nowa_nadzieja 12.01.12, 14:30 Dziewczyny czy macie doświadczenie ze scratchingiem ('zadrapanie' śluzówki macicy)? Słyszałyście może na ile to jest pomocne przy zagnieżdżaniu zarodków? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eva-braun Re: Scratching a wyniki transferu 12.01.12, 17:54 mialam dwa razy - bez efektu. Ostatnio, gdy do implantacji doszło, było bez "zadrapanka", ale z AH. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_nadzieja Re: Scratching a wyniki transferu 12.01.12, 18:29 to mnie nie pocieszyłaś ja z AH próbowałam już 2 razy i efektu zero, więc ostatnia moja nadzieja w tym scratchingu...niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Scratching a wyniki transferu 12.01.12, 22:06 No to ja ciut inaczej. Ta ost próba z i póki co " zaskoczyło", ale to tak wczesny etap ze nie wiem czy bedzie sukces. Do scratchingu miałam tez nacieta otoczke, wiec nie wiem w sumie co bardziej sie przysluzylo... Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_nadzieja Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 08:43 Dzięki Maslo - tchnęłaś we mnie trochę nadziei. A powiedzcie dziewczyny jak to się odbywa - oczywiście bez szczegółów Ja mam przyjść 21dc i 25dc. U Was było tak samo? Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 08:58 Dokładnie. Dwa razy. Mi sie jakoś przesunęło o 1 dzien bo nie było mnie w Wawie. Wziernik, troszkę nieprzyjemne ale nie jest to jakiś ogromny ból. Potem niestety troszkę plamienia tego dnia. I tyle. Zabieg trwa tyle co standardowe badanie. Ze 2 minutki.... On raczej taki mało przyjemny ale na pewno nie bolesny. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_nadzieja Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 09:10 Dzięki wielkie! I ogromne gratulacje!!!! Maslo - ciesz się każdą chwilą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 10:22 Za gratulacje dziękuje, ale to jeszcze nie czas na cieszenie sie sukcesem... Gdyby to było moje pierwsze czy drugie podejście to moze tak. Ale to SIÓDME wiec ja naprawdę wiem, ze co dzien za rogiem czai sie jakaś " mina". Teraz znowu idę na bete w niedziele taki kolejny kamień milowy... Bo ta obecna rośnie ale nie galopuje wiec .... ale liczę ze bedzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_nadzieja Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 17:31 Maslo, nic się nie martw, choć wiem ze łatwiej powiedziec niz zrobic... Ja bede podchodzić DZIEWIĄTY raz i wiem jake rozczarowanie potrafi być wielkie jak juz sie wydaje ze tym razem jest ok... U mnie niby wszystko przebiega książkowo - zarodki piękne, endo ok, a ciąży która by przetrwala - brak. Kończą się też medyczne pomysły na zwiększenie szans, a mnie siada psychika. Wiem, ze udzielasz się tez na ciążowym wątku, więc życzę Ci żebyś tam została przez kolejnych 8 m-cy, a ja będę podglądać co słychać u Ciebie i innych szczęściarzy Daj znać po kolejnej becie! Trzymaj się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_nadzieja Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 17:54 Przepraszam Miaslo, że Cię przechrzciłam Odpowiedz Link Zgłoś
eva-braun Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 11:18 mnie się wydaje, że ja tylko raz w cyklu byłam, ale może pamięć już zawodzi, bo - jak pisałam - ostatnie 2 podejścia bez "drapania" były. Jakoś bardziej w AH wierzę, bo 2 razy je miałam i 2 razy implantacja była (a scratchingu wtedy nie). Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 18:56 A co to AH? Bo sie zagubilam... Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_nadzieja Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 19:12 AH to nacięcie otoczki zarodka Odpowiedz Link Zgłoś
miaslo Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 20:52 No tak... A Ty teraz jak rozumiem w trakcie przygotowań? Odpowiedz Link Zgłoś
nowa_nadzieja Re: Scratching a wyniki transferu 13.01.12, 23:23 Czekam na końcówkę cyklu żyby zrobić zarysowania i potem dopiero transfer - w lutym Odpowiedz Link Zgłoś