Dodaj do ulubionych

I co dalej???

15.11.04, 20:20
Leczymy się juz od 3 lat intensywnie od roku.Po wstępnych badaniach( LH-
3.42,FSH-8,10,PRO-7,59,Prog-28,86)wyleczeniu infekcji, testach PCT-ujemnych
przystąpiliśmy do inseminacji oczywiście nieudanej,potem lekarz skeirował
mnie na laparo.Jeden jajowód niedrożny drugi udrożniony ale puścił dopiero
pod trzykrotnym ciśnieniem i że nie funkcjonuje tak jak
powinien.Stwierdził,że kwalifikujemy się do in vitro.Niestety na razie
brakuje nam pieniędzy na ten zabieg.Chodzę do bioenergoterapeuty piję jakieś
zioła ale czy to ma jakiś sens? Ja powoli tracę nadzieję....
Obserwuj wątek
    • vikas Re: I co dalej??? 15.11.04, 21:03
      to bardzo przykre i okrutne,że tak jest
      i tak trudno cokolwiek radzić,pocieszać.
      jednak musisz być silna.wiele z nas leczy się
      już dość długo(odpadłam z leczenia po 3 latach
      i udanym invitro),ale nie podawajmy się !!!
      powinnaś coś zmienić,zadecydować albo koniec
      z leczeniem jeśli nie masz już sił,lub dać
      z siebie wszystko i ciągle probować.
      wiem to trudne,ale samo nic się nie zrobi,
      a pogrążać sie to też bez sensu.
      trzymaj się i bądz dobrej wiary!!!
      • asja8 Re: I co dalej??? 16.11.04, 17:00
        Dzieki za słowa pocieszenia, czasami nachodzą mnie właśnie takie mysli że nigdy
        mi sie nie uda, czuję ze nie mam siły dalej tego ciągnąć.Ale naszczęście trwa
        to krótko i dalej próbuję zawsze pozostaje nadzieja
    • gosia.testy Re: I co dalej??? 15.11.04, 23:28
      Wszystko ma sens. Nie poddawaj się i nie trać nadziei.
      Choć rozumiem, że nie jest to łatwe.
      Powodzenia. Trzymaj sie cieplutko.
      • maretina Re: I co dalej??? 16.11.04, 08:05
        zbieraj kase, na razie odpusc sobie, moze naturalnie sie uda?
        jesli nie to w bialymstoku maja rozsadne ceny in vitro i duza skutecznosc.
    • jo22 Re: I co dalej??? 17.11.04, 11:06
      Kochana ASJA8, nie łam się, nie jesteś sama! cuda podobno się zdarzają, o czym
      świadczą wypowiedzi wielu forumowiczek. jesteś w tej dobrej sytuacji, że wiesz,
      w czym u Was leży problem. u mojego męża i mnie wszystko właściwie ok i jedyne,
      co nam mówią lekarze, to to, że z innymi partnerami już byśmy byli
      rodzicami...chwilową jednak średnio nam się spieszy do wymiany partnerów...
      jesteśmy po wielu nieudanych iui i jednym nieudanym ivf- niby wszystko ok, ale
      nie wychodzi. tu dopiero można się załamać!!! teraz przygotowujemy się do
      następnego podejścia, ale jest to finansowa ruina- w aptece już
      zaprzyjaźniliśmy się z panią mgr, u której kupujemy zastrzyki "na raty".
      horror, ale próbujemy, zobaczymy jak długo jeszcze... trzymaj się! pozdr.jo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka