwolic Jej zyc ,niestety trzymano mnie do konca..do samego konca.
                                                    Kiedys, pewniem lekarz powiedzial mi,ze mam "przeciwciala zenske",ze nie donosze dziecka plci zenskiej ,bo cos tam wytwarzam i zawsze skonczy sie to tzw."wydaleniem plodu"przez moj organizm. Lozysko sie buntuje, zamyka "ujscie"nie dostarcza tlenu, pokarmu,nie wydala moczu- to tak jakby "cialo obce" nie bylo mile widziane.
                                                    Nie wiem, to by sie z lekka zgadzalo,bo moja mama miala problemy z urodzeniem dziewczynek. Ja w ciezkim stanie ,na szybkiego chrzczona pzrez siostry zakonne, siostra urodzona w 6 miesiacu ciazy,gdzie stwierdzili obumarcie plodu,bole porodowe, siostra sie rodzi ale zywa, ledwo zywa. Rok 1982 i utarowali pisklaczka...Mi nie bylo dane.

                                                    W klinice przed zaplodnieniem zapytano sie mnie kto w domu czeka na rodzenstwo-mowie,ze syn...pani zaczela sie tak dziwnie usmiechac,Ja powiedzialam,ze nie chce corki,ze chce miec syna,bo to chyba jedyna szansa na urodzenie zdrowego dziecka.
                                                    Wiem,ze metoda ISCI mozna oddzielic plemniki meskie i zenskie, roznia sie od siebie waga, sposobem poruszania sie-to tak jakby mialy kokardki niebieskie i rozowe i specjalista pod mikroskopem moze wybrac pozadana plec-tak zrobila moja kolezanka w USA , jest w ciazy z blizniakami-chlopczykiem i dziewczynka. Ja wole nie ryzykowac ... chce miec dziecko a nie byc tylko ciazy ):

                                                  • asia-81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 10:29
                                                    Rany, każda z nas pojawia się tu ze swoją jakąś tragedią sad
                                                    Czyli masz jedno dziecko - synka tak? Bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam.
                                                    Dziwne jest to, że sekcja zwłok nie wykazała...żadnych chorób, wad ?
                                                    Trzymam kciuki za Ciebie, dość tych cierpień !!!! Czas na lepsze życie w spokoju i pełnym miłości !!!!
                                                  • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 11:19
                                                    Syna urodzilam w Holandii, troche psiocze na ich opieke medyczna,ale szczerze mowiac porzadnie sie za mnie "wzieli", badania genetyczne na wczesnym etapie ciazy i super opieka w ciazy, porod wczesniej wywolywany by nie czekac na zle "niespodzianki"..syn byl prawie donoszony a wazyl jedynie 2100,wiec to lozysko nie pracowalo jak sie nalezy.

                                                    Wiesz jak to w Polsce, reka reke myje, kazdy na wysokim stanowisku jest ze soba na TY, wspolnie wodke pija i obchodza urodziny...a Ja kimze jestem? Kims kto przyjacielowi chce kolo doopy zrobc,wiec trzeba mi "zamknac" buzke i wyslac papiery z sekcji w ktore nigdy nie wierzylam,bo czlowiek nie umiera ot tak sobie...sprawa umorzona

                                                    Poza tym owczesny ordynator poloznictwa siedzi teraz za kratkami-nielegalne aborcje, lapowki i Bog wie co jeszcze. Tyle lat minelo i jednak ktos sie wzial za niego.

                                                    Pierwsza corke,gdy moj tata poszedl na odzial odebrac,by przygotowac do pochowki znalazl w pojemniku na brudna posciel-wiec sobie wyobraz co to za szpital- w glowie sie nie miesci, tlumaczyli,ze nie wiedzieli co z Nia zrobic. Scyzoryk sie w kieszeni otwiera.

                                                  • zuzka.82 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 20:25
                                                    Z_oe, czyli obie córki rodziłaś w Polsce? To straszne, co piszesz. Mam nadzieję, że już nigdy nigdy się coś takiego nie powtórzy! Teraz będzie szczęśliwa ciąża i szczęśliwy poród! Takie forumowe zarządzenie. wink
                                                    Powiem Ci, że cały czas widzę przed oczami tą dziewczynkę, która mi się z Tobą śniła. Miała długie proste włoscy, ciemny blond, delikatne rysy. A Ty miałaś króciutkie włosy - takie "na chłopaka". Cały czas jestem pod wrażeniem, jak napisałaś, że wiek się zgadza. Przesyłam Ci moc całusków i fluidków! kiss

                                                    Ja jutro jadę na USG. Mam nadzieję, że zobaczę dwa śliczne serduszka. Trochę się denerwuję. Trzymajcie kciuki!
                                                • julka_81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 18.10.11, 20:29
                                                  Zoe, kochana! Ja chetnie! Baaardzo smile!! Koniecznie daj znac kiedy bedziesz jechac w moja strone to sie napewno umowimy!! No, dobra troche mnie przestraszylas, bede tu zagladac i bede sobie wyla, o! wink Ja i tak chyba juz sie od Was uzaleznilam i i tak tu zagladam, jakos nie umiem sie powstrzymac tongue_out.
                                                  Ciesze sie, ze wyluzowalas troche i juz sie tak nie denetwujesz, to i Dzidzi lepiej u Ciebie w brzuszku. To Malenstwo napewno woli spokoj i radosc Mamusi niz nerwy i stres wink. Maz widze tez gotowy i wyuczony wink wie co i kiedy... Rewelacja smile.
                                                  Co do tej luteiny to ja nie mam pojecia. Ja bralam utrogestan i sikanca robilam dzien czy dwa po wykonczeniu zapasu, zeby wplywu na test nie mialo. Ale skoro Dziewczyny pisza, ze luteina nie ma wplywu to pewnie tak jest. Kazdy lek jest inny, a luteiny w zyciu w rekach nie mialam wiec nie wiem sad.
                                                  Niunia, sciskamy dalej kciukaski za Was, chociaz wiem na 100%, ze za 9 miesiecy bedziesz cudowna Mamusia pieknego malenstwa. Sciskam mocno kiss
                                      • camila111 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 10:16
                                        Zoe - niestety nie pocieszę Ciebie odnośnie schiz potransferowych. Jak jeszcze zobaczysz beżową substancję wydobywającą się z Ciebie to też sie nie przejmuj to będzie luteina, tak kiedyś mnie Asia-81 pocieszała smile ja brałam mniej luteiny od Ciebie i miałam plamienie. Także uzbroj się w cierpliwość jeszcze tylko 13 dni do testu, będzie dobrze!!! Musi być!!!

                                        coco - na pewno prędzej czy troszkę póżniej sama będziesz wybierała imiona dla swoich pociech, niestety nie znamy dnia ani godziny kiedy to będzie, ale myślę że będzie to w najmniej spodziewanym momenciesmile tego Ci baaardzo życzę!

                                        Asia - Super wynik Waszych zarodeczkówsmile W Szczecinie podali mi 3 dniowe zarodki. W sobotę miałam pick up a we wtorek ET. Zarodeczki były piękne, bo jak już pisałam widziałam je pod mikroskopem - były 8-komórkowe a jeden to nawet (nie wiem jak się to nazywa) był jedną konsystencjąsmile Powiem Ci że rzeczywiście zlatują te dni... w połowie czerwca płakałam że mam tylko dwa zarodki, że stymulacja do dooopy. Spisałam ten program na straty a potem zupełne zaskoczenie i to zaskoczenie ciągle trwa i oby jak najdłużej. teraz to nawet mi trochę głupio przed bąblami, że nie wierzyłam w nie a one zrobiły mi taka niespodziankę i zostały znami.
                                        • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 17.10.11, 12:24
                                          camila jednym slowem dzieciaczki utarly Ci nosa smile
                                          Madre bestyjkismile

                                          Niech uczucie radosci trwa i trwa....kciukasy i jajeczkowe fluidki wysylam do Twym babelkowsmile
                                        • z_oe Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 19.10.11, 05:35
                                          asia jutro Wielki Dzien smile Jeszcze jedna noc i maluchy beda z mamasmile

                                          zuza kciukasy za piekne widoki na usg...niech serducha dadza czadusmile Tylko sie nie rozplacz tam no!...smile

                                          julka Ja jak zobaczylam kilka dni temu,ze paszport nie jest juz wazny kurka pomyslalam od razu o Tobiesmile Koniecznie musimy sie spotkac i poprzytulacsmile

                                          Ja nie mam objawow zadnych, oprocz debilnych snow smile
                                          Uczucie twardosci brzucha nie mija, biore no-spe, wczoraj na noc 2 lyknelam i przeszlo , no i sikam co godzine, jak w zegarku ,gdy mnie ciagnie do kibelka to wiem ,ze jest 10.40, 11.40,12.40 itd hahahha. Pewnie cos co lykam jest moczopednesmile

                                          W piatek bylo zaplodnienie, wyczekuje implantacji ...ech zycie..

                                          Trzymajcie sie kochane -cmok cmoksmile
                                          • asia-81 zoe 19.10.11, 10:56
                                            Hej jutro ok 9.00 zabieram maluchy do domu. I zacznie się jazda... i odliczanie
                                            Jak się miewasz? Który to dzień u ciebie po transferze?
                                            • z_oe Re: zoe 19.10.11, 19:06
                                              Asia -fajnie,ze masz z samego ranasmile Wszystko pojdzie jak po masle-zobaczysz smile Trzymam kciukasy.
                                              Kurcze no Ja nie wiem jak sie czuje, chyba normalnie, czasem nawet udaje mi sie zapomniec o tym,ze pod moim serduchem jeszcze troche bedzie bilo maluskie serduszko-znaczy sie mam nadzieje,ze tak bedzie.

                                              Brzuch juz 2 dzien taki twardy, wypelniony, takie dziwne uczucie sytosci-az czasem do bolu.
                                              No i musze sie zapytac czy to dobrze wrozy,ze jak sie nachodze to zaraz mam bole podbrzusza, ciagnie w dol,bole krzyza takie pulsujace itp. Ciekawa jestem,bo na to wyglada,ze cosik sie tam dzieje prawda?
                                              Ech te po-transferowe schizy-gdyby ktos "madry" Nas z boku posluchal zlapalby sie za glowe normalnie smile
                                          • julka_81 Re: zabralam do domku malenstwo hehehe 19.10.11, 20:04
                                            Zuza, jak po USG? Jak Malenstwa sie maja?
                                            Asia trzymamy kciukaski jutro!! Trzymaj sie cieplutko kochana!!
                                            Zoe, ciesze sie strasznie, ze sobie o mnie pomyslalas, KONIECZNIE musimy sie spotkac!! Ja sie na sama mysl ciesze jak dziecko na worek cukierkow big_grin. Koniecznie daj znac, jak bedzie trzeba, to sie z pracy urwe smile.
                                            Dziewczyny, sciskam Was mocno i pozdrawiam goraco kisskiss
                                            • z_oe zuza 19.10.11, 21:34
                                              Opowiadaj jak bylo...ze szczegolamismile
                                              Juz nie mozemy sie doczekac relacji z podgladanka maluszkow.

                                              Julciajak tylko bedziemy jechac zaplanujemy kilka dni do przodu,bo tez musimy wolne brac-jakby nie bylo ponad 280km w jedna strone buuu. Dam znac kochanasmile
                                              • zuzka.82 Re: zuza 20.10.11, 11:28
                                                Wczoraj przejechałam ponad 400 km i moim jajnikom zdecydowanie się to nie podobało. Wszystko mnie bolało, ledwo łaziłam i miałam okropne nudności. Ale poza tym... widziałam dwa ślicznie bijące serduszka! smile Jakimś cudem się nie popłakałam, ale w ogóle moment był wzruszający, bo żegnałam się z kliniką, a tam wszyscy są tacy mili! Teraz będę chodzić do lekarki w swoim mieście. Zresztą oni powiedzieli, że i tak nie prowadzą pacjentek w ciąży, żeby ci, co przychodzą z niepłodnością, nie musieli oglądać kobiet w ciąży w poczekalni. Jak miło, że myślą o czymś takim. W poprzedniej klinice ciągle łaziły baby w ciąży i pamiętam, że wtedy strasznie mnie to wkurzało.
                                                Z_oe, w kwestii Twoich objawów potransferowych: czy ten rower to na pewno najlepszy pomysł? Nie da rady przerzucić się na jakiś inny środek transportu?
                                                • julka_81 Re: zuza 20.10.11, 20:15
                                                  Zuza, pieknie smile. Ciesze sie bardzo, ze wszystko w porzadku smile. No, podroz niczego sobie, nic dziwnego, ze jajniki buntowac sie zaczely wink. Ja zdjecie mojej fasolki mam dalej na pulpicie i patrze na nie codziennie smile. Na kolejnych fotkach widac duzo wiecej, ale to wydaje mi sie baaardzo szczegolne. Babelek 1,2 cm i juz z bijacym serduszkiem smile, a u Ciebie to podwojnie!! Wspaniale smile. Usciski dla calej Wasej trojeczki kiss
                                                  • z_oe Re: zuza 21.10.11, 06:27
                                                    zuza biedulko ,najezdzilas sie,by zobaczyc najpiekniejszy widaok na swiecie, ale droga powrotna byl z umiechem na buzce cosmile
                                                    Cudnie...niech babelki rosna zdrowosmile

                                                    Jeny no....Ja chce wiecej takich wpisowsmile
                                        • z_oe Po-Transferowe schizy:) 19.10.11, 21:39


                                          Koniec 3 dnia pt...mam bole podbrzusza, najbardziej i najczesciej pojawia sie przy jakims tam wysilku,pulsujacy bol krzyza tez sie ujawnia. Brzuch "ciagnie w dol", no-spa pomagasmile
                                          Podobne bole do tych przed @ tez sa buuuu
                                          Zatrwadzenie-doszlo dzisiaj- z tego najbardziej nie jestem zadowlona.
                                          Cyce bola,ale to chyba po luteiniesmile

                                          Czuje ciagle swoj brzuch, jest "pelny"i twardy...tak jakbym sie obzarla.

                                          Mam nadzieje,ze Tam Cos Sie Dzieje...Cos Bardzo Pieknegosmile
                                          • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 19.10.11, 22:06
                                            Zoe mi dali magnez na zatwardzenia (2 tab codziennie rano rozgryzac i zapic). Ja chodzilam 1x na tydzien i robilam mniej niz moje koty codziennie uncertain (a normalnie to nawet po kilka razy dziennie). Tylko uwazaj, bo mnie na drugi dzien z lozka wyrywalo, malo sie spiaca nie posr... Jak juz mnie odblokowalo, to przestalam brac ten magnez i teraz jest ok. Pamietsz jak nie_diabelek panikowala, ze @ dostanie? Mnie tez jak na @ bralo i co? No, to nie panikuj! To nie @, to ciaza wink. Buziaki kochana kiss
                                            • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 19.10.11, 22:15
                                              julka zwykly magnez-taki co mozna w aptece dostac bez recepty? Wystarczy powiedziec,ze chcesz magnesium...? Kuracje zaczne w weekend, bo bida bedzie w pracy jak mnie zlapie smile
                                              • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 19.10.11, 22:32
                                                Mi huisarts przypisala, bo nie wiedzialam co w ciazy moge brac, ale nie wydaje mi sie, zeby na recepte byl, bo przeciez w kazdej drogerii magnez mozna kupic, tyle ze ten zawsze z jakimis domieszkami jest. Zapytaj w aptece, chyba nie powinni prblemow robic. A jak nie to przyjezdzaj szybko do tej Hagi to Ci troche mojego sypne wink
                                                • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 19.10.11, 22:34
                                                  Haha, ale Cie doczytalam smile. Tak, zwykly magnesium smile
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 19.10.11, 22:37
                                                    Widze normalnie,ze bez tego spotkania sie nie obejdzie kochana.

                                                    Napisz mi jeszcze jak u Ciebie...co z tymi omdleniami -mam nadzieje,ze juz przeszlo ...ku... wodna no!
                                                  • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 07:58
                                                    Zuza, odezwij sie prosze!!
                                                    Asia, kciuczymy i myslimy o Tobie. Trzymaj sie dzielnie smile
                                                    Zoe, nie, no co Ty. To sie tylko 2 razy zdarzylo: raz przed moim zabiegiem i raz przed Twoim smile. Dlatego mam takie dziwne, baaaaardzo pozytywne przeczucia co do Twojej Dzidzi wink. Poza tym to naprawde czuje sie swietnie!!
                                                    Szykuj sie kurde szybko do tej Hagi, bo ja sie juz doczekac nie moge smile. Ale sie nagadamy smile. Buziaki kiss
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 08:05
                                                    juluswidze,ze Ty tez nie mozesz spacsmile
                                                    Ja dzisiaj w nocy latalam do kibelka siusiu,maz szczesliwy bo nigdy w nocy nie sikam i mowi -kurcze ale Ty w ciazy jestes jak z bicza strzelilsmile

                                                    Kochana spotkamy sie napewno...moze Wy przyjedziecie na weekend w Nasze strony (Groningen) ,mamy piekne pola,krowy i konie..poczujesz sie jak w Polscesmile...spac tez gdzie jest nie boj zabysmile

                                                    Asienko pamietaj-zero stresu, wszystkie tu laczymy sie z Toba telepatycznie przed 9.00 i zaciskamy kciukaski..daj znac jak bedzie po wszystkim.

                                                    zuza to milczenie dobija normalnie...gdzie jestes kochana, zdaj relacje z usg...wierze,ze zobaczylas najpiekniejsze widoki jakie do tej pory widzialas w tym monitorku smile

                                                    A Ja jestem taka cicha i spokojna, tak jakby mi rozum odebralo i nie mysle ...nie wiem zero paniki-oby do testusmile
                                                  • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 08:58
                                                    Haha, Zoe, kochana ja od 5tej na nogach a od 7mej w pracy wink. I tak mi sie wszystkie przez glowe przewalacie, ze pomyslalam, ze zajrze i sprawdze co tam w trawie dzisaj piszczy smile
                                                  • nie_diabelek Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 09:57
                                                    O matko, trochę mnie nie było na forum a tu tyle się dzieje! smile

                                                    Z_oe - jak czytam Ciebie o tych twoich schizach, to dokładnie jakbym siebie słyszała. Ja też myślałam (byłam 100% przekonana), że to objawy przed @ były, co było totalną bzdurą wiec się nie nakręcaj wink Po za tym, my tu wszystkie mamy tyle objawów tego, że Ty jesteś w ciąży, że nie możemy się mylić smile

                                                    Z_oe, Julka - strasznie Wam zazdroszczę tego wszego spotkania...

                                                    Julka - a jak tam twój brzuch? Wielki? Czujesz że "coś" tam się rusza?

                                                    Zuzka - koniecznie prędziutko daj znać co z twoimi dwoma Pluszakami?

                                                    Asia - trzymam mocno kciuki.

                                                  • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 11:05
                                                    Nie_diabelku, jezeli tylko masz ochote to zapraszamy na spotkanko wink.
                                                    Ja nic jeszcze nie czuje sad. Juz sie nawet troche przestalam wsluchiwac, bo jak sie zaczelam podniecac, ze czuje motylki w brzuchu to konczylo sie to zazwyczaj solidnym bakiem uncertain. Czasami sobie tylko w domu serduszka podlsuchuje wink. Brzuch sie troche unormowal, bo na poczatku wygladalam jak bym z trojaczkami chodzila wink. Teraz wygladam chyba mniej wiecej jak na swoj etap smile. W swoje jeansy juz sie oczywiscie nie wbije (tj rozporka nie przesune nawet o 1cm wink) wiec tylko ciazowki mi pozostaja wink. Ogolnie czuje sie super i wlasciwie nic mi nie dolega smile. A jak tam u Ciebie? Jak sie czujesz? Cisnienie w normie? Nereczki sie uspokoily? "Kopniaczki" czujesz? Faktycznie, Cie tu troche nie bylo wink. Na marcowki coraz rzadziej wchodze, jakos sie tam zaaklimatyzowac do konca nie moge. Tu czuje sie lepiej smile.
                                                    Buziaczki i usciski kiss I zagladaj tu czesciej Draniu wink
                                                  • zuzka.82 Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 11:34
                                                    Dziewczyny, przepraszam, że tak późno się odezwałam, ale wczoraj wróciłam do domu o g.22 i byłam tak wykończona, że po prostu padłam. Nie miałam siły włączać kompa.
                                                    Cd. powyżej. smile
                                                    kiss dla wszystkich!
                                                  • nie_diabelek Re: Po-Transferowe schizy:) 21.10.11, 09:22
                                                    Julka - sprawdziłam, że mam do Was jedyne 1263 km, co samochodem zajęłoby mi pewnie jakieś 14 godzin jazdy. Spoko - będę wink
                                                    Ja też jeszcze nie czuje żadnych ruchów. Raz coś tam mi się wydawało, że się rusza, ale to chyba była raczej moja wyobraźnia sad Zdrowie mi się uspokoiło. Ciśnienie w normie, a o nerkach już dawno zapomniałam. Naprawdę czuję się bardzo dobrze. Ostatnio dopadło mi przeziębienie, co prawda już mi minęło, ale dziś węzeł chłonny na szyi tak mi wywaliło, ze wyglądam jakbym miała mega świnkę no i zastanawiam się czy to jest powód żeby lecieć do internisty, czy samo mi przejdzie? Czy to może być niebezpieczne dla dzidziulka?
                                                    Ja na marcówki zaglądam, ale bez entuzjazmu. Jakoś nie mogę się tam zadomowić. Tam jest taki tłum i jakoś tak bez klimatu. To tutaj z Wami czuję się jak w domu kiss

                                                    Zuzka - strasznie się cieszę z twoich dwóch maleństw smile U mnie w klinice też nie przyjmują kobitek w ciąży co uważam jest naprawdę baaaardzo mądrym posunięciem.

                                                    z_oe - a może to nie od luteiny cie swędzi tylko masz jakąś infekcję? Może zaaplikuj sobie jakieś bakterie "ginekologiczne"? Nie wiem co tam u Was w Holandii sprzedają ale w PL są dostepne takie zestawy. Najważniejsze żeby w składzie były pałeczki kwasu mlekowego.

                                                    Asia - trzymam kciuki. Jak to co masz myśleć??? Myśl o tym jak to będzie za 9 miesięcy - jak będziesz dzidziulka kładła do łóżeczka, tuliła Go smile Trzeba się pozytywne nastawiać i myśleć tylko o przyjemnych rzeczach smile

                                                    Ściskam Was wszystkie!
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 21.10.11, 09:50
                                                    Nie pojde z tym do lekarza,bo mnie tam "zjedza"normalnie,za to luteine na wlasna reke.
                                                    Przemecze sie...bo cos mi sie wydaje,ze to od luteiny normalnie.Jakies anty reakcje ,dzis kupie sobie jakis specjalny super ekstra turbo plyn do higieny intymnej i moze cos to pomoze. Oby do testu..oby do porodu, pozniej do chrzcin itp.smile Damy rade,bo jak nie My to kto he?

                                                    Mam nadal "twardy"i "pelny"brzuch, wiecej ruchu i czuje dziwny bol ,brzuch sie napina i ciagnie w dol-ciesze sie z tego,bo chyba to COS znaczy, dzieje sie cosik...mam nadzieje,ze to o czym mysle.
                                                    Wczoraj pokazalam babelkowi Jego pierwsze auto...mam nadzieje,ze Mu sie spodoba,bo nie jest byle jakiesmile
                                                    No i promocje w sklepach dla bobasow-skusilam sie na skarpetki z rozowa wstazeczka,bo te z niebieskie nie mialy wstazeczki-mysle,ze to meska dyskryminacja normalnie.
                                                    Chlopcy tez lubia wstazeczkismile
                                                    Poza tym w Holandii panowie chodza w rozowych koszulach i swetrach, szalikach itp...to takie "meskie"...wiec maluch pewnie nie bedzie mial nic przeciwko tym skarpetomsmile


                                                    nie-diabelku fajnie by bylo gdyby Ci strzelilo do glowy przyjechacsmile Kobiety w ciazy maja szalone pomysly..wiec kto wie smile
                                              • zuzka.82 Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 11:38
                                                z_oe napisała:
                                                > zwykly magnez-taki co mozna w aptece dostac bez recepty?

                                                Z_oe, mnie lekarz kazał brać cały czas magnez z wit. B6. U nas można kupić w aptece bez recepty albo nawet w markecie. Podobno wit. B6 zmniejsza mdłości. Już niedługo może Ci się to przydać... wink kiss
                                                • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 20.10.11, 21:47
                                                  Zoe, moze i faktycznie ty uwazaj troche z tym rowerem. Wiem, ze tu bez roweru jak bez reki, ale ostatnio pogoda tez zostawia wiele do zyczenia wiec uwazaj nie tylko na wstrzasy, ale i na przeziebienie!! Bo przeziebienie to ostatnie co Ci teraz potrzeba. Ale jak ja Ci zazdroszcze tych pol i zwierzat smile. Tu w "zasmrodzonym" (choc jak dla mnie pieknym) miescisku mieszkam, w PL tez 21 lat w miescie, a cale zycie marze zeby zamieszkac na wsi, a najlepiej gdzies na koncu swiata, gdzie nawet gazet nie dowoza smile. Spokoj, cisza i sama natura... Mmmmmm... rozmarzylam sie smile. Tylko czekam kiedy wygram jakiegos jackpot'a wink. Buziaki ciezaroweczko kiss
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 21.10.11, 06:33
                                                    Uwazam kochane, uwazam, dooope do gory podnosze jak widze przeszkode smile... te sciezki rowerowe sa szerokie jak autostrady,no i wiesz jula,ze My, rowerzyscie w Holandii to swiete krowy-przepuszczaja na czerwonym hahhahah.

                                                    Doszedl kolejny schiz-herbata smakuje jak cieply mocz...nawet ta z cytryna, fuuuj-trwa to juz 2 dzien i coraz bardziej i sie podobasmile

                                                    Luteina dowcipnie troche mnie meczy-swedzi i piecze...kurza stopa, ale nie patrze na to -laduje ile trzeba ech....ale nie mam brazowych uplawow, to chyba dobrze-wyglada na to,ze luteina sie "wciaga"w calosci co?
                                                    Przed transferem byly te brazowe uplawy..

                                                    Chcialabym napisac cos bardziej madrego ale nie mam nic takiego do powiedzenia...same glupoty ...wariuje normalnie...5 dpt chlip chlip chlip
                                                  • asia-81 Re: Po-Transferowe schizy:) 21.10.11, 09:02
                                                    wzięłam przykład z ciebie i chodzę w cieplutkim, puszystym szlafroku, żeby maluchom było ciepło i przyjemnie. Ja mam dziś 1dpt...póki co sama nie wiem co mam myśleć...
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 21.10.11, 09:52
                                                    asiu trzymaj w cieple TO miejsce...niech warunki beda idealne, cieplusie i przyjemne..tak jakby babelki przed kominkiem sie wylegiwaly i ruszyc z miejsca nie chcialysmile

                                                    Mi sie wydaje,ze "myslenie"przyjdzie za pare dni, im blizej chwili prawdy tym gorzej z Namismile

                                                    Trzymam kciukasy z calej sily normalniesmile
                                                  • asia-81 Re: Po-Transferowe schizy:) 24.10.11, 14:04
                                                    Zoe jak ty się miewasz...
                                                  • camila111 Re: Po-Transferowe schizy:) 24.10.11, 17:10
                                                    też jestem ciekawasmile buziaczki
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 25.10.11, 06:41
                                                    Hej dziewczyny.,..czuje sie dobrze-chyba. Chociaz dzisiaj 9dpt..wiec schizy powinny sie nasilac i znajac mnie "powinnac odczuwac juz ruchy"..ale nic z tych rzeczy. Chyba zmadrzalam smile
                                                    Jedyny objaw jaki mam to to,ze herbata wciaz smakuje mi jak cieply mocz...i mnie to wnerwia,bo bez herbaty u mnie ani rusz-juz 3 dzien o niej nawet myslec nie mogesmile
                                                    Czuje,ze sie skusze na sikanca w piatek -bedzie to 12 dpt..albo w niedziele w 14dpt...w 13 wolalabym nie robicsmile

                                                    Asienko a u Ciebie? Jak sie czujesz?
                                                  • camila111 Re: Po-Transferowe schizy:) 25.10.11, 10:21
                                                    Już pisałam w innym wątku, że masz super nastawieniesmile oby tak dalej, silna babka z Ciebie jestsmile Od piątku do poniedziałku będę 3mała kciukasy i wysyłała ciążowe fluidki za Wasze testowanie!!!Buziaki
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 25.10.11, 14:28
                                                    camila dzieki kochana smile Fluidki jak najbardziej wskazanesmile
                                                  • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 25.10.11, 19:54
                                                    Zoe, kochana, jescze troszke i bedziemy sie z Toba wzruszac smile. Stoicki spokoj tylko na dobre Ci zrobi, stres dzidziusiowi nie sluzy wink. Nie sikaj za wczesnie, bo jak jeszcze nic nie wyjdzie to do niedzieli nie wytrzymasz i osiwiejesz tongue_out!! Wiem, ze te dwa tygodnie trwaja w nieskonczonosc, ale warto czekac!! Jeszcze tylko 5 dni... Uuuuuu....Spannend hoor big_grin!!!! Rob w niedziele rano, dasz rade!!!
                                                    Asiu, a jak u Ciebie z samopoczuciem?
                                                    Ja rowniez trzymam za Was kciukaski i tez sle morze fluidkow ciazowych smile. kisskiss
                                                  • asia-81 Re: Po-Transferowe schizy:) 25.10.11, 21:14
                                                    Fluidki łykam choć bez przekonania, dziękuję. Piszemy na wątku październikowym - zajrzyj. Psychicznie nienajlepiej - wymiękam sad((((((((((((((((( a fizycznie ciężko cokolwiek powiedzieć, nie doszukuję się objawów bo na tym etapie to bez sensu. Czuję macicę i tyle. I niestety nie mogę zostawić jej w domu - chociaż czasem bardzo bym chciała ... buuuuuuuuuuuuu
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 26.10.11, 06:09
                                                    jula tylko 5 dni....cos Ty, Ja od piatku bede sikac az do konca, ile sie da. Kupie testy i z kibla nie wychodzesmile
                                                    Co ma byc to bedzie- takie jest zycie, jak nie tym razem to nastepnym napewno sie uda, Ja w to wierze,ze bede w ciazy, tylko nie wiem dokladnie kiedy termin porodusmile

                                                  • camila111 Re: Po-Transferowe schizy:) 26.10.11, 09:17
                                                    Zoe a czy teraz po transferze robisz sobie zastrzyki z Pregnylu??
                                                    Bo wcześniej robiłaś, ciekawa jestem jak jest tym razem.
                                                    Pozdrawiam i 3mam kciukasy.
                                                  • z_oe Re: Po-Transferowe schizy:) 26.10.11, 11:53
                                                    camila po transferze, jak zwykle mialam polecone 3 zastrzyki z pregnylu 1.500jedn.Transfer byl 16-tego a Ja mialam sobie je brac kolejno 19,22 i 25.

