kicorek
28.09.05, 09:18
W zasadzie wszystkie forumowiczki proszę o odpowiedź. Z pewnych względów
właśnie tego boję się troszkę bardziej niż powinnam. Jestem pacjentką
Provity - widziałam już ten pokoik "tortur". Czy któraś z Was towarzyszyła
mężowi "w akcji"? Czy mieliście dużo czasu, czy nie poganiała Was kolejna
para lub pielęgniarki? Mam powody by zadawać takie "nietypowe" pytania...
Proszę, napiszcie jak to przebiegało organizacyjnie u was...