maraguska
25.06.04, 13:36
Witajcie...
Wczoraj napisalam na forum Trudna Ciaza, ze boli mnie brzuch od 3 dni (7tc od
owu), ale ze nie mam plamien, wiec postanowilam nie wpadac w panike. Jednak
dwie godziny po wyslaniu postu na forum pojawila sie rozowa wydzielina.
Zadzwonilam do mojej gin, kazala natychmiast sie polozyc, wziac dodatkowy
duphaston i przyjsc na usg nastepnego dnia - czyli dzis.
Dzis na usg stwierdzono obumarcie zarodka. Nie ma echa serca. Brzuch boli
mnie coraz bardziej, wiec pewnie niedlugo dojdzie do poronienia.
Dostalam skierowanie na badania genetycze krwi mojej i meza (to moja druga
obumarla ciaza) oraz badanie genetyczne zarodka.
Czuje sie jak w jakims snie. Niby wcale nie cieszylam sie ta ciaza (chcialam
poczekac az minie ten krytyczny 1 trymestr) jednak gdzies podswiadomie nie
sadzilam, ze drugi raz mnie to spotka...
Trzymajcie za mnie kciuki. Psychicznie czuje sie koszmarnie. Za trzy miesiace
moje 4 (!!!) kolezanki zaczna rodzic jedna po drugiej... Boze, chyba gdzies
wyjade...
Pozdrawiam was serdecznie, wracam do Was (choc zagladalam tu ciagle), tak sie
ciesze ze jestescie...
--
Aga