malpka_z
09.12.05, 19:59
Dobrze, ze ktos tu poruszyl temat wiary i naszego cierpienia z powodu
nieplodnosci.
Chcialabym podzielic sie z Wami tym, co sie dowiedzialam.
Jakis czas temu osoba, ktorej ufam (ze nie zmysla) i ktora jest osoba
wierzaca (ale nie w stylu dewotki) opowiedziala mi, ze po wielu latach
nieudanych prob zajscia w ciaze pojechali, zacheceni przez przyjaciela-
ksiedza, do Matemblewa.
Dla niewtajemniczonych - tam jest sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej, do
ktorego jezdza ludzie w takich wlasnie potrzebach.
Pojechali z nastawieniem raczej z dystanem niz jakas wielka