Dodaj do ulubionych

Zaczęłam Pszczółkową terapię :)))))

13.09.05, 09:50
Pszczółko Kochana zaczęłam wczoraj wieczorem (po kryzysie i ostrej dyskusji z
moim M, który stwierdził że nawet nie wiem ile złego robi takie gadanie o tym
że nie możemy ) terapię Pszczółkową big_grinbig_grinbig_grin

Koniec z gadaniem że nie mozemy mieć dzieci koniec z gadaniem że nie mam
owulacji że sie nie uda itp !!

Uda się, od dzisiaj rana powtarzam że jestm w ciąży tylko jeszcze nie
potwierdzonej, a potwierdzi się za chwilkę albo dwie wink Generalnie jestem
zdrowa wszystko jest OK ! Z takim nastawieniem jadę do Invi w piątek. Nawet
jeśli z czasem dopadną mnie jakieś czarne myśli to w końcu się ich pozbędę !!

Kurcze dziewczyny przecież to nie możliwe żebyśmy nie miały swoich
maluszków !! Pomyślcie i zastanówcie się głęboko - przecież to
nieprawdopodobne, dlatego jak napisałam kiedyś w sygnaturce
!
!
!
!
!
Obserwuj wątek
    • paula29 Re: Zaczęłam Pszczółkową terapię :))))) 13.09.05, 09:55
      przyłączam się neja smile

      nie myslę, już że nie zajdę, tylko wręcz odwrotnie własnie że zajdę w ciąże, że
      jestem zdrowa ,a te wszystkie probloemy to wymysły lekarzy którzy naciagają
      mnie na kase !

      i że musze normalnie zyć a nie płakać i wiecznie się kłócić z mężem, Bogu ducha
      winnym.

      Życie jest zbyt piękne i nie chce się obudzić któregoś dnia, ze wiekszość
      spędziłam na płakaniu i nic nie mam z jego uroków !

      SIŁA PRZYSZŁYCH MATEK !!!
    • invicta1 Re: Zaczęłam Pszczółkową terapię :))))) 13.09.05, 09:59
      no to się dołączam-dostałam dziś rano @ i w autobusie sobie gadałam w myślachsmile
      • neja Re: Zaczęłam Pszczółkową terapię :))))) 13.09.05, 10:08
        Invicta Ty wiesz że można być w ciąży i mieć @ czsem nawet można mieć kilka czy
        kilkanaście ale w ciązy i tak sie jest big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        SIŁA NAS MAMUŚKI SIŁA big_grin
        • invicta1 Re: Zaczęłam Pszczółkową terapię :))))) 13.09.05, 10:21
          Neja nie gadaj mi takich rzeczy!smiletym sposobem może i Ty jesyeś w 3 miesiącu
          ciąży, a nie wiesz o tymsmile
          kurde-całe forum od jakiegoś czasu twierdzi, ze zaszłam w ciążęsmile
          • neja Re: Zaczęłam Pszczółkową terapię :))))) 13.09.05, 10:32
            Invicta bo jesteś ja też zresztą jestem, od czasu kiedy zdecydowlismy się na
            dzidziusia z moim M ja jestem w ciąży tyle że teraz spokojnie czekam na jej
            objawy, które pojawią sie szybciutko.

            Ty też jesteś, też już zreszta parę ładnych miesięcy, dlatego najwyższa pora
            przejść z fazy wstępnej utajonej - do tej bardziej widocznej big_grinbig_grinbig_grin:
    • dudusiam Re: Zaczęłam Pszczółkową terapię :))))) 13.09.05, 10:15
      To ja dziewczyny też nieśmiało dołączam się do akcji wspólnej wiary smile
      Oby już smile
    • inga30 Re: Neja 13.09.05, 11:24
      owulacja nie pojawia się i nie znika od gadania. Masz ją czy nie i jakie sa
      tego przyczyny? Pszczółka nasza kochana poszła na laparo, zdiagnozowali jej
      endometriozę, usuneli ogniska endo i zaleczyli endo danazolem. Ta ciąza nie
      jest przypadkiem tylko wynikiem wyrwałego szukania przyczyn i skutecznego
      leczenia. Warto brac z Oli przyklad bo to dzielna dziewczyna i ciężko na tą
      ciążę zapracowala, ale zrobiła dużo dużo więcej niż mówienie sobie że będzie OK!
      • invicta1 Re: Neja 13.09.05, 11:26
        tak bardzo nas to zbudowało psychicznie-wiadomo pesymizm bardzo pomaga pacjentom
        zdrowieć-dzięki
        • pszczolaasia Re: Neja 13.09.05, 11:30
          Invicta.. smile) powiem całkiem idiotycznie, całkiem bez sensu, samo gadanie tego
          już mnie wkurza, ale..nowy cykl nowa nadziejasmile trzymaj się!
          dziewczyny wy też!!!
          • neja Re: Neja 13.09.05, 11:47
            Inga nie pomyślałaś chyba że my nic nie robimy, nie leczymy się tylko siedzimy
            i gadamy sobie że wszystko jest OK. Wiem że owu od samego gadani może i nie
            wróci (9 miesięcy na CLO jeden na menogonie ) ale leczenie + narzekanie i brak
            wiary to zupełnie co innego niż leczenie z pozytywnym nastawieniem i uśmiechem
            na gębusi. Psychika to nieodłączna i równie ważna część całego procesu leczenia.

            Ing ja nie wiem czemu miał służyć Twój post ?
            • inga30 Re: Neja 13.09.05, 12:00
              Neja tez się już chwilę leczę i zdarzało mi się nastawienie: "na pewno się
              uda" i "nie uda się nigdy" niezaleznie od tego czy lecze sie z usmiechem i
              nadzieja czy ze łzami w oczach nie mam na razie efektów,.Bardzo mnie ucieszył
              przypadek Pszczółki i uważam go za bardzo budujący zwłaszcza dla pacjentek z
              endometriozą ( bardzo trudno o ciażę przy tej chorobie), chciałam tym postem
              podkreślić ze cud cudem, nastawienie nastawieniem, a cięzka praca tej
              dziewczyny i wieloletni wysiłek zwiazany z leczeniem tez są bardzo ważne.
              A Ciebie pytałam co z tą owulacją z życzliwosci - czy znasz przyczynę klopotow.
              Serdecznie pozdrawiam i życzę fasolki. Inga
        • inga30 Re: invicto 13.09.05, 11:48
          masz dołek?? nie chciałam Cię przygnebiać doddatkowo - jeśli ma Cię to
          zbudować psychicznie też mogę Ci napisac że na pewno jesteś w ciąży smile, ale
          naprawdę uważam że zdrowiec pomaga dobra diagnoza i skuteczne leczenie. 100
          buziaków i zyczenia ślicznych dzieci.
      • beem3 Re: Neja 13.09.05, 11:45
        Każda z tutaj obecnych foremek przechodzi SKUTECZNE leczenie,ale aby osiągnąć
        zamierzony efekt potrzeba roznież duuużo pozytywnego myslenia! Mojej znajomej
        lekarz powiedział,że oprócz stosowanych przez nich metod potrzeba jej wiary w
        to ,że się uda! Nie zamartwiania się,tylko pozytywnego myślenia!

        Dolaczam się dziewczyny!
        • neja Do Inga btw. 13.09.05, 11:53
          Nie udało mi się zaobserwować swojej owulacji bez leków, z lekami miałam prawie
          zawsze (wyjątek menogon), mam zrobioną drożność ponad rok monitorowaną
          owulację, test na wrogość śluzu - niestety jest wrogi, przeciwciała
          przeciwplemnikowe z krwi, przeciwciała przeciwtarczycowe, poziom hormonów LH
          FSH TSH Ft4 FT 4 testosteron prolaktynę usg tarczycy, seminogramy chromatynę
          plemnikową posiewy itp. pewnie sporej części nie pamiętam bo segregator jest
          niestety gruby. Jestem po 3 nieudanych IUI, przy ostatnie rąbałam sobie sama
          zastrzyki w brzuch z clexane i... długoby wymieniać. Czeka mnie laparoskopia +
          prawdopodobnie IVF jeśli zaproponują mi w ogóle jeszcze IUI i się nie uda.

          Masz rację od samego gadani w ciążę nie zajdę, trzeba się jeszcze bzyknąć tongue_out
          • invicta1 Re: Do Inga btw. 13.09.05, 11:55
            ooo Neja odżyłaśśśśśśśśśśśśś i to jak!
            nareszcie buziak
            • neja Re: Do Inga btw. 13.09.05, 11:57
              Nio !! big_grin !! big_grin
          • inga30 Re: Do Inga btw. 13.09.05, 12:23
            Neju, mam nadzieję że kolejna IUI się uda, albo że laparo cos jeszcze wyjaśni,
            super że w ogóle masz czasem owu, bo to jednak zawsze szansa.
            Z całej procedury in vitro zastrzyki z clexane są jedną z wredniejszych
            rzeczy smile. Co do zachodzenia od bzykania to bardzo bym chciała, ale w naszym
            przypadku tylko icsi sad.
    • pszczolka2 Re: Witaj Neja:) Chciałabym coś wyjaśnić.......... 13.09.05, 12:04
      Podczas wczorajszej rozmowy z Neją, nie powiedziałam jej, że ma się nie leczyć,
      że ma wszystko żucić w kąt, powiedziałam tylko, żeby zmieniła swój tok myślenia.
      Nie sztuką jest chodzić do lekarzy, łykać i kłuć się drogimi lekami nie wierząc
      w ich pomoc - bo to w tym momencie mija się z celem.

      Ingo, zgadzam się z Tobą w 100%, że dobrze zdiagnozowali Mi endometrioze, ale
      to co usłyszałam po operacji, było jak wyrok: brak jednego jajowodu i szansa na
      naturalne zapłodnienie 1%. Kiedy kwietniowa i majowa iui nie doszła do skutku,
      a czerwcowe in-vitro zostało przełożone na wrzesień, pomyślałam sobie, że i tak
      Mi wszystko jedno, bo i tak nigdy pewnie dzieci mieć nie będe. Choć zawsze
      byłam pełna wiary i naprawde dużego optymizmu, jednak wewnątrz mnie coś lub
      ktoś mówił zupełnie coś innego i nad tym właśnie musiałam zacząć pracować - NAD
      SOBĄsmile Ponieważ blokada psychiczna jest jedną z przyczyn niepłodności.

      Tak jak wczoraj prosiłam Neje o nie krytykowanie mnie, tak dzisiaj prosze
      również o to samo. To, że zaszłam naturalnie, DLA MNIE TO CUD, jest to dla mnie
      udowodnieniem sobie, że pozytywna rozmowa z samą sobą i radość jaką czerpie się
      z życia jest wielka. Mnie to pomogło i pewnie wiele innych współczynników np:
      wyjazd na wakacje na Węgry, gdzie każdego dnia chodziłam na baseny termalne, z
      siarkowodorem, relaksacyjne, bicze wodne itd...gdzie temperatura tych wód była
      w przedziale 36-40*, były to baseny przeznaczone dla chorób reumatycznych,
      ginekologicznych, pooperacyjnych itd...Uważam tak samo jak większość, że
      leczenie to PODSTAWA, ale pozytywne myślenie to POŁOWA SUKCESUsmile

      Pozdrawiam,Ola i
      "MOJE CUDO"
      • neja Inga ! 13.09.05, 13:30
        Słuchaj powiem szczerze i bez owijania w bawełnę bo nie znoszę hiopkryzji. Ja
        odebrałam Twój post jako pouczanie nas, bandy trochę mało rozgarniętych
        Panienek co to sobie siedzą i wydaje im się że od samego gadania będą w ciąży.
        Mało tego zestawiłaś nas na zasadzie kontrastu my - Pszczółka czyli pobożne
        zyczenia vs ciężka praca i diagnostyka. Ja w opozycji do Pszczółki nigdy
        przenigdy nie będę big_grin Kibicuję jej od kiedy tu sie pojawiłam i ta ciąża jest
        dla mnie osobiście dowodem na to że jednak wszystko co robimy ma sens, że nie
        tylko ciało ale i dusza i nawet gdy lekarze nie dają większych szans i wszystko
        świadczy na nie ciąża może się pojawić. Pszczółka dała mi ogromną nadzieję i
        wskazówkę jak nalezy postępować. Za to będę jej ogromnie wdzięczna zawsze. Do
        tej pory wszyscy powtarzali że to ważne ja to czułam racjonalnie wiedziałam,
        ale emocje brały górę bo podpowiadały "dobra dobra takie gadanie łatwo mówić" a
        to co osiągnęła Pszczółka jest dla mnie namacalnym dowodem na to co może
        zdziałać pozytywne nastawienie.

        P.S. Czasem mam owulację ale jak na razie tylko wtedy gdy dostaję leki, co
        sprawia że nadzieji zawsze miałam mało. Zdroworozsądkowo fakt od gadania owu
        nie wróci, ale o ile pamietam Pszczółka tez jej nie miała aż w końcu trafiła !
        Ja w to wierzę cokolwiek powiecie że byc może moja ciąża pojawi się po tej
        jednej jedynej naturalnej owu, może po wspomaganej, ale teraz wierzę że może
        pojawić się w każdym momencie moich starań.
        • inga30 Re: Inga ! 13.09.05, 14:24
          Neja pisałam wyłącznie do Ciebie, w odpowiedzi na Twój post, więc nie mieszaj
          do tego jakiejś bandysmile. Jestem zdziwiona tym jak go odebrałaś. Ciesze się z
          ciąży Pszczółki i skoro sama przyszła mama uważa że pozytywne nastawienie miało
          tu ogromne znaczenie dla sukcesu to nie zamierzam z tym dyskutować.
          Podchodzilam 4 razy do transferu z icsi i nigdy nie zdarzylo mi się myślec że
          nie bedzie z tego maleństwa, dlatego uwazam że nie każdemu pozytywne myślenie
          wystarczy.
          Zdaje się ze nie różnimy sie w pogladach jakoś diametralnie skoro wierzysz w to
          że zajdziesz w ciąże jeśli będziesz na to pozytywnie nastawiona, a
          jednocześnie wybierasz się do kliniki nieopłodności wierząc że Ci pomogą, więc
          nie bocz się juz. Z życzeniami maleństwa jak najszybciej. Inga
          • invicta1 Re: Inga ! 13.09.05, 14:25
            ale nam schrzaniłaś wątek ja pierdziele
            • inga30 Re: Inga ! 13.09.05, 14:30
              trzeba bylo zaznaczyć, że na tym wątku wpisuja się tylko osoby które zgadzaja
              się z wszystkim co napiszecie , wydawalo mi się ze to publiczne forum.
              • invicta1 Re: Inga ! 13.09.05, 14:31
                o matko już sie zaczyna stara spiewka
                smile)))
                • neja Re: Inga ! 13.09.05, 14:43
                  Inga
                  1. Nie dąsam się tylko polemizuję
                  2. Rozumiem Twoje rozgoryczenie bo sama pamiętam jak napisałam kiedyś
                  dziewczynie na jej radosny wątek zatytułowany "Widziałam już serduszko mojego
                  maleństwa" zamieszczony na tym forum krótkie "a ja nie". Rozpętała się burza, a
                  ja będąc wtedy w takim stanie w jakim byłam napisałam, a raczej stwierdziłam
                  króki fakt. Bo byłam rozdrażniona. Bo mnie o wkurzyło, że pisze o czymś czego
                  prawie żadna z nas nie ma pojęcia.
                  3.Przyznaj że mogłyśmy tak odebrać Twojego posta i podajmy sobie wirtualnie
                  łapę ! Wszak to wątek z natury pełen ciepła optymizmu i wiary !!!

                  Buziaki !!!!
          • pszczolka2 Re: Jest coś jeszcze!!! 13.09.05, 14:44
            Jak to mówił mój mąż, jestem szalona, zwariowana i..................
            Szukałam pomocy wszędzie u homeopatki, bioenergoreapeuty, wrózkach, astrologach
            i jasnowidzach. Dopiero Ci ostatni powiedzieli Mi o moim problemie jaki siedzi
            w mojej głowie, że w ciąże zajde wtedy kiedy zaborczo nie będe pragnąć dziecka,
            kiedy głowa moja zazna spokoju i zacznie myśleć w inny sposób, nie - JA MUSZĘ
            czy JA BĘDE. Pomyślałam sobie, jak to zrobić, niechcieć o co chodzi i wtedy
            powoli zaczełam rozumieć, że moje podejście, nastawienie było złe.
            Ale oczywiście, pomagałam sobie jak najbardziej, Klinika, stymulacje clo +
            duphaston + progynowa + pregnyl, monitorowanie cyklu itd...
            Kiedy dowiedziałam się o basenach pomyślałam, następna zwariowana rzecz, chyba
            mój Piotr tego nie wytrzyma hihi, jednak dał się zamówić. Wszystko to razem ma
            bardzo duże znaczenie, leczenie, wiara, nastawienie - pozytywne myślenie.
            Jest coś jeszcze: w trakcie zmiany mojego podejścia, ani razu nie było NIGDY,
            NIE BĘDE, NIE UDA SIĘ to poszło w odstawkesmile

            Pozdrawiam,Ola i
            "MOJE CUDO"
            • neja Pszczółka otóż to !! 13.09.05, 14:52
              Wczoraj decydujące dla mnie były dwa momenty, nasza rozmowa na tym forum +
              rozmowa z moim M w domu. Powiem tak wkurzył się i miał rację bo ja PRZEGINAŁAM.
              - wieczne użalanie się nad sobą
              - mówienie nie możemy mieć dzieci - o to zdanie w luźnej skądinąd rozmowie
              poszło
              - mówienie ja nie mam swojej owulacji
              - mówienie nie wierzę że się uda - bo jak sie ma udać skoro do tej pory się nie
              udało
              - powtarzanie że jestem do niczego, zepsuta, że nic nie działa jak powinno we
              mnie
              - podchodzenie do całego leczenia ze zrezygnowaniem
              - smutek smutek smutek, choć na zewnątrz wesoła uśmiechnięta itd.
              - wizualizacje, jaka to ja będę zbzikowana bez dzieci, co powiedzą teściowie i
              rodzina (wiedzą tylko moi rodzice) ZAMIAST WYOBRAŻANIA SOBIE JAK TO BĘDZIE
              PIĘKNIE Z BRZUSZKIEM, DZIDZIUSIEM ITD !!
              - jak już wreszcie wypowiadałam zadanie będziemy mieli dzidziusia to zawsze ze
              znakiem zapytania.

              No same przyznacie że z takim myśleniem daleko niepociągnęłabym.

              P.S. Oluś cały rok na Węgry można jechać ??
              • pszczolka2 Re: Pszczółka otóż to !! 13.09.05, 15:09
                Cały rok kochana mojasmile
                Pamiętaj robiąc coś, trzeba w to dogłębnie wierzyć, a każdą poraszke przyjmować
                z uśmiechem na twarzy.
                I mówić sobie: Ja Wam wszystkim pokażesmile
                Powodzenia, cały czas nieustająco trzymam za Ciebie kciuki i za Was wszystkiesmile

                Pozdrawiam,Ola i
                "MOJE CUDO"
                • neja Re: Pszczółka otóż to !! 13.09.05, 15:11
                  A mogę prosić o bliższe namiary - nie miałam jeszcze urlopu w tym roku i może
                  to jest właśnie rozwiązanie ....
                  • pszczolka2 Re: Pszczółka otóż to !! 13.09.05, 15:15
                    Wieczorem napisze do Ciebie na e-maila, dam namiary dokładne i powiem dużo
                    więcej na temat leczniczych basenówsmile Buziaczki.

                    Pozdrawiam,Ola i
                    "MOJE CUDO"
                    • neja Re: Pszczółka otóż to !! 13.09.05, 15:19
                      Super czekam smile
                      • pszczolka2 Re: Pszczółka otóż to !! 13.09.05, 15:21
                        Neja, zaraz coś prześle ma maila, miłego czytaniasmile
                        Wszędzie tam byłam, byłam dwa tygodnie i jeździłam gdzie tylko się dasmile

                        Pozdrawiam,Ola i
                        "MOJE CUDO"
                        • lomre Re: Pszczółka otóż to !! 13.09.05, 18:46
                          Naja, ja od kilkunastu dni też tak myślę! Przecież tak naprawdę to może udać
                          się nam wszystkim tutaj. Przecież co jakiś czas wypływa post o tym że nie było
                          szans a jdnak. Wszystkie !!!! Mamy szanse! Problem to czy sie z naszym cudem
                          nie rozminiemy...
                          Nawet jeśli pozytywne nastawienie nic nie da, to czy nie lepiej przeżyć parę
                          miesięcy bez stresu i załamań? (Mam nadzieję, że jakiś czas wytrzymam zanim
                          wejdę w doła, ha ha)
                          Pszczółko, mogę prosić o post o tych wakacjach? Namiary i inne..
                        • hali11 Re: Pszczółka otóż to !! 14.09.05, 11:37
                          pszczółko mogłabyś przesłać mi również jakieś namiary na te baseny.Dzięki z góry
                        • niunkag Re: Pszczółka otóż to !! 14.09.05, 16:20
                          Pszczółka,
                          skromnie również proszę o namiary na te lecznicze kąpieliska. Czytałam już
                          kiedyś o ich dobroczynnej mocy w jakiejś gazetce kolorowej, ale niestety nie
                          spisałam namiarów. Będę wdzięczna za info także o kosztach takiego urlopu.
                          Informacja, że można jeździć tam cały rok obudziła znów moją nadzieję na urlop
                          w tym roku wink.
                          dzięki, Niuńka

                          p.s. Nie miałam okazji Ci pogratulować Twojego Cudu. Wszytskiego dobrego
            • cetka do pszczolki 13.09.05, 19:05
              napiszesz mi na priva adres tych wegierskich atrakcji, cene i i ile tam
              bylas?...
              • neja A może by tak większą grupą ?? 13.09.05, 19:39
                się udać w jedno miejsce i sobie odpocząć razem ...
                • cetka Re: A może by tak większą grupą ?? 13.09.05, 19:54
                  ja tam skazuje sie na samotnoscsad
                  koniec tematusmile
                  • neja Działa !! 14.09.05, 10:11
                    Wprawdzie na dzisiejszym usg okazało się że lewy jajnik wyprodukował 14 mm
                    pęcherzyk i tyle od piatku nie drgnął ale w lewym o dziwo od poniedziałku
                    pojawił się 11 mm a wcześniej była drobnica. To 18 d.c. endo ma 7,2 mm ale już
                    nie jest trójlinijne więc pewnie tak sobie ten prawy coś wypuscił...

                    Za to:
                    1. W ogóle się tym nie przejmuję
                    2. Wczoraj dostalismy z M gupawki i śmialiśmy się przez godzinę tak że aż do
                    dzisiaj czuję brzuch (a ćwiczę więc mam raczej odporny tongue_out )
                    3. Wstałam w super dobrym humorze.

                    big_grinbig_grinbig_grin
    • niunkag Re: Zaczęłam Pszczółkową terapię :))))) 14.09.05, 16:21
      Pszczółka,
      skromnie również proszę o namiary na te lecznicze kąpieliska. Czytałam już
      kiedyś o ich dobroczynnej mocy w jakiejś gazetce kolorowej, ale niestety nie
      spisałam namiarów. Będę wdzięczna za info także o kosztach takiego urlopu.
      Informacja, że można jeździć tam cały rok obudziła znów moją nadzieję na urlop
      w tym roku wink.
      dzięki, Niuńka

      p.s. Nie miałam okazji Ci pogratulować Twojego Cudu. Wszytskiego dobrego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka