Dodaj do ulubionych

no i torbiel jajnika

24.11.05, 14:11
witam was
trochę podczytuję od czasu do czasu
nigdy nie piszę ale dziś jestem cięzko wystraszona i chciałabym się was
trochę podpytać
pięć tygodniu temu miałam laparoskopię, już drugą z kolei (miałam nakuwane
jajniki)i jak dotąd brak @. wczoraj poszłam skonsultować się do innego
specjalisty jak dalej pokierować moim leczeniem i tu szok - mam torbiel na
prawym jajniku, prawie 6 cm. jest ogromna i nie wiem jak mi to zdążyło
urosnąć przez 5 tyg. lekarz przepisał mi środki antykoncepcyjne i jakie ś
czopki i dał miesiąc na jej zniknięcie a jak nie to kolejna laparoskopia
(trzecia).przy okazji nastraszył mnie, że to może mi zniszczyć cały jajnik.
dziś zadzwoniłam do mojego "starego" doktora i ten to zupełnie
zbagatelizował, mówiąc, że to nic wielkiego, że się samo wchłonie i to dobrze
bo świadzcy o tym, że jajniki ruszyły. no jasne ruszyły, ale jak...
mam brać luteinę i pokazać się jutro.
dziwią mnie takie dwie różne postawy lekarzy.
czy uważacie, że jest szansa, żeby to samo się wchłonęło?
jestem zrozpaczona bo to znowu opóźnia nasze starania...jeśli w ogóle nie
rujnuja
piszczie, pliis
ania
Obserwuj wątek
    • 56at Re: no i torbiel jajnika 24.11.05, 14:51
      Cześć ja miałam w styczniu torbiel krwotoczną 43x40mm i faktycznie sama sie
      wchłonęła co nie znaczy że skonczyły się moje problemy sad(
      miałam zrobione wszystkie mozliwe badania i teraz czekam na łyżeczkowanie macicy.
      Do yego czasu jestem na przez 3 cykle na orgametrilu.

      pozdrawiam,ania
      • anaika Re: no i torbiel jajnika 24.11.05, 15:04
        a co ma łyżeczkowanie wspólnego z torbielą?
        • 56at Re: no i torbiel jajnika 24.11.05, 15:18
          Nie nic nie ma napisałam Ci że się wchłonęła więc jest to mozliwe a o tym to tak
          przy okazji bardzo przepraszam że Cie wystraszyłam


          pozdrawiam,ania
    • asiaku Re: no i torbiel jajnika 24.11.05, 15:14
      Nie martw sie na zapas.
      Jeśli to zwykła torbiel czynnościowa to powinna się wchłonąć.
      Nie lubię lekarzy, którzy straszą nas na wyrost.
      Co to znaczy, że to może zniszczyć cały jajnik? Skoro nie miałaś @ to nie może
      to być torbiel czekoladowa, w końcu jesteś dopiero co po zabiegu. Zwykły
      przerośnięty pęcherzyk.
      Nie martw się na zapas.
      • annajas Re: no i torbiel jajnika 24.11.05, 16:07
        Witam, to prawda nie martw się na zapas. Ja przez kilka miesięcy (8m-cy)
        leczyłam torbiele Duphastonem, potem Luteiną i zamiast znikać tworzyły się
        kolejne, aż w końcu zaczęłam pić mieszankę ziół nr 3 O. G. Sroki i wyobraź
        sobie,że pozbyłam się ich całkowicie w ciągu niecałych dwóch miesięcy i na
        razie mam spokój (już 3 m-ce). Życzę zdrowia
        • anaika Re: no i torbiel jajnika 24.11.05, 19:52
          dzieki za slowa otuchy. juz sobie postudiowalam na temat torbieli i chyba to
          bedzie ta czynnosciowa. zobaczymy jutro, po wizycie u bardziej 'wyluzowanego'gina
    • ae_iwona Re: no i torbiel jajnika 26.11.05, 13:44
      spokojnie, ona sie wchłonie, naprawdę, bardzo wile kobiet ma torbielki i to nie
      jest tragedia, sama taka mialam i mialam tez obawy ....moje zniknela juz po
      miesiacu wink nie denerwuj sie, bedzie dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka