Dodaj do ulubionych

DYLEMAT - CO ROBIC????

20.07.05, 01:15
Oj, dziewczyny znowu mam problem. Wlasnie zakonczylismy "wycieczke" po nowych
klinikach i tu pojawila sie zgryzota. W sumie to poszlismy do 2 klinik i w
obydwu uslyszelismy rozne rzeczy. Pierwsza od razu chce zrobic ivf, w tym
cylku (zaczelam bym gdzies za jakies 2 tygodni). Zlecila dodatkowe badania
krwi i badanie genetyczne dla meza (ja juz mam). Tak wogole to mam chyba
najpaskudniejsza odmiane pco, bo nie owuluje wogole i bardzo dziwnie reaguje
na leki. Albo nic albo duzo jajek, tylko raz czy 2 udalo sie miec w sam raz
na iui - niestety bezwocne. Tak druga uwaza ze wcale ivf nie jest najlepszym
rozwiazaniem, bo moim problemem jest brak owulacji a w ciaze zachodze.
Zaproponowala laczenie clo i follistinu/ golanu, chce laczyc te dwa leki ze
soba i iui jesli bedzie malo jajek, jesli duzo to stymulacja bedzie tak
robiona ze mozna przejsc na ivf zeby nie tracic cyklu. Tu nabila nam cwieka
bo pierwszy raz ktos nam powiedzial ze moza mieszac leki i w bardzo wielu
przypadkach one dzialaja. Nie tylko clo albo follistin. Chce tez sprawidzc
wszystkie moje meskie hormony i jesli sa wyskokie (testeron jest) to dac cos
na ich zmiejszenie. Mowi ze z moim pco jest bardzo ciezko wyczuc kiedy
jajeczka sa tak na prawde sa dojrzale i gotowe do wyjecia (ostatnie ivf
zakonczylo sie 3 bardzo slabej jakosc zarodkami i poronieniem). Mowi ze moj
organizm bedzie wiedzial najalepiej kiedy jest gotowy do owulacji.
Na prawde nie wiem co robic. Z M glowimy sie i nie wiemy na co sie
zdecydowac. Czy isc prosto na ivf czy jednak spobowac czegos innego. Z jednej
strony szkoda mi czasu z drugiej boje sie ze moje kolejne ivf bedzie klapa i
moze cos nowego zadziala. Mialam juz cylke stymulowane do iui ale to byl
cykle tylko na clo a nie mieszane z follistinem. Na clo nie raguje ale moze
na ta mieszanke zareaguje. Ona mowi, ze moze sie od razu nie udac bo nawet
zrowym para nie zawsze sie udaje za pierwszym razem. Ona chce prbowac (jesli
jej sie uda mnie wystmulawac z mala ilosca jajek) jakies 6 razy.Mowi ze tym
sposobem (iui) mam wieksze szanse na prawidlowa ciaze (moja pierwsza 7
tygodniowa ciaza byla z przestymulowanej iui). Moze chaotycznie to piesze ale
mam nadzieje, ze mnie zrozumiecie.
poradzcie cos.
Magda
Obserwuj wątek
    • magdamajewski Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 01:17
      dodam jeszcze, ze przeszlam na diete i w ciagu niecalych 3 tygodniu schudlam 3
      kg (wiem nie jest to duzo) i bede pila ziolka ojca klimuszki.
      • martyna35 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 07:46
        Cżeść,za wiele Ci pewnie nie pomogę,ale wypowiem się co do łączenia leków.U
        mnie parę lat temu przed pierwszą ciążą lekarz stwierdził/po laparoskopii i
        bad.wycinków jajników/,że powstają mi tylko pęcherzyki pierwotne,które nie
        rosną.Zlecił mi wtedy Clo i zastrzyki z Pergonalu/oba leki stymulujące/.Efektem
        był on sam zaskoczony,bo nie spodziewał się tak ładnego wystymulowania.
        Wracając do Ciebie to naprawdę nie wiem,które z rozwiązań byłoby
        dobre,każdy reaguje inaczej na dane leczenie,przemyśl to jeszcze na
        spokojnie.Pozdrawiam.
        • tekla12 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 10:07
          Magdo, ta druga propozycja wydaje mi się bardziej trafiona. O takiej stymulacji
          piszą, że jest tania i bezpieczna, bo znacznie zmniejsza ryzyko
          hiperstymulacji. Wskaźnik ciąż z takiej stymulacji (clo+kilka ampułek gonalu) i
          długiego protokołu jest porównywalny. Wprawdzie uzyskuje się mniej komórek a co
          za tym idzie zarodków, ale są wysokiej jakości i lepiej się implantują. Życzę
          powodzenia T.
    • wiktoria33 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 11:20
      Madzik
      ja tez mysle ze te warto sprobowac tego drugiego sposobu, na ivf zawsze jest
      czas prawda?
      ja mialam 2 podejcia do ivf (tez mam pco) i zadne sie nie udalo (przy pierwszym
      byly niby dobre zarodki - ale kto je tam wie czy byly dojrzale) a przy drugim
      nie bylo prawidlowych zarodkow mimo ze byly 3 dobre komorki jajowe.
      przy IUI widaomo ze komorki sa dojrzale
      teraz bede robic normalne IUI - czasem IUI udaje sie za 5tym czy 6tym razem
      • tekla12 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 12:19
        wiktoria33 napisała:

        > Madzik
        > ja tez mysle ze te warto sprobowac tego drugiego sposobu, na ivf zawsze jest
        > czas prawda?
        > ja mialam 2 podejcia do ivf (tez mam pco) i zadne sie nie udalo (przy
        pierwszym
        >
        > byly niby dobre zarodki - ale kto je tam wie czy byly dojrzale) a przy drugim
        > nie bylo prawidlowych zarodkow mimo ze byly 3 dobre komorki jajowe.
        > przy IUI widaomo ze komorki sa dojrzale
        > teraz bede robic normalne IUI - czasem IUI udaje sie za 5tym czy 6tym razem

        Przy iui wiadomo tylko, że są pęcherzyki, nie wiadomo czy są w nich komórki a
        już na pewno nie wiadomo czy są dojrzałe.
        • wiktoria33 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 14:08
          tekla12 napisała:

          > Przy iui wiadomo tylko, że są pęcherzyki, nie wiadomo czy są w nich komórki a
          > już na pewno nie wiadomo czy są dojrzałe.

          Masz racje,
          tylko ze słyszałam kiedys od lekarza ze wtedy kiedy pęcherzyk sam peka (po
          pregnylu czy bez) wieksze jest prawdopodobienstwo ze byla w nim dojrzala ,
          prawidłowa komorka jajowa niz wtedy gdy pobierają komorki poprzez punkcje (bez
          pękania)..
          pozdrawiam
          Ja mysle






    • magdamajewski Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 12:11
      tu nie chodzi juz o peniadze, bo to jest ostatnia rzeczy jaka mnie martwi.
      Dal mnie liczy sie czas. Powiedzmy, ze uda jej sie mnie wystymulowac tak ze
      bede miala 2-3 jajeczka i zrobimy inseminacje, jedna druga az do 6 tak jak ona
      mowi i znou nic, wtedy i tak wyladuje z ivf.
      ja sie skalniam do ivf a maz chce probawac (starsznie sie boi o mnie) tej
      drugie opcji. Nie mam zby duzo czasu na namysly bo boje sie ze natura tym razem
      splata mi filgla i jak na zlos dostane @ tak sama z siebie, a nie chce tracic
      cyklu.
      • tekla12 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 12:17
        Magda, jeśli dobrze zrozumiałam chodzi o stymulację na cyklu naturalnym. Jeśli
        dobrze odpowiesz to będziesz miała ivf, jeśli gorzej to iui. Dobra odpowiedź
        przy takiej procedurze to 4-6 dojrzałych komórek jajowych.
        • magdamajewski Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 12:42
          ta druga uwaza ze w moim przypadku ivf nie jest konieczne, bo wszystko jest
          dobre, jajniki drozne, nie ma wrogiego sluzu, macica ok, meza nasienie b.
          dobre. Jedyne co mi brakuje to owulacja. jak do tej pory to wyszyscy lekarze do
          krtorych szlam do albo dawali mi clomid na ktory nie raguje wogole albo mala
          dawke follistinu i wtedy zaczynaly rosnac wszystkie. Problem jest taki ze za
          kazdym raze na ta sama ilosc lekow reaguje inaczej. Tylko raz przy malej dawce
          follistinu mialam 4 jajeczak, zrobili iui ale kalapa. Pozniej nastepny cylk
          taka sama dawka i b.duzo jajeczek i stad ivf. Ona uwaza ze przy takiej
          mieszance (clo +follitin) jest w stanie wyprodukowac tylko 2-3 jajeczka. Ona
          uwaza ze jak juz bede "normalnie" i bezpiecznie owulowac to powinnam zajsc w
          ciaze nawet bez inseminacji (na ta ins. to ja sie upralam). W przypadku kiedy
          jej sie nie uda i nawet przy takiej mieszance bede miala wiecej niz bezpieczne
          jest od iui to mowi ze moza w tym samym cylku przejsc na ivf. Powiedzmy ze jej
          sie uda, ze bede miala w sam raz jejeczek an iui to ile takich iui moge miec?
          Boje sie ze znow bede probowala z iui bezskutecznie a potem na koncu i tak
          wyladuje z ivf i tylko starce czas. Z drugie strony to jest cos innego niz do
          tej pory probowalam i sama juz nie wiem co mam robic. Dzis musze sie
          zdecydowac.
          • wiktoria33 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 14:14
            wcisnelam cos
            wiec
            mysle Madzik ze powinnas sprobowac jeszcze tej opcji z ew. inseminacją (nie ze
            wzgledu na pieniadze) tylko na skutecznosc, a gdyby bylo wiecej pecherzyków to
            spróbuja ivf i decyzje podejmiesz na podstawie ich ilosci
            trzymam kciuki
          • tekla12 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 14:53
            Magda, to tylko jeden cykl a nowa nadzieja. Byłaś już w ciąży, więc to, co mówi
            gin brzmi bardzo rozsądnie. Poza tym będziesz wiedziała jak reagujesz na taką
            mieszankę.
            • magdamajewski Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 15:20
              a ja juz prawie zdecydowana jestem na ivf. Jeszcze sie bije z myslami ale chyba
              zaraz zadzwonie umowic sie na brakujace mi badania krwi i wywolanie okresu i
              jazda z koksem. Dwie rzeczy ktore ona powiedziala spowodowaly ze sie
              zastnowilam inaczej to bym pewnie do niej poszal. Po pierwsze tak na prawde to
              ona nie przejrzala mojej karty, ktora miala przed nosem, tylko powierzchownie a
              drugie to znala moja pierwsza ginke i powiedziala ze ona nie zrobila nic zlego
              to tylko moj organizm tak zaragowal, dla wyjasnienia powiem tylko, ze
              stymulowala mnie do iui i przy 30!pecherzykach zrobial to iui i wyladowalam w
              stanie krytcznym w szpitalu. Zawsze przeciez jak sie to ivf nie uda (tfu, tfu,
              tfu) to moge so nie pojsc i sprobowac jej metody. Do tego jeszcze 2 lekarzy
              potwierdzilo, ze w moim przypdku ivf jest najlepsza metoda (najbezpiecznejsza)
              a tylko ona twierdzi, ze nie.
              Mam tylko nadzieje, ze nie bede zalowac mojej decyzji i bedzie ona owocna.
              Pozdrawiam
              Magda.
              Jeszcze sie wstrzymama pare godzin wiec dalej prosze o opinie.
    • magdamajewski Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 15:22
      dodam jeszcze, ze juz mialam 2 iui z mala iloscia jajeczek i sie nie udaly...
      tak mi sie wydaje, ze to bylby krok do tylu a ja ostatnio bardzo niecierpliwa
      jestem
    • mela00 Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 15:51
      Madziu, jeśli jestes prawie pewna, to nie będę mieszała Ci w głowie, ale prosze
      nie odchudzaj sie teraz. Masz wycieńczony organizm i odchudzanie wcale mu nie
      pomaga, zwłaszcza tak intensywne.
      cokolwiek wybierzesz, trzymamy za Ciebie kciuki, daj znać co dalej i na co się
      zdecydujesz smile)
      ściskam, pozdrawiam
      mela
      • marijohanna Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 19:22
        tak sie zastanawiam, ze macie jakis dziwnych lekarzy. w innym watku czytam, ze
        ktos robi inseminacje na 4 pecherzyki, gdzie moj lekarz przy 3 juz przerywa
        cykl. przeciez to straszne zagrozenie!

        magda a nikt ci nie moiwl o takiej opcji?? a mianowicie: jestes stymulowana do
        IUI a gdy zareagujesz za mocno i "naprodukujesz" jajeczek, to zrobia "not"-ivf.
        w twoim przypadku na pewno sprobowalabym IUI a pozniej wytoczyla ciezkie dziala.
        • magdamajewski Re: DYLEMAT - CO ROBIC???? 20.07.05, 20:31
          tylko, ze ja juz rok walczylam w taki sposob - probowano wystymulowac mnie do
          iui i co? tylk 2 i to nie udne. Fatk nowa "mieszanka" moze cos zdziala, ale
          znajac moj organiz raz bedzie dobrze, raz nic nie bedzie a potem to nie
          wiadomo, a czas leci. Ja chyba nie czuje sie juz na silach zeby w taki sposob
          dzialac. Dlugo o tym myslalam i juz zadzwonilam i w poniedzialek ide ustalic
          konkretnie co i jak to ivf. Nie mam juz sily na kolejne proby - uda sie czy sie
          nie uda, kolejne miesiace czekan, biegan na podgladanie, wyczekiwan na test
          itd. Wiem ze ivf to wieksze ryzyko roznych powiklan itd. ale tez chyba wieksze
          szanse ze sie uda - jesli sie trafi na odpowiedniego lekarz, ktory wie jak mnie
          wystymulowac. Ta klinika na ktora sie zdecydowalam ma ciut mniejsza statysyka
          niz pozostle 41% w stosunku do innch ~50% ale to co znalazlam na temat tej
          wlasnie kliniki to to ze zajmuja sie "szczegolnymi" przypadkami. Tzn. takim,
          ktorch inne klinki odeslaly z kwitkiem bo nie ma szans bez donowanego jajka lub
          spermy albo z innych przyczyn. Tu maja dosc duza powodzenie w porownaniu z
          innymi klinikami a jak zbiara wszystkie danne do kupy to te szczegolne
          przypadki zanizaj ich. Troche dobrego znalazlam na temat tej kliniki i jest to
          najstarsza klinika w ny zajmujaca sie ivf wiec troch lat doswiadczenia maja.
          Caly czas kolata sie we mnie pytanie czy to dobry wybor, ale coz chyba nigdy
          nie bede do konca pewna nie wazne na co sie zdecyduje.
          Mam nadziej, ze decyzja bedzie dobra i owocna.
          Pozdrawiam
          Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka