Dodaj do ulubionych

Chce mi się wyć

22.12.04, 21:59
Męża nie było dostyć długo. Przyjechał przed świętami na kilka dni akurat
trafił na "płodne dni" myslałam że coś z tego będzie a tu nic. Nie mam już
siły mam doła chyba przez te święta. Mierze codziennie temperature spada to
zwiastuje okres za jutro lub pojutrze chce mi sie wyć i znowu te świeta i
życzenia żeby był jakiś potomek a tu nic. mam doś przepraszam... Płacze i mam
dość !!! Boże kiedy się to skończy !!!!!..........
Obserwuj wątek
    • yahannah Re: Chce mi się wyć 22.12.04, 22:02
      Wiesz, że będzie dobrze? Nie? Jasne, że będzie. Musi być.
      Każda z nas ma gorsze dni i chwile zwątpienia. Lęki i nerwy...
      Ale będziemy szczęśliwe.
      Życzę Ci, żebyś w te Święta w to uwierzyła. I żeby marzenia się spełniły.
      • marghe78 Re: Chce mi się wyć 22.12.04, 23:09
        Tylko nie płacz, nie płacz!!!
        Pomyśl o wszystkim co jest pozytywne w Twoim życiu, nie myśl o niepowodzeniach.
        Mimo wszystko na pewno cieszysz się, że idą Święta, że będzie ta wspaniała
        atmosfera, że są ludzie którzy Cię kochają, że życie jest tak naprawdę piękne.
        Poszukaj w sercu tych pięknych chwil, pomyśl o nowym roku pozytywnie, a jeżeli
        coś się nie udaje, to może tak właśnie miało być w tym momencie, może to jednak
        ma jakiś sens...
        Trzymaj się i uśmiechaj się do życia mimo wszystko!
    • bzubza Re: Chce mi się wyć 22.12.04, 23:19
      Mnie tez!!!! Siedze i rycze sad(
      Wlasnie wrocilam z kilkudniowej delegacji. Maz wraca jutro.
      W poniedzialek dostalam okres - chcialo mi sie plakac. Dzis w samolocie
      widzialam dwie sliczne dziewczynki (3 latka i 1 roczek), rozrabialy, ze az
      milo... i z zalu zaczelam plakac, ze znowu sie nie udalo. A to jeszcze nie
      wszystko, mam chyba zapalenie pecherza, jutro mam zrobic przeswietlenie zeba i
      co ja mam robic z tymi staraniami. To jest takie ciezkie
    • pszczolka2 Re: Chce mi się wyć 22.12.04, 23:33
      Witam Cięsmile Nie wiem czy czytałaś mojego posta o laparo, a teraz o
      endometriozie...?
      Powiem tylko tyle, nie poddawaj się, WALCZ dziewczyno ile tylko masz sił i nie
      mów, że jesteś zmęczona bo to jest nasz najgorszy WRÓG!!!
      A co do świąt, to podejdz do tego bardziej z rezerwą i nie bierz do siebie
      wszystkiego co mówią, a zapewniam Cię, że milej spedzisz te świętasmile Głowa do
      góry, uda się napewno.

      Pozdrawiam,
      Ola

      30 cykl starań dobiega końcasmile
      • neja Ja wyję od 3 dni 23.12.04, 08:48
        Ja też mam podły nastrój, chociaż wiem że cię to nie pocieszy nie jesteś samam.
        J od 3 dni mam @ a już wydawało mi się że coś z tego będzie. Niestety. II cykl
        na CLO bez powodzenia. Wczoraj zdechła mi rybka która dotałam na urodziny.....
        • anna-joanna Re: Ja wyję od 3 dni 23.12.04, 09:20
          Ja tak może trochę obok tematu, ale... jakie rybki hodujesz?
    • asiek15 Re: Chce mi się wyć 23.12.04, 09:30
      dzisiaj i ja do Ciebie dołączam.Znów to samo,a tym razem miało być inaczej.
      To już trzecie takie święta.
      Nie mam siły,żeby walczyć dalej,do tego zaczęły się kłopoty z moim M.
      On spędza święta u swojej rodziny,ja też u swojej.
      Nawet ostatnio nawiązał dobre kontakty ze swoją byłą żoną.
      Ciągle powtarza,że ona mogła mu urodzić dziecka,a ja nie.
      Jego syn jest już dorosły i ma swoją rodzinę.
      Czuję od jakiegoś czasu,jak wszystko się rozpada, a ja nie mogę nic zrobić.
      Jesteśmy razem od ponad czterech lat,od 2,5 roku się staramy.
      Przeszliśmy piełko badań,zmian lekarzy,chwytaliśmy się wszystkich możliwych
      sposobów łącznie ze znachorami,bioenergoterapeutami itp.

      Bark dziecka jest spowodowany u mnie chorobą autoimmunologiczną,zbyt silnym
      układem odpornościowym,który wszystko niszczy.
      Byłam leczona przez wiele miesięcy i co prawda wyniki badań są już dobre,ale
      niestety nic nadal nie wychodzi.

      Nie mogę się pogodzić z myślą,że nie będę w ciąży.
      Z innym mężczyną mógłby ten problem nie wystąpić,z tym akurat tak.
      Jeśli on mnie zostawi,to nie chcę dalej żyć,nie mam po co.
      Wiele wycierpiałam w życiu i najgorsze jest to,że nie mogę mieć tego,co mają
      wszyscy ludzie- dziecka.

      Wszystkie święta rodzinne są dla mnie bardzej przygnębiające niż dzień zmarłych.
      Nikt z rodziny nie wie o moim problemie,nie mogą wiedzieć,bo nie byliby w
      stanie zrozumieć,co czuję.
      Najchętniej spedziłabym święta zupełnie sama,żeby nie słuchać tych głupich
      pytań ani uwag.
      Ani dobra praca,ani ciekawe podróże służbowe nie są w stanie zmienić mojego
      nastroju i zapełnić pustkę- braku dziecka.Zaczynam się izolować od
      wszystkich,żeby tylko nie oglądać dzieci.

      życzę Ci szczęścia w Nowym Roku i upragnionego dziecka
      Anika











      • karola35 Re: Chce mi się wyć 23.12.04, 13:02
        Przeczytałam twój list i chciałabym cie jakoś pocieszych choc możę to co napisze nie zabzmi najweselej ale tak mi sie po prostu wydaje .Jeżeli twój mąż jest w stanie powiedziec ci coś takiego to widocznie nie jest Cie wart jest to strasznie smutne że spędzacie świeta oddzielnie ale to jest twoja chwila nad którą trzeba sie zastanowić co dalej?.Może spróbujcie jeszcz zmienić lekarzy ,może invitrojak uwazasz ze tylko dziecko pomoże ci utrzymac związek to może sporóbuj wszystkiego abyś mogła powiedzieć ze juz nic więcnie mogłas dla niego zrobic .A jezeli9 czego ci w ogóle nie zycze) odejdzie to widocznie tak miało byc spotkasz innego meszczyzne z którym spokojnie bedziesz mogła miec dzidzie.
        Pozdrawiam i głowa do góry.Zycze ci spełnienia tego najwiekszego marzenia.
        Pozdrawim Karola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka