Dodaj do ulubionych

Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczenie (?)

26.10.05, 13:17
Cześć dziewczyny może niektóre z Was pamiętają mój problem.
Na HSG stwierdzono obustronną kompletną niedrożność jajaowodów. Załamana nie
chciałam nawet pójść na laparoskpię bo nie dawano zbyt dużych szans na
udroznienie a jeżeli już to byłaby być może możliwość udrożniennie lewego
jajaowodu i to na krótko. Dodam, ze owulacje mam z prawego sad(
Właśnie wróciłam z laparoskopii. Okazłąo się ze obydwa jajowody są super
drożne, kontrast przeszedł za pierwszym razem
bez najmniejszych oporów. Jezu ja już nic z tego nie rozumiem, ale cieszę sie
jak szalona. Dziewczyny, powiedzcie mi gdzie był błąd? Czy lakarz mógł
się "walnąć" podczas HSG??
Obserwuj wątek
    • magda20101 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 13:21
      Czesc!
      Wiesz, nie mam pojecia gdzie lekarz mogl sie "walnac"?
      Ale teraz nie o tym powinnac chyba myslec?Ja wczoraj mialam robione hsg i
      okazalo sie ze mam oba drozne.Wiec jestesmy obecnie w podobnej sytuacji!I z tego
      trzeba sie cieszycsmile
      Glowa do gory, bedzie dobrze!
      Pozdrawiam goracosmile
      Magda.
    • lidek0 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 14:51
      Tylko pamiętaj, ze drożność to jeden z elementów dobrej pracy jajowodów.
    • gosia-basia Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 15:16
      kto ci robił laparo?
      • kkkkk4 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 16:27
        Napisałam Ci na maila.

        Pytanie do Lidek: co przez to rozumiesz??
        • waztre Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 16:34
          Lidek po prostu chce Cię zdołować i tyle. Jajowody drożne to super! Nie słuchaj
          straszenia głupich ludzi.
          • ziabuchna Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 19:15
            pewno, że super. Ale lidek ma rację- była na tym forum trochę, więc wie co
            pisze. A to, że ma wiedzę, chyba o czymś swiadczy...
            nie pocieszaj ludzi, jesli sama nie jesteś doinformowana
          • lidek0 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 27.10.05, 07:48
            Bardzo dziękuję za ocenę mojej osoby. Może jestem i głupia po 2 ciażach
            ektopowych, poronieniu, leczeniu sie u kilku lekarzy i posiadanej przez mnie
            jak sądzę sporej wiedzy. Ty za pewne sama jej nie masz oceniając tak innych. Za
            pewne nie słyszałaś, że wewnątrz jajowodów są rzęski przesuwające zapłodnione
            jajeczko do macicy i nawet przy super drożnych jajowodach i braku rzęsek z
            ciąży mogą być nici, poza tym jajaowód to jakby nie patrzeć dość giętka rurka i
            jeżeli zbyt mocno się wygina to mogą byc problemy z ciążą. Tak się składa, że
            właśnie skończyłam 3 tygodniowy pobyt w szpitalu, dobrym szpitalu w otoczeniu
            dobrych lekarzy lecząc ciążę ektopową. Miała masę czasu, żeby popytać lekarzy o
            drożność i prawidłowe funkcjonowanie jajowodów /bo to była ciąża jajowodowa/.
            Każdy zgodnie ptwierdził to co napisałam. Brak wiedzy nie powinien być powodem
            do obrażania ludzi ją posiadających tym bardziej ze sprawdzonego źródła.
            Straszyć nigkogo nie zamierzam tylko podaję informację, ale jak widzę waztre w
            Twoim przypadku wiedza szkodzi, więc może zamiast obrażać innych po prostu nie
            czytaj.
        • gosia-basia kkkkk4 27.10.05, 07:41
          emmmm...ale do mnie nic nie przyszło!!!na gazetowy mail pisałaś?
    • delika Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 17:30
      Hej KKKKK4 smile
      ja mialam bardzo podobna sytuacje do Ciebie, w moim przypadku pierwsze HSG
      wykazalo jeden jajowod niedrozny, drugi bardzo slabiutko a owulacje mialam
      wlasnie z jajnika przy niedroznym jajowodzie sad Po kilku miesiacach
      zdecydowalam sie na laporoskopie i wynik: obustronnie drozne, zupelnie
      zglupialam, no jak to??? ale bardzo sie ucieszylam. Niestety minal rok i
      efektow dalej brak, kolejne HSG i wynik: obustronnie oba niedrozne sad czyli
      jeszcze gorzej niz po pierwszym HSG, lekarz 3 razy probowal przepchac, bo
      widzial wczesniej moj wynik/opis laparoskopii, ale sie nie dalo a ja umieralam
      z bolu. Pytalam go potem jak to mozliwe??? niedrozne, drozne i znow
      niedrozne??? Powiedzial mi wtedy, ze laparoskopie wykonujac pod narkoza mozna z
      duzo wiekszym cisnieniem wprowadzic kontrast i wtedy on przechodzi, moze
      rzeczywiscie jest w tym troche racji, bo obie metody sa zupelnie inne jedna
      silniejsza, bardziej inwazyjna a druga lagodniejsza ... ale wiesz dalej tego
      nie rozumiem ...
      • kkkkk4 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 26.10.05, 19:07
        Tylko że hmmmmm.....ja HSG też miałam w narkozie i lekarz kilkakrotnie wciskał
        kontrast a na laproskopii kontrast przeszedł już w momencie wpuszczenia i to
        zupełnie bez dużego ciśnienia. Zabieg robiła moja znajoma lekarka, znam
        szczegóły. Jajwody nie były udrażniane, były DROŻNE!
        • ul73 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 27.10.05, 08:20
          Mój gin, twierdzi, że to, ze w jednym badaniu sa drożne a w drugim nie wynika z
          tego m.in., że w czasie hsg podaje sie kontrast który normalnie jest w temp.
          pokojowej i nagłe wtłoczenie go do dużo cieplejszych przecież jajowodów może
          spowodować ich chwilowe obkurczenie i wydaje się, że są niedrożne, przy
          laparoskopii natomiast używa się innych środków do kontrastowania i ze względu
          na ingerencję w jamę brzuszną zawsze wcześniej te płyny sie ogrzewa i wtedy nie
          dochodzi do skurczu jajowodów i stąd mogą wynikać te różnice. Z drugiej strony
          jajowody mogą być drożne, ale nie spełniać dobrze swojej funkcji (najlepiej
          opisała to Lidek smile), kolejną przyczyną może być to, ze jajowody są drożne, ale
          mogą być np. unieruchomione w zrostach i są zbyt daleko w zwiazku z tym by
          wyłapać jajeczko z jajnika. Sam wynik jest oczywiście ważny, ale to że są
          drożne nie zawsze równa sie dobremu funkcjonowaniu. Niestety.
          • kkkkk4 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 27.10.05, 10:24
            Do gosia-basia. Maiałam laparoskopię na Jaczewskiego- u prof. R. (na pewno
            wiesz o kogo chodzi)
            Do wszystkich: Chyba już tu nie zajrzę.Wróciłam ze szpitala szczesliwa i pełna
            optymizmu. Lekarze powiedzieli że jest wszystko w porządku, że teraz zajdę w
            ciążę - chciałam sie z Wami podzielić moim szczęściem i powiedzieć załamanym
            dziewczynom po negatywnym HSG, żeby nie traciły nadziei. Ja po swoim HSG takiej
            nadziei tu szukałam. Za duzo jednak w tym wątku pesymizmu i niestety nie chcę
            tego czytać, bo znów wpędzę się w zamknięte koło wyszukiwania u siebie
            problemów a ja jestem zbyt wrażliwa i wiem, ze znów sie zablokiuję. Moze
            drożność jak napisałyście nie jest istotna, może faktycznie mam niedrożne
            jajaowody - mimo, ze lekarze inaczej powiedzieli ale ja już nie chce tego
            słuchać. Będę w ciąży- wierzę w to.
            • lidek0 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 27.10.05, 11:12
              Nikt nie napisał, że drożność nie jest istotna, jest bardzo ważna. Nikt nie
              chciał Cię dołować i nie powinnaś od razu tak odbierać tego co napisałyśmy.
              Informacje podane przez mnie to po prostu to czego nie powiedzieli Ci lekarze.
              Ja jestem zdania, że lepiej znać nawet najgorszą prawdę niż być mamiona przez
              lekarzy złudnymi obietnicami. Nie wiem czemu Twój gin nie powiedział Ci
              wszystkiego do końca, ale fakty są takie, że nie poinformował Cię dokładnie i
              tylko tyle przynajmniej ja chciałam napisać. Z naszej strony masz dużo
              wsparcia, życzymy Ci jak najlepiej. Ale o ile wiem wiele kobiet w tym ja
              wchodzimy na forum po to, żeby zdobywać wiedzę, czytać to czego nie mówią bądź
              nie wiedzą lekarze. Tylko o to mi chodziło.
              • waztre Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 27.10.05, 11:34
                Laparoskopia jest badaniem absolutnie wiarygodnym i jeżeli potwierdza drożność
                to ostatecznie. Nie martw się i pamiętaj że nie należy słuchać lekarzy a nie
                babskiego gadania. Byłaś w rękach profesjonalistów i nikt nie wypuściłby Cię
                zatajając istotne dla Ciebie fakty. Skoro masz problem z niepłodnością to
                lekarze to wiedzą i to co mówią traktuj poważnie. Skoro powiedzieli że wszystko
                ok to tak jest. Lidek jeżeli Tobie lekarz mówł coś wiecej to być może Twój
                przypadek był inny i tyle!
                • lidek0 Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 27.10.05, 12:13
                  To co lekarze mówili mi nie dotyczyło mojego przypadku, pytałam o drożność i
                  funkcjonowanie jajowodów jako całości, ogólnie. Poza tym niestety już
                  naczytałam się zbyt wiele o lekarzach którzy nie mówią wszystkiego, nie wiem
                  dlaczego i nie wiem jaki lekarz robił laparoskopię /Ty z resztą tego też nie
                  wiesz/ a na laparo elastyczności jajowodu może nie być widać. Moją intencją nie
                  było straszenie kogokolwiek, to że ja miałam problemy nie znaczy, że każdy je
                  mieć będzie. Zależało mi jedynie na przekazaniu pewnej wiedzy, której lekarz po
                  laparo nie przekazał. Znam osobiście przypadki problemów z zaciążeniem właśnie
                  z powodu złego funkcjonowania rzęsek lub zbyt elastycznego jajowodu. Poza tym
                  ja osobiście chciałabym mieć kompletne informacje na dany temat, co wcale nie
                  znaczy, że muszę je od razu brać do siebie i u siebie ich się doszukiwać.
            • ziabuchna Re: Niedrożność i laparoskopia- moje doświadczeni 27.10.05, 11:28
              kkkkk 4- wyhamuj!! Nie odnoś się tak krytycznie do wszystkich, bierz pod uwagę,
              że my tu tez mamy problemy i różne doświadczenia. Dzielimy się nimi między
              soba, nie po to, żeby się dołować wzajemnie! Ja cieszę się, że mogę dowiadywać
              się nowych rzeczy a cudze problemy nie oznaczają że zaraz stana się moimi. A
              bardziej "doświadczonym" przez los kolezankom współczuję i naprawdę nie mam
              poczucia, że takimi postami chcą dla mnie źle.
              Dbaj o siebie i oby Twoje nadzieje zostały uwieńczone sukcesem- życzę Ci tego z
              całego serduchasmile
              Pozdrawiam ciepło- Beata
              • waztre Do Lidek 27.10.05, 18:08
                Ok, ale z Twoich postów nic nie wynika. Dziewczyna sie cieszy a Ty wkółko
                powtarzasz że drożność to nie wszystko. Uważam, że jeżeli wiesz jakie jeszcze
                badanie powinna zrobić to wystarczyłoby jej napisać- sprawdź jeszcze to i to a
                Ty tylko mędrkujesz bez konkretnej pomocy, rady, sugestii. Myślę, że nikt nie
                wypisze ze szpitala pacjentki niepłodościowej jeżeli nie są potwierdzone
                wszelkie aspekty pozwalajace jej zajść w ciążę. Skoro kkkk4 pisze że
                potwierdzono że jest zdrowa i jest w stanie zaciążyć to wystarczy. Moze jestem
                głupia bo nie słyszałam o badaniach na rzęski w jajaowodach, eleastyczności itp
                ale lekarze nie są głupi. Twoje wypowiedzi brzmią tak jakbyś conajmniej stała
                nad wszystkimi łącznie z lekarzami. Ja też leżałam w szpitalu i tzw. gadanie
                bab, które wszystko wiedzą i wszytsko przeżyły moze narobić wiele krzywdy.
                Fakt, że przeżyłaś swoej tragedie (których de facto bardzo współczuję) nie
                upoważnia Cię do wyrokowania, ze ktoś inny cierpi na to samo i to samo go
                spotka, a jeżeli już chcesz dawac rady to rób to z głową sugerując problem i
                sposób jego rozwiazania. Ale chyba swoje już osiągnęłaś bo autorka wątku jak
                widać już się nie pokazała.
                • lidek0 Re: Do Lidek 28.10.05, 07:20
                  Już nie wiem jak wyraźnie mam pisać, żeby wszystko było jasne. To co
                  przeczytałaś to nie było "gadanie bab" tylko informacja od lekarzy. Rzęski
                  można oglądać chyba tylko w laparoskopii, ale skoro lekarze o tym nawet nie
                  wspomnieli to raczej tą kwestię pominęli, elastycznośc widać z tego co wiem
                  raczej tylko na usg. A ze szpitala wypisują pacjentki w różnym stanie i to nie
                  od dziś, więc tekst "że nikt nie wypisze ze szpitala pacjentki niepłodościowej
                  jeżeli nie są potwierdzone wszelkie aspekty pozwalajace jej zajść w ciążę" nie
                  do końca się sprawdza.KKKK4 była tam na laparo, innych aspektów leczenia
                  niepłodności nie sprawdzała w szpitalu, więc to co napisałaś nie ma sensu bo
                  kompleksowo jej nie badano. Nie ja jedna wiem o rzęskach czy elastyczności, tak
                  więc tego sobie nie wymyśliłam, poza tym rozmawiałam o tym z kilkoma
                  ginekologami od leczenia niepłodności i każdy to potwierdził, więc chyba coś w
                  tym musi być. Nie twierdzę, że kkkk4, jest pod złą opieką, ale wyraźnie widać,
                  że jej gin nie wszystkie aspekty bierze pod uwage i na to chciałam zwrócić
                  uwagę.
                  Nawet jeżeli nie napisałam czegoś jasno czy moje posty nie podobają Ci się nie
                  daje Ci to prawa do obrażnia mnie jak to zrobiłaś w pierwszym poście.
                  Życzę więcej wyrozumiałości dla tych co wiedzą coś o czym Ty nie słyszałaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka