kati2307
14.10.14, 14:58
witam jestem tu nowa i chcialam opowiedziec swoja historie od 8lat wpolzyjemy z mezem bez zabezpieczenia na poczatku nie myslalam intensywnie o dziecku ale tez nierobilam nic by w ciaze nie zajsc. Niestety przez dwa lata sie nic niewydazylo wtedy postanowilam sie przebadac poszlam do panstwowej poradni nieplodnosc. Tam zrobiono mi podstawowe badania hormonalne i badanie nasienia ktore ponoc wyszlo dobrze. Potem 5insyminacji bez skutecznych przy kolejnym usg wykazalo u mnie potworniaka na lewym jajniku ( wazam teraz z biegiem czasu ze mialam go juz od bardzo dawna) skonczylo sie laparoskopia. Gdy doszlam do siebie lekarz kazal mi powtorzyc badanie meza bo nic sie dlugo niedzieje( brak ciazy) dla jasnosci powiem ze nie mialam robinej droznosci ani testu na wrogosc sluzu. Odebralismy wynik i okazalo sie a przynajmniej lekarz powiedzial ze jest bardzo zly!!Teratozoospermia poszlam do innego lekarza powiedzial ze z takimi wynikami raczej naturalnie nie zajde w ciaze. Wyslal meza na usg okazalo sie ze ma male zylaki moszny zabieg i wyciecie. I tu sie zatrzymalismy na 2 lata. 2 miesiace temu postanowilam znowu sprobowac. Poszlam do lekarza a on na widok starych wynikow meza (dwoch lekarzy mowilo ze sa zle) ze sa dobre!!!! malo tego odrazu zaproponowal in vitro bo sie kfalifikuje na rzadowe bezplatne. Postanowilismy sprubowac. Dzis jestem 4dbt z 11oocytów zaplodniono 6 zarodkow 4, podano mi 2 Ai B grupy dwa grupy C przestaly sie rozwijac. Niewiem co o tym wszystkim myslec lekarz zrobil mi tylko przed estradiol i progestero zadnych badan imunologicznych genetycznych niedrozyl nieszukal przyczyny dlaczego nie moglam zajsc w ciaze! czy to tak powinno byc? prosze niech ktos cos napisze co o tym myslec??