storiaa
28.05.12, 04:52
Napiszę, bo nie wierzę, że można mieć tyle przyczyn niepołodności w jednym ciele.
Jestem w miarę świeżo po laparoskopii i napiszę Wam co wyszło i co zrobili:
- oba jajowody udrożnili pod wysokim ciśnieniem, bo bylo slabo
- uwolnili jakiś zrost z esicą
- endometrioza ogniska - coś tam usunęli
- PCOS
- adenomioza plus ciastowaty trzon macicy
Więcej rzeczy nie pamiętam. By to szlag. To chyba już koniec..
Jak myślicie?