Dodaj do ulubionych

wodniaki na jajnikach

26.02.05, 16:39
chciałam się dowiedziec,czy któraś z Was miała taki problem,moja koleżanka ma
wodniaki na jajnikach i ginka powiedziała jej,że w naturalny sposób to ona w
ciąże nie zajdzie.Ona jest bardzo załamana,nie wiem jak ją pocieszyć,bo nie
zetknęłam się z tym do tej pory!Dodam,że jednego wodniaka miała wcześniej
usuwanego,a on jakby się odnowił.
Obserwuj wątek
    • adyl Re: wodniaki na jajnikach 02.03.05, 22:10
      Pisłąm już o tym komuś innemu, ale może mogę przycynić się do czyjegoś
      szczęścia i posiadania upragnionego dzidziusia, bo sama wiem co znaczy bardzo
      chcieć,a nie móc...

      O dzieciątko straliśmy się ok 2 lat. Badania lekarskie wskazywały na brak
      owulacji, niedrożność jajowodów, wodniak lewego jajowodu, u męża zbyt słabo
      ruchliwe plemniki. Przy zdowej partnerce pewnie nie odegrałoby to większej
      roli, ale niestety....
      Lekarze ( w klinikach leczenia niepłodności Invimed i Novum)ocenili moje szanse
      na naturalne zajście w ciązę na 1%, a bardziej realnie na 0%. Pierwszym krokiem
      miała być laparoskopia i usunięcie owego wodniaka.
      Po wielu próbach moja mama przekonała mnie do wizyty u lekarza medycyny
      niekonwencjonalnej-bioenergoterapeuta, krękarz,leczenie ezoteryczne itp.
      Człowiek ten dodatkowo nie jest Polakiem (Rosjanin, Ukrainiec albo ktoś w tym
      rodzaju. Pomyślałam a co mi szkodzi....Po pierwszej wizycie już bardzo chciałam
      wierzyć, ze mi pomoże.....Leczył mnie ową energią, ziołami i.....modlitwą.
      Powiedział, ze potrzbuje ok. 3 m-cy na zregenerowanie chociaż w części moich
      narządów rodnych, a potem mogę spodziewać się ślicznej dziewczynki. Po odbyciu
      u tego człowieka 4-5 wizyt, kuracji ziołami itp. po 3 miesiącach okazało się,
      ze jestem w ciązy, a USG nie wykazało juz zadnego wodniaka. Oczywiście
      wodniaki mają podobno to do siebie, ze mogą się wchłonąć, ale....
      Kiedy na badanie usg potwierdzające ciążę tarfiłam do lekarza, u którego
      leczyłam się wcześniej i ktory gorąco namawiał mnie na laparoskopię nie ukrywał
      zdumienia...
      Wiem, ze z całą pewnością dużą rolę odegrała moja wiara (zresztą ów doktor
      mówił, ze bez głębokiej wiary on nie może pomóc)ale zaczełam wierzyć w
      niezwykłe zdolności niektórych ludzi.
      Od razu mówię, ze pierwsze wrażenie jest nieco dziwne, no i jest to człowiek
      głęboko wierzący w Boga i w to, ze dzięki Bogu on moze pomagać ludziom. Zdaję
      sobie sprawę, co niektóre z Was mogą sobie pomyśleć czytając to, ale ja jestem
      głęboko przekonana, że dzięki jego pomocy mamy teraz śliczną już 3,5 miesięczną
      córeczkę.
      Gorąco polecam spróbować. Myślę, ze człowiek ten ma w sobie zbyt dużo pokory,
      zeby mógł okazać się zwykłym szarlatanem.
      Nie wiem skądn jesteś, ale doktor ten przyjmuje tylko w Łowiczu (woj. łodzkie).
      Jeśli nie wydadzą Ci się Wam śmieszne rzeczy, o których napisałam chętnie służę
      adresem i telefonem
      pozdrawiam
      P.S. Na formu nie zaglądam tak starsznie często dlatego ew. jestem tez pod
      mailem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka