Pszczółko Kochana zaczęłam wczoraj wieczorem (po kryzysie i ostrej dyskusji z
moim M, który stwierdził że nawet nie wiem ile złego robi takie gadanie o tym
że nie możemy ) terapię Pszczółkową


Koniec z gadaniem że nie mozemy mieć dzieci koniec z gadaniem że nie mam
owulacji że sie nie uda itp !!
Uda się, od dzisiaj rana powtarzam że jestm w ciąży tylko jeszcze nie
potwierdzonej, a potwierdzi się za chwilkę albo dwie

Generalnie jestem
zdrowa wszystko jest OK ! Z takim nastawieniem jadę do Invi w piątek. Nawet
jeśli z czasem dopadną mnie jakieś czarne myśli to w końcu się ich pozbędę !!
Kurcze dziewczyny przecież to nie możliwe żebyśmy nie miały swoich
maluszków !! Pomyślcie i zastanówcie się głęboko - przecież to
nieprawdopodobne, dlatego jak napisałam kiedyś w sygnaturce
!
!
!
!
!