loonia1
17.09.05, 17:10
wlasnie dostalam wiadomosc od lekarza - 4 z 5 pobranych jajeczek sie
zaplodnilo! w poniedzialek mam transfer. teraz dopiero sie zaczelam
zastanawiac (przeczytawszy pare postow na "bocianie") czy nie powinnam wziac
kilku dni urlopu i polezec. moj doktor mowi, zebym odpoczela i polezala w
dniu transferu, ale zeby potem normalnie funkcjonowac, a jedynie nie dzwigac
ciezarow, nie uprawiac intensywnego sportu i nie stresowac sie. no wlasnie,
ze tym stresowaniem sie to ciezka sprawa jak sie chodzi do pracy. a jak wy
robilyscie, bralyscie zwolnienie lub urlop? na ile dni? lezalyscie w lozku?
gdzies czytalam, ze tak naprawde niechodzenie do pracy i lezenie plackiem w
lozku wcale nie pomagaja zagniezdzeniu sie zarodka.przeciez zachodzac w ciaze
w naturalny sposob kobieta nie ma nawet pojecia, co sie dzieje w jej
brzuszku...
a jakie sa wasze doswiadczenia? chodzilyscie do pracy, lezalyscie,
uprawialyscie sex?
nie chcialabym zalowac, ze nie zrobilam czegos co mogloby pomoc zagniezdzic
sie mojemu zarodkowi. to juz 4-ty rok staran i dopiero 1-wsze icsi...bardzo
licze na wasze rady i uwagi, piszcie prosze... jestem taka zagubiona i
zdezorientowana.