ciekawa jestem, czy w dzisiejszych, niezyczliwych matkom czasach, wasi
szefowie z godnoscia przyjeliby informacje o ciazy? ja sama zatracilam sie w
probach, ale czasem, jak pomysle sobie, ze bede to musiala powiedziec kiedys
szefowi, to przechodza mnie ciarki. ale z drugiej strony - chcialabym mu to
powiedziec jak najszybciej