justy11
22.12.04, 21:59
Męża nie było dostyć długo. Przyjechał przed świętami na kilka dni akurat
trafił na "płodne dni" myslałam że coś z tego będzie a tu nic. Nie mam już
siły mam doła chyba przez te święta. Mierze codziennie temperature spada to
zwiastuje okres za jutro lub pojutrze chce mi sie wyć i znowu te świeta i
życzenia żeby był jakiś potomek a tu nic. mam doś przepraszam... Płacze i mam
dość !!! Boże kiedy się to skończy !!!!!..........