neja
25.02.05, 15:59
Długo mnie nie było, bo po ostatniej @ popadłam w lekkie zalamanie, niestety
życie jest okrutne i wczorajszy dzień obfitował w paskudne wiadomości. U
mojego M spadła jakość nasienia + okazało się po teście penetracyjnym że mam
wrogi śluz i chłopaki po początkowym pięknym ruchu padają jak muchy redukując
się do 1 i 2 stopnia ruchliwości. Zmieniłam gin bo moja się poddała i teraz
mam do Was pytanie czy na prawdę naturalnie jak mówi lekarz nie mamy szans ?
Czy jedyna dla nas droga to inseminacja ?
Owu szykuje się piekna pęcherzyk 23 mm, endo prawie 10 mm śluz ++ tylko co z
tego ? Od wczoraj jestem w szoku... nawet płakać nie mam siły... łezki
poleciały tylko jak w poczekalni zobaczyłam panią z niemowlakiem na rękach...