No więc tak.
Szwagierka wylądowała w szpitalu z ciążą zagrożoną

i mam wyrzuty sumienia
że to przez moją zazdrość. Zresztą nie wiem, nie wypowiadam się już na ten
temat.
Ja natomiast od tygodnia plamię. Pobolewa mnie też brzuch, cyce i ogólnie
dolna część. Chce mi się jeść i pić. Dziś plamienie nie jest za duże, jakby
go wcale nie było. Mam jednak w zamian rozwolnienie, że aż cała się
poobdzierałam, zdawałoby się delikatnym papierem.
To tak od stresu czy może miałyście tak na jakąś chorobę?
Czy któraś coś wie?
Dodam jeszcze, że według mnie okres już powinnam mieć, a wedłóg mojego mąża
powinien być jutro (przy założeniu że cykl trwa 30 dni co niezbyt dobrze-
niestety pamiętam).
Normalnie szkoda, że do człowieka nie ma instrukcji obsługi