                                                    Co trzeci dzien, bo tylu mniejw iecej utrzymuje sie ten hormon w organizmie.
                                                    Piatek-sobota bede testowac, niedziela i poniedzialek tez...az wytestuje te 2 krechysmile
                                                  • camila111 Re: Po-Transferowe schizy:) 26.10.11, 16:08
                                                    acha czyli tak jak zwykle, zapodajesz sobie pregnyl... boże tyle tych zastrzyków trzeba sobie dawać, żeby ujrzeć te 2 kreski...

                                                    Na pewno zoe je ujrzyszsmile!!!!!!
                                                  • julka_81 Re: Po-Transferowe schizy:) 26.10.11, 21:57
                                                    Haha... Zoe, szalona Ty wink. A sikaj, a co big_grin!! Tym razem na "zdrapce" wygrana na Ciebie czeka smile. A jak Ty nie wiesz, to ja Ci powiem: Termin porodu masz na 07-07-2012 smile Ladna data mi wyszla, co wink? Ok, dwa dni przesunelam, ale tak fajniej wyglada wink.
                                                    Asienko, nie doluj sie!! Ktos musi podniesc statystyki na Waszym watku wink. Juz coraz mniej Was niestety zostaje, a statystyki nie rosna sad. Na koniec sie posypie!!! Sama zobaczysz smile
                                                    Buziaki, kciukaski i fluidki sle Wam Dziewczyny kiss
    • z_oe Hallo Julka:) 27.10.11, 06:48
      Mam pytania do Ciebiesmile
      W ktorym dniu po transferze robilas test sikany?
      Jakie objawy oprocz tych "wielkich i czulych "cycek mialas?
      Bralas progesteron od poczatku? i jak tak to do kiedy??

      No bo u mnie jest tak...
      Mam mdlosci -ale chyba jak glodnieje-wtedy slabo mi, jak zjem czuje sie o duzo lepiej-takie jakies anemiczne objawysmile
      Z brzuchem sobie radze, bo jak czuje gdy mi twardnieje biore no-spe i przechodzi na pewien czas.
      Jedynie z czym nie moge sobie poradzic to bol krzyza-tzw. kosci ogonowej od ok 7-8dpt...mialas ten debilny bol? Promieniuje...wrrrr. Tak sie zastanawiam czy to pozytyw??

      Martwie sie o jedno-nie mialam tych plamien implantacyjnych-mialas je?

      A cycki? No rwa mnie,ale tak zawsze mam przed @...wiec omijam ten znak natury .
      Jedynie z nowosci to ten krzyz mi daje czadu...

      Co o tym myslisz ciezaroweczkosmile
      • eva-braun Re: Hallo Julka:) 27.10.11, 20:46
        bądź moim dobrym duchem z_oe! smile
        ja od soboty zaczynam kolejną walkę...
        • z_oe Re: Hallo Julka:) 27.10.11, 21:04
          evus koniec placzu i strachu...juz niedlugo zacznie sie i u Ciebie zobaczysz i u coco-obie bedziecie dawac czadu na porodowce-juz niedlugo. Trzymam kciukasy moje zarodkowesmile
          • julka_81 Re: Hallo Julka:) 27.10.11, 22:16
            Evcia, kochana!!!! Az mi serducho zaczelo trzepotac big_grin. Jednak sie zdecydowalas!! Cudownie!! Ciesze sie strasznie!! Sciskam kciukaski z calej sily i sle fluidki!!! kiss
            Zoe, test robilam 16 dnia po punkcji (transfer mialam 3 dnia). Progesteron (Utrogestan 100mg dowcipny) zaczelam brac od dnia punkcji (punkcja byla o 9:00 a progesteron pierwsza dawke przyjelam po poludniu i wieczorem x2), a potem codziennie 3x2 do 15 dnia po punkcji rano (1x2). Obajwow poza cyckami raczej nie bylo. Jajniki rwaly i caly brzuch troche bolal z wlaszcza przy sikaniu, ale to z powodu punkcji. Plamienia 0,00, sluz zrobil sie tylko jasno bezowy. Aaa, i nerwy puszczaly przy byle gooownie i 9 na 10 razy konczylo sie placzem, chociaz placz to mi do tej pory zostal, przy kazdej okazji, zlosc czy radosc kazde emocje wychodza mi oczami tongue_out.
            Bedziesz juto sikac? Trzymam kciukaski kochana!! I fluidki oczywiscie sle kiss
            • z_oe Re: Hallo Julka:) 27.10.11, 22:20
              jula wychodzi,ze testowalas 13dpt...acha no to oke...ja dzisiaj test zrobilam, wyszla 2 blada krecha, chociaz nie az tak mocno blada, jutro wiadomo powtarzam test i tak az do znudzenia...

              Luteine biore jak narazie i poki co z niej nie zrezygnujesmile
              • asia-81 Re: Hallo Julka:) 27.10.11, 22:37
                serce mi zatrzepało, zoe kochanieńka, ja się stresowałam tą twoją jazdą no rowerze a ty tu dziś dajesz nadzieję. Ranyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy, juleeeeeeeeeeeeeeeekkkkkkk, w końcu jakieś dobre wiesci. Normalnie kocham cię wink)))))) za tą bladą kreskę.
                Sikaj jutro rano i pisz co tam wypatrzyłaś ...
              • eva-braun Re: Hallo Julka:) 27.10.11, 22:52
                o jacie!!!!!!!!!!!!!!!!!! z_oe, kciuczyć będę chyba całą noc za te Twą drugą krechę! big_grin
                na razie nic więcej nie napiszę, ale chyba nie wytrzymam do popołudnia, kiedy będę mogła tu wejść i znów to przeczytać po jutrzejszym testowanku wink
                Ściskam Cię najmocniej jak można to wirtualnie uczynić kiss
                • z_oe Re: Hallo Julka:) 28.10.11, 05:51
                  Siknelam...spanie do najlepszych nie zaliczam, budzilam sie co pare minut patrzac na zegarek ...nie wytrzymalam i o 5-tej siknelam.
                  ...jest 2 KRECHA nie kreska,nie kreseczka...KRECHA jak sie patrzy-duzo ciemniejsza od tej wczorajszej.
                  Cos sie dzieje, dzidzia walczy....no jest tu ze mna jak Boga kocham no.,
                  Jutro 3 test..bede miala porownanie i tak az do znudzenia.
                  W niedziele -14dpt kupie ten elektroniczny,ktory pokazuje tez tygodnie ciazysmile
                  A teraz cichutenko...luteinka w obiegu, acard tez ,folik i encorton az do wyczerpania zapasowsmile
                  • z_oe Re: Hallo Julka:) 28.10.11, 05:52
                    Acha no i jeszcze o objawach, schizach. Nie mam w posiadaniu prawie nic, tylko od ok. 3 dni cyce jakies takie ciagnaco-piekace w srodku-troche inaczej niz zawsze...i kosc ogonowa dalej boli ...poza tym czuje sie "normalnie"
                    • zuzka.82 Re: Hallo Julka:) 28.10.11, 09:33
                      Z_oe, kochana!!! Udało Ci się!!!!!!!!!! Jeny, jak się cieszę! Normalnie się poryczałam. tongue_out Tak się cieszę! Ostatnio na wątku październikowym było tyle negatywnych testów, że wszyscy załapali doła. Przynosisz nowe nadzieje! Tak się cieszę! smile Już nie wiem, jak to wyrazić. Tyle się naczekałaś. Ściskam Cię na odległość, całuje i przesyłam morze fluidków! kiss kiss kiss
                      • camila111 Re: Hallo Zoe:) 28.10.11, 10:36
                        Strasznie się cieszę z Twojej drugiem wymarzonej krechy. Już pisałam do Ciebie na wątku wrzesień-październik!!!! Czekamy jeszcze na jutrzejsze i niedzielne wieści - obys rozpoczeła dobrą passe!!!!

                        Zoe powtarzam zapytanie jak chcesz luteine to mogę Ci wysłać, daj znać na forum albo na maila gazetowego
                  • julka_81 Re: Hallo Julka:) 28.10.11, 14:56
                    Zoe, kochana!!!!! Wiedzialam, ze sie uda!!!! Ciezarweczko nasza kochana!!!! Kurde w pracy siedze, ale nie wytrzymalam i musialam zajrzec tongue_out, no i siedze i oczywiscie rycze przy buirku!!! Sciskam Cie baaaardzo mocno, kochana!! Swietujemy!!! Caly kurde weekend wznosze toasty sczkowo-herbaciane za WAS!!!! Sle fluidki, buziaki i pozdrowionka kiss
                    • julka_81 Re: Hallo Julka:) 28.10.11, 15:01
                      Zoe kochana, ale mi sie morda teraz cieszy smile!! Ale fajnie!!!!!!!!!!!!!!!
                      big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • z_oe Re: Hallo Julka:) 28.10.11, 19:20
                        julka ty beksiaro jednasmile..moze odstaw ta herbate co hahhaha.
                        Wszystko chyba jest oke, kosc ogona nadal boli..ale od ok 1.5 godz boli mnie brzuch jak na @...Jezu. Nie rwie a tak tlamsi..Jezu . Ale mam zatwradzenie-to moze z tego? Ja nie mam pojecia normalnie..leze pod kocem i sie nie ruszam -luteina poszla w w ruch-myslicie,ze powinnam no-spe tez lyknac ze dwie??
    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 19:33
      Jeny, dopiero sie gapnelam ,ze dzisiaj mam 28dc...dzisiaj spodziewany termin,najpozniej jutro rano spodziewany termin @...niech ktos cos powie ..ide po ta luteine ):
      • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 20:31
        Zoe, glupolu Ty!!! Jaka @???? Hahaha... Widze, ze ciaza Ci na Twoja lepetynke zle dziala wink. Macica Ci puchnie to Cie tam gniecie. Hahaha... Widze, ze Twoj stoicki spokoj zmienia sie w ataki paniki wink. Typowe dla kobiety w ciazy, zmienne nastoje... big_grin. Kochana Ty moja ciezaroweczko @ nie nadejdzie!!! Jestes w ciazy!!!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin. Nie panikuj, bo Ci sie potem placzliwe dzidzi urodzi wink. Usciski malpeczko kiss
        • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 20:34
          P.S. A nie walnelas sie gdzies w tylek, ze Cie ta kosc ogonowa boli?
          • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 20:39
            Nie,no cos Ty...musialabym sie walnac w ta kosc, bo tyleczek mam lekko nizej hahahhaha. Ona mi pulsuje -ta kosc ogon.

            No mam nadzieje,ze to od puchniecia kobietosmile A Ty tez takie niby bole mialas jak na @ po pozytywnym tescie???

            Lyknelam 2 no-spy i leze pod kocem...
            • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 21:08
              Mialam, Nie_diabelek tez miala, chyba wiekszosc z nas to ma. Ja tylko wyszlam z zalozenia, ze skoro test pozytywnie wyszedl, to ciaza sie rozwija i widocznie gniecie podobnie jak na @ wink. Tylko nospy nie bralam, bo tu nikt nie doradzal, a na wlasna reke sie balam, bo myslalam (tylko nie mow nikomu wink), ze mine jeszcze tak rozluzni, ze mi dziecko wypadnie hahahaha... Ja tam takie schizy mialam big_grin hahaha.... Kazdej z nas chyba sie jakies glupoty przez glowe przewalaja wink
            • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 21:11
              Pulsuje, bo Ci sie kopa wydostac nie moze wink. Magnez lykasz? Czy Ci moj podeslac?
              • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 22:50
                AAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Co za nowina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Straszliwie się cieszę!!!!!!!!!!
                No przecież nie mogło wyjść inaczej, bo od dawna wiadomo, ze te dzieciaki to okrutnie przekupne bestie wink Przekupiłaś dzidziulka tymi zabawkami. Ciekawe co tam mu jeszcze naobiecywałaś??? Hę????
                A te bóle jak na @ to olej! Ja miałam, Julka miała i pewnie miliony innych kobiet miały - taki piękny początek ciąży. Ostatnio wokół mnie były same smutne wydarzenia, a teraz takie cudo smile Matko jak się cieszę i sama do siebie się śmieję jak głupia, aż mąż mnie się zapytał czego tak szczerzę zęby do monitora big_grin
                Przytulam Was mocno!!! Witamy w świecie ciężarówek kiss
              • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 06:27
                jula dzisiaj z rana sie wydostala smile...hip hip hurrra hahhaha
      • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 28.10.11, 21:06
        z_oe ściskam Cię w pasie niemożebnie za te dwie krechy, w tym drugą grubszą od tej testowej wink
        @ nie przyjdzie, a Ty nie panikuj! Nie wolno! Błogostan tylko dozwolony wink
        Kiedy masz się do tej Twojej śmiesznej kliniki zgłosić?

        A tak z innej beczki, to ile Ty masz lat? Bo kurna nie mogę nigdzie znaleźć ;-P Sorki, wiem, że kobietę o wiek się nie pyta, ale taka w ciąży to chyba można, co? ;-D
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 06:24
          Dziewczyny moje kochane i jedyne...wczoraj mialam lekkie zalamanie z powodu tego bolu brzucha., 2 no-spy rozpedzily bol no i lezenie plackiem.Dzis jest chyba oke, no i ta krecha tez jest-13dpt...wiec???
          Jutro oficjalnie powinnam testowac,ale kupie inny test,bo te co kupilam jakies do kitu sa, pisze,ze wynik odczytujemy po 5min...cos mi tu nie pasi-chyba malo czule sa ...

          evus mam 34 lata i 2 miesiace, moj maz ma 41 lat,wiec to juz czas...zwlaszcza jezeli chodzi o Niego.

          Co do mojej pozal sie Boze kliniki to : w poniedzialek mam do nich dzwonic regulaminowo i podac wynik niedzielnego testu. Mila pani po pozytywnej wiadomosci umowimy mnie na wizyte za ok.4-6 tyg. na pierwsze ciazowe podgladanko. Wiec sie naczekam troche.

          Maz mi dzisiaj oznajmil,ze to Nasza ostatnia proba, na wiecej sie nie godzi-jestem zalamana Jego postawa ):
          • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 07:16
            No wiec tak...przy tym pierwszym icsi @ dostalam w 14dpt...dzisiaj mamy 13dpt .Boze mniej moja fasolke w opiece.

            jula mialas te bole menstruacyjne?

            Czy luteina opoznia @??? Mam jeszcze 3 listki dowcipnej i pudelko pod jezyk. Czytalam na forum,ze ta pod jezyk moge dowcipnie stosowac. Mowia,ze nie dziala tak dobrze jak ta listkowa, znaczy to,ze mam zwiekszyc dawki podjezykowa jak bede ja dowcipnie stosowac?
            • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 08:15
              Zoe, roztrzepancu Ty moj kochany, TAK mialam bole @, tylko nigdy wczesniej w ciazy nie bylam wiec sie nawet tym nie przejelam, stwierdzilam, ze widocznie to normalne, bo przeciez test wyszedl pozytywnie wink.
              Hiep hiep.... za poranne wyjsie smile
              Maz mowi, ze to ostatnie ICSI, bo tez juz czuje, ze sie udalo big_grin.
              Z luteina nie poradze, bo w tym temacie mi doswiadczenia totalnie brak sad
              Buzia mordeczko kochana, fluidkow porcje kolejne podsylam kiss
              PS. I nie panikuj tak, bo Ci to nie sluzy!!!! A jak nie przestaniesz to juz ja Cie znajde i cos Ci zrobie. Jeszcze nie wiem co, bo ciezarnych bic nie wolno, ale cos wymysle!!! wink
              • asia-81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 11:09
                Zoe takie bóle jak na okres są zupełnie normalne w pierwszych tygodniach ciąży. Ja miałam z synkiem aż do 3 miesiąca i wtedy brałam no spe - pomagała. Czasem jak mocno dokuczało to i 2 na raz. Syn jest zdrowy jak rybka. Teraz biorę 3 razy dziennie tą nospę, żeby mi się macica zrelaksowała smile)
                U mnie dziś 9dpt i nic się nie dzieje póki co ani w jedną stronę ani w drugą.
                Acha ile ty na dobę tych lutein zużywasz?
                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 11:19
                  asia od dnia punkcji bralam (co 4 godziny)2 rano/2 w poludnie/2 po poludniu i 4 na noc-wychodzilo 10.
                  Teraz oszczedzam ,bo mam 2 litski dowcipnej i biore 2 rano, 2 w poludnie, i 3 na noc .
                  Mam jeszcze 1op. po jezyk, nie wiem jak ja stosowac dowcipnie-tak samo jak ta listkowa?

                  Mowia,ze po pozytywnym tescie ograniczac lub odstawic-no Ja ryzykowac nie bede,bo nie wiem jak jest z tym naturalnym progresteronem u mnie -badan to mi za Chiny ludowe nie zrobia na progesteron. Zreszta bety tez ):

                  Bo czytam i wyczytalam,ze nawet podczas kuracji luteinowej jak nie ma ciazy to wczesniej czy pozniej @ przychodzi.



              • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 11:16
                Piekna wiadomośc z samego rana zoesmile Kolejny dzień i kolejne dwie kreskismile 3maj się Kochana!!!
                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 11:22
                  camilciu trzymam sie i tak bardzo sie ciesze.
                  Przegladam historie z 1 icsi i wtedy mialam juz w 14dpt krwawienie..dzis u mnie 13 dpt-Panie moj dopomoz.Oby z tymi krechami do poniedzialku przezyc ...
                  • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 11:48
                    zoe będzie dobrzesmile Musi być i żadna @ nie przyjdzie. Mówię ci jak fajnie jest bez niejsmile
                    • asia-81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 12:18
                      Zoe nie waż się odstawiać tej luteiny !!!! Dziewczyny biorą ją do skończenia pierwszego trymestru a niektóre to i całą ciąże. Ja brałam przez pierwsze 3 miesiące i stopniowo odstawiałam pomniejszając co tydzień o jedną tabletkę. Jak próbowałam odstawić z dnia na dzień wszystko dostawałam skurczy. Więc sie kochcana zaopatruj tam w zapasy luteinowe. Podjęzykową bierz tak jak dowcipnąi doczytaj w instrukcji - czasem tą podjęzykową można teb brać dowcipnie - lepsze wchłanianie podobno.
                      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 12:37
                        Z luteiny nie zrezygnuje -w zyciusmile Za dobrze mi z niasmile

                        Tez czytalam,ze ta podjezykowa stosowana dowcipnie przyjmuje sie latwiej no i szybciej.Bede ja brac jak sie skonczy w listkach-w tych samych dawkach co zawszesmile

                        No kochana...trzymam kciukasy za jutrzejsze sikanie-smile
                        • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 29.10.11, 23:33
                          z_oe, luteina opóźnia nadejście @.
                          Ja przy swoim pierwszym ICSI tak niestety się łudziłam, bo choć test wyszedł negatywny, to @ chyba jeszcze w 34 dniu nie miałam. Po tym jednak odstawiłam luteinę i po kolejnych bodajze 3 dniach @ przyszła. No ale u Ciebie teściory sa pozytywne, więc nie ma bata! Musi to tylko jedno oznaczać! smile
                          W razie czego podaj adres, mam jeszcze lutkę dopochwową smile
                          • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 06:04
                            eva Ja to chyba jakas trefna jestem i juz.

                            Dzisiaj w nocy-2.30- plamienie,test nadal pokazuje ta 2 kreske. Czytam,ze czasem to normalne,ale u mnie to chyba juz po ptakach.
                            Patrze na to 1icsi i mialam 14dpt. plamienie,ktore pozniej rozkrecilo sie na dobre.
                            W dooopie mam wszystko, jak Boga kocham nie dam rady juz jezdzic do tej kliniki. Jakas trefna jestem i juz.
                            Jeszcze maz 2 dni temu mowi,ze chyba powinnismy zastopowac jakby co, a Ja Mu na to,ze jak to-przeciez juz wozek wybralam-widac nie wyprodukowano takiego ,w ktorym jedziloby Nasze dziecko.

                            Wczoraj moj brat sie zenil, nie pojechalam ,bo to ponad 1500km, nie chcialam ryzykowac-trzeba bylo jechac , idiotka ze mnie na calego i juz. Nie nadaje sie i juz.

                            Nie wiem co zle zrobilam,wszystko bylo troche inaczej niz za pierwszym razem, nie mialam tylko plamienia oznaczajacego implantacje,ale to przeciez nie regula.

                            Nie wiem, czekam i mam nadzieje,ze bedzie dobrze, a jak nie to juz jest koniec. W tej klinice nie potrafia robic dzieci...
                            • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 06:13
                              Ja tylko nie wiem co jest ze mna nie tak- wadliwa jakas jestem czy co?
                              • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 08:07
                                z_oe kochana, bądź dobrej myśli... Ja póki co nie wierzę, że Twoja @ nadejdzie! No nie może być inaczej, no...
                                • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 08:32
                                  Zoe, nie panikuj i nie trac nadzieii!!! @ nie nadejdzie, a Ty trefna nie jestes!! Bedze dobrze i wozek bedzie, zobaczysz!!! 3maj sie ninia i badz dobrej mysli!! Ja jestem!! kisskiss
                                  • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 09:20
                                    jula Ja jeszcze mam nadzieje, bo wiem,ze takie krotkie, jednorazowe plamienia zdarzaja sie w dniu spodziewanej @ , wiec sie tli cosik we mnie.
                                    Zwlaszcza,ze o 8-smej nie odnotowalam kropli krwi wkladajac sobie ta luteine.
                                    Jutro klinika czeka na moj tel. Kupie test elektroniczny i zrobie...zobaczymy. Boje sie,ze jak wyjdzie pozytywny i zglosze to klinice a pozniej znow cos sie stanie to Ja nie wiem...pomysla,ze ich w balona tymi testami robie chyba.
                                    Wzielam 2 no-spy, mam bole w obu jajnikach i to intensywne no i kosc ogonowa nadal daje znac o sobie. Sikam prawie co 20min...chyba za czesto co?
                                    • miaslo Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 09:32
                                      Zoe, aplikuj spokojnie luteinie i nie zamartwiaj sie. Może to jakiś mini kriwiaczek? Albo inne cholerstwo. Ale nie oznacza to ze musi być złe.masz tylu kibiców i tyle kciukow obok. Jesteś już taka daleko. Krechy są Twojesmile spokoju kochana....
                                • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 08:33
                                  evus tylko,ze Ja juz mam dosc tego wszystkiego. Mowilam sobie,ze to pikus,ale to nie prawda, za duzo jak na jeden leb.
                                  2.30 to czerwone plamienie,wczoraj wieczorem przed spaniem bylo cos brazowego-myslalam,ze pozostalosci luteinowe, takie wlasnie brazowe mialam przed transferem po luteinie-no okazalo sie o 2.30 ,ze nie luteina. Ale test pozytywny.
                                  O 8.00 zaladowalam jednak 2 luteiny (nadzieja matka glupich,,nie chce marnowac tego leku,ale nadzieja sie tli)- nie ma sladu krwi, jedynie biala maz po luteinie...

                                  To przeciez jest nie do wytrzymania-tak sie nie da normalnie zyc. Skoncze na psychotropach .


                                  • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 10:00
                                    Zoe, jeszcze niczego nie przesądzaj. Może to plamienie to od luteiny, podrażniłaś sobie szyjkę i coś tam poleciało. Ja tam ciągle 3mam kciukismile będzie dobrze, przecież obiecałaś tyle cudów dzieciaczkowismile
                                    • camila111 Zoe odezwij się 30.10.11, 10:05
                                      zoe napisz do mnie na maila camila111@wp.pl mam ważną sprawędo Ciebiesmile
                                      • z_oe Re: Zoe odezwij się 30.10.11, 10:17
                                        Wyslalam wlasnie..dalam dwa zalaczniki
                                    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 10:08
                                      Dzieki dziewczyny moje kochane.
                                      Bardzo czesto chodze do kibelka, 3 razyw ciagu godziny i normalnie pecherz caly wypelniony za kazdym razem.

                                      Plamien nie ma, jest tylko luteinowska ,biala wydzielina-Boze lituj sie nad Nami, blagam Cie.

                                      Czytam wszystko na ten temat co wyskoczy na necie, takie plamienia sa czeste...czemu mnie to spotyka?

                                      Placze dziewczyny jak patrze na te 4 testy ...dzisiejszy dodatki, kreseczka jasniutka, dobrze widoczna-jest napewno malenstwo nie ma to tamto,ale czy na tyle silne by zostac ze mna?
                                      Bol jajnikow na przemian -raz lewy,raz prawy-tak jakby mi pulsowaly-ale bardzo bolesne to pulsowanie.
                                      Krzyz boli jak na porod-taki promieniujacy bol.


                                      Dzis 14dpt...Boze oddaje Ci sie po Twoja opieke, ufam Tobie ):
                                      • asia-81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 11:35
                                        O nieeeeeeeee, zoe. Leż dużo, tylko pewnie jutro muisz iść do pracy. Rany nie poddawaj się jeszcze, chociaż wiem, że to mega trudne - nieraz to przżywałyśmy w zwiazku z czym trudniej uwierzyć, że historia może dobrze się zakończyć. Nie poddawaj się. Ty mnie ciągnęłaś tu za uszy przez cały czas, więc teraz ja pociągnę ciebie. Nie trać kochana nadzieii. Trzymaj się ciepło.
                                        • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 30.10.11, 21:28
                                          Z_oe - halo halo Kochana - bez takich mi tu nastrojów! Głowa do góry i do przodu - dasz radę, bo musisz być silna dla swojej małej Kropeczki! Musisz leżeć, leżeć i jeszcze raz leżeć. Podobno leżenie w ciąży może zdziałać cuda! Nie możesz jutro wziąć sobie dnia wolnego?

                                          Niedawno moja lekarka mi powiedziała "że medycyna to nie matematyka i tu cuda się zdążają bardzo często". Ja wiem, że ona jest mądra babka, dlatego wierzę jej na 100% smile A Tobie nawet żadnych cudów nie trzeba, bo wszystko jest na dobrej drodze! Trzymaj się dzielnie kiss
    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 05:41
      Dzieki dziewczyny, macie wieksza wiare od mojej.
      Wczoraj mialam takie dola,ze nie wiem czy glowa mi puchla z placzu czy z tego lezenia-wstawalam tylko do kibelka.

      Maz oznajmil,ze to Nasza ostatnia proba-takie pie...nie slucham, bo jak sie umowie w klinice to musi jechac ,wiec nie jest to Nasza ostatnia proba.

      Wiec sytuacja sie ma nastepujaco.
      2.30 plamienie-zabawiona wkladka na czerowono.
      Caly dzien lezenie plackiem, zwiekszenie luteiny, 3 no-spy.
      Tak jakby brazowate zabrudzenie pojawilo sie na papierze poznym wieczorem.
      Pomyslalam,ze to koniec i nie mam juz sil ciagnac czegos na sile.
      Nie bralam juz luteiny na noc, bo jak ma poleciec to niech leci juz ,teraz, szybko, by podchodzic do nastepnej proby.
      Tej nocy o 2.30 lekko zabarwiona wkladka na ciemno czerwono, bardzo lekko...
      Pozytywny test dodal mi skrzydel, poplakalam sie i 4 luteiny poszly w ruch-mam nadzieje na cud.

      Teraz nie czuje brzucha, bole ustepily.
      Krzyz nadal daje o sobie znac, piersi bolace przy dotykaniu...niz poza tym.

      Czekamy.

      Dzis nie dzwonie do kliniki-czekam na to,co sie wydarzy do jutra-16dpt..wtedy -mam nadzieje wszystko sie wyjasni.

      Myslcie o mnie pozytywnie.


      Ps. mialam sen po tym dzisiejszym nocnym tescie.
      Pojechalismy do kliniki po tej nieudanej probie,na pierwsze podgladanko,by zaczac kolejne icsi.
      Na usg zobaczylam moje dziecko, bijace serduszko, poplakalismy sie wszyscy razem. Dostalam reklamowke lekow,by je utrzymac- to byl bardzo piekny sen-Boze,blagam Cie-pozwol by sie spelnil.
      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 06:43
        Mam "glupie"pytanie do tych ktorym sie udalo i przyjmuja, przyjmowaly luteine.

        W srodku, TAM, szyjka macicy i wszystko inne mam bardzo, bardzo nabrzmiale, spuchniete i miekkie, mam trudnosci z zaaplikowaniem sobie "gleboko"luteiny.
        Czy to brac pod uwage jako pozytyw czy jednak sa to "skutki uboczne"po luteinie,lub przedmiesiaczkowe...
        Moze i glupia jestem,ale nie mam porownania,bo nigdy nie sprawdzalam stanu macicy itp.
        Wiem jednak,ze w Pl na 1 badaniu lekarz wklada palce i mowi,ze kobieta w ciazy jest...znaczy sie,ze cos tam sie zmienia i czy My mozemy to same stwierdzic podczas dawkowania luteiny???

        Wiem, wiem...glupia jestem-stara i glupia .Ale Ja normalnie tam nie mam "miejsca"i mam utrudniona dostepnosc
        • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 09:22
          Niestety ja Ci na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Nigdy nie zwracałam uwagi na to co się dzieje po podaniu luteiny (bo żadnych nadzwyczajnych objawów nie miałam), a i lekarka nigdy nie badała mnie w ten sposób, aby stwierdzić, że jak coś jest nabrzmiałe to znaczy że jest się w ciąży.
          Z_oe spokojnie. Wdech, wydech, wdech, wydech..... Będzie dobrze!!!!!
          • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 14:10
            Zoe!!! Kur... mac!!! Wez sie w garsc!!! Test Ci wychodzi pozytywnie wiec jestes w ciazy. Juz nawet wczoraj szukalam na necie czy luteina moze miec wplyw na wynik testu i jedna z odpowiedzi byla od lekarki (jak dla mine najbardziej wiarygodna) NIE ma wplywu na test!! Wiec jak by nie patrzyl to do cholery jestes w ciazy, wiec nie panikuj bo dziecku to nie sluzy!!! Mnie co prawda pytanie o lutke nie dotyczy, ale ja dostalam w klinice taki plastikowy "podajnik" cos w stylu jak np papierowe w tampax'ach ale pamietam, ze i to nie zawsze latwo bylo "wcisnac".
            PS. JESTES W CIAZY!!! Wiem jak trudno w to uwierzyc po tylu porazkach, ale przyzwyczaj sie do tego, bo JESTES!!!!!!! kisskisskisskisskisskisskisskisskiss
            • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 19:43
              Zoe, kochana jak samopoczucie? Sorry za ten opierdziel, ale nie mozesz sie teraz tak denerwowac i caly czas plakac (haha.. i ja to mowie tongue_out)!! Nie stresuj sie, bedzie dobrze, musi byc ciezaroweczko smile. Odezwij sie, jak sie trzymasz? kisskisskiss
              • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 19:58
                2 dni leze plackiem,,,krwawien juz wiecej nie bylo, sa od czasu do czasu jasno brazowe uplayw-chyba po luteinie.nie mam pojecia.
                Ale nie w tym rzecz.\Dzisiaj moj 15dpt-31dc-cykle mam jak w zegarku 28dniowe

                Bo widzisz, nie mialam juz paskowych testow i maz kupil tego elektronicznego no i w poludnie siknelam..wyszlo "niet zwanger"=slabo w oczach od razu,myslalam,ze zemdleje-powaznie.
                Teraz kombinuje czy oby to dlatego,ze w poludnie byl robiony, czy moze jakis trefny i nie wykrywa wczesnej ciazy...a moze jednak nie ma ciazy. Chociaz tamte -zwykle-wyszly mi, dzien po dniu-2 krechy.

                Jutro kupuje test paskowy, robie rano sikanca, maz tez robi-bede miala porownanie i wtedy zdecyduje czy odstawic luteine, bo to moze ona blokuje mi @

                Dzwonie do kliniki i umawiam sie na kolejne podejscie przed swietami.

                Nie mam pojecia-czuje sie wysmienicie. Nic prawie nie boli, jajniki od czasu do zcasu daja o sobie znac, ta kosc ogonowa jak zwykle nawala, no i cyce pieka i ciagna, rwa itp...reszta super.

                Co Wy na to?

                Wiem,ze beta by tu odpowiedziala na wszystkie pytania ,ale nie mam mozliwosci jej zrobic buuu
                • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 20:05
                  z_oe, a kiedy ostatni pregnyl robiłaś?
                  jaką czułość ma ten elektroniczny test? lepszą niż te paskowe?
                  Luteina, tak jak pisała julka, nie wpływa na to, czy pokazuje się druga krecha, czy nie, ale pregnyl do 10 dni po podaniu tak, za to luteina blokuje @.
                  Bosz.... nie chcę Ci odbierać nadziei (bo i moją jesteś smile ), ale nie chcę też Cię niepotrzebnie nakręcać. Strasznie ciężko coś powiedzieć...
                  Rozumiem, że męża już przekonałaś do następnego razu? (do którego mam nadzieję nie będzie potrzeby podchodzić!)
                  Ściskam Cię niezmiennie moooocno! kiss
                • miaslo Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 20:07
                  Zoe. Zrób taki sama test jaki robilas i koniecznie lez. Wiem ze trudne chwile ale jesteś już naprawdę znowu daleko. Miękko w środku, takie rozpulchnienie to naprawdę dobry znak. Tak bardzo mocno życzę Ci spokoju. I kibicuje, bardzo bardzo bardzo!!!
                  • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 20:17
                    Pregnylu juz dawno nie ma w organizmie, z tymi elektronicznymi to dziwna sprawa chyba, bo sie wklada te paski do urzadzenia i trzeba czekac na napis. Pozniej wyciagasz te paski i kur...wa jak byk 1 gruba niebieska, 2 cienka niebieska.
                    Ale test negatywnie napisal i teraz pytanie czy nie wyczuwa slabych kresek czy co.
                    Zaluje,ze 2 elektronicznych nie kupil, kurka 19.90 euro 1 wiec sie nie dziwie. Bo gdybym miala 2 elektryczne kazalabym swemu nasikac i pozniej bym wyciagnela pasek i sprawdzila te kreski na nim. Jutro kupie te normalne paskowe-zawsze na nich mozna cos wypatrzyc.

                    A luteine biore 2X2 dziennie a nie jak wczesniej po 10 sztuk na dobe bo mi sie konczy i oszczedzam jakby co...
                    A no i jak ja laduje to nie ma znaku krwi czy zabrudzen...


                    Nie namowilam jeszcze, On sie zaparl-nie chce juz wiecej, mowi,ze to wystarczy i ukladamy sobie zycie ...normalnie dzwonie do kliniki umawiam sie i jedziemy-jakie ma wyjscie?

                    A i czuje sie super-zero brzucha nic a nic..normalnie jakby nie bylo transferu czy spodziewanej @
                    • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 20:41
                      z_oe, pisałam, że lutke mogę Ci wysłać wink
                      • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 31.10.11, 20:45
                        evus dobra duszyczko-lutka w drodze juz do mnie wyslana smile, mam wrazenie,ze na kolejna probe...ale dziekuje za dobre serduszkosmile cmokam
        • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 02.11.11, 21:00
          to się pięknie fachowo "rozpulchnieniem" nazywa smile
          I rzeczywiście, jest to pierwszy objaw, po którym gin.może domniemywać ciążę, jak nawet na usg niewiele widać.
    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 01.11.11, 09:21
      Oddalam krew, rodzinny dal mi skierowanie ,po tym jak Mu marudzilam przez telefon. Teraz czekac na wyniki, mowila babka,ze ok 2 dni robocze ,ale moze jutro zadzwoniasmile to zalezy od ilosci pobran-dziwne,no ale mieszkam na wsismile
      Jestem b.dobrej mysli,bo nie mam ani uplawow ani plamien.,..czuje sie dobrze..jeny oby do tych wynikow.
      Paskowy pozytywny-slaba krecha -16dpt.
      • asia-81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 01.11.11, 10:19
        Trzymam zoe nieustająco kciukasy za ciebie z całej siłyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy. Czekamy na wynik. Jutro ja idę na drugą betę...
        • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 01.11.11, 11:01
          Super wieści zoe, ja też 3mam za Was kciukasy.smile
      • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 01.11.11, 20:38
        Zoe, kochana, jestem z Ciebie dumna!! Pozytywna energia wrocila smile. Ty to jednak dopinasz swojego, co? Lekarke zmusila, zeby jej skierowanie dala smile. Szalona wink. Tak trzymaj!! Kochana, mam ochote Cie wysciskac za ten dobry nastroj!!!! smilesmile. No, to moze po tej betce w koncu odetchniesz biedaczko smile. Trzymam kciukaski bardzo mocno i sle morze fluidkow!! kisskiss Koniecznie daj znac jak betka wyszla wink.
        Asienko, za Ciebie rowniez ogromne kciukaski kisskiss
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 02.11.11, 05:29
          jula nie lekarke a lekarza smile... pewnie bede musiala sama zaplacic za ta bete, ubezpieczenie chyba nie pokryje,przyjdzie rachunek,ale co tam, przynajmniej bede wiedziala co sie w brzusiu dzieje .

          Cycuszki mnie fajnie bolasmile
        • ana_pe zoe! 02.11.11, 20:56
          Chciałam Ci tylko napisac, ze nabrzmiała i spuchnieta pochwa i wszystko tam na dole to jeden z objawow ciazy.
          Miałam tak własnie, jeden jedyny raz kiedy sie udało.
          Kibicuje Ci z zacisnietymi kciukami smile
          Pozdrawiam
    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 02.11.11, 14:08
      Przygoda z 3 podejsciem jeszcze ani zakonczona ani wyjasniona.
      Wlasnie dostalam tel. od rodzinnego,jutro o 9.00 mam sie wstawic znow na pobranie krwi bo wystapil jakis problem w laboratorium. Nie ma wynikow. Serce mi stanelo deba jak uslyszalam problem...ale sie wyjasnilo,ze nie zbadano mojej krwi.

      Takze jutro powtorka z rozrywki a Ja sie martwie.

      Mam ciemno brazowe uplawy, czasem czasem slabe wygladem przypominajace kawe z mlekiem..czasem sa naprawde mocno brazowe.Ale nie jest ich duzo, jakbym nie dbala o higiene to jedna podpaska na te wszystkie dni by wystarczyla smile
      Dzisiaj kolejny test w poludnie-2 kreski-tylko kuzwa czego ta druga taka slabsza ?>he?
      Maz tez sikal...dla porownania-niestety nie jest w ciazy-Jego test nic nie wykazal-wiec jest nadzieja,ze maluszek slabiutki siedzi pod serduszkiem mamusi.

      Czytalam o tym brazowych plamieniach ,ze sa czeste na poczatku ciazy,ze wystepuja w dniu spodziewanej @ i czasem powtarzaja sie do 12 tyg...powinny trwac do 10dni. To sie zdarza we wczesnej ciazy,ale nie wiem czy ciazy po icsi...no i pisza,ze nie powinno sie bac, tylko brac luteine i zyc spokojnie i umiarkowanie. Stosuje sie do tego...dzisiaj moj 17dpt...

      Dziewczyny myslcie o mnie pozytywnie, bo Ja sie czuje zaciazona...brak bolu brzucha na @, kregoslup dolny boli, cyce ciagna..mam mdlosci i zawroty glowy tak jakbym byla na glodziesmile

      No i wyje na przemian sie smiejac...czasem mam takie cudowne uczucie jakby byla zakochana i wtedy kocham caly swiat,by pozniej wyc jak idiotka,ze nikt mnie nie kocha i jaka Ja do kitu jestem smile
      • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 02.11.11, 16:20
        Niunia kochana, Ty jestes w ciazy!!! Ja jako ciezarna to czuje wink. Objawy masz typowo ciazowe, nie ma kurde innej opcji zebys w tej ciazy nie byla!! Przykro mi tylko z powodu M… ze on w ciazy nie jest wink hahaha… rozwalilas mnie tym buhahaha…. Buziaczki i usciski, kciukaczki i fluidki nasza kochana Ciezaroweczko!!
        PS. Moja druga tez slabsza byla, a dzidzia rosnie i ma sie dobrze smile
        • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 06:30
          No i dostalam silnego krwotoku dzisiaj w nocy, ok 4 nad ranem. Leje sie jak z kranu, czysta krew-jak z nosa ):
          O 9-tej pierdo.. lekarz rodzinny,nie wiem czy jest sens oddawac krew ,wyplakalam chyba wszystko widocznie wszystkim sie udaje tylko mi nie, ale taka juz jestem-niedorobiona jakas .

          Musze zadzwonic do kliniki,ale na sama mysl slabo mi sie robi.

          julka napisz mi jak mialas robiona punkcje przy duzej stymulacji, bylas uspiona czy mialas znieczulenie miejscowe czy tylko tzw glupiego jasia. Czytam na necie ,fora holenderskie ,ze dziewczyny mialy tylko kroplowki jakies tam i po kilku kluciach czuly prawie wszystko. Ja chyba rezygnuje z tego wlasnego cyklu,bo to do niczego jest. Chce miec pelna stymulacje i wiecej jajeczek,by tylko po nie wracac w razie czego.

          Ja juz sily nie mam normalnie, jak BOGA KOCHAM BRAK MI JEJ, tak zle sie czuje, tak mi przykro, zla jestem na siebie,bo moze cos spie.... a moze samo z siebie zle poszlo, zla jestem na klinike, ze maja mnie w dooopie po transferze, na rodzinnego,na laboratorium, na moja macice...a moze nie jest Nam dane - kij wie.

          No nic dziewczyny , zobacze ,ale jak wroce do kliniki to na pelna stymulacje, bo My za starzy jestesmy w taka zabawe w podchody ...

          Boje sie,ze ten watek ICSI, IVF -lipiec-kto ze mna ciagnac sie bedzie az do lipca 2012 -a Ja tak duzo czasu przeciez nie mam, moj maz ma 41 lat,normalnie powinien za 9 lat dziadkiem zostac a nie ojcem buuuu


          • zuzka.82 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 08:15
            Z_oe, koniecznie jedź do lekarza! Jeszcze nie wszystko stracone. Nie każde krwawienie na początku kończy się utratą ciąży. Musi Cię obejrzeć lekarz. Pędź do kliniki albo do rodzinnego i daj znać, co Ci powiedzą. Trzymam kciuki i ściskam Cię na odległość! Bądź dzielna!
          • bardzo_czarna_owca Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 08:19
            Zoe, ogromnie mi przykro!!!sad Myślę, że z pełną stymulacją to dobry pomysł. Brak mi słów... Wszystko człowiekowi opada, ale ja wiem, że Ty masz duuużo siły i będziesz walczyć dalej. Co innego pozostaje?
            • asia-81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 08:30
              Zoe brak słów, z resztą nie ma takich które dałyby ukojenie i spokój duszy i sercu jak tylko jedno - upragniona ciąża. Myślę, że to dobry pomysł z pełną stymulacją. U nas w PL raczej robią w krótkiej narkozie punkcję. Raz się spotkałam z robieniem punkcji na żywca - myślałam, że skonam. Nigdy więcej nie pozwoliłam się dotknąć bez narkozy.
              Wierzę, że będziesz mamusią tylko musisz dalej walczyć. Wypłakać teraz wszystkie łzy, zebrać się i podjąć dalsze starania.
              Ściskam cię bardzo mocno.
              • camila111 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 09:29
                Nie wierzyłam w to co przed chwilą przeczytałamsad Zoe nie wiem jak Ciebie pocieszyć?! Już była nadzieja... na szczęscie jesteś silną kobietą i wiesz co chcesz. Odpocznij chwilkę, przemyśl kolejne rozwiązanie. Pewnie pojedziesz do DE po Twoje maleństwo na pełną stymulację. Wierzę, że z Twoją determinacją i optymizmen juz niedługo Twoje marzenia spełnią się a Twój M będzie tatą a nie dziadkiemsmile buziaczki dla Waskiss
                • coco7710 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 09:32
                  z_oe...powie tylko tyle wiem i rozumiem Cie w pełni co czujesz...jestem całym sercem z Toba...
                  • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 09:55
                    Oddalam krew. Czekam na wynik moze jutro jak bede miala szczescie., a jak nie to w poniedzialek-zwariowac mozna. Z lutka nie zrezygnowalam, poszly w ruch 2 no-spy, poki skrzepow nie ma i innego badziewia to Ja mam nadzieje,bo jak babcie kocham nic mnie nie boli oprocz kregoslupa i cycek-czuje sie swietnie.

                    Emocje wziely gore-poplakalam sie u rodzinnego jak idiotka,bo jakos przykro mi sie zobilo- a On jedyny dzisiejszego dnia skory do rozmowy, wiec skorzystalam z okazji i sie powylam ...

                    Teraz jest juz oke, czekam na wynik i sie chyba nie stresuje ech...dziewczynki moje kochane dzis z nienawiscia spojrzalam na inna kobiete w zaawansowanej ciazy-Boze, Ja nie wiem co sie ze mna dzieje, skad ta reakcja, tak mi wstyd za sama siebie,ale tak bardzo bym chciala miec taki duzy brzuch jak Ona,.. kurw...znow wyje ,jestem strzepkiem nerwow normalnie

                    • carolina01 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 13:52
                      Zoe przytulam cię mocnokiss Dobrze zrobiłaś, że oddałaś tą krew na betę, bo nie chcę straszyć ale musisz wykluczyć c. pozamaciczną, ja dokładnie rok temu taką przeszłam i też były II kreski, potem żywa krew bez skrzepów. Co do stymulacji to moim zdaniem wasz wiek jak najbardziej przemawia za pełną stymulacją.
          • eva-braun Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 19:45
            Tulam...
            I tylko nie myśl o sobie, że Ty jakaś niedorobiona jesteś! To nie Twoja wina, Ty zrobiłaś co to w Twojej mocy.
            kiss
          • julka_81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 20:55
            Zoe, kochana... Nie wierze... Przytulam mocno.. Jeszcze chyba nie wszystko stracone..? Choroba jasna, no nie wiem co powiedziec.. Chyba jeszcze jest jakas szansa, co?? Kurde, no...
            Trefna nie jestes, nawet nie wolno Ci tak myslec!!! A wiekiem M to sie nie przejmuj! Moj ma 40 i dopiero pierwszy dzidzius nam sie szykuje, a na tym napewno nie przestaniemy, czworka jeszcze marznie w lodowce i na nas czeka, wiec moj M zostanie jeszcze kiedys starszym tatusiem niz Twoj M wink.
            Ja mialam punkcje ze znieczuleniem miejscowym i mala dwaka mofiny dozylnie. Welfron mi zalozyli "na wszelki wypadek" do kroplowki jakby cos sie mialo dziac, ale nie byl potrzebny (tylko do podania morfiny). Przy pierwszym jajniku praktycznie niewiele czulam, przydrugim morfina zaczynala chyba puszczac i zaczelam troche czuc solidne klucie, ale trwalo to naprawde moze z pol minuty. Ogolnie nie bylo zle, spodziewalam sie gorszego bolu. Pani doktor tez odwalila kawal dobrej roboty. Wszystko poszlo migiem. Albo u mnie poszlo to tak szybko i sprawnie, albo po morfinie taki odlot mialam, albo taka odporna na bol jestem (w co najmniej wierze). Nie wiem po co bym pelna narkoze musiala dostawac, mysle ze lepiej sie te 2 minuty w totalu przemeczyc niz pod narkoza lezec.
            Kochana, sciskam Cie i przytulam bardzo mocno kiss. We mnie jest jeszcze kropelka nadzeii, ze jednak nie wszystko stracone, chociaz wyglada to zupelnie inaczej kiss
    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 03.11.11, 22:32
      Dzieki dziewczyny za dobre slowo.
      W sumie to nie wiem jak powinnam sie czuc . Bo nic mi nie boli,brzuch normalmy,spokojny,jedynie to wciaz cycki ,dolny odcinek kregoslupa i teraz boki tak mnie bola od rana jakbym miala zakwasy,normalnie chodzic nie moge...
      Nie zauwazylam by krwawienie sie nasililo,bardziej ustapilo ale to chyba dlatego,ze prawie caly dzien lezalam,czekam na te wyniki jak na wyrok jakis.
      Maz mowi,ze to koniec ,nie wracamy do kliniki,czuje,ze wezmiemy jeden cyk przerwy,by ochlonac.
      Trzymajcie sie kochaniutkie...cmok cmok
      • 19kasia Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 08:55
        Gdy czyta sie cos takiego trudno opanowac emocje. Wszystko mialo byc juz dobrze, wszystkie kibicowalysmy Ci i cieszylysmy sie razem z Toba. Nigdy nie bylam w takiej sytuacji, ale mysle ze boli bardziej niz wtedy gdy dwie krechy w ogole sie nie pojawia.
        Z-oe strasznie mi przykro, nic madrzejszego nie przychodzi mi do glowy. Pewnie nie ma takich slow, ktorymi mozna byloby Cie pocieszyc. Wierze, ze kiedys Ci sie uda, nam wszystkim, bo coz innego pozostalo. Przytulam...
        • asia-81 Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 08:58
          Zoe kiedy tą betę będziesz miała, krwawisz dalej?
      • nie_diabelek Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 10:17
        Z_oe - ja cały czas wierzę, że to może jednak jest ciąża, tylko z takimi przygodami na początku. Przytulam Cię mocno i trzymam kciuki!!!!
    • z_oe Re: ICSI,IVF -lipiec-kto ze mna? 04.11.11, 10:45
      dzwonilam o 10tej do asystentki wyniki sa,ale lekarz ich jeszcze nie widzial,mowi,ze zadzwoni do mnie ,ale nie wiem czy maja specjalne godz.na tel. Czy nie...glupio mi bylo sie pytac,wazne ze wyniki sa... Krew jest,skapa ale jest,chyba najgorsze za mna,jak jest to @ to bardzo dziwna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka