Dodaj do ulubionych

Z tym piciem to chyba prawda

24.08.05, 19:58
chodzi o alkohol, wlasnie przeczytalam, ze Justynek pila na urlopie i prosze
jakie efekty.Ja rok temu tez zaszlam pijac! pojechalismy na Mazury i tam 3
dni zabawy, picie itd i tam tez zaszlam, aczkolwiek byla to ciaza
biochemiczna, ale kurde byla, od tamtej pory nie zaszlam, ale tez i
takiego "pijacego" wyjazdu nie mialam i w ogole moj maz jest kategorycznym
przeciwnikiem picia sad(( ale z drugiej srtony na bromku to w mig bym sie
spila?
Obserwuj wątek
    • annalalik Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 20:02
      Ja mysle ze alkohol jedynie pomaga sie rozluźnić i zwiększa ochotę na sex smile
      Moj facet tez nie pije, ale mnie nie zabrania smile
      • magdamajewski Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 20:18
        ja jak sie upije, co mi sie ostatnio bardzoooo zadnko zdarza (cigle te leki) to
        tylko bym spala a nie sie sexila. A tak wogle to to ja nie lubie alkoholu...
        A M to mi niczego nie zabrania smile
        • ksara4 Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 20:25
          jeden z ginow powiedzial mi, ze jak tylko pomysle przy seksowaniu o ciazy to
          plemniki powinny miec ochronne ubranka przeciw morderczej kwasowosci, ktora
          wtedy je zabijam, no a wez tu nie mysl o ciazy, szczerze mowiac za kazdym razem
          mysle, no oczywiscie nie intensywnie ale zastanawiam sie czy moglo dojsc do
          zaplodnienia itd, chyba to normalne?
          • magdamajewski Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 20:30
            ah, ksara, ja wiem ze u nas naturalnie nic sie nie stanie (moje paskudne pco) a
            i tak M "ciglne" do wyrka bardzo czesto bo noz widelec sie uda?
            Cale szczescie ze on nie ma zadnych oporow bo wtedy to byl by problem
            magda
            • ksara4 Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 20:43
              Magda, ja nie rozumiem, moja znajoma ma pco i juz jest w 2 ciazy! pierwsze
              dziecko ma juz 5 lat.Zaszla po braniu progesteronu, jak mowi, wczesniej 2
              poronienia.A teraz zaszla po wizycie u bioenergo, bez zadnych lekow.
              • magdamajewski Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 20:51
                ksaro, jak juz gdzies pisalam sa rozne pcos. Ja mam, niestety, pardzo paskudny
                przypadek. Nie mam swojej owulacji wogle, na clo nie reaguje (nawet na 5x1) a
                przy najmniejszej dawce follistynu/gonalu to zaczynaja rosnac wszystkie . W
                takiej sytuacji najbezpieczniejsze jest ivf.
                • marmon29 Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 22:49
                  tak z tym piciem to dobry pomysł, człowiek się wyluzuje i już - zaskoczy smile)
                  w sobote mam gości i owu to się uchleję i już.
                  • ksara4 Re: Z tym piciem to chyba prawda 24.08.05, 22:57
                    no wlasnie smile) powodzenia!
              • mk1975 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 08:34
                proszę o namiar do tego bioenergo..
                • zebra51 Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 08:46
                  Po poronieniu gin owiedzial mi, zeby przed nastepna ciaza dbac o meza i dawac
                  mu do picia piwo. Od tego czasu moj stary uwaza gina za najlepszego lekarza smile)
                  Ale do rzeczy....
                  Od poniedzialku wiem, ze jestem znow w ciazy. Ciaza urlopowa, codziennie oboje
                  pilismy po piwie (maz czasem wiecej.

                  smile
    • justynek13 Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 08:58
      smile))))
      tylko ze pilam zawszesmile)
      moze to gorysmile
      no i bylam pewna ze nie zajde!!!
      nog w gore nie bylo
      podkladalam recznik coby przescieradla nie zalac i zasypialam, albo wstawalam
      wszytsko wyalatywalo sorki za opisy szczegolowe
      pomyslalam tylko raz o ciazy , byla straszna burza walilo grzmilo i po sexie
      juz powiedzialam do mojego M - moze to teraz??? ale on chyba nawet nie wiedzial
      o co mi chodzismile

      no i tak naprawde to nie wiem kiedy jajeczkowałamsmile)) nie mam pojecia!

      pijcie byle z umierem zwlaszcza po terminie miesiaczki!
      bo ja teraz jestem przerazona moim kacem gigantem sprzed 10 dni!!!!
      w sobote robilam test byla jedna kreska no to w poniedzialek sie tak nawalilam
      ze film mi sie urwal!!!! zapomnialam wziac bromek i luteine wogole odlecialam -
      5 piw!!!
      mam nadzieje ze malenstwo jeszcze wtedy zywilo sie jajemsmile a nie tym co ja
      • gosia766 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 10:18
        ale z tym piciem to też wam powiem, ze od pięciu miesiecy prawie w ogóle nie
        piłam, dbałam o siebie i nic, ani owulacji ani śluzu, aż do sierpinia,
        pojechałm na urlop i tak od 1. sierpnia drinkowałm i to porządnie codziennie i
        tak parwie przez cały miesiąc, przestałm myśleć o ciąży i mówię co będzie to
        będzie i od kilku dni patrzę a tu piękny płodny śluz i chyba wczoraj owu była,
        bo ból jajnika i dużo śluzu ciagnącego, takze chyba coś w tym jest, teraz
        czekam na efekty a może sie uda
    • dawida_24 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 10:22
      no ja zaszłam na cholernym kacu. Wiedziałam, że mam wtedy owu, ale miałam to
      gdzieś, bo byłam pewna że nie zajdę. No i zaszłam. Ale później jak poroniłam,
      to biłam się z myślami czy to nie przeze mnie, że wypiłam, zapaliłam
      • iwa303 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 10:34
        Ja wypijam przynajmniej 1 lampke czerwonego winka. Gruzińskie winko smakuje jak
        kompocik, więc zazwyczaj wypijam trochę więcej niż 1 lampkę. Jestem bardzo
        wyluzowana, bo zwolniłam się z roboty, wyjechałam z mężem na kontrakt.
        Mieszkamy w domu z super ogrodem. Mamy 6 miesięcznego labradorka i to on jest
        teraz tematem nr 1. Z leków został tylko bromek. W przyszłym cyklu zaczniemy z
        M pić ziółka. Teraz czekam na @, dziś 31dc, ale chyba się rozregulowałam po 4
        miesięcznej stymulacji. Cylke zazwyczaj 28-31 dniowe.
        • gosia766 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 10:50
          jaki nz tego morał? trzeba pić i się bawić i mieć wszystko gdzieś, pełen luz,
          ale wiem że to nie łatwo
      • justynek13 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 12:41
        dawida_24 napisała:

        > no ja zaszłam na cholernym kacu. Wiedziałam, że mam wtedy owu, ale miałam to
        > gdzieś, bo byłam pewna że nie zajdę. No i zaszłam. Ale później jak poroniłam,
        > to biłam się z myślami czy to nie przeze mnie, że wypiłam, zapaliłam

        dawida!!! cholero nie strasz!!!!!!
    • marta126 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 21:34
      z tym piciem to coś chyba jest, słyszałam od bardzo dalekiej znajomej
      że też dlugo nie mogla zajść, i jej gin (z W-wy) powiedział że ma pić butelkę
      wina dziennie i przyjść za 3 miesiące
      a jak przyszła to byla już w ciąży. Jak moj M to uslyszal to ciągle kupuje
      wino...
      Ale myslę ze butelka to chyba za dużo i piję lampkę dziennie
      Pozdrawiam
    • donata72 Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 21:51
      ja tam winko kocham i popijam kiedy tylko jest okazja i naprawde moze nikt nie
      uwierzy ale jak bylam 9dc endo bylo 5mm wiec zaczelam saczyc winko nawet
      czasami przesadzalam i 13dc juz endo mialo 10mm cos w tym jest
      • lomre Re: Z tym piciem to chyba prawda 25.08.05, 23:03
        Z tym czerwonym winem to prawda - podnosi poziom estradiolu. Nie wiem o ile.
        Najgorzej szkodzi nam stres dziewczyny i chłopaki!!, ale..... o tym chyba
        wszyscy wiecie, więc łyczek za zdrowie naszych przyszłych dzieci.
    • jagoda39 Re: Z tym piciem to chyba prawda 26.08.05, 08:57
      Ale się uśmiałam z Justynka, myślałam że tylko ja jestem taka niemoralna....Bo
      ja też cześto sobie podrinkować lubie, no może nie od razu tak żeby mi się film
      urwał, ale wyluzowac się trzeba, tyle że u mnie ten alkohol to wogóle nie chce
      zadziałać, piłam w ubiegłym roku na wakacjach piłam w tym roku i dupa....I
      popijam czasem w domciu i w trakcie owulacji i niccccc, a na mnie alkohol też
      działa tak że od razu mi się bzykać chce, tylko M nie zawsze może bo u facetów
      to jak ciut więcj to odwrotny efekt....
      A jakby mój mąż dowiedział się że gin każe codziennie piwko lub winko bo po tym
      łatwiej zajść, to chyba by skrzynkami kupował hihihi...
      Trzymajcie się pijaczki.
      Jagódka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka