Dodaj do ulubionych

O nowum...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 20:18
Po dwóch latach bezskutecznego leczenia trafiliśmy do Novum. Rok później będąc
na USG u dr Piotra Lewandowskiego zobaczyliśmy bijące serduszka naszych dwóch
Maluszków.
Wiemy, że każdego dnia pacjenci Novum informują lekarzy o dwóch, trzech nowych
ciążach.
Powodzenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: asja Re: O nowum... IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 12.04.02, 08:42
      super, super, super
      więcej, więcej takich informacji

      Serdeczne pozdrowienia i olbrzymie (podwójne) gratulacje


      asja
    • Gość: kaśka Re: O nowum... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 14:22
      Byłam pacjentką kliniki NOVUM.
      Teraz jestem matką pięknych bliźniakow.
      Dr Lewandowski i dr Kozioł to najbardziej profesjonalni lekarze
      jakich znam.Nigdy nie narazili mnie na niepotrzebne badania i zabiegi
      co związane jest oczywiście ze stresem o kosztach nie wspominając.
      Zawsze byli do dyspozycji-w dzień,noc czy święta.
      W swojej pracy kierują się glębokim szacunkiem dla człowieka
      i życia na każdym etapie jego powstawania.
      Wszystkim życzę,aby się udało.
      Kaśka


      • Gość: mama Re: O nowum... IP: 157.25.125.* 12.04.02, 14:41
        ja tez bylam ich pacjentką. teraz mam slodka coreczkę. podpisuje sie obiema
        rekami pod tym co napisała Kaśka. mama
      • Gość: mario Re: O nowum... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 20:38
        popieram czekamy na bliźniaki
        pozdrawiam
    • Gość: DORKA Re: O nowum... IP: *.decsoft.com.pl 12.04.02, 15:30
      Moglabym prosic o adres i telefon tej kliniki.
      Ile kosztuje wizyta?
      • Gość: asja Re: O nowum... IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 12.04.02, 15:52
        644-71-72, 644-72-73
        na pierwszą wizytę trzeba się zapisać -koszt 100 zł, kolejna 50-70zł
        ul. Puszczyka 14 W-wa (Ursynów)
        • Gość: asiaw Re: O nowum... IP: 212.160.138.* 15.04.02, 08:51
          Ja jestem pacjentką tej kkliniki i owszem sa profesjonalni ale z tymi
          zachwytami nie przesadzajmy. Mają i wady i zalety.Na pewno nie są idealni.
      • Gość: grażyna Re: O nowum... IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 10:32
        ja także z dużą ostrożnością podchodzę do tych wszystkich laurek i zachwytów
        nad nowum, chociaż staram się zrozumieć tych ludzi, ktorym nieraz po wielu
        latach walki o własne dziecko w końcu udalo się, trudno ocenić czy gdyby
        leczyli sie gdzie indziej to by nie udało się, a może także byłby sukces? w
        nowum na pewno pracują dobrzy lekarze, ale np. w takim Białymstoku także, i są
        może nawet bardziej doświadczeni, gdyż kilka lat wcześniej zaczęli, a ceny mają
        chyba dużo niższe, a może mylę się?
    • Gość: mini Re: O nowum... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 10:15
      Zgadzam się w zupełności z ąsiąw.
      Jeżeli spojrzymy na to z drugiej strony, to codziennie do tej kliniki dzwoni
      jakieś 6-8 osób z wiadomością o niepowodzeniu....
      Wiadomo dla jednych szklanka jest w połowie pełna dla drugich w połowie pusta.
      Dla mnie niestety jeszcze narazie jest w połowie pusta....
      • Gość: XYZ Re: O nowum...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 22:51
        z tymi szklankami to sie zgodzę, ponieważ nikt nikomu nie da gwarancji, a
        jeżeli jest cos całkowicie do niczego to żadna klinika nie pomoże
        ale z tymi telefonami to chyba przesada - czy załapałas etat telefonistki w
        klinice novum, bo sa to "dokładne informacje"
        NAPRAWDĘ TO JEST NIE TYLKO PRZESADA ALE COS SMIESZNEGO
        • Gość: mini Do XYZ i do grażyny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 13:53
          Życie bywa nieobliczalne i właśnie dla mnie szklanka zrobiła się w połowie
          pełna..... tzn jestem w ciąży, ale nie zakładam osobnego wątku i nie trąbie o
          tym na forum, bo wiem jak niektórzy wręcz alergicznie na to reagują.
          Co do podania namiarów na novum, to nie widzę w tym nic niestosownego. Ktoś po
          prostu zaoszczędził trochę czasu na poszukiwania (chociaż wystarczy wpisać w
          wyszukiwarkę słowo "novum" i już się ma potrzebne wiadomości)
          Grażyno, ja akurat należę do osób, które przeszły i przez Białystok i przez
          novum i mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że w Białymstoku na sukces
          musiała bym czekać o wiele dłużej....
          Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, to podaj swojego maila. Na forum wolę tego
          nie pisać, bo znowu rozpęta się burza o kolejną laurkę pisaną przez szczęśliwą
          ciężarną. Zapewniam Cię, że nie będzie to laurka, tylko rzetelna ocena tych
          klinik.
          • Gość: XYZ Re: mini IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 23:37
            chyba sie nie zrozumieliśmy
            nie chodzi o podawanie telefonów kliniki novum, ale skąd takie dokładne
            informacje o ilości telefonów odbieranych każdego dnia o niepowodzenich
            chyba nie chcesz powiedzieć przez to że pracowałaś jako telefonistka w tej
            klinice.
            to jest właśnie śmieszne. można mieć różne zdanie na temat novum i mogę to
            zrozumieć ale takie dane to chyba coś niesamowitego a zarazem śmiesznego.
            no chyba że rzeczywiście miałaś etat telefonistki lub rejestratorki w novum.
            są różne opisy mniej lub bardziej barwne, bardziej wiarygodne lub mniej.
            pisza też tacy co nie mieli styczności z tą kliniką jak np. niejaki Krzysiek z
            dyskusji "gameta czy novum" - bo gdyby miał to pewnie by coś odpowiedział.
            w pewnych sytuacjach fantazja jest nawet wskazana, bo świadczy to o sposobie
            podejścia do życia, ale w tym wypadku tego rodzaju fantazje są chorobliwe,
            chyba że rzeczywiście to był etat w novum.
            ale jeżeli nie było etatu to nie sądze aby każda opinia, którą wyrazisz była
            wiarygodna i to nie dotyczy tylko novum.
            poprzestańmy na fantazjach i w tej płaszczyżnie potraktujmy te "6-8 telefonów".
            • Gość: mini Re: XYZ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 08:29
              Ależ to tylko zwykła statystyka!!! Skoro skuteczność tej kliniki wynosi ok 25-
              30% (dardzo dokładne dane znajdziesz na stronie www.nasz-bocian.pl) to skoro
              ZiM napisali, że codziennie dzwoni 2-3 osoby z dobrą wiadomością, to także
              wiadomo, że ktoś dzwoni z tą trochę gorszą...
              Nie potrzebny jest etat telefonistki żeby dojść do tego prostego wniosku.....
              • Gość: asiaw Re: XYZ IP: 212.160.138.* 20.05.02, 12:31
                Rany nie czepiajmy się etat telefonistki????? Załamałam się.....Mini nie
                przejmuj się obie wiemy co mysleć smileA Novum jak juz pisałam jest na pewno dobrą
                kliniką ale ma też swoje wady. W moim roczym juz trybie leczenia tam i po 1 ivf
                mam cała masę za do wymienienia ale jet też oczywiście niejedno przeciw. Tak
                czy inaczej tam własnie się lecze i nie zamierzam zmieniać ani lekarza ani
                miejsca!
                • Gość: tosca Re: XYZ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 14:33
                  po prostu - jak ktoś leczy niepłodnosc to predzej czy pozniej trafi do novum bo
                  sa tam skuteczni fachowcy - co to ma za znaczenie ile kto jakich telefonów
                  odbiera?????? o co tu kruszyc kopie????
                  XYZ - daj sobie naprawdę spokój - a jesli potrzebujesz porady z zakresu
                  niepłodności to nie znajdziesz lepszego miejsca w Polsce

                  ciezarna po leczeniu w Novum
            • Gość: Krzysiek Najpierw czytaj - potem pisz IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 02:21
              Gość portalu: XYZ napisał(a):

              > są różne opisy mniej lub bardziej barwne, bardziej wiarygodne lub mniej.
              > pisza też tacy co nie mieli styczności z tą kliniką jak np. niejaki Krzysiek z
              > dyskusji "gameta czy novum" - bo gdyby miał to pewnie by coś odpowiedział.

              Drogi XYZ - najpierw przeczytaj do końca czyjąś wypowiedź, potem ją komentuj. W
              wątku o którym wspominasz napisałem wyraźnie:
              >Jeśli zechcecie odpowiedzieć na moją wypowiedź - lojalnie uprzedzam - na forum
              >GW zaglądam od przypadku do przypadku, więc mogę nie odpowiedzieć. Ewentualnie
              >zapraszam na forum Bociana.
              Zajrzyj na stronkę Bociana. Jest tam forum, na którym spotkasz mnie codziennie.
              Znajdziesz tam też moje namiary (mail, gadu-gadu). Niewątpliwie odpowiem na
              każde Twoje pytanie o ile nie naruszy ono za bardzo mojej prywatności, a
              wypowiedź będzie utrzymana w tonie rzeczowej dyskusji. A na forum Gazety
              zaglądam srednio co tydzień-dwa w miarę wolnego czasu i nie czuję się
              zobligowany do odpowiedzi na każdy list, szczególnie kogoś kogo ponoszą nerwy i
              brakuje mu argumentów.
              • Gość: XYZ Re: Najpierw czytaj - potem pisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 22:27
                może ustalimy cos co w tym wszystkim jest najważniejsze
                to co napisałem, pisałem na podstawie wypowiedzi zawartych w temacie o klinice
                novum. nie mam zamiaru używać lub nie używać żadnych argumentów, a jeżeli
                chodzi o nerwy to raczej twoja odpowiedz jest w takim tonie.
                z dyskusji waszej , a właściwie ze stwierdzenia "mamy " wynika że nie masz lub
                nie miałeś z tą klinika nic wspólnego. dla mnie jest oczywiste, że skoro ktoś
                oskarża mnie o cos czego nie zrobiłem a w twoim wypadku o to ze nie masz o
                czymś zielonego pojęcia ( i to na w obecnosci tylu "formumowiczów")to w wypadku
                braku reakcji sprawa jest jasna - "mama" wie co pisze , a z tonu w jakim pisze
                chyba musi cie znać. a twoja odpowiedż że mozemy sobie cos wyjaśnic na forum
                bociana, nie jest żadną odpowiedzią ani ARGUMENTEM. albo cos jest prawda, i sie
                to prostuje albo odwraca sie kota ogonem - takie jest wrażenie biernego
                obserwatora tej byłej dyskusji.
                wiec nie pisz o jakims braku argumentów bo to jest śmieszne, tylko cofnij sie w
                czasie i przestrzeni i załatw to z "mamą", bo być moze innych uczestników tej
                byłej dyskusji ten watek interesuje i należało by zaspokoic ich ciekawość -
                kto tu zmyśla - więc nie zwlekaj dłuzej tylko pukaj do "mamy" bo to jest
                właściwy adres twojej dziwnej odpowiedzi. napisz jeżeli wyjasnisz to z "mamą"
                tylko tak zeby wszyscy zainteresowni widzieli ta dyskusje bo tylko wtedy
                bedziesz naprawde wiarygodny
                • Gość: Krzysiek Re: Najpierw czytaj - potem pisz IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 00:26
                  Gość portalu: XYZ napisał(a) [między innymi]:

                  > może ustalimy cos co w tym wszystkim jest najważniejsze
                  > to co napisałem, pisałem na podstawie wypowiedzi zawartych w temacie o klinice
                  > novum. nie mam zamiaru używać lub nie używać żadnych argumentów, a jeżeli
                  > chodzi o nerwy to raczej twoja odpowiedz jest w takim tonie.
                  Pisząc "nie czuję się zobligowany do odpowiedzi na każdy list, szczególnie kogoś
                  kogo ponoszą nerwy i brakuje mu argumentów." miałem na myśli nie Ciebie, tylko
                  niektóre osoby z wspomnianego wątku o nOvum. Powtórzę jeszcze raz. Argument "oni
                  są najlepsi, bo dzięki nim mam dziecko" do mnie nie trafia. Powiem więcej. To
                  nie jest żaden argument. Ale to już temat na tamten wątek.

                  > z dyskusji waszej , a właściwie ze stwierdzenia "mamy " wynika że nie masz lub
                  > nie miałeś z tą klinika nic wspólnego.
                  To czy mam cokolwiek wspólnego, czy nie, nie ma w tej dyskusji żadnego
                  znaczenia. Celowo nie wypowiem się tutaj w tym temacie. W tamtym wątku
                  wypowiedziałem się jedynie na temat rzeczowości przedstawianych tam argumentów.

                  > dla mnie jest oczywiste, że skoro ktoś
                  > oskarża mnie o cos czego nie zrobiłem a w twoim wypadku o to ze nie masz o
                  > czymś zielonego pojęcia ( i to na w obecnosci tylu "formumowiczów")to w wypadku
                  > braku reakcji sprawa jest jasna - "mama" wie co pisze , a z tonu w jakim pisze
                  > chyba musi cie znać.
                  Error. Mama nie ma o mnie zielonego pojęcia (chyba że znam ją pod innym nickiem -
                  w co wątpię). Po prostu taki ma sposób obrony własnego braku argumentów i tyle.

                  > a twoja odpowiedż że mozemy sobie cos wyjaśnic na forum
                  > bociana, nie jest żadną odpowiedzią ani ARGUMENTEM.
                  Jest próbą wytłumaczenia dlaczego mogę nie odpowiedzieć lub odpowiedzieć z
                  bardzo dużym opóźnieniem. Jak również wskazaniem sposobu kontaktu ze mną.

                  > albo cos jest prawda, i sie
                  > to prostuje albo odwraca sie kota ogonem
                  Pod warunkiem, że się to przeczyta. To forum nie ma opcji "powiadom mnie o
                  odpowiedziach mailem" a naprawdę rzadko tu zaglądam.

                  > wiec nie pisz o jakims braku argumentów bo to jest śmieszne,
                  Tłumaczyłem już co rozumiem pod pojęciem braku argumentów. Przeczytaj jeszcze
                  raz tamten wątek i spójrz na argumenty "mamy"

                  >(...)
                  > być moze innych uczestników tej
                  > byłej dyskusji ten watek interesuje i należało by zaspokoic ich ciekawość -
                  Jak sam Zauważyłeś(-aś?) jest to była dyskusja i nie ma sensu wywoływania
                  kolejnej burzy na forum. Wystarczająco tu ostatnio niespokojnie.

                  > kto tu zmyśla - więc nie zwlekaj dłuzej tylko pukaj do "mamy" bo to jest
                  > właściwy adres twojej dziwnej odpowiedzi.
                  Właściwym adresatem mojej wypowiedzi jesteś Ty, nie "mama". To ty napisałeś coś,
                  co w pewien sposób mnie uraziło.
                  > (...)

                  I na koniec: Proponuję zakończyć kolejną nic nie wnoszącą dyskusję. Mi chodziło
                  tylko o jedno: nie zarzucaj niewiedzy i "zmyślania" komuś, kogo nie znasz. Tym
                  bardziej, gdy jedyną przesłanką ma być brak odpowiedzi, który zresztą został
                  wcześniej zapowiedziany.
                  • Gość: xyz Re: Najpierw czytaj - potem pisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 09:02
                    facet ty chyba naprawdę nie zajarzyłeś o czym ja piszę, nie obchodzą mnie w tym
                    momencie argumenty "mamy". poza tym jej argumenty są dużo bardziej wiarygodne
                    od twoich, poniewaz ona była lub jest "klientem" tej kliniki. a ilość cytatów
                    które przytoczyłes świadczy tylko o jednym, i w tym momencie jestem całkowicie
                    pewny że rzeczywiście nie masz z poruszanym tematem przez "mamę" nic wspólnego.
                    • Gość: Krzysiek Re: Najpierw czytaj - potem pisz IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 19:00
                      Gość portalu: xyz napisał(a):

                      > facet ty chyba naprawdę nie zajarzyłeś o czym ja piszę,
                      Sugeruję nieco inny sposób formułowania zdań. Ten jest nieco odległy od kultury
                      języka polskiego.

                      > nie obchodzą mnie w tym
                      > momencie argumenty "mamy". poza tym jej argumenty są dużo bardziej wiarygodne
                      > od twoich, poniewaz ona była lub jest "klientem" tej kliniki. a ilość cytatów
                      > które przytoczyłes świadczy tylko o jednym,
                      Mam chęć zapytać o czym? Ale to spowoduje dalszą coraz mniej interesującą
                      wymianę zdań. Więc nie odpowiadaj.

                      > i w tym momencie jestem całkowicie
                      > pewny że rzeczywiście nie masz z poruszanym tematem przez "mamę" nic wspólnego.
                      I pozostań przy tej pewności.
                      Dla mnie to już definitywny koniec nic nie wnoszącej dyskusji, z której i to nic
                      chyba nie zrozumiałe(a)ś.


                      • malgosiak Re: Najpierw czytaj - potem pisz 02.06.02, 19:27
                        myslalam, ze to jakis ciekawy watek, a to dwoch facetow drze piora. wstyd, nie macie
                        ciekawszych tematow i wiekszych problemow???.
                      • Gość: xyz Re: Najpierw czytaj - potem pisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 21:17
                        tak faktycznie, może zakończymy to bo jak to mówią " ja mówię o zupie a ty o
                        dupie"
                        są tylko dwie mozliwości albo rzeczywiście nie zajarzyłeś albo rżnisz jarząbka.
                        o.k wysiadam z tej dyskusji
                      • Gość: xyz Re: Najpierw czytaj - potem pisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 21:19
                        tak faktycznie, może zakończymy to bo jak to mówią " ja mówię o zupie a ty o
                        dupie"
                        są tylko dwie mozliwości albo rzeczywiście nie zajarzyłeś albo rżniesz jarząbka.
                        o.k wysiadam z tej dyskusji
      • Gość: mario Re: O nowum... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 20:42
        cirpliwości zawsze trzeba wierzyć
        pozdrawiam
    • Gość: mario Re: O nowum... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 20:36
      też będziemy mieć bliźniaki 35 dni
      pozdrawiam
      zapraszam www.redpol.republika.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka