Dodaj do ulubionych

Do dziewczyn z Łodzi i okolic

IP: *.uml.lodz.pl 26.05.04, 16:28
Jestem ciekawa czy ktoś leczy się u dr n. med. SŁAWOMIRA SOBKIEWICZA.
On przyjmuje w Medice - w ramach SALVE na ul. Andrzeja Struga i zajmuje się
kompleksowym leczeniem niepłodność (wraz z zabiegami m. in. vitro). Sraciłam
serce do Radwana i szukam alternatywy. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tekla12 Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic 26.05.04, 16:33
      Kwiatku, dlaczego straciłaś serce do Radwana, jeśli można wiedzieć. Dla mnie to
      ważne, bo to mój lekarz.
      • Gość: Kwiatek Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.visp.energis.pl 26.05.04, 20:53
        nasz problem leży po stronie mojego męża - wysokie 17,5 FSH przy ilości
        plemników 4 mln. Prof Radwan nawet po wykonaniu jedynie badania poziomu
        hormonów nie skierował męża na dalsze badania (typu - posiew, badanie
        przeciwcial przeciwplemnikowych)ani do androloga, tylko od razu przy drugiej
        wizycie zalecenie - in vitro. A z postów naforum wynika że mozna powalczyć o
        zwiększenie plemników, tak żeby chociaż moznabyło sprobować inseminacji.
        Poza tym nie czułam się u niego jak u kogoś komu zależy na pomocy pacjentom, a
        znam lekarzy innych specjalności i wiem że może być inaczej.
        A jak jest u ciebie Teklo ?
        • Gość: Jola Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.tomaszow.mm.pl 26.05.04, 21:04
          Jestem tego samego zdania, Radwan może i jest dobrym specjalistą, ale podejście
          do pacjentów ma, delikatnie mówiąc, olewatorskie. Również straciłam na niego
          masę pieniędzy i czasu. Przeniosłam się do dr Niwalda i 2 stymulowane cykle,
          poprzedzone badaniami (bardzo dokładnymi z hsg włącznie) wystarczyły żeby udało
          się zajść w ciążę (za 2 inseminacją, to tak w porównaniu do Radwana, który bez
          żadnych badań zrobił 3 i oczywiście nic z tego nie wyszło). Kwiatku, jeśli
          Radwan Cię w ogóle badał, to masz szczęście bo ja nawet nie wiem, jak wygląda u
          niego fotel ginekologiczny. Z całego serca polecam dr Niwalda (również pracuje
          w CZMP). A co do Sobkiewicza, to niewiele mogę powiedzieć.,Robił mi zabieg
          przecinania błony dziewiczej. Wspominam go dość pozytywnie, chociaż wydaje mi
          się, że nie grzeszy cierpliwością ( a może to była moja wina, że ją tak szybko
          tracił, nie wiem). Z pozdrowieniami Agnieszka i 35 tygodniowy Adaś.
        • tekla12 Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic 26.05.04, 22:16
          Hmm, ja mam dziecko z icsi. Trafiłam do Radwana już zdecydowana na ivf - po
          kilku nieudanych inseminacjach i leczeniu męża, które zamiast poprawiać coraz
          bardziej pogarszało parametry nasienia. Wiedziałam (z wiarygodnych źródeł), że
          Gameta ma dobre wyposażenie laboratorium a Radwan dużą wiedzę. Wcale mnie nie
          namawiano na ifv - nawet z marszu miałam inseminację. Prof. zawsze był w
          porządku ale nigdy nie był wylewny. W momentach dramatycznych (a i takie
          niestety bywały) zawsze stawał na wysokości zadania i potrafił mnie zaskakiwać
          zaangażowaniem. Z mojego doświadczenia wynika, że leczenie żołnierzyków (a u
          nas były tylko wściekłe bakterie, a hormonki w normie) jest bardzo trudne i
          trzeba mieć dużo cierpliwości i nie należy spodziewać się cudów. Jeśli masz
          dużo czasu i wiary w sukces to lecz męża i czekaj. My byliśmy już bardzo
          zmęczeni i zdecydowaliśmy się szybko działać (czyli płacić za icsi) i nie
          żałujemy ani jednej wydanej złotówki - może to zabrzmi dziwnie ale jak
          podsumowałam to, co straciliśmy na stymulacje, inseminacje, konsultacje,
          badania kontrolne to okazało się, że to tradycyjne leczenie kosztowało nas
          znacznie więcej niż ivf, a straconych nerwów na pieniądze przeliczyć się nie da.
      • k_zar Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic 27.05.04, 16:10
        Ja leczyłam się u Radwana. I wiecie co? dzięki Radawnowi mam rodzinę i jej nie
        mam. Zaraz wam wytłumaczę. Jak tylko trafiłam do radwana, wysłałm nie na HCG,
        okazało się, ze mam coś z maciocą. Za miesiąc już miałam plastykę macicy i przy
        okazjilaparoskopowe usuwanie błony z jajników. Kiedy mój mąż, który miał fioła
        na punkcie posiadania dziecka, zapytał go czy po takim zabiegu będę mogła
        rodzić naturalnie, Radwan ironicznie odpowiedział, cytuję: "co mi Pan tu mówi o
        p[orodzie, jak nie wiadomo czy zona kiedykolwiek zajdzie w ciążę. Endometrioza,
        PCTest negatywny, a Pan o ciąży....!"
        Cały czas Radwan zamiast nas pocieszać, to dobijał, nigdy nie podnosił nas na
        duchu, nie dawał konkretnych szans. Mąż coraz bardziej się odsuwał ode mnie, a
        ja po każdej wizycie w GAmecie byłam w histerii. Na koniec Radwan stwierdził,
        ze mam niepłodny śluz i endometriozę do leczenia /czyli 6 mies na hormonach bez
        miesiączki!!!!!/.
        Wtedy wyszłąm z jego gabinetu, trzasnęłam drzwiami i... w drugim cyklu po
        laparoskopii zaszłam w ciążę! Kiedy zadzwoniłam do Radwana, zaprosił mnie do
        Gamety na USG, po czym wszedł do gabinetu w trakvie badania i zapytał lekarza
        wykonującego USG: "Jest tam COŚ?" Koszmar....Jak usłyszał, że jest 5 tyg
        ciąża, nic nie skomentował i wyszedł... A mój mąż, wykończył sie uwagami
        radwana, znalazł sobie inna kobietę, z która liczył ze będzie miał dziecko, bo
        ze mną starcił taka nadzieję. Moja ciąża była dla niego takim samym
        zaskoczeniem, jak dla koczanego RAdawana. Wiem, że mąż okazał się niedojrzałym
        facatem, ale Radwan mu w tym pomógł. A nie miał prawa tak twierdziić, ponieważ
        leczyliśmy się na bezpłodnośc zaledwie 4 miesiące. A tak naprawde problemu nie
        było żadnego, a Radwan zrobił za mnie chorą i niepłodną babę....

        Podsumuję: mam dzidzię (trudno mi powiedzieć, że dizęki Radwanowi, ale zawsze),
        no i nie mam męża (i na tym polu zasługi Radwana są większe niż w leczeniu
        naszej pseudo-bezpłodności...

        Dziewczyny, jesli możecie, z daleka od Radwana, szczególnie jeśli bezpłodność
        was dodatkowo dobija psychicznnie, Radwan was wykończy, wierzcie mi!!!!!!
        • Gość: jOLA Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.tomaszow.mm.pl 27.05.04, 22:01
          PODPISUJĘ SIĘ OBIEMA RĘKAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Kwiatek Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.visp.energis.pl 28.05.04, 21:53
      W takim razie do kogo radzicie się udać przy takim problemie jak opisałam w
      poprzednim poście ?
      Ratujcie !!!
    • Gość: star Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.pl / *.merkury.cyberbajt.pl 29.05.04, 11:09
      Ja nie jestem z Łodzi ani z okolic - jazda moja do Łodzi trwała 6 godzin, byłam
      tam pierwszy raz we czwartek w Gamecie u prof. Tchórzewskiego on właśnie
      zaczyna leczenie od badań. Trafiłam tam bo dwie moje znajome jeździły do niego
      i obydwie mają dzieci. Czepiam się każdej możliwości. Pozdrawiam.
      • tekla12 Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic 29.05.04, 12:38
        Tchórzewski jest immunologiem i chyba na Kwiatkowe problemy nie poradzi. Sama
        jestem po alloimunizacji i gorąco polecam profesora. Star, jesteś w naprawdę
        dobrych rękach! Życzę szybkiego sukcesu, ale nastaw się na długą terapię - u
        mnie dobrze zrobiło się dopiero po roku leczenia. Pozdrawiam T.
        • Gość: Jola Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.tomaszow.mm.pl 29.05.04, 15:25
          Wiesz, pewnie każda będzie Ci polecać lekarza, który jej osobiście pomógł
          najwięcej. Tak samo będą takie dziewczyny, które jednak będą radziły zostać
          przy Radwanie, iść do Tchórzewskiego, a ja z całego serca polecam dr Niwalda,
          jest naprawdę niedrogi jak porównuję z innymi lekarzami, a w moim przypadku
          okazał się jedynym skutecznym po 5 latach walki z niepłodnością i zmianach
          chyba z 15 lekarzy. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
          • Gość: Kwiatek Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.visp.energis.pl 29.05.04, 22:07
            Jola, wasz problem leżał po której stronie ?
          • pom Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic 30.05.04, 17:12
            Byłam u A. Bieńkiewicza. Na razie zaczynam, wiec może któraś może mi
            powiedzieć, czego moge sie spodziewać...? Słyszałam jedna pozytywną opinię,
            jednak chciałabym sie upewnić.
    • trops7 Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic 30.05.04, 09:25
      ja dopiero zacznę chwalić swojego lekarza jak za parę dni okaże się że jestem w
      ciąży ale i tak chwalę go za profesjonalizm i podejscie do pacjentki - to nie
      tylko doktor to też powienik kobiety - dr Gontarek
      • Gość: Jola Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.tomaszow.mm.pl 31.05.04, 09:44
        U nas problem(chyba większy) leżał po mojej stronie, miałam problemy z
        owulacją, a dokładnie w ogóle jej nie miałam. Po bardzo silnej stymulacji
        lekami i hsg (które przepchnęło jakieś mikrozrosty, co się dodatkowo pokazały),
        miałam zaledwie 1 pęcherzyk. Chcieliśmy w ogóle zrezygnować z inseminacji przy
        jednym pęcherzyku, ale lekarz namawiał, mówił, że szkoda jajeczka bo jest
        bardzo ładne, mimo że jedno. U męża z kolei była zbyt mała ilość plemników, ale
        były dość silne (widziałam pod mikroskopem). No i się udało! Wiem jednak, że
        Niwald leczy też poważniejsze przypadki. Podczas naszej wizyty w Łodzi, razem z
        nami było małżeństwo z Białegostoku (a przecież tam są naprawdę świetni lekarze)
        i kobitka zaszła w ciążę po 3 cyklach leczenia i stymulacji. Przeszła hsg,
        laparoskopię, miała endometrium i coś tam jeszcze (nie dopytywałam, bo nie
        wypadało, piszę to, co sama mówiła), aha, i jeszcze dwurożną macicę. Facet
        natomiast był po leczeniu chemią, plemniczki bardzo słabe i bardzo mało. A
        jednak!!!!!!!!!!! Wytstarczyły 3 cykle!!!! I inny przykład: dziewczyna, która
        leżała razem ze mną w ub. roku w szpitalu, bardzo chciała mieć dziecko, ale nie
        wychodziło. W końcu zaczęli leczyć ją na klimakterium (miała 37 lat i lekarka
        prowadząca stqwierdziła, że takie nieregularne cykle i dolegliwości to wynik
        właśnie wcześniejszego przekwitania). Po wizycie w Centrum (gdzie na szczęście
        trafiła właśnie na salę Niwalda) i spotkaniu z dziewczynami, które dzięki niemu
        zaszły w ciążę, rozpoczęła leczenie u tego właśnie lekarza. U innych leczyła
        się 12 lat i nic. W tym samym czasie co ja zaszła w ciążę, i obie mamy termin
        nam za 3 tygodnie!!!! To tyle faktów, pozdrawiam serdecznie i życzę słusznego
        wyboru. Jola i 36 tygodniowy Adaś.
        • Gość: Julia Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.parpa.pl 31.05.04, 13:49
          Ja jestem z Warszawy i zaczęłam leczyc sie u dr Salaty, gabinet ma na ul.
          Pomorskiej 65 w Łodzi. Juz pierwsza rozmowa i dokładny wywiad pozytywnie mnie
          zaskoczyły, w porównaniu z moim dotychczasowym lekarzem pytał o szczegółowe
          sprawy, zlecił dokładne badania. Jestem na początku leczenia (endometrioza,
          zaburzenia hormonalne) ale po raz pierwszy czuje, że ktos potraktowa sprawę
          poważnie i profesjonalnie. Lekarz jest ginekologiem - połoznikiem i dodatkowo
          endokrynologiem i andrologiem
          Pozdrawiam
          • Gość: nika Re: Do dziewczyn z Łodzi i okolic IP: *.toya.net.pl 31.05.04, 13:54
            mozesz napisac cos wiecej na temat kosztow leczenia? ile za wizyte, ile za USG
            itd, dzieki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka