Dodaj do ulubionych

Statystyki

23.08.12, 22:49
Moze i niemadre pytanie,ale moze znacie odpowiedz.Szukalam sporo na internecie.
Sposrod par poddajacych sie in vitro (wielokrotnie,'do skutku'), jakiemu procentowi,mimo wszystko, nie udaje sie zostac rodzicami biologicznymi.

Powod pytania:krotko sie cieszylam moim udanym crio,w 8 tyg dziecku przestalo bic serduszko,poronilam. Jestem w stanie walczyc dalej i do konca.Ale wlasnie,boje sie,ze mimo nawet najdluzszej walki moze sie nie udac...Jakie sa statystyki,ktos wie?
Obserwuj wątek
    • eva-braun Re: Statystyki 23.08.12, 23:08
      przykro mi pelargonio sad
      Mnie nurtuje podobne pytanie do Twojego, bo 4 moje ICSI + krio nie dały efektu i walczyć dalej chcemy, tylko czy jest sens ponoszenia kosztów i niebagatelnego jednak nadszarpywania zdrowia...?
      Też bym chciała wiedzieć, że walka do skutku przynosi jednak skutek...
      Ściskam Cię mocno!
      • dagmara-k Re: Statystyki 24.08.12, 13:26
        mowi sie o bezpiecznych dla zdrowia 6 pelnych stymulacjach do ivf. znam dziewczyny, ktore ten ostatni raz mialy bardzo szczesliwy... nie wiem, czy sama mialabym na to sile, ale ogolnie statystyka taka forumowa pokazuje, ze raczej znakomitej wiekszosci sie udaje.
        • k_anilorak Re: Statystyki 24.08.12, 14:15
          6 pełnych stymulacjach do ivf - aż wierzyć mi się nie chce. Ja po 2 mam tak wyniszczony organizm że hej. Mięśniaki na tle chormonalnym. Pewien znany trójmiejski profesor zajmujący się niepłodnością powiedział że swojej żonie na 3 podejścia absolutnie by nie pozwolił. Ale 6 podejść jest kuszące smile - ja jednak się na tyle nie zdobędę. Prawda jest taka że badań n/t jaki wpływ na zdrowie ma cała procedura nikt nie robi.
          A co do statystyk to statystycznie im więcej podejść tym większa szansa na sukces. Większość klinik w swoich statystykach podaje pozytywny wynik bety nie weryfiując ilości narodzin. Mam 2 koleżanki którym udało się za pierwszym razem, kolejną której nie udało się dwa razy (nawet nie było transferu) i siebie po 3 transferach i dwóch poronieniach.
          • endopech Re: Statystyki 24.08.12, 14:32
            hej ja właśnie też czytałam o 6 próbach , gdzieś też wyczytałam że 80 % par udaje się zostać w końcu rodzicami ale źródła nie podam. Ja dopiero zaczynam , narazie przed ivf muszę usunąć torbiel lub coś pseudo 5 cm...może to płyn między zrostami, torbiel endo 3 cm i jak się okazało na moje nieszczęście wodniaka mam sad . Od maja jestem na decapeptylu i we wrześniu mam już 3 laparoskopie w ciągu 5 lat starań ...a przysięgałam sobie że już nie dam się pokroić ale czy mam wybór ? ehhh
            • misiu.stefan Re: Statystyki 24.08.12, 15:53
              W USA lekarze biją na alarm, że zbyt wiele podejść do in vitro lawinowo zwiększa ryzyko zachorowania na raka. Kobieta jest w tym czasie strasznie bombardowana hormonami i lekami. Tak naprawdę musi minąć jakieś 20- 30 lat, żeby można było przedstawić dokładne badania ile podejść jest bezpiecznych dla zdrowia.
              Ale czego się nie robi żeby utulić malucha w ramionach skoro bez niego życie traci sens?
              • rozowa_pelargonia Re: Statystyki 24.08.12, 16:41
                Ogladalam wywiad z Trinny Wodall(Jak sie nie ubierac).Udalo sie jej urodzic corke po 9ej probie (przypuszczam,ze kombinacja in vitro I crio).
                Bylabym w stanie tyle przejsc,jesli tylko daloby to nam dziecko. Tylko kiedy nalezy powiedziec sobie stop?
                • eva-braun tak samo pytałam 24.08.12, 17:17
                  forum.gazeta.pl/forum/w,191,136569494,136569494,kiedy_powiem_sobie_dosc_.html
                  i wciąż pytam...
              • zosia9 Re: Statystyki 24.08.12, 16:41
                Właśnie minęło 34 latawink. Zabieg in vitro to nie jest żadna eksperymentalna metoda!!!!!
                • misiu.stefan Re: Statystyki 25.08.12, 17:14
                  Miałam na myśli kolejne 20-30 lat smile Już dziś mówi się o szkodliwym działaniu leków i hormonów stosowanych w leczeniu niepłodności. Moja lekarka mówiła, że po przygotowaniach do in vitro pod wpływem leków np. jajniki powiększają się u niektórych kobiet kilkakrotnie sad
                  • dagmara-k Re: Statystyki 25.08.12, 23:37
                    a moje maja sie lepiej, z wygladu.
                    oczywiste ze to wszystko zostawia w nas slad, na zdroqiu fizycznym i psychicznym. ale kolejna proba, to przeciez zawsze szansa...
                    • zosia9 Re: Statystyki 27.08.12, 19:08
                      Czyli wpływ stymulacji jajników po 60 latach od zabiegu???? na 90latkach???
                      Bez przesady. Należy pomyśleć zamiast słuchać idiotyzmów.
                      A jajniki przy stymulacji powiększają się nawet do 12 cm ( przy hiperstymulacji). Ale jest to do przeżycia i wracają do swoich rozmiarów. Jestem tego najlepszym przykładem.
                      • misiu.stefan Re: Statystyki 28.08.12, 08:54
                        Nie chodzi o badanie 90- letnich pacjentów. Tak naprawdę dopiero kilka pokoleń odpowie na pytanie czy np. 6 stymulacji to za dużo czy nie (można będzie przeprowadzić szczegółowe badania - np. zwiększenie ryzyka wystąpienia nowotworów po wielokrotnych stymulacjach). Poza tym leki też się zmieniają. Trochę się zmieniło od pierwszych prób in vitro do dziś.
                        Jak ktoś ma np. guzki w piersiach to zwykła antykoncepcja hormonalna może spowodować wzrost komórek nowotworowych (dlatego lekarze zalecają wykonanie np. usg piersi przed rozpoczęciem stosowania antykoncepcji hormonalnej).
                        • zosia9 Re: Statystyki 28.08.12, 21:31
                          A jak przepraszam fakt stymulacji moich jajników ma wpłynąć na moje pra pra pra wnuki????
                          Poza tym ja byłam przestymulowana przy jednym podejściu, ktoś może mieć 4 podejscia i nie mieć ani raz hiperstymulacji. O co ci chodzi dziewczyno????
                          Zamiast opowiadać jakiś głupoty to pomyśl i nie strasz nikogo. Dziewczyny nie słuchajcie tych bzdur.
                          • misiu.stefan Re: Statystyki 29.08.12, 11:24
                            Nie mówię o Twoich prawnukach czy dzieciach - mówię o kilku pokoleniach, które poddają się in vitro i stymulacji (dziś do końca nie wiadomo jak np. zwykłe usg wpływa na rozwijający się płód - dopiero kilkadziesiąt następnych lat potwierdzi czy jest to w 100% bezpieczne czy nie).

                            Poddanie się in vitro nie oznacza od razu, że kobieta na pewno zachoruje na raka (nikogo nie straszę). Jestem jednak pewna, że za 20 lat procedura będzie wyglądała inaczej niż teraz, na pewno będzie bezpieczniejsza, być może uda się lekarzom sprawić, ze będzie bardziej skuteczna?

                            Nie unoś się, bo nie masz powodu.
                            • zosia9 Re: Statystyki 29.08.12, 14:55
                              Ja się nie unoszę, ale wokół in vitro jest tyle mitów że jeszcze jedna domorosła teoria jest nikomu nie potrzebna. Oczywiście że medycyna się rozwija bardzo szybko,a ludzie dzisiaj masowo chorują na raka. Ale chorują dlatego że żyjemy dłużej, a nie dlatego że robimy usg.
    • alonka7 Re: Statystyki 29.08.12, 14:52
      Prosze. Tu sa:
      www.brusselsivf.be/media/docs/Grafiek_02.gif
      To jest klinika publiczna o wysokiej reputacji oraz renomowane centrum badawcze wiec sa to statystyki w miare wiarygodne.
      W Belgii mowi sie, ze na poczatek warto zrobic 3 (pelne, swieze) proby. Potem mozna sie zastanowic. Widac to na krzywych. System zwraca za 4 lub 5 prob (czesciowy zwrot)
      Ja - wlasnie na podstawie tych tabelek zdecydowalam sie na piata probe. Udana.
      Wiec na pewno warto probowac dopoki starczy sil i srodkow.
      • rozowa_pelargonia Re: Statystyki 30.08.12, 10:51
        Dzieki,o cos takiego mi chodzilo.

        Czy moge Cie zapytac o te podjescia? Liczysz 5 podejsc,jako swieze,czy lacznie z crio?Czy wlasnie wykluczajac crio?

        Ja mialam jedno swieze podejscie i jedno crio,wiec nie wiem,czy liczyc to jako 2 czy 1.
    • alonka7 Re: Statystyki 30.08.12, 15:47
      Wg mnie jako jedno.
      Licza sie 'swieze' podejscia. Mi udalo sie za piatym pelnym podejsciem (nie licze mrozakow).
      Ale u mnie przeszkoda byl tez wiek - zaczelam majac ok 36 lat - udalo sie w wieku 41.
      Kluczowym parametrem jest wiek - to widac w tabelce.
      Mi w tej klinice powiedziano rowniez, ze to sprawa szczescia (farta, 'pure luck').
      Kiedy jestem z moim cudnym (zdrowym, duzym slicznym) synkiem zupelnie nie pamietam o tych wszystkich probach i trudnych czasach bo wiem, ze efekt jest najwazniejszy na swiecie.
      Dziewczyny: po prostu probujcie jesli mozecie (ale w dobrej klinice).
      • rozowa_pelargonia Re: Statystyki 30.08.12, 17:50
        Dziekuje ci za odpowiedz I gratuluje synka.
        U mnie poza niedroznymi jajowodami,przeszkoda jest tez wiek-36 lat.
        Podziwiam dziewczyny po latach walki.
        Ja po' tylko' 2ch latach I 2poronieniach jestem wykonczona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka