Dodaj do ulubionych

c.pozamaciczna- opiszcie swoją historię

17.09.04, 14:20
Jako że regularnie pojawiają sie pytania z nią związane, proponuję, zeby
każda z Was, która przeszła c.ektopową zmusiła sie jeszcze raz do tych
smutnych wspomnien i opisała swoja historię, kładąc nacisk na objawy,
odczucia, opis bólu i leczenia oraz dalsze losy. Dzieki temu
wszystkie "zaniepokojone" bedą mogły porownać swoje dolegliwości i objawy, a
w razie czego zaraz popędzić do lekarza.
Dzieki i pozdrawiam
P.S. Mój opis w następnym poście
Obserwuj wątek
    • kask77 Re: c.pozamaciczna- moja historia 17.09.04, 14:40
      W ciagu 6 miesiecy przeszłam dwie ciaze pozamaciczne, jedna po drugiej.
      Objawy jakie mialam w pierwszej c. całkowicie sie rózniły od tych, które miałam
      w drugiej, tak wiec ostrzezenie-nie nalezy lekcewazyc niepokojacych objawów
      twierdzac, ze tamten bol byl charakterystyczny a ten go nie przypomina. To moze
      sie doczuwac inaczej!
      W pierwszej c. pozamacicznej-zaraz po zaplodnieniu tępy ból brzucha, a
      dokladnie jelit. Mialam uczucie takich "spiętych", obolałych jelit. To byl taki
      ćmiący, tępy, jednopstajny bol, który czsem lekko sie nasilal a potem znow
      słabł.Jednak trwał nieustannie dzien i noc, non-stop! Poza tym objawy ciazowe
      zaczely sie nasilac jeszcze prze dterminem @ :bardzo obolałe piersi, lekkie
      nudnosci. W dniu miesiaczki test apteczny pozytywny, ale bladziusienki!!
      Zadnego plamienia. Kilka dni po terminie @ test wyrazniejszy, Bhcg z krwi
      zaczyna przytastac niby prawidlowo, ale jest niski. W 6 tyg.od dnia ostatniej
      miesiaczki pojawia sie plamienie, a BHCG rosnie, ale nie przyrasta tak duzo jak
      powinno, nie podwaja sie. Pojawia sie plamienie, potem lekkie krwawienie. Bol
      brzucha dalej tępy, ciagle bol jelit, pojawia sie uczucie parcia na stolec. W
      usg nic nie widac w macicy, endometrium pogrubione, ciążowe. Nagle bol przez
      kilka godzin zmienila sie w kolkowy, promieniujacy do obu nerek, a potem znopwu
      tępy. Szpital, łyżeczkowanie, laparoskopia. Ciąży nie znaleziono w
      laparoskopii, wiec leczono mnie Methotrexatem.

      Druga ciąza, pół roku później-wszystko OK. Zadnych dolegliwosci! Przed terminem
      @ lekkie "ciągnięcie" w okolicy jajnika, czasem krótkotrwały, kłujący ból.
      Potem spokój. W terminie miesiaczki leciutkie, 1,5 dniowe polamienie (bylam
      przekonana, ze implantacyjne). Test sikany pozytywny, bhcg zaczelo rosnac i
      podwajac sie co 2 dni, ale bylo niskie, w 7 tygodniu ok. 300 (w pierwszej ciazy
      pozamaczicnej wynioslo 35000!) Teraz ok. tydzien po terminie @ pojawilo sie
      plamienie, lekkie. Zadnych innych dolegliwosci!!!Byłam przekonana, ze ciaza sie
      rozwija super, lekko pobolewal mnie brzuch, jak na @, ale to podobno tak ma
      byc. I nagle, w 7 tyg. rano wstaje, i w 30 sekund pojawia sie powalajacy ból!!
      Makabra!! Kolkowy, ostry bol, ponizej lewego zebra, wlasciwie pod zebrami, pod
      lewym obojczykiem,promieniujacy do nerek!!Pojawia sie krwawienie.Szpital.Na
      drugi dzien wszystko ustepuje, bol i krwawienie. A nastepnego dnia ten sam bol
      tylko jeszcze ostrzejszy, parcie na stolec, mdlosci, zawroty glowy!!Bol nie do
      zniesienia. Laparoskopia i ciaza w lewym jajowidzie....W brzuchu skrzepy i
      krew, zatoka Douglasa pelna, krew wokol lewego jajnika. Jajowod nacieli,
      usuneli ciaze i zostawili, zeby sie skleil. Teraz znow odczekac wiele miesiecy
      i celowac przez monitorimg na prawy jajnik...zobaczymy..
      • Gość: ania11134 Re: c.pozamaciczna- moja historia IP: 82.160.29.* 17.09.04, 15:02
        Przykro mi bardzo z twojego powodu. Jesteś naprawdę poszkodowaną kobietą, jak
        podobnie Lideczek i inne. To coś okropnego przejść taką ciążę. Ból,
        strachchchch!, i wielka strata upragnionego dzieciątka. Pewnie przeczytałaś
        moje posty i wiesz już, że obawiam się takiej ciąży. Wczoraj miałam Usg i
        lekarz zlokalizował pęcherzyk ciążowy w mojej macicy i grube endometrium, poza
        tym wyśmiał moje podejrzenia i powiedział, że mam syndrom niedouczonego
        lekarza. Chciałabym Cię zapytać, jako osoby doświadczonej w tej sprawie. Czy u
        Ciebie na Usg było widać pęcherzyk ciążowy?, Kiedy miałaś silny ból, który
        zaorowadził cię wprost do szpitala (w którym tyg ciąży)? Ja odczówam ból tylko
        w jajniku, który czasami promieniuje do kręgosłupa i do kolana. Poza tym miałam
        silny ból jajnika w dniu owulacji, również promieniujący do kręgosłupa. Przed
        owulacją również występował ale sporadycznie i delikatnie. Proszę odpisz
    • kask77 Re: c.pozamaciczna- opiszcie swoją historię 17.09.04, 15:36
      podciagam wątek
    • lidek0 Moja pozamaciczna..... 17.09.04, 18:25
      Drugie starania o dziecko. Za pierwszym cyklem strzał w dziesiątke jak
      myślałam. Tym razem pod opieką dwóch niezależnych lekarzy. Test sikany
      poztywny, bety nie badam bo nie mam o niej zielonego pojęcia. Po 7 dniach od
      terminu @ lekkie plamienie, powoli zaczyna przechodzić w krwawienie. lekarka
      każe leżeć, pomału chodzić, daje leki, wyzyła na usg. lekarz też wysyła na usg,
      po konsultacji ze swoim znajomym /mija trochę czsu/ wyklucz pozamaciczną i
      wmawia mi, ze testy były przeterminowane /ale o becie nawet nei wspomina/.
      Lekarz od usg od kobiety ma 3 podejrzenia: ciaz abyła i poroniłam, zaburzenia
      hormonale, pozamaciczna i podejrzewa, że się jeszcze spotkamy. kobieta po
      rozmowie telefonicznej i mojej relacji stwierdz, ze poroniłam. Każe czekać jak
      wszystko się samo wyczyści. Po drodze objawy ciążowe: mdłości, torsje, tylko
      brak parcia na pęcherz i to mnie zastanawia. Ból nasila się, przypomina
      owulacyjny, ale po prawej stronie. Krwawienie nie ustaje, jestem przerażona i
      nie wiem co myśleć. Koszmarne ilości środkow przeciwbólowych nie pomagają. Sama
      idę na usg do tego od lekarki. Diagnoza: natychmiast do szpitala. Niestety na
      laparo było za późno, operacja i wycięcie jaowodu, za bardzo zniszczony.
      lekarz, kóry wykluczyl pozmaciczną miał gabinet obok mojej sali. Nie przyszedł
      ani razu, jak spotkał mamę na korytarzu to powiedział, że bikini będę mogła
      nosić. Nie miała siły, żeby wstać i dac mu w twarz. Mógł zlecić betę a nie
      wmawiać przeterminowane testy, mógł kazać usg powtórzyć, mógł...... Ach szkoda
      słów. Jak przed pójsciem do szpitala mąż zadzwonił do niego, żeby miejsce
      zrezerwował/bo wtedy była rejonizacja, a tam szpital dobry/ bo to pozamaciczna
      zamurowało go, tylko co z tego.
      • mama38 Re: Moja pozamaciczna..... 17.09.04, 21:55
        Było to bardzo dawno temu, więc pewnie wszystkich objawów nie pamiętam. Nie
        starałam sie w tym czasie o dziecko, to była wpadka. Miesiączka opóźniła się
        parę dni, nie wzbudziło to we mnie podejrzeń. Wyglądała w miarę normalnie.
        nastepne krwawienie rozpoczęło się ok. tygodnia później. Nie było duże, ale
        zaczął mnie boleć brzuch. Miałam takie uczucie rozpierania, jakby ktoś
        nadmuchiwał mi w środku balonik, doszło parcie na stolec. Ponieważ czułam się
        coraz gorzej (jestem dość wytrzymała na ból, więc z byle pobolewaniem nie idę
        do lekarza)poszłam do ginekologa, obawiałam się jakiegoś zapalenia, albo czegoś
        w tym rodzaju. Lekarka wysłała mnie na USG. Robiłam je w szpitalu i mimo, że
        nie mogli znaleźć śladóóow ciąży musiałam wyjśc na własną odpowiedzialność.
        Musiałam bo syn był w przedszkolu, a mąż leżał chory na korzonki. Tego samego
        dnia wróciłam i zameldowałam się na oddziale. Następnego dnia kolejne USG, na
        którym stwierdzono (przepisuje z karty szpitalnej): macica nieznacznie
        powiększona, endometrium bardzo grube, pęcherzyka nieuwidoczniono. Po stronie
        lewej poszerzony jajowód o grubej ścianie z widocznym światłem szerokości
        0,3cm, echa zarodka nie uwidoczniono, zatoka Douglasa wolna.
        Po 5 dniach kolejne USG: po stronie lewej widoczny pęcherzyk ciążowy z echem
        zarodka CRLO 4 FHR+ GS 15_6 t.c. (za kartą szpit.)widziałam bijące serduszkosad
        Usunięto mi jajowód z dzieciątkiem.
        Ania
        Muszę poprawić sygnaturkę pmyliłam się w dacie i tygodniu sad(pamięć bywa
        zawodna)
    • mala00 Re: c.pozamaciczna- opiszcie swoją historię 17.09.04, 23:56
      Pisać się dopiero uczę ale czytam forum od dawna.Jestem po poronieniu dwóch
      biochemicznych i pozamacicznej.śtaramy się od czterech lat.Pozamaciczną wykryto
      wcześnie bo test zrobiłam dzień przed terminem miesiączki,był słaby ale
      pozytywny.Nic mnie nie bolało,miesiączkę dostałam jak w zegarku.Lekarze mówili
      że ciąża wypłynie i wszystko będzie ok.Byłam czujna,po miesiączce zrobiłam test
      kreska była już solidna.hCG następnego dnia 170 malutkie.Zmieniłam lekarza i
      potem wszystko szło migiem.Macica pusta,hcg słabo rosło a w lewym jajowodzie
      punkcik.Usunięto mi fasolkę laparoskopowo,jajowód zachowano.Wierzcie mi wiele
      przeszłam-cztery inseminacje z pierwszej ciąża która obumarła w 10tyg,potem 3
      nieudane insem.a z przytulania 2 biochem. i pozamac.Mimo to walczę.W tym cyklu
      zaryzykowałam-przytulaliśmy się mimo że owulacja była po stronie chorego
      jajowodu.Odezwijcie się jeżeli udało się wam zaciążyć z operowanego
      jajowodu.Bardzo się boję.Jeszcze tydzień czekania...dalej to już chyba
      inwitro...Fajnie że trzymamy się razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka