Z racji mojej pracy czytam rozne gazety, w tym rowniez NDz. W dzisiajszym wydaniu (do przeczytania w internecie www.naszdziennik.pl, w dziale "mysl jest bronia") ukazal sie list otwarty skierowany do min. Lapinskiego, gl. dotyczacy antykoncepcji, ale rowniez poruszajacy temat leczenia nieplodnosci.
Ponizej zamieszczam fragment, ktory troche, przyznam, mnie zbulwersowal:
"... sztuczne zapłodnienie nie ma nic wspólnego z medycyna: niczego nie leczy. Taki zabieg traktuje tylko organizm kobiety jako podłoże nieodpowiedzialnych eksperymentów i manipulacji niedajacych się uzasadnić medycznie. Nie ma takiego prawa, które by upoważniało lub zmuszało człowieka w sposób konieczny do spowodowania faktu zapłodnienia, zwłaszcza że tego rodzaju zabiegi maja strukturę pozwalajaca zaliczyć je raczej do weterynarii niż do medycyny."
Mam niskie cisnienie, a takie opinie skutecznie mi je podnosza

,
Aga