bzz.basia
03.05.05, 21:24
Cześć dziewczyny ! Nie mogę uwierzyć własnemu szczęściu,jeszcze rok temu
byłam stałą bywalczynią tego forum,później sytuacja mnie zdołowała i
przestałam tu zaglądać.Postanowiliśmy dać sobie spokój na jakiś czas aż do
tego roku.Okazało się,że mąż ma mało ruchliwe plemniczki,no więć dostał
androvit,l-karnitynę,kwas foliowy,sadamin.Kuracja miała trwać 2 m-ce a
później mieliśmy się zgłosić spr.czy się poprawiło.Zdążyłam już zapisać
nas,kiedy okazało się,że spóźnia mi się @.Nie robiłam sobie nadziei, bo w
ub.m-cu też trwał dłużej-37 dni.Stwierdziłam jednak,że przed pójściem do gina
dla świętego spokoju zrobię ten test, w 41 d.c i wyszły 2 kreseczki ! nie
wierzyłam,i pojechałam po drugi-to samo.A teraz moje dolegliwości mówią same
za siebie.jutro idę do gina potwierdzić 100 %.Jeśli się potwierdzi to już 7
tydzień.Dziewczyny ! musicie uwierzyć,że naprawdę w końcu Wam się uda,ja też
myślałam tak o sobie w głębi serca,gdy czytałam te radosne posty.Zyczę Wam z
całego serca abyście cieszyły się tak jak ja.