mamalgosia 25.08.04, 18:28 Jeśli możecie i nie narusza to Waszej intymności, to napiszcie, czy stosowałyście tabletki anty i jak długo (jeśli tak) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiaku Re: pytanie statystyczne 25.08.04, 18:33 równo 10 lat raz w roku lub rzadziej robiłam dwumiesięczne przerwy pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
oliwe Re: pytanie statystyczne 25.08.04, 19:13 8 lat z przerwami czasem półrocznymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika10 Re: pytanie statystyczne IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 25.08.04, 20:29 10 lat - jedna przerwa ok. 3 miesiecy. Pozdrawiam! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysza Re: pytanie statystyczne IP: *.chello.pl 25.08.04, 20:31 5lat jedna przerwa 1 miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: pytanie statystyczne 25.08.04, 20:30 tak i to byl moj najwiekszy blad. najpierw dwa lata, potem przerwa ponad rok i rok znowu bralam. to byl moj najwiekszy blad. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: pytanie statystyczne 25.08.04, 20:37 Ja brałam 1,5 i nigdy więcej ich nie wezmę !!!! Chcę zajść tak jak słoneczko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamka22 Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 08:32 A ja równo 5 lat bez żadnej przerwy!!!!!!!!!!!! Zobaczymy co na to mój organizm. Na razie za mna 3 cyle bezowocnych starań. mamka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina79 Re: pytanie statystyczne IP: *.waw.sa.gov.pl 26.08.04, 08:49 Ja z kolei trzy lata temu brałam tabletki, ale jedynie i na szczęście tylko 3 miesiące, więc spokojnie wróciłam do owulacji i miesiączki. Odpowiedz Link Zgłoś
gg24 Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 08:56 5 lat bez przerw, po odstawieniu nie miałam żadnych problemów z długością cyklu, a wczesniej tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nalo Re: pytanie statystyczne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.04, 12:56 5 lat, z kilkoma przerwami 1 - 2 miesiecznymi. Zaluje ze nie odstawilam wczesniej... Ale przy moim pcos podobno lepiej wyciszyc prace jajanikow na czas gdy nie chce sie miec dzieci, wiec, jesli w koncu urodze, pewnie wroce do pigulek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anowilaruk Re: pytanie statystyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 13:04 5 lat - w ciążę zaszlam w 1 cyklu po odstawieniu ale niestety w 7 tygodniu poronilam...(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 13:14 Gość portalu: anowilaruk napisał(a): > 5 lat - w ciążę zaszlam w 1 cyklu po odstawieniu ale niestety w 7 tygodniu > poronilam...(((((((( identycznie jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.analityk1 Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 13:28 6 miesięcy w trakcie leczenia, zeby być zabezpieczonym i to był mó błąd, wszystko padło potem Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 13:36 Teraz kiedy już się leczymy, mówimy, że żałujemy - trzeba było wcześniej się nad tym zastanawiać. Przecież to przez te cholerne "tabletki antykoncepcyjne" jesteśmy tu na forum niepłodność. Brałam 6 i pół roku non-stop, chodziłam 8 lat do ginekologa "koniowała" i zawsze mówił; wszystko jest w porządku i właśnie od dwóch lat nie mogę zajść w ciąże. Możemy sobie tylko podziękować. Odpowiedz Link Zgłoś
szprociak Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 14:48 pszczolko, to chyba nie jest tak do końca. Ja nie brałam nigdy i tez mam problemy ... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 16:02 Nie powiedziałam, że tylko My mamy tan problem!!! Ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że to właśnie przez tabletki większość z nas nie może zajść w ciąże. Ostatnio czytałam gdzieś, że z tabletek które w dużym stopniu zatrzymują owulacje jest Cilest, właśnie te tabletki brałam. Tylko szkoda, że lekarze tego nie mówią i nie robiął przerw, nie mówiąc już o wysyłaniu swoich pacjętek na badania hormonów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia dziewczyny!!!! 26.08.04, 14:49 czemu lekarze nie dadzą do poczytania tego forum ZANIM przepiszą anty? Odpowiedz Link Zgłoś
asw3 Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 14:54 Ja nigdy nie stsowałam i też żałuję! Kika razy chciałam zacząć - wytrzymywałam do 10 sztuk, czułam się fatalnie. Na nic zdały się zmiany tabletek - zawsze to samo. Saramy się rok, hormony mam rozchwiane, w tym FSH dosyć wysokie. Wszystkie kobitki, które znam i brały tabletki zachodziły najpóźniej max. 3 m- ce po odstawieniu. I tak nie kiedy sobie myślę, że może jakbym brała to byłabym już w ciąży. Jak czytam wasze wypowiedzi to jednak sądzę że nie ma znaczenia czy ktoś barał czy nie - każdy przypadek jest indywidualny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Laura Re: pytanie statystyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 15:02 Stosowałam tabletki anty około 5 lat. Po odstawieniu, przed każdnym krwawieniem 5 dni plamienia. Trawło to 1 rok.Przez ostatnie 3 miesiące brałam Castagnus i jestem w ciąży!!! Ale to dopiero początek (chyba 6 tydzień). Dziś mam pierwszą wizytę u ginekologa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina79 Re: pytanie statystyczne IP: *.waw.sa.gov.pl 26.08.04, 15:07 Ja tez biorę castangusa i mam małą nadzieję, iż się uda. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malaga Re: pytanie statystyczne IP: 193.24.24.* 26.08.04, 16:55 Ja nigdy nie stosowałam i tez tu jestem wiec chyba nie w tym problem bardziej winiłabym Czarnobyl niz tab anty Odpowiedz Link Zgłoś
asiaku Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 18:00 Cześć, jak juz wyżej pisałam brałam hormony przez równe 10 lat z kilkoma krótkimi przerwami. Pierwsza torbiel czekoladową (endometrioza) miałam usuwaną przed tym zanim zaczełam łykać pigułki. Potem przez 10 lat brania hormonów nie miałam żadnych problemów. W końcu zaczęlismy myslec o dziecku, zaczęłam robić badania. Odstawilam tabletki i zaczełam leczyc tarczycę - lekką niedoczynność. Pół roku po odstawieniu hormonów antykoncepcyjnych znowu lekarz stwierdził endometriozę na jajniku. Moim zdaniem, gdybym przez te 10 lat nie brała hormonów, to miałabym już dawno nawroty endometriozy. Zamiast dwóch guzów mogłam ich mieć juz pięć. Nie winię za nic tabletek antykoncepcyjnych. Takie jest życie. Chcialam studiowac, pracowac, byc niezalezna. Hormony mi w tym pomogły i ułatwiały mi życie. W wieku 20 lat, po pierwszym guzie lekarz mówił mi, że jedynym lekarstwem na endometriozę jest ciąża. Ale jak patrzę na moje życie, na to co do tej pory osiagnełam, to przecież nie byłabym sobą gdybym w wieku 20 lat zdecydowała sie na dziecko. Moim zdaniem nie ma sensu patrzenie wstecz i żałowanie tamtych decyzji. Człowiek zmienia się, rozwija, stawia sobie nowe cele w życiu. Jak masz 20 lat faszerujesz się hormonami, żeby tylko nie zajść. Jak masz 30 lat faszerujesz sie innymi hormonami, żeby tylko zajść. Po prostu życie. Wokół mnie jest mnóstwo znajomych dziewczyn, które brały hormony i takich , które nie brały. Zarówno wśród jednych jak i wśród drugich są takie, które zaciążyły w pierwszym cyklu starań i takie, ktore mają z tym mniejszy lub większy problem. Niepłodność, która dotyka wiele małżeńskich par, została uznana przez Światową Organizację Zdrowia za chorobę społeczną. Według statystyk światowych, problem niepłodności dotyczy 8-18% par, w Polsce niepłodność oceniana jest na 14-20%. Oznacza to, że ponad 80% par nie ma problemu z płodnością niezależnie od tego czy brały pigułki antykoncepcyjne czy nie. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia) Moim zdaniem to nie pigułki są źródłem naszych problemów. Ale się rozpisałam Pozdrowionka! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 18:32 dlaczego w Polsce niepłodność jest wyższa? Odpowiedz Link Zgłoś
asiaku Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 18:46 To chyba kwestia sposobu prowadzenia badań statystycznych. www.resmedica.pl/ffxraport600.html Odpowiedz Link Zgłoś
asiaku Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 19:09 albo dostępność do nowoczesnych metod leczenia jest większa, albo inaczej mają ustawiony próg, od którego uznaje się parę za niepłodną, Każda z nas ma jakieś doświadczenia w leczeniu. Jeden lekarz wyśle na specjalistyczne badania po 3 miesiącach starań i rozpocznie skuteczne leczenie a inny będzie zwlekać przez półtora roku licząc na siły natury. Pewnie to zależy tez od samej definicji niepłodności. Ale to tylko moje własne domysły Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 19:09 Lykalam 6-7 lat i nigdy nie zalowalam. Przed tabletkami mialam rozregulowane cykle, przy @ bole nie do wytrzymania. Gdy lykalam zadnych boli. Po lykaniu (minely 2 lata odkad odstawilam) cykle jak w zegarku co 27-28 dni, boli podczas @ tez nie bylo. Mam za niski progesteron, ale o tym to wiedzialam juz jako nastolatka, tylko, ze nikt mi nie uswiadomil, ze to moze byc do zajscia w ciaze.. Do tabletek byc moze kiedy wroce, chyba ze wymysla cos skuteczniejszego, moze te plastry? m. Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: pytanie statystyczne 26.08.04, 22:36 nigdy nie brałam i też tu jestem Vanike Odpowiedz Link Zgłoś