Gość: cetka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 14:01 info.onet.pl/989814,12,item.html i mimo to w naszym kochanym kraju wola leczyc za darmo narkomanow i alkoholikow, a nie nieplodnych Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: agakra Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.10.04, 14:03 szkoda słów na to..... Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 06.10.04, 14:04 I dyskutuje nad dopłatami do antykoncepcji zamiast do pampersów. I proponuje wspólne rozliczanie podatkowe dowolnych dwóch zgłoszonych osób a nie rozliczanie podatku w stosunku do osób, które mamy na utrzymaniu (dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 06.10.04, 17:15 grrrrw napisała: > I dyskutuje nad dopłatami do antykoncepcji zamiast do pampersów. Moim zdaniem dopłaty do antykoncepcji są jak najbardziej wskazane i z leczeniem niepłodności nie powinno sie tego łączyć. Podobnie jak porządna, odczarowana edukacja seksualna która póki co wywołuje ogólny śmiech w szkolnych salach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 06.10.04, 14:07 Ale weź pod uwagę, skąd ta niepłodność. W wielu przypadkach spowodowana jest uprzednim korzystaniem z hormonalnych środków anty, albo z nieuzasadnionego odkładania rodzicielstwa "na później", a lata lecą. NIestety. Co do leczenia niepłodności, to zależy, co masz na myśli. Np. duphaston leczy niepłodność i kosztuje 1,50 zł za tabletkę, czyli wypada około 30-60 zł na cykl ( a na jednym cyklu przecież się nie kończy). Uważam, ze cena jest bardzo wysoka. Ale inne leki też niestety są drogie - wiem, bo często choruję( A jeśli chodzi o in vitro, to oczywiście nie leczy ono niepłodności Odpowiedz Link Zgłoś
to-ja-007 Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 06.10.04, 14:39 > Ale weź pod uwagę, skąd ta niepłodność. W wielu przypadkach spowodowana jest > uprzednim korzystaniem z hormonalnych środków anty, Jak to udowodnisz to koncerny farmaceutyczne zbankrutuja .... Poza tym nie bardzo widze ktora z przyczyn nieplodnosci mozna by polaczyc ze stosowaniem wczesniejszym tabletek antyk. > albo z nieuzasadnionego > odkładania rodzicielstwa "na później", a lata lecą. NIestety. no to macierzynstwo tez raczej nie jest odkladane na pozniej z jakichs blahych powodow, zwykle albo nie ma srodkow do normalnego zycia (co sie nazywa dumnie "robieniem kariery") albo nie ma tatusia dla dzidziusia ..... > Co do leczenia niepłodności, to zależy, co masz na myśli. Np. duphaston leczy > niepłodność i kosztuje 1,50 zł za tabletkę, czyli wypada około 30-60 zł na > cykl po pierwsze duphaston nie leczy nieplodnosci a po drugie to sa tansze leki z progesteronem, nie musisz uzywac duphastonu > A jeśli chodzi o in vitro, to oczywiście nie leczy ono niepłodności nieplodnosc to niezdolnosc splodzenia potomka, dzieki invitro mozna sprawic ze para ktora jest nieplodna - bedzie miala dziecko a wiec w tym sensie invitro leczy ta nieplodnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 06.10.04, 14:50 to-ja-007 napisała: > > Jak to udowodnisz to koncerny farmaceutyczne zbankrutuja .... Nie martw się, nie grozi im to. Konsumpcjonizm jest na to zbyt rozwinięty Poza tym nie > bardzo widze ktora z przyczyn nieplodnosci mozna by polaczyc ze stosowaniem > wczesniejszym tabletek antyk. Zwykłe rozchwianie hormonalne, które bardzo trudno usunąć > > > no to macierzynstwo tez raczej nie jest odkladane na pozniej z jakichs blahych > powodow, zwykle albo nie ma srodkow do normalnego zycia (co sie nazywa dumnie > "robieniem kariery") albo nie ma tatusia dla dzidziusia ..... Oczywiście, że przypadki są różne. Sama jestem starą matkę - po prostu późno poznaliśmy się z mężem. Natomiast mam na mysli przypadki, kiedy ludziom jest po prostu zbyt wygodnie w dwójkę, żeby pozwolić przyjśc na świat komuś trzeciemu > > > > po pierwsze duphaston nie leczy nieplodnosci a po drugie to sa tansze leki z > progesteronem, nie musisz uzywac duphastonu > A leczy, leczy. Bo nie tylko uzupełnia poziom progesteronu (jak to czyni tańsza luteina), ale pobudza śluzówkę do prawidłowego wydzielania progesteronu,a tym samym leczy ów niedobór. Myślę, ze iwesz, iż zbyt niski poziom tego hormonu powoduje niemożność zajścia w ciążę >> > nieplodnosc to niezdolnosc splodzenia potomka, Tak, a czy in vitro sprawia, że para staje się zdolna do spłodzenia potomka??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 14:09 że obcina się wszytskie dodatki, że nie ma już zasiłku porodowego i że skrócono urlop macierzyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowa Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: 153.19.99.* 06.10.04, 14:14 "W wielu przypadkach [niepłodność]spowodowana jest uprzednim korzystaniem z hormonalnych środków anty, albo z nieuzasadnionego odkładania rodzicielstwa "na później" nie zawsze tak jest, nie stosowałam antykoncepcji hormonalnej, nie byłam jescze w ciąży, więc też jej nie usuwałam (i nie zrobiłabym tego, ale to inny temat), zawsze PODOBNO (wg lekarzy) byłam zdrowa, mam 27 lat, a problemy? dowiedziałam się właśnie, że są Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 14:19 zacytowałas moją wypowiedź, więc zauważyłaś chyba, ż enapisałam "w wielu przypadkach", czy w/g Ciebie to oznacza, ze zawsze?? Wiem, że jest całe mnóstwo innych przypadków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anda Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 14:52 mamałgosiu te Twoje "wiele przypadków" to przegięcie. Możesz wskazać jakąś statystykę, która tego dowodzi? Czy po prostu ksiądz proboszcz tak powiedział? Kolejny przykład na ideologizację problemu niepłodności; jak dla mnie Twój przekaz jest jasny: same jesteście sobie winne, bo się zabezpieczacie, się nie rozmnażacie się zaraz od nocy poślubnej. W jakim ty świecie żyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 14:55 Zyję w tym świecie co ty. nie, nie prowadzę żadnej statystyki -ani w tej sprawie, ani w innej. Mam po prostu koleżanki. No i czytam to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anda Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 20:38 mamalgosia napisała: > nie, nie prowadzę żadnej statystyki -ani w tej sprawie, ani w innej Hm, czyżby mamalgosiu? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=15207990&a=15207990 Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 14:56 Gość portalu: anda napisał(a): jak dla mnie Twój > przekaz jest jasny: same jesteście sobie winne, bo się zabezpieczacie, się nie > rozmnażacie się zaraz od nocy poślubnej. Najwyraźnij mój przekaz nie był dla Ciebie jasny,ale jesteś tak zacietrzewiona, że chyba wyjaśnianie nie ma sensu. P.S. A ktoś zachwala rozmnażanie się przed noca poslubną? Zupełnie nie rozumiem, o czym piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anda Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 15:12 >mamałgosia napisała: >"Tak, a czy in vitro sprawia, że para staje się zdolna do spłodzenia potomka???" Co więc sądzisz zasadności in vitro? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 15:19 In vitro powoduje, że para ma dzicko,ale nadal neistety jest niepłodna Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 15:30 mamalgosia napisała: > In vitro powoduje, że para ma dzicko,ale nadal neistety jest niepłodna Czy więc, skoro nadal niestety taka para jest niepłodna a więc jest również nie wyleczona z tej przypadłości, powinna robic in vitro? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 15:42 czy powinna czy nie powinna, to kwestia etyki. Ale tutaj chodziło o to, czy in vitro jest leczeniem niepłodności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anda Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 17:41 mamalgosia napisała: > Najwyraźnij mój przekaz nie był dla Ciebie jasny,ale jesteś tak zacietrzewiona, > > że chyba wyjaśnianie nie ma sensu. Myślę, że Twój przekaz był dość jasny nie tylko dla mnie ale i wielu innych osób, które się poniżej włączyły do dyskusji. Jedni są zacietrzewieni inni jedynie słuszni. Mam wrażenie, że Ty startujesz z tej drugiej pozycji i to w sytuacji, gdy nie musisz 6 rok walczyć z niepłodnoscią (teksty w stylu: tak naprawdę dziecko to dar czy to o przekonaniu, że nie każdemu się należy). Ponieważ to jest moje wrażenie i mam do niego prawo, mam nadzieję z nie muszę się z niego tłumaczyć. Tak odbieram Twoje posty po prostu. Nie każdy postrzega rodzicielstwo w kategoriach religijnych. Daj innym do tego prawo Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cetka Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 15:10 tez sie nie zgadzam z mamalgosia. potrafisz udowodnic, ze srodki anty powoduja nieplodnosc? moze te osoby, ktore stosowaly anty i teraz nie moga zajsc w ciaze, tez by w nia nie zaszly, gdyby probowaly przed anty?... a z tym odkladaniem dziecka na pozniej...tez nie jest tak. dzis czasy sa trudne, trzeba zrobic jakies wyksztalcenie, znalesc prace, troche w niej popracowac, jesli chce sie gdzies wrocic po macierzynskim. a i to nie jest zadna gwarancja wydaje mi sie, ze w czasach naszych mam bylo lepiej pod tym wzgledem. pracodawcy nie tepili kobiet w ciazy, nie wysylali na bezprawne i ponizajace badania do ginekologa, czy nie sa w ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 15:15 Gość portalu: cetka napisał(a): > tez sie nie zgadzam z mamalgosia. potrafisz udowodnic, ze srodki anty powoduja > nieplodnosc? moze te osoby, ktore stosowaly anty i teraz nie moga zajsc w > ciaze, tez by w nia nie zaszly, gdyby probowaly przed anty?... Oczywiście, że są i takie przypadki. Ale w naszym szpitalu większość kobiet z cyklami stymulowanymi jest niestety po hormonach > > a z tym odkladaniem dziecka na pozniej...tez nie jest tak. Napisałam, ze wiem, ze jest różnie. dzis czasy sa > trudne, zawsze były i będą trudne, zapewniam Cię trzeba zrobic jakies wyksztalcenie, znalesc prace, troche w niej > popracowac, jesli chce sie gdzies wrocic po macierzynskim. a i to nie jest > zadna gwarancja Oczywiście, ale skoro tej gwarancji i tak nie ma, to po co czekać? Ale nawet nei o takich przypadkach mówię. W pewnym dziale znanego banku pracuje 16 osób, z czego tylko jedna osoba ma dwoje dzieci, reszta zero lub jedno. Zarabiają 5400 netto. Tak więc to nie problem warunków dla ewentualnego dzicka. Jasne, że jest jeszcze np. zdrowie i jakies inne uwarunkowania. Ale na pewno nie u wszytskich > wydaje mi sie, ze w czasach naszych mam bylo lepiej pod tym wzgledem. > pracodawcy nie tepili kobiet w ciazy, nie wysylali na bezprawne i ponizajace > badania do ginekologa, czy nie sa w ciazy. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollla Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: 213.25.161.* 06.10.04, 15:17 też nie zgadzam się z mamalgosia. Po pierwsze, nasz brak dziecka nie ma nic wspólnego ze stosowaniem antykoncepcji. Po drugie, czasy sa takie, że żeby mieć dziecko nie wystarczą starania i dużo miłości, ale potrzebne są pieniądze. Po trzecie, dla wielu in vitro to jedyny sposób na posiadanie dziecka i ci, którzy go nam go odmawiają (albo przynajmniej utrudniają) są bezduszni. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 06.10.04, 15:45 Gość portalu: pollla napisał(a): Po pierwsze, nasz brak dziecka nie ma nic > wspólnego ze stosowaniem antykoncepcji. Nic? Przesadziłaś. Oczywiście nie zawsze, ale nic? Po drugie, czasy sa takie, Czasy były, są i będą trudne. > trzecie, dla wielu in vitro to jedyny sposób na posiadanie dziecka i ci, którzy go nam go odmawiają (albo przynajmniej utrudniają) są bezduszni. Niezupełnie tak. Po prostu ludzie zaczęli uważać, że dziecko im się należy. A to nieprawda, bo dziecko to dar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamile Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 15:52 No sorry, czyli jeśli mam niedrożne jajowody to mam sobie po prostu siąść i powiedzieć, trudno, daru nie będzie? Dziecko - dar A niepłodność? Nie choroba po prostu? Gdybym ja mogła sobie tak jak Ty wychowywać swoje dzieci to pewnie też byłabym świetną teoretyczką mającą mnóstwo złotych myśli o niepłodności w zanadrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 07.10.04, 11:12 Nikt Ci przecież nie będzie mówił co masz zrobić. To Twoja sprawa i nie pytaj mnie, zcy masz siąść i płakać, czy poddać się in vitro, czy np. adoptować dziecko. Nie chodzi tutaj o ocenianie czyjegoś postępowania. To, jak ja postąpię, to tylko i wyłącznie moja sprawa. Ale trzeba umieć nazwać rzecz po imieniu. Mogę ukraść sąsiadowi kwiaty z rabatki, moja sprawa, mogę nawet być z tego dumna, że taka sprytna jestem, ale nie mogę nie nazwać tego kradzieżą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamile Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 16:38 mamalgosia napisała: > Nikt Ci przecież nie będzie mówił co masz zrobić. To Twoja sprawa i nie pytaj > mnie, zcy masz siąść i płakać, czy poddać się in vitro, czy np. adoptować > dziecko. Tu akurat moższesz byc spokojna, jesteś ostatnią osobą u której szukałabym porady; miałam nadzieję, że z rozpoznaniem pytania retorycznego nie będzie większego problemu; mam nauczkę Mogę ukraść sąsiadowi kwiaty z rabatki, moja sprawa, mogę nawet być z > tego dumna, że taka sprytna jestem, ale nie mogę nie nazwać tego kradzieżą< ????? No więc co zostalo tak sprytnie ukradzione? Co to za kwiatek? Wyduś to z siebie wreszcie, o niepłodnosci można mówić normalnym jezykiem a nie frazesami To, jak ja > postąpię, to tylko i wyłącznie moja sprawa Gratuluję dobrego samopoczucia i poziomu empatii którą emanują Twoje posty w tym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamalgosiu Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: 80.51.74.* 06.10.04, 16:12 droga mamalgosiu, to co piszesz jest przerazajace!!! "Ludzie zaczeli uwazac, ze dziecko im sie nalezy. A to nieprawda, bo dziecko to dar". Czy to jakis zart??? Dziecko to dar, piszesz, a czy zastanawialas sie kiedys nad tym po co niektorzy ludzie z biednych czy patologicznych rodzin ucza sie, pracuja, robia kariere, zarabiaja pieniadze? Bo nie chca byc biedni, tak jak ich rodzice, chca sobie sami zapracowac na dobre zycie. Chca sami wyciagnac reke po "dar" spokojnej, godnej egzystencji. I - jak kazdy - maja do tego "daru" prawo. (Nie bede mnozyc analogicznych przykladow, mysle, ze rozumiesz o czym pisze). Ja od "Pana Boga" nie dostalam dziecka - "daru", ale mam zamiar je miec, mam zamiar o nie walczyc. Nie dlatego, ze mi sie nalezy, tylko dlatego, ze mam doskonale warunki finansowe, wspaniala, kochajaca rodzine, sliczny dom i - przede wszystkim - wiele, wiele milosi, ktorym chce swoje dziecko obdarzyc. Nie rozumiem, czemu mialabym nie dazyc do posiadania potomstwa. Tylko dlatego, ze ktos lub cos mi rzuca klody pod nogi? W koncu od czego jest nowoczesna medycyna??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 07.10.04, 11:02 A jednak to nie ty dajesz dziecku życie. (Ty możesz tylko przy tym współpracować, zgodzić się lub nie.). A więc jest to dar. Równocześnie jest to owoc miłości (choć różnie bywa,ale to nie na temat). Piszesz, że każdy ma do tego daru prawo. Właśnie to jest typowa postawa roszczeniowa. Przyzwyczajamy się, że cuda, które nam się codziennie zdarzają, należą się nam. Otóż nie. tak jak dziecko jest darem, tak też np. zdrowie. Chory człowiek często się buntuje (wiem z autopsji), czasem właśnie uważa tak jak ty: mam prawo do zdrowia. Ale to nie jest tak. nic nam się nie należy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollla Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: 213.25.161.* 06.10.04, 16:24 Owszem - dziecko to wielki dar. A dlaczego mi, czy którejkolwiek z dziewczyn na tym forum taki dar się nie należy? Mamy usiąć i nie starać się o taki dar? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 07.10.04, 11:04 Nikt nie wie, dlaczego jedne osoby otrzymują jakieś dary (dziecko, zdrowie, talent, uroda), a inne nie. Ale nie można powiedzieć, ze to czy tamto się nam należy. Oczywiście często trudno się z tym pogodzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cetka Re: a polityka prorodzinna jest taka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 19:08 > Po prostu ludzie zaczęli uważać, że dziecko im się należy. A > to nieprawda, bo dziecko to dar. no tu to juz dalas do pieca ja wiem, ze dobry wzrok to piekny dar, ale bez okularow bylabym inwalidka, wiec uwazam, ze one mi sie naleza Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: a polityka prorodzinna jest taka 07.10.04, 11:06 Okulary Ci się należą? A mnie nie. Też mam wadę wzroku, ale najpierw pracuję aby zarobić,a potem okulary kupuję. Nie uważam, ze mi się należą z samego tylko faktu, że mam jakąś wadę. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 06.10.04, 16:34 Dziewczyny naskakujecie na mamalgosię która napisała że w wielu przypadkach tabletki są przyczyną niepłodności .Nie napisała ona że w 100% jest to ich wina.Sama brałam tabletki przez 1,5 roku i teraz leczę się bo nie mogę zajść w ciąże.Może u mnie nie ma dużych problemów ale miałam za wysoką prolaktynę i za niski progesteron.Któraś z Was napisała że duphaston nie leczy niepłodności i tu się nie zgadzam wystarczy wziąść do ręki ulotkę i przeczytać że jednak leczy.Wiadomo że nie udrozni on zatkanych jajowodów ale podniesie progesteron i wydłuży II cyklu.Zbyt niski progesteron powoduje poronienia jak mi wiadomo.Co do in vitro,nie każdą parę małżeńską stać na takie koloslane wydatki ,kto może sobie na to pozwolić to robi ,ale ten sposób nie leczy niepłodności.To tak samo jak weźmiesz sobie dziecko z domu dziecka ,w konsekwencji masz je ale nadal jesteś niepłodna.In vitro pomaga mieć dziecko chodź nie masz nawet 50% że się uda .Gdyby ono było tańsze na pewno wiele par pozwoliło by sobie na taki zabieg żeby tylko mieć dziecko.Co do etyki to się nie wypowiadam ,nie mam sprecyzowanego zdania na ten temat.Każdy ma prawo do wyrażania opinni na tym forum ,ale jeśli tylko komuś nie pasuje odpowiedż to odrazu zostaje zbluzgany.Troszkę wyrozumiałości w końcu wszystkie mamy ten sam problem.Powinnysmy sie wspierać i pomagać a nie jedna drugiej dogryzać.Teraz pewnie i mi się dostanie że wogóle odwazyłam się coś napisać.Mimo to pozdrawiam. Chcę zajść tak jak słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasi. Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń IP: 80.51.74.* 06.10.04, 19:14 Magdulko - jaka masz gwarancje/wiedze/argumenty na poparcie tego, ze PRZED braniem tabletek nie mialas wysokiej prolaktyny i zbyt niskiego progesteronu? Czy przed przyjmowaniem antykoncepcji robilas komplet badan hormonalnych, czy tez skonila Cie do tego dopiero niemoznosc zajscia w ciaze? Dziewczyny - przypomne, bo moze nie kazda pamieta, a moze nie kazda wie. Przy takich przypadlosciach jak np. PCOS tabletki antykoncepcyjne sa forma leczenie choroby, a moze raczej powinnam powiedziec; lagodzenia jej negatywnych skutkow. Ich zdolnosc wyciszania pracy jajnikow wplywa pozytywnie na caly organizm i niweluje negatywne dzialanie rozszalalych hormonow. Nieprzypadkowo rowniez podaje sie Diane35 na klopoty z tradzikiem i nadmiernym owlosieniem (hirsutyzmem) Warto miec to na uwadze, zanim zacznie sie demonizowac antykoncepcje hormonalna. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 07.10.04, 09:21 Gość portalu: sasi. napisał(a): > Magdulko - > > jaka masz gwarancje/wiedze/argumenty na poparcie tego, ze PRZED braniem > tabletek nie mialas wysokiej prolaktyny i zbyt niskiego progesteronu? Czy przed > > przyjmowaniem antykoncepcji robilas komplet badan hormonalnych, czy tez skonila > > Cie do tego dopiero niemoznosc zajscia w ciaze? > Sasi nie mam 100% pewności że zanim zaczęłam brać tabletki hormonki były ok.Ale są dwie rzeczy które mogły by to potwierdzić.Wcześniej nie miałam nigdy żadnych plamień przed spodziewaną @ nie było też bólu piersi zaraz po owulacji tylko parę dni przed @.Stąd ośmielam się wnioskować że nie było tego problemu.A po odstawieniu tabletek zaczęły sie pamienia i ból zaraz po owulacji.POzdrawiam. Chcę zajść tak jak słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
to-ja-007 Re: duphaston c.d. 06.10.04, 19:09 Nie sadze zeby na tym forum udalo sie dojsc do porozumienia ze duphaston leczy/nie leczy nieplodnosc, jesli sami lekarze nie moga dosjc do porozumienia w tej sprawie. Nie ma jednoznacznych badan i tyle. Duphaston zapobiega poronieniom - co do tego nie ma dyskusji ale duphaston nie ma wplywu na wystapienie owulacji. Z kolei jesli byla owulacja i kobieta zaszla w ciaze to progesteronu powinno byc pod dostatkiem i nie trzeba go suplementowac. Ja nie jestem ekspertem i swoje info opieram jedynie na odpowiedziach ekspertow z bociana: www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=1486&highlight=suplementacja+fazy+lutealnej#1486 A co do wplywu brania tabletek antykoncepcyjnych na pozniejsza nieplodnosc to nie ma sensownych statystyk w tej sprawie. Dlatego pisanie ze "w wielu przypadkach" nieplodnosc jest przez tabletki to mit/plotka/prywatna opinia i nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: duphaston c.d. IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 06.10.04, 19:19 Równie dobrze mozna byc niepłodna, bo sie człowiek zle prowadzi i nabawił chorób przenoszonych droga płciową. Albo nie nosił ciepłych majtek w zimie. System, w którym ze składek na ubezpieczenie leczone sa tylko podstawowe grozne dla zycia i społeczenstwa choroby, a na wypadek innych przypadłosci trzeba sie dodatkowo ubezpieczac, albo płacic z własnej kieszeni, uwazam za własciwy. Oczywiscie osobnym zagadnieniem jest lista leków i schorzen.Antykoncepcja (nie leczenie hormonalne) powinna byc opłacana z włsnej kieszeni zainteresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamile Re: duphaston c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 19:34 Wow, złe prowadzenie się i choroby weneryczne ... Tempo przyrastania mojej wiedzy na temat przyczyn niepłodności jest imponujące Ręce opadają Odpowiedz Link Zgłoś
urbanchaos Re: duphaston c.d. 08.10.04, 16:05 a co nie wiedziałaś ? to poczytaj www.medycynarodzinna.pl/dziecko.php Co może powodować niepłodność? Często zaburzenia płodności powodują: -przebyte infekcje narządu rodnego prowadzące do zapalenia przydatków, -zaburzenia hormonalne (np. zespół policystycznych jajników - PCO,hyperprolaktynemia, niedoczynność tarczycy), -endometrioza, -choroby przewlekłe (np. cukrzyca, choroby nerek, otyłość, nadciśnienie tętnicze), -infekcje bakteryjne, zakażenia chlamydia trachomatis, przebyte CHOROBY WENERYCZNE, rzadziej przebyta w okresie dojrzewania świnka, -przewlekłe zapalenie gruczołu krokowego, żylaki powrózka nasiennego, wady anatomiczne narządów moczowo-płciowych. Anie słyszałaś o zakażeniu chlamydia trachomatis ? i innych : kiła, rzeżączka, rzęsistkowica, wirusowe zapalenie wątroby (typu B, C, D, E), kłykciny kończyste, wszawica łonowa, świerzb, wirusowe zapalenie cewki moczowej i wrzód miękki? Wszytkie mogą ;prowadzić do stanów narządów uniemożliwiających zapłodnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: duphaston c.d. 08.10.04, 17:55 urbanchaos napisała: > a co nie wiedziałaś ? to poczytaj www.medycynarodzinna.pl/dziecko.php > Co może powodować niepłodność? No przeczytałam, dzięki, który to juz raz... Wenery ładnie podkreślone, wykrzyczane zauważyłam od razu. Ale w tym całym wątku o ciut inną kwestę chodzi. Ten mój post który przywołałaś/eś był tylko takim jękiem ... wyrwało mi się przy okazji rozważań o tym, na ile sami jesteśmy winni swojej/naszej niepłodności Odpowiedz Link Zgłoś
oliwe Re: duphaston c.d. 06.10.04, 19:45 Gdyby antykoncepcja była opłacana całkowicie z "własnej kieszeni" co druga nastolatka biegałaby z brzuchem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cetka Re: duphaston c.d. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 19:49 chmmm - a nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sasi. Re: duphaston c.d. IP: 80.51.74.* 07.10.04, 11:14 > Antykoncepcja (nie leczenie hormonalne) powinna byc opłacana z włsnej kieszeni zainteresowanych. tak, doskonale widac to na przykladzie Afryki.....brawo, masz racje, utrudnijmy dostep do antykoncepcji jako oczywistego zla. A glod, wojny, nielegalne skrobanki, wyrzucanie dzieci na smietnik, przeludnienie? E tam, kto by sie tym przejmowal! Gratuluje postawy. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: duphaston c.d. 08.10.04, 00:05 W takim razie refundujmy co miesiac okreslona sume kazdej kobiecie, która nie zaszła w danym miesiacu w ciaże. Dlaczego uprzywilejowac tylko osoby korzystajace z antykoncepcji, a stosujace inne metody włacznie z abstynencja młodocianych pozbawic tej nagrody ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamile Re: duphaston c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 01:37 grrrrw napisała: > W takim razie refundujmy co miesiąc okreslona sume kazdej kobiecie, która nie > zaszła w danym miesiacu w ciaże. ??? Leczę się na niepłodność ale nie pojmuję tego mieszania antykoncepcji z niepłodnością. Budujemy mury? My - One? Ona (płodna ale stosująca antykoncepcję)dostała to mnie też się należy, chociaż ona ma zupełnie inny problem (np. dwójkę niepełnosprawnych dzieci juz na utrzymaniu) niż ja? Dlaczego uprzywilejowac tylko osoby korzystajace z antykoncepcji, a stosujace > inne metody włacznie z abstynencja młodocianych pozbawic tej nagrody ? Bo częściowo refundowana antykoncepcja to nie jakaś nagroda i przywilej dla rozpalonych i niewyżytych nastolatków (tudzież leniwych i wygodnych trzydziestoletnich egoistów odkładających decyzję o dziecku w nieskończoność - to mój "ulubiony" stereotyp) tylko póki co jedyny i cywilizowany sposób na ograniczenie ilości niechcianych ciąż, porzucanie dzieci i kwitnące podziemie aborcyjne; sposób na ograniczanie dramatu dzieci narodzonych i nienarodzonych oraz ich matek i "matek". A to, jakie szkody wyrządza potępianie antykoncepcji widać chyba najbrutalniej właśnie w Afryce, tyle że dla niektórych Afryka jest tak daleko, że z tą swoją plagą AIDS jest lekko nierzeczywista i taka "nienasza" Jak ktoś stosuje naturalne metody to jest to jego wybór po prostu. A że skuteczność metod naturalnych jest dyskusyjna, niedobrze byłoby, gdyby niektóre z kobiet MUSIAŁY je stosować bo na nic pewniejszego je nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia gwoli ścisłości 08.10.04, 14:39 naturalna metoda objawowo - termiczna ma ten sam współczynnik Pearla co hormonalna pigułka anty. Co tu jest dyskusyjnego? Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: gwoli ścisłości 08.10.04, 15:24 www.narodziny.med.pl/pearl.htm www.gpi.pl/index.php?option=content&task=view&id=43&Itemid=63 Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: gwoli ścisłości 08.10.04, 15:57 zwróć uwagę, kto jest autorem tych informacji i dalej dawaj się manipulować Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: gwoli ścisłości 08.10.04, 16:04 Metoda naturalna w wersji objawowo-termicznej prawidłowo nauczona i stosowana sa rzeczywiscie bardzo skuteczna, choc rózne zródła podają różne, aczkolwiek zblizone dane. Index Pearla opiera sie na kilku dyskusyjnych załozniach: - kobieta ma 12 owulacji w cyklu, - nie ma znaczenia ile czasu i z jaką motywacja stosowana jest metoda, - wszystkie pary stosujace jakiekolwiek planowanie rodziny współzyją z jednakową czestotliwoscia. Sa kobiety, które potrafia (potrafiłyby) perfekcyjnie okreslic dni podne i niepłodne, ale nie potrafią (nie mogą) zrobic uzytku z tych informacji z róznych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: gwoli ścisłości 08.10.04, 16:05 oczywiscie miało byc "12 owulacji w roku" Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia jeśli masz czas, to poczytaj 08.10.04, 16:05 SKUTECZNOŚĆ METODY Badania Los Angeles: 100% skuteczności metody W latach 1976-1978 Departament Zdrowia i Oświaty USA prowadził perspektywiczne badania dla określenia względnej skuteczności dwu różnych systemów naturalnego planowania rodziny. Uczestnicy byli losowo przypisani do jednej z dwóch metod: Metody Objawowo-Termicznej oraz Metody Owulacyjnej (śluzowej). Przed włączeniem do badań byli oni ankietowani dla wyeliminowania małżeństw mających poważne zdrowotne, ekonomiczne lub socjalne powody dla odłożenia poczęcia dziecka. W efekcie tego wybrano grupę liczącą 1257 małżeństw o średniej wieku 28 lat, mających tylko jedno dziecko. W grupie Objawowo-Termicznej programu, małżeństwa wyznaczały koniec fazy I używając obliczenia opartego na długości poprzednich cykli kobiety (najkrótszy cykl minus 21 wyznaczał ostatni dzień fazy I) i potwierdzanego ciągłą nieobecnością śluzu. Początek fazy III małżonkowie wyznaczali przez potwierdzenie trzech dni silnego wzrostu temperatury przez cztery dni nieobecności śluzu charakteryzującego czas płodny. Pary postępujące według tych prostych zasad uzyskały 100% skuteczności w unikaniu poczęcia, tj. zero nieplanowanych poczęć. (Małżeństwa stosujące metodę śluzową odnotowały 5.67 nieplanowanych poczęć na 100 lat płodności kobiety, tj. ok. 94% wskaźnik skuteczności metody. Lepsze rezultaty metody śluzowej były osiągnięte w pięciu narodowych programach badawczych prowadzonych przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia); tam odnotowano współczynnik Pearla równy 2.6, tzn. skuteczność metody 97.4%. Skuteczność 100% nie może być utrzymana w wielkiej populacji i z tego powodu przyjmujemy stwierdzenie dla metody objawowo-termicznej: "99% skuteczności metody". Badania Fairfield: 99% skuteczności Między 1970 a 1973 rokiem 1022 pary uczestniczyły w pięciu narodowych (Kanada, Kolumbia, Francja, Mauritius, USA) programach badawczych - od nazwy uniwersytetu koordynującego te badania - zwanych Badaniami Fairfield. Obliczenia używane do wyznaczenia końca fazy I: (najkrótszy cykl minus 19 lub 20 dni) dawały ustalenie daty bardziej liberalne od ustalanego w późniejszych Badaniach Los Angeles. Do wyznaczenia początku fazy III używano trzydniowej tylko-temperaturowej reguły bez potwierdzania ze strony objawu śluzu szyjkowego. Małżeństwa postępujące według tych bardziej liberalnych reguł osiągnęły skuteczność 99% według reguły Pearla (9 nieplanowanych poczęć na 14416 miesięcy przyjętych do badania). Badania Roetzera: 99% i 100% skuteczności metody Doktor Joseph Roetzer rozróżnił skuteczność metody dla fazy I i fazy III zgodnie z jego regułami wyznaczania faz. W 1978 r. opublikował on informacje, że współżycie w ciągu pierwszych 6 dni cyklu przyniosło 1 poczęcie w 8532 badanych cyklach, tj. wskaźnik Pearla mniejszy niż 0,2 na 100 kobiecych lat obserwacji. Oznacza to skuteczność dobrze ponad 99%. Używając połączonych trzech dni silnego wzrostu temperatury potwierdzonych trzema dniami nieobecności śluzu typu płodnego do wyznaczenia początku fazy III pary nie odnotowały ani jednego nieplanowanego poczęcia w 17000 cyklach, tj 100% skuteczność metody. Badania Temperaturowej Metody Doeringa: 99% i 100% skuteczności metody Doktor Gerhardt K. Doering sprawdzał swój system oparty tylko na temperaturze używając opartych na temperaturze obliczeń do określenia końca fazy I jak i początku fazy III. Według formuły "najwcześniejszy dzień wzrostu temperatury w uprzednich cyklach minus 7 daje ostatni dzień fazy I" odnotowano 13 nieplanowanych poczęć wśród 37035 cykli; wskaźnik Pearla 0.42 na 100 lat kobiecych daje skuteczność ponad 99%. Wśród 307 małżeństw, które wyznaczały początek fazy III po trzech dniach silnego wzrostu temperatury odnotowano zero nieplanowanych poczęć w 11352 cyklach, co daje 100% skuteczność metody dla tej ograniczonej populacji. Badania Vincenta: 99% skuteczność metody Podobne wyniki osiągnięto we francuskich badaniach opublikowanych w 1967 r. Pary w tych badaniach współżyły tylko w fazie III określonej w sposób podobny jak u dra Doeringa. Odnotowano jedno nieplanowane poczęcie w 17500 cyklach. Stąd wskaźnik Pearla 0.07 na 100 lat kobiecych, co daje skuteczność dobrze ponad 99%. Wniosek 1. Badania prowadzone w Kanadzie, Kolumbii, Francji, Mauritius, Niemczech i USA przedstawiają 99% skuteczności metody, dla Metody Objawowo-Termicznej i Tylko- Temperaturowej. Badania te prowadzone były w bardzo zróżnicowanych środowiskach i warunkach, zaś wyniki bez żadnych wątpliwości odpowiadają na pytanie: czy zwykłe małżeństwa odpowiednio nauczone i postępujące według stosunkowo prostych reguł mogą osiągnąć tę bardzo wysoką skuteczność? Odpowiedz Link Zgłoś
jamile mamalgosiu, grrrrw 08.10.04, 17:28 No bardzo ciekawe te dane, aż zajrzałam na stronę, z której to zostało skopiowane. Faktycznie strona poświęcona NPR z linkami do Radia Maryja to wiarygodne, obiektywne, bezstronne, medycznie zweryfikowane źrodło wiedzy o antykoncepcji. W tej sytuacji skuteczność metody termicznej w granicach 99% a nawet 100% jest dla mnie absolutnie zrozumiała i oczywista. Chciałam jeszcze wkleić link do serwisu medycznego gazeta.pl ale już sobie daruję grrrrw i mamalgosiu Mam do Was dziewczyny pytanie: Jedna z Was jest "postępową katoliczką" (sama tak siebie określiła), druga z tego co przyuważyłam udziela się forach katolickich, ma dzieciątko i chyba żadnych problemów z niepłodnością (mam nadzieję że to Was nie uraziło, lubię wiedzieć z kim gadam) Co takiego ciągnie Was na forum, gdzie siłą rzeczy większość postów krąży wokół wspomaganego rozrodu potępianego przez Kościół? Jesteście płodne lub macie dzieci, nieakceptujecie antykoncepcji, IVF też nie (inseminacji chyba też?)... więc? Po co to torturowanie się? Jeśli to pytanie zbyt osobiste, zapraszam na adres gazetowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: mamalgosiu, grrrrw 08.10.04, 17:49 Tak, jest to osobiste pytanie, ale nie uchylam się od odpowiedzi. Słyszałaś o zcymś takim jak "niepłodność wtórna"? Sądzę, ze tak. Dlatego trafiłąm na to forum. Ten wątek jest jednym z nielicznych, w których porusza się jakiekolwiek wartości etyczne. W większości jednak mówi się tu o sprawach medycznych i bardzo mnie to interesuje, trochę się na tym znam, trochę mogę poradzić i dużo wiedzy czerpię z doświadczeń innych. To odpowiedź na pytanie, dlaczego tu jestem. A co do strony npru, to nie wiem niby dlaczego ktoś kto zajmuje się nprem miałby nie mieć rzetelnych informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: mamalgosiu 08.10.04, 18:49 I uważasz za etyczne i emocjonalnie neutralne pisanie tekstów "o postawie roszczeniowej" lub o tym, że nie "każdy zasługuje"? Tu - na forum, które czytają dziewczyny po kolejnym poronieniu? Potrafisz im powiedzieć w takiej sytuacji, że widocznie "nie zasłużyły" na ten cud/dar? Mnie Twoje słowa ranią Są bezduszne i nieetyczne właśnie. co do strony npru, to nie wiem niby dlaczego ktoś kto zajmuje się nprem > miałby nie mieć rzetelnych informacji. A ginekolog-położnik czemu nie miałby mieć rzetelnych informacji? Co jest z nim nie tak?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia jamille 09.10.04, 10:31 nigdzie nie napisałam, z ektoś nie zasługuje na dziecko. Nigdzie. I przykro mi, że przekręcasz moje słowa (nie wiem, czy celowo, czy przez nieporozumienie). Nikt z nas nie wie, dlaczego jedne dary otrzymujemy, a innych nie. Ja np. często się buntowałam, że nei otrzymałąm daru zdrowia. Nie weim dlaczego, bardzo chciałabym nie cierpieć na tę chorobę, która mnie nęka od ponad 10 lat. Ale wiem też, ż ezdrowie to dar i nie jest to coś, co mi się należy. Widocznie z jakichs powodów tak dla mnie jest lepiej. Nie wiem dlaczego i pewnie się nie dowiem za życia przynajmniej. NIe wiem również d;aczego jedni są piękni, a inni nie. Jedni mają dzieci, a inni są niepłodni. Wiem tylko, że trochę za daleko się posuwamy z tą pewnością, że wszystko się nam należy. Tyle tylko chciałąm napisać. Jeszcze dodam, ze z całęgo serca życzę Ci, abyś miałą swoje dziecko, mam nadzieję, że tak się stanie. A co do ginekologa, to zastanów się, ile czasu zajmie wyjaśnienei zasad npru (zakładam, z ekobieta się nie orientuje, co niestety jest bardzo częste), a ile wypisanie recepty Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: mamalgosiu, grrrrw 08.10.04, 18:53 Po prostu, jak wiekszosc kobiet, interesuja mnie watki poswiecone problemom niepłodnosci i planowania rodziny. Czesto pisuję na forum poronienie, poniewaz sama straciłam dziecko w piatym miesiacu ciazy. Co do stron sponsorowanych przez producentow srodków antykoncepcyjnych, uwazam je za niewiarygodne zródło informacji zarówno co do skutecznosci antykoncepcji jak i npr. I mam prawo tak uwazac. Uwazam, ze istnieje zwiazek pomiedzy npr i niepłodnoscią. Wielu osobom znajomosc diagnozowania dni płodnych pomogła w przezwyciezeniu trudnosci z poczeciem dziecka. Dlatego czesto zapraszam na forum "naturalne planowanie rodziny" oraz podaję linki na strony poswiecone tej tematyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasi. Re: mamalgosiu, grrrrw IP: 80.51.74.* 08.10.04, 21:15 > Uwazam, ze istnieje zwiazek pomiedzy npr i niepłodnoscią. Wielu osobom > znajomosc diagnozowania dni płodnych pomogła w przezwyciezeniu trudnosci z > poczeciem dziecka. Oczywiscie, ze tak. Tylko nie osobom chorym, a jedynie tym, ktore wczesniej nie znaly zasad dzialania wlasnego organizmu. A to forum jest przede wszystkim dla osob CHORYCH, NIEPLODNYCH, POSIADAJACYCH PROBLEMY ZDROWOTNE, CZESTO NIEZDOLNYCH DO NATURALNEGO POCZECIA, SZUKAJACYCH RZETELNEJ, MEDYCZNEJ WIEDZY Z ZAKRESU WSPOMAGANEGO ROZRODU. My sie tu nie "staramy" z miesiaca na miesiac ot tak, lejac lzy po drugim, trzecim cyklu zakonczonym niepowodzeniam, tylko wymieniamy sie uwagami o naszych schorzeniach i sposobach terapii. I w tym nam raczej NPR nie pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: duphaston c.d. 07.10.04, 11:08 Oczywiście duphaston nie ma wpływu na owulację. Leczy inną przypadłość. Owulacja jest, powstaje ciałko żółte, ale niewydolne (tzn,. wydzielające za mało progesteronu),a tym samym niebędące w stanie utrzymać przy życiu powstałego zarodka. Brak owulacji nie jest przecież jedyną przyczyną niepłodności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamile .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 19:46 Spiskowa teoria dziejów i koncernów farmaceutycznych absolutnie mnie nie rusza. Procenty ze wspomnianej stronki też nie - trudno żeby były inne, nie podcina się wszak gałęzi, na której się siedzi. Myślę, że zmęczyłyśmy już to forum dyskusją, która ma chyba coraz mniej wspólnego z motywem przewodnim tego forum. Z mojej strony OT póki co, dziękuję za wymianę poglądów. Życzę wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasi. Re: .... IP: 80.51.74.* 08.10.04, 21:18 Jamile, dzieki bogu, ze sie tu znalazlas. W 100% zgadzam sie z kazda Twoja wypowiedzia i popieram Cie z calego serca. Brawo za trafne komentarze i trzezwe spojrzenie. Ostatnie, czego nam tu trzeba, to prawicowa propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
gothicca Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 09.10.04, 16:56 tak Papiez ubolewa ale Kosciol nadal jest przeciwko in vitro a z ubolewania dzieci nie przybedzie.Mamalgosiu dzieci to dar?hmm jesli tak to ciekawe kto lub co o otrzymaniu tegoz daru decyduje?chyba nie Bog bo moi rodzice-ateisci doczekali sie dwojki zdrowych obecnie juz doroslych dzieci,rzad chyba tez nie bo inaczej nie obdarzyl by mojej sasiadki-alkoholiczki i prostytutki 6 dzieci (obecnie w domu dziecka-mama tak sie z darow cieszyla ze regularnie katowala je na najrozniejsze sposoby)sadzac z twoich postow na taki dar jak dziecko zasluguja tylko wybrane osoby (zwlaszcza te ktore nigdy nie stosowaly antykoncepcji i zaszly w ciaze zaraz w momencie uzyskania dojrzalosci plciowej) i jesli ktos dotkniety jest bezplodnoscia to znaczy ze na dziecko-dar nie zasluzyl.Wyjasnij mi wiec co takiego trzeba zrobic aby na dziecko-dar zasluzyc? I co takiego zrobili ci ludzie ze zasluzyli na 5 dzieci ktore nastepnie zabili i przechowywali w beczkach po kapuscie. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 09.10.04, 17:21 Odpowiem za małgosię. Słowo "dar" osnacza prezent NIEZASŁUZONY. To, ze Twoi rodzice sa niewierzacy, nie znaczy ze Bog nie istnieje. Bog daje tez dzieci ateistom. Pani sasiadka tez dzieci dostała od Boga nie na zmarnowanie. Bog nie daje dzieci, tylko grzecznym i wybranym. Bezpłodnosc to choroba, a leczenie jej nie jest niemoralne. Moj post odnoszacy się do opłat za leczenie podtrzymuję. Nie ma mozliwosci ubezpieczyc sie na wypadek wszytkich mozliwych chorób i terapii. Albo trzeba płacic osobno, albo trzeba stworzyc system ubezpieczen podstawowych, dodatkowych i luksusowych. I od tego uzaleznic stawkę ubezpieczenia zdrowotnego. Uwazam ze antykoncepcja (nie chodzi o leczenie hormonalne)nie powinna byc dotowana z uwagi na to: - ze mamy zapasc demograficzna, - ze nie mozna faworyzowac osób, które stosuja jeden rodzaj planowania rodziny, a pomijac inne, które nie stosuja antykoncepcji; - ze zwiazek przyczynowo-skutkowy antykoncepcji z bezpłodnoscia jest faktem; Myslę, ze małgosi chodziło o sytuacje, w których zycie dziecka-daru okupione jest zyciem innych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 09.10.04, 19:57 grrrrw napisała: > To, ze Twoi rodzice sa niewierzacy, nie znaczy ze Bog nie istnieje. To, że Ty jesteś wierząca, nie znaczy, że Bóg istnieje. Aksjomaty też mogą być różne. >trzeba stworzyc system ubezpieczen > podstawowych, dodatkowych i luksusowych. I od tego uzaleznic stawkę > ubezpieczenia zdrowotnego. Niepłodność – podejrzewam - byłaby w tym "luksusowym"? > > Uwazam ze antykoncepcja (nie chodzi o leczenie hormonalne)nie powinna byc > dotowana z uwagi na to: > - ze mamy zapasc demograficzna, > - ze nie mozna faworyzowac osób, które stosuja jeden rodzaj planowania rodziny, > a pomijac inne, które nie stosuja antykoncepcji; > - ze zwiazek przyczynowo-skutkowy antykoncepcji z bezpłodnoscia jest faktem; No więc załóżmy, że z racji niedotowanych i bardzo wysokich cen tabl. anty wszyscy w jednej chwili przechodzą z antykoncepcji hormonalnej na popularyzowane przez Ciebie npr. I co - nagle zapaść zamienia się w wyż? Jakim cudem, skoro npr ma, jak twierdzisz, 99 - 100% skuteczności a więc w dalszym ciągu Ci, którzy nie chcą, dzieci nie poczynają? Mam nieodparte wrażenie, że popierasz wysokie ceny anty bo uważasz, że tylko tak można ludzi ZMUSIĆ do metody, którą propagujesz. Właśnie ZMUSIĆ. Rozumiem, że stosujesz npr, bo wynika to z Twojego światopoglądu. Czy państwo powinno Ci płacić za to, że postępujesz zgodnie z własnymi zasadami? Czy npr to jakieś poświęcenie i nieustanna walka, że należy to jakoś finansowo wynagrodzić? Dane potwierdzające skuteczność różnych metod zapobiegania ciąży są na wielu stronach w necie, ja zacytowałam dwa medyczne portale i jakoś nie znalazłam info, kto też jest sponsorem (manipulatorem). Ale może też za mało się przykładałam, bo szczerze mówiąc - nie mam w zwyczaju wszędzie wietrzyć spisków. Idąc do lekarza nie sprawdzam gorączkowo, jaka firma ufundowała mu długopis, jaka bloczki a jaka kalendarz. Natomiast cytowane przez Ciebie dane znalazłam na jednej tylko polskojęzycznej stronie. Jest tam jeszcze wiele innych "rewelacji", których dla własnego spokoju nie będę więcej czytać i nie polecam nikomu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grrrw Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 10.10.04, 10:33 Pytanie było o Boga. Jesli Boga nie ma, to dzieci nikt nie daje, "majstruja" je sobie ludzie.Bog nie istnieje dlatego, ze w niego wierzymy. A jesli nie istnieje, to tez nie dlatego, ze nie wierzymy, ze jest. Niepłodonośc - to szerokie pojecie. A ceny leczenia, techniki w leczeniu stosowane, moga byc rózne. Jesli to tania i prosta terapia to za darmo, czyli w ramach składki podstawowej, jesli droga i bardzo droga - trzeba dopłacic, jak z kazda inna choroba. Liste chorób i zabiegów musza stworzyc specjalisci. Natomiast antykoncepcja to nie leki, niczego nie leczy, a uszkadza. Trudno rozumniej osobie takie cos popierac, mozna tylko tolerowac. Nie wiem, na co przejda - jesli ktos wybierze spirale albo abstynencję do konca zycia, moze miec słusznie pretensje, ze nikt mu jej nie dotuje, a tabletki sa dotowane. Nie ma to zwiazku ze skutecznoscia konkretnej metody. Po prostu antykoncepcję mozna popierac odgornie wtedy, gdy dzieci rodzi się "za dużo" (np. w Chinach), a nie w kraju, który ma ujemny przyrost naturalny. Nieodparte wrazenie wolno Ci miec, ostatecznie to tylko wrazenie. Ja mam na przykład wrazenie, ze panstwo popiera mały przyrost naturalny dotujac tabletki zamiast pampersów. I ze to zmowa cyklistow i rudych. Nie popieram wysokich cen aty. Nie popieram dotacji rzadowych, z podatków (społeczne mogą byc) na ten cel. Uwazam, ze metoda planowania rodziny, to osobista sprawa. Jesli w interesie społecznym jest, by rodziło się mało dzieci, panstwu powinno byc obojetne w jaki sposób ja to robię, ze dzieci nie mam. I ewentualnie to wynagrodzic, jesli zachodzi potrzeba ograniczenia przyrostu naturalnego. W Polsce nie zachodzi. A jesli stosuje metodę skutecznie i z cała pewnoscia nieszkodliwa dla zdrowia, tym bardziej powinnam byc gratyfikowana za bezwypadkowa jazde. A tymczaem okazuje sie, ze sasiadka, która stosuje metode planowania rodziny ewidentnie szkodliwa dla siebie, przyszłego potomstwa i srodowiska ma miec jakies za to jeszcze bonusy !! Wybrała taka metodę - jej cyrk, jej małpy. Poswiecenie i walka - to odniesc mozna ewentualnie do rodzicielstwa. A zasiłki rodzinne małe, stypendia na ulicy się zbiera, bo podobno pieniedzy w budzecie brak. A na antykoncepcje ( i to faworyzujaca akurat interesy producentow pigułek) - jest. Dane, o których piszesz, podała Małgosia. Dane na temat skutecznosci NPR podaje na swojej stronie Schering - "z wyboru, a nie z przypadku", te same dane cytuje w broszurce o tym samym tytule(str.14), które leża w poradniach K. "metoda objawowo-termiczna wersja scisła 0,5, wersja rozszerzona - 3.0". Dane te zaczerpniete sa ze stron WHO. Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 10.10.04, 13:12 Gość portalu: grrrw napisał(a): > Pytanie było o Boga. Jesli Boga nie ma, to dzieci nikt nie daje, "majstruja" je sobie ludzie > Majstrują? Przy tej opcji poczęcie dziecka przez dwoje kochających się i pragnących tego ludzi to już tylko prozaiczne „majstrowanie”? >Natomiast antykoncepcja to nie leki, niczego nie leczy, a uszkadza. Trudno rozumniej osobie takie cos popierac< Rozum podpowiada mi absolutny no comment w obliczu takiej wiedzy medycznej. > Niepłodonośc - to szerokie pojecie. A ceny leczenia, techniki w leczeniu > stosowane, moga byc rózne. Jesli to tania i prosta terapia to za darmo, czyli w > > ramach składki podstawowej, jesli droga i bardzo droga - trzeba dopłacic, jak > z kazda inna choroba. Liste chorób i zabiegów musza stworzyc specjalisci. Jeśli masz jakiekolwiek pojęcie lub doświadczenie w leczeniu niepłodności (a nie obserwacji śluzu i temperatury, która pomaga w poczęciu), to masz mniej więcej orientację, jakie są ceny. Dla bardzo wielu z nas nie do przeskoczenia. Ubolewania autorytetów w takiej sytuacji są dla mnie kuriozalne. No ale autorytety w tej kwestii (wspomaganego rozrodu) operują dogmatami. Dogmat ma to do siebie, że nie da się z nim dyskutować. > Nie wiem, na co przejda - jesli ktos wybierze spirale albo abstynencję do konca zycia, moze miec słusznie pretensje, ze nikt mu jej nie dotuje, a tabletki sa dotowane.< A pojęcie solidaryzmu społecznego? Dzięki tej zasadzie ja dopłacam do leczenia ludzi uzależnionych lub palaczy walczących z rakiem wyhodowanym na własne życzenie. Też powinnam mieć słuszne pretensje, że mnie w nagrodę za niepalenie nikt nie dotuje a ich leczy się z państwowej kasy, do której przecież dokładamy wszyscy? Z tego samego powodu nie mam żadnych pretensji, że państwo pomaga kobiecie, która ze względu na np. brak pracy nie chce zajść w ciążę. > Ja mam na przykład wrazenie, ze panstwo popiera mały przyrost naturalny dotujac tabletki zamiast pampersów. I ze to zmowa cyklistow i rudych< Ujemny przyrost naturalny to nie efekt antykoncepcji moim zdaniem. Przecież stan na dziś jest taki, że tabletki anty nie są dotowane a ujemny przyrost jest faktem nieprawdaż? To efekt realiów, w jakich przyszło nam teraz żyć. Nie sądzę, że kobiety to bezkształtna masa, która bezwolnie wlecze się na sznurku państwa, które systemem nakazowo – rozdzielczym steruje ich płodnością. A szerzej – nie uważam, że państwo POPIERA mały przyrost naturalny. Ale może znów w swej naiwności nie dostrzegam jakiegoś spisku. Tylko kogo? Państwa i koncernów farmaceutycznych? > Dane na temat skutecznosci NPR podaje na swojej stronie Schering - "z wyboru, a nie z przypadku", te same dane cytuje w broszurce o tym samym tytule (str.14), które leża w poradniach K. "metoda objawowo-termiczna wersja scisła 0,5, wersja rozszerzona - 3.0". Dane te zaczerpniete sa ze stron WHO. To wyjaśnij mi w takim razie, dlaczego, skoro metoda npr jest: tania (zeszyt, termometr, ołówek) skuteczna i niezawodna w 99 -100% prosta bezpieczna zdrowa darmowa na kursach npr nie kłębi się dziki tłum? Przecież to prawdziwa okazja - ludzie dostają coś bardzo skutecznego i do tego za darmo? Oczywiście, skoro obie o spiskach wypowiadamy się z sarkazmem, liczę na racjonalne argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 10.10.04, 18:22 > Majstrują? Przy tej opcji poczęcie dziecka przez dwoje kochających się i > pragnących tego ludzi to już tylko prozaiczne „majstrowanie”? Albo wierzymy, ze poczecie dzieje się z woli Boga albo nie. Ostatecznie dziecko moze sie poczac w wyniku współzycia dwojga niekochajacych sie ludzi a nawet i bez współzycia. > >Natomiast antykoncepcja to nie leki, niczego nie leczy, a uszkadza. Trudno > rozumniej osobie takie cos popierac. > Rozum podpowiada mi absolutny no comment w obliczu takiej wiedzy medycznej. Nie rozumiem. Przeciez wyraznie podkreslam, ze NIE jestem przeciwko refundowaniu leczenia hormonalnego. Leki hormonalne stosowane celem ubezpłodnienia uszkadzaja doraźnie lub permanentnie funkcje fizjologiczne organizmu. Takie jest ich działanie. > Jeśli masz jakiekolwiek pojęcie lub doświadczenie w leczeniu niepłodności (a > nie obserwacji śluzu i temperatury, która pomaga w poczęciu), to masz mniej > więcej orientację, jakie są ceny. > Dla bardzo wielu z nas nie do przeskoczenia. Jest masa chorób, których lecznie kosztuje bajonskie sumy. I trudno sie spodziewac, ze wszystkie beda leczone z podstawowej składki.Na pewno nie powinny byc leczone z panstwoej kasy bardzo drogie, niosace ryzyko zabiegi, które nie ratuja zycia i zdrowia (np. operacje kosmetyczne ). Nas na przykład nie stac na leczenie meza. Musi się pogodzic ze swoja niepelnosprawnoscia. > Ubolewania autorytetów w takiej sytuacji są dla mnie kuriozalne. No ale autorytety w tej kwestii (wspomaganego rozrodu) operują dogmatami. Dogmat ma to do siebie, że nie da się z nim dyskutować. Nie rozumiem. >>A pojęcie solidaryzmu społecznego? Popieram w rozumnym zakresie. Zbyt daleko posuniety jest niewychowawczy. >>Dzięki tej zasadzie ja dopłacam do leczenia ludzi uzależnionych lub palaczy walczących z rakiem wyhodowanym na własne życzenie. Też powinnam mieć słuszne pretensje, że mnie w nagrodę za niepalenie nikt nie dotuje a ich leczy się z państwowej kasy, do której przecież dokładamy wszyscy? Jesli to leczenie nie kosztuje zbyt wiele, jestem za solidaryzmem. A jesli chodzi o leczenie ofiar brawury, nieostroznosci - jestem za ubezpieczeniami indywidualnymi, a nawet (co sie praktykuje) obowiazkowymi. Jesli ktos swiadomie i dobrowolnie siega po srodki planowania rodziny, które niosa ryzyko utraty zdrowia reprodukcyjnego - powinien moze na taka okolicznosc się ubezpieczyc ? > Z tego samego powodu nie mam żadnych pretensji, że państwo pomaga kobiecie, > która ze względu na np. brak pracy nie chce zajść w ciążę. Nie ma dzieci - nie ma pracy. Zaczynając od połozne poprzez pediatrów, nauczycieli, producentow odziezy dla dzieci itd. > Ujemny przyrost naturalny to nie efekt antykoncepcji moim zdaniem. > Przecież stan na dziś jest taki, że tabletki anty nie są dotowane a ujemny > przyrost jest faktem nieprawdaż? > To efekt realiów, w jakich przyszło nam teraz żyć. Nie sądzę, że kobiety to > bezkształtna masa, która bezwolnie wlecze się na sznurku państwa, które > systemem nakazowo – rozdzielczym steruje ich płodnością. Wiekszy przyrost naturalny niz obecnie był w czasach okupacji i trudnych lat komunizmu. Na pewno zdecydowana wiekszosc dzieci, które rodziły się w latach czterdziestych była nieplanowana. Rodziły sie, bo nie było skutecznych srodków planowania rodziny. Dzis sa i kobiety je stosują. Ich wola. Ale dlaczego ja mam do tego dopłacac, skoro w interesie społecznym jest, by dzieci rodziło sie przynajmniej dwa razy tyle, co się rodzi ? > A szerzej – nie uważam, że państwo POPIERA mały przyrost naturalny. > Ale może znów w swej naiwności nie dostrzegam jakiegoś spisku. Tylko kogo? > Państwa i koncernów farmaceutycznych? > > Dane na temat skutecznosci NPR podaje na swojej stronie Schering - "z wyb > oru, a nie z przypadku", te same dane cytuje w broszurce o tym samym tytule > (str.14), które leża w poradniach K. "metoda objawowo-termiczna wersja scisła 0,5, wersja rozszerzona - 3.0". Dane te zaczerpniete sa ze stron WHO. > To wyjaśnij mi w takim razie, dlaczego, skoro metoda npr jest: tania (zeszyt, termometr, ołówek) skuteczna i niezawodna w 99 -100% prosta bezpieczna zdrowa > darmowa na kursach npr nie kłębi się dziki tłum? > Przecież to prawdziwa okazja - ludzie dostają coś bardzo skutecznego i do tego za darmo? Z tej samej przyczyny dla której wsiadasz do windy zamiast isc dla zdrowia piechotą po pietrach. Dla tej samej, dla której dzieciak siega po sciage zamiast się nauczyc jej tresci. Spisku brak, ale jest bardzo silna reklama srodków, które nie wymagaja wysiłku rozumu i woli, a wydaja się skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamile Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 00:15 Uśmiechasz się chociaż w czasie pisania kolejnych postów? Odcinek 5: <grrrrw napisała: Albo wierzymy, ze poczęcie dzieje się z woli Boga albo nie. "Życie dają rodzice" - tak przeczytałam w Karcie Praw Rodziny (oprac. przez Stolicę Apostolską w 1983 r., Art. 5) > Ostatecznie dziecko moze sie poczac w wyniku współzycia dwojga niekochajacych > sie ludzi a nawet i bez współzycia A więc jest jeszcze trzecia opcja uff... Bez współżycia też na całe moje szczęście... >na pewno nie powinny byc leczone z panstwoej kasy bardzo drogie, niosace ryzyko zabiegi, > które nie ratuja zycia i zdrowia (np. operacje kosmetyczne) No skąd ja wiedziałam, że to porównanie padnie prędzej czy później przy okazji dyskusji o kosztach leczenia niepłodności to doprawdy nie wiem... operacje kosmetyczne, coś jak silikonowy biust lub kształtny nosek? >skoro w interesie społecznym jest, by dzieci rodziło sie przynajmniej dwa razy tyle, co się rodzi< Interesy społeczne są różne, zależy kto nimi wymachuje. Jedni stawiają na ilość dzieci a inni na jakość życia tych, które się już urodziły. Nie zawsze da się pogodzić jedno z drugim. Leki hormonalne stosowane celem ubezpłodnienia uszkadzaja doraźnie lub > permanentnie funkcje fizjologiczne organizmu. Takie jest ich działanie > No przyznaję się, że próbowałam to gdzieś potwierdzić, ale znów wyskoczyły mi linki do wiadomych stron: - sponsorowanych, gdzie o tym nikt nie wspomina - npr-owskich, gdzie wszystko jest "czarno na białym" Mam mętlik w głowie Z tej samej przyczyny dla której wsiadasz do windy zamiast isc dla zdrowia > piechotą po pietrach. Dla tej samej, dla której dzieciak siega po sciage > zamiast się nauczyc jej treści. A czasem winda jest zdrowsza niż wspinaczka na 14 piętro. A czasem nie możemy się wspinać, bo mamy wiecznie za mało czasu, jesteśmy wiecznie niewyspani albo po 12 godzinach pracy padamy na nos. A czasem się ściąga, bo nauczyciel żąda niemożliwego a to już trzeci sprawdzian w tym tygodniu. Jeśli masz coś wspólnego ze szkołą, pewnie to znasz Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: Papież ubolewa nad spadkiem liczby urodzeń 11.10.04, 16:24 Założenie, ze jedno dziecko jest jakosciowo lepsze od kilku to po prostu nieporozumienie, które obraza moja (dość liczną) rodzinę. Kłaniam się nisko. A maturę zdałam na piatki bez sciagania i jestem z tego bardzo dumna. Odpowiedz Link Zgłoś