Cześć,
Tak przeglądam to i inne forma, i wszędzie przy problemach z płodnością u facetów pisze się o preparatach witaminowych. Nie lepiej łyknąć yerba mate? Dostarcza wiele witamin oraz mikro/makroelementów. Po co komu faszerowanie się chemicznie wytworzonymi preparatami, skoro można siorbać yerba mate?
Może komuś lekarza zalecił mate?

Pytam raczej z ciekawości...