Dodaj do ulubionych

Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluzem ??

25.02.05, 15:59
Długo mnie nie było, bo po ostatniej @ popadłam w lekkie zalamanie, niestety
życie jest okrutne i wczorajszy dzień obfitował w paskudne wiadomości. U
mojego M spadła jakość nasienia + okazało się po teście penetracyjnym że mam
wrogi śluz i chłopaki po początkowym pięknym ruchu padają jak muchy redukując
się do 1 i 2 stopnia ruchliwości. Zmieniłam gin bo moja się poddała i teraz
mam do Was pytanie czy na prawdę naturalnie jak mówi lekarz nie mamy szans ?
Czy jedyna dla nas droga to inseminacja ?
Owu szykuje się piekna pęcherzyk 23 mm, endo prawie 10 mm śluz ++ tylko co z
tego ? Od wczoraj jestem w szoku... nawet płakać nie mam siły... łezki
poleciały tylko jak w poczekalni zobaczyłam panią z niemowlakiem na rękach...
Obserwuj wątek
    • zombie123 Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 25.02.05, 16:20
      Witaj.
      Ja mam podobna przypadlosc, z tym wyjatkiem ze test na wrogi sluz (PCT)
      wykazywal niezywe (czyt. zdechłe) chlopaczki. I tak jak piszesz jedynym
      ratunkiem dla mnie byla inseminacja. Owszem - usłyszalam od gina ze mozna
      leczyc tzw wrogi sluz ale:!!! leczenie trwa bardzooo dlugo (czyt. i drogo)i to
      na dodatek sterydami i nie zawsze mozna wyleczyc. Najprostszym i najłatwiejszym
      (i najmniej kosztownym) zabiegiem jest wlasnie IUI. ja mialam dwie, pierwsza to
      klapa , drugi cud - wlasnie konczy mi sie 4 miesiac od kiedy dowiedzialam sie
      ze bedzie mala fasolka..
      Powiem Ci jeszcze jedno - owu tez mialam piekne, ksiazkowe, sluz jeszcze
      lepszy...ale wrogi sluz to wrogi sluz, zabija plemniki i juz. A dzieki IUI
      pokonuje sie bariere wrogiego sluzu.
      Nie rozpaczaj, głowa do gory. przedewszystkim nastaw sie pozytywnie. IUI to nic
      strasznego.
      Jak chcesz wiecej info pisz na priv.

      Pozdrawiam
      Marcelina i Malenstwo (16tydz.)
      • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 25.02.05, 16:24
        Dziękuję zombi... chłonę teraz pozytywne informacje jak gąbka... dodam jeszcze
        że moje owu też do bani bez stymulacji - a jadę już 5 cykl na clo nie mam
        swojej owu.. czy IUI przy "wywoływanej" sztucznie owulacji może się w ogóle
        udać sad
        • zombie123 Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 25.02.05, 16:43
          Słoneczko kochane..wszystko moze sie udac. Ja swoja owu mialam OK...ale z racji
          na moj wiek (juz 31 stuknelo) wiadomo ze nie wszystkie cykle musza byc z owu.
          Lekarz wiec tez mi zalecil stymulacje clo i pozniej pregnyl na pekniecie.

          Wiec stymulacja pomaga. Powiem Ci jeszcze jedno - moja kolezanka miala cykle
          bezowulacyjne, nasienie meza OK. Przez kilka miesiecy brala clo i ...tez jest w
          ciazy (6 mies). Naprawde nie podlamuj sie, nie stresuj sie.
          Pozdrawiam
    • michalinnaa Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 25.02.05, 17:33
      Ponieważ mi też grozi wrogi śluz durzo czytalam na ten temat. Myśle, ze nie
      ejst to najgorsze co moze być. Faktycznie leczenie jest beznadziejne, a na
      drogę naturalną raczej nie ma co liczyć. Choć wszystko w naszym organiźmie sie
      zmienia i wrogość śluzu też jest zmienna. Ratunek to inseminacja. Uważam, ze
      jak jest wyjście i szansa to wszystko jest ok. A to że cykle masz stymulowane w
      niczym nie przeszkadza. Trzymaj się na pewno się uda jest dużo dziewczyn ,
      które zachodza po inseminacji 1,2,3. Są też i takie , które czekają dłuzej,
      Różnie to bywa tak jak to w życiu.
      Ja staram sie już 2 lata i nie tracę nadzieji, po prostu wiem, że kiedyś sie
      uda. Na razie się diagnozuję, bo lekarz szuka przyczyny. Pozdrawiam Aneta
      • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 26.02.05, 16:45
        Ja chociaż minęło już 3 dni dalej nie mogę w to uwierzyć, cały czas łudzę się
        że może śluz był jeszcze niedojrzały bo badanie robiłam w 14 d.c. rano a w 15
        d.c. po południu jeszcze pęcherzyk był, miał 23 mm i pokazało się więcej
        śluzu.. może chłopaki były jednak słabe bo mieliśmy dłuższą przerwę w
        przytulanku.... Może jednak zdarzy się cud i nie będę musiała podchodzić do IUI
        w marcu... Powiem szczerze boję się rozczarowania IUI i tego że to jest tych
        ostatnich kilka szans 4 może 5 prób a jak nie wyjdzie to IVF .... czuje że
        dochodzę do ściany ... i że jeśli do niej dojdę to dalej już nic zrobić nie
        będę mogła bo kończą się możliwości... przeraża mnie to...
    • donata72 do neja 26.02.05, 17:49
      kochana wlasnie dzie bylam u doktorka na usg i zastrzyku z menogonu przed 2 iui
      bo pierwszy niestesty nieudana tak bywa na ta druga wogole nie robie sobe
      nadzieji tak jakos do tego podchodze bo jak sie nie uda to w kwietniu
      laparoskopia boje sie cholernie ale co zrobic takie nasze zycie babek a dzis
      mezus moj idzie na noc do pracy bo oczywiscie jest jej nawal a ja popijam
      czerwone winko pozdrawiam i trzymajmy sie razem w kupie razniej
      • neja Re: do neja 26.02.05, 18:25
        Ja chyba zaraz też będę popijać winko... siedzę samam bo mój pojechał
        strzelać ...chyba dla rozładowania negatywnych emocji, on się odpręży a i ja
        potrzebowałam chwilkę tylko dla siebie... też mnie to wszystko przeraża...
    • donata72 Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 26.02.05, 19:01
      no nejka na zdrowko ja juz sie nie pocieszm robie co w mojej mocy i mam
      nadzieje ze kiedys mi sie uda czego i nam wszystkim zycze
      • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 27.02.05, 17:20
        Dziewczynki z wrogim śluzem odezwijcie się !! Może którejś z Was jednak udało
        się naturalnie ....
        • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 08:37
          Właśnie wyczytałam na bocianie, że powinnam zrobic przeciwciała z krwi bo jeśli
          mam je nie tylko w śluzie to inseminacja się nie powiedzie...Dlaczego lekarz o
          tym nie wspomnial ??
          • lidiaa Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 09:23
            Ja też niestety mam tą przypadłość sad po 7h od przytulanka na teście PCT nie
            było żadnego żywego plemnika.... Też to przeżyłam ale powiem jedno - IUI jest
            rozwiązaniem. Tylko, że inseminacja ma dość ograniczoną skuteczność - także
            trzeba próbować sporo razy. Ja po czterech IUI wysiadłam i zdecydowaliśmy się
            na IVF. Przy wrogim śluzie na pewno warto zrobić przeciwciała przeciwplemnikowe
            (względnie a nawet lepiej test Friberga z krwii obojga) oraz
            antykardiolipinowe - u nas wyszły ok smile
            Trzeba się wypłakać (mi też byłó cholernie źle po PCT) i ruszać dalej !!!! W
            końcu można podejść do tego w ten sposóB: wiem wreszcie czemu się nie udaje i
            będę z tym walczyć !!!!!!
            Powodzenia
            • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 10:18
              A jaką skuteczność ma test Elisa z krwi i czym różni się od Friberga ? Jeszcze
              jedno czy test na przeciwciała powinnam robić w okresie owulacji czy moge
              zrobić go w dowolnym dniu cyklu ??
    • karola27 Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 10:47
      Ja tez mam PCt ujemne, oznaczałam przeciwciała u siebie i męża i w obu
      przypadkach ich nie ma- i to mnie cieszy. Na IUI nie mam szans bo mam wodniaka
      jajowodu a drugi jajnik i jajowód a własciwie jajnik nie owuluje sobie. Szanse
      bliskie 0. Jestem przed laparo i czekam na wyniki z posiewu- jak wiecie przed
      HSG walczyłam przez 4 miesiace z bakteriami...a od wyniku posiewu zalezy termin
      laparo. INV u nas nie wchodzi w grę. Czekam wiec na cud ............... i
      pewnie sie nie doczekam
      Pozdrawiam Karolina
      • karola27 Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 10:48
        Dnien cylku u nas nie miał zadnego znaczenia przy oznaczaniu przeciwciał- sorry
        zapomniałam o tym napisaćsmile
        • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 11:12
          Czyli, że bez przeszkód mogę zrobić go 20 d.c. i chyba się o to pokuszę za nim
          przystąpię do IUI w następnym cyklu, pomimo tego że lekarz ich nie zlecił...
          może uwżał że wynik negatywny IUI dałby dopiero powód do zrobienia tych
          testów... nie wiem troszkę to nie po kolei skoro przy przeciwciałach we krwi
          IUI nie ma szans powodzenia..
          • karola27 Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 11:16
            Tak neja masz racje... wykonaj przeciwciała u W a s o b o j g a bo inaczej
            IUI nie mam sensu Pozdrawiam i zycze dobrego wyniku
            • meniutka Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 11:21
              Jak się nazywają te badania na przeciwciała i ile to kosztuje? No i oczywiście
              czy ma znaczenie w którym dniu cyklu się je robi. Ja też jestem przed
              inseminacją, ale takiego badania też mi lekarz nie zalecił. Zalecił natomiast
              chromatynę mężowi, która kosztuje raptem 400 zł uncertain
              • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 11:29
                Meniutka jak PTC lub test Kremera wyszedł ci pozytywnie to nie musisz robić
                testu na przeciwciała. Ja miałam test Kremera na 5 a skala jest 6 - 12 czyli
                niestety wynik negatywny, chłopaki się zatrzymująw moim śluzie... sad
                zastanawiam sie czy to nie wina CLO troszkę ?? Chyba jednak nie skoro tego
                raczej nie da się leczyć, a b.rzadko zdażają się przypadki zobojętnienia
                śluzu...
                • meniutka Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 11:33
                  Nie miałam tego testu robionego (PCT). Po usunięciu wszystkich bakterii z w
                  normie wszystkich hormonów, lekarz zalecił drożnośc a po niej inseminację i
                  tyle. Aha no i przed inseminacją chromatynę męzowi, a tego testu nie zalecał. W
                  sumie nie jest to potrezbne przed inseminacją.
                  • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 12:09
                    Jeśli problem u Ciebie jest gdzie indziej to PTC nie był może konieczny. Ja
                    miałam robione bo pomimo pieknej owu nic nam nie wychodzi...lekarka postawiła
                    na to że mogę nie przepuszczać chłopaków męża i miała niestety rację sad
                    • meniutka Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 12:15
                      No ja też staram się od dłuższego czasu a owu mam ładną i wszystko regularnie a
                      mimo tego nie udaje się sad. Może to właśnie wina mojego śluzu. Ale nawet jak
                      się to tak okaże to i tak mam mieć inseminację, więc może dlatego lekarz nie
                      kazał robić badania (PCT).
                      • neja Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 28.02.05, 15:43
                        Tylko widzisz, jak się ma przeciwciała i w śluzie i we krwi, to inseminacja się
                        po prostu nie uda. Udaje się tylko w przypadku kiedy krew jest ok, a jedyne
                        przeciwciała są w śluzie... Ja modlę się żeby okazało się że mam tylko wrogi
                        śluz i tylko to stało nam na przeszkodzie, pewnie jeśli odpukać pierwsza IUI
                        się nie uda to zrobię test na przeciw ciała, zastanawiam się czy w ogóle ich
                        nie zrobić już teraz bo tak przynajmniej będę wiedziała że to jest OK.
                        Oszczędzę sobie może nerwów i domyślania się dlaczego jesli pójdzie coś nie
                        tak...
    • monikakika Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 17.06.05, 09:26
      Stary post - ale dla mnie na czasie smile Zdrętwiałam podczas czytania. Chyba
      pójdziemy zrobić z mężem te przeciwciała w krwi, skoro już wiadomo, że w śluzie
      są napewno (lekrz pobrał śluz i plemniczki i je na szkiełku razem połączył -
      pod mikroskopem widziałam jak ze sluzu zrobiła sie jedna plama a plemniczki jak
      dzikie biegały wokół i nie mogły wejść do śluzu) Teraz jestem 11 dzień po
      insem. Oczywiście "kręci mnie" w brzuchu i wiedza z forum podpowiada, jak mam
      się czuć smile. Czekam ... Neja - co u Ciebie? Dziewczyny jak wasze życie z
      wrogim śluzem się układa? POzdrawiam
      • agakra Re: Witam po przerwie...jak to jest z wrogim śluz 17.06.05, 09:38
        mi sie udalo, tez mam wrogi sluz. Kiedys dawno temu na forum wyczytalam sposob
        jednej dziewczyny, moze to przypadek ale dziala, przez 3 miesiace kochala sie
        tylko w prezerwatywach, zeby odzwyczaic sie od plemnikow i zaszla naturalnie. I
        ja tez tak zroiblam, teraz jestem w 20tc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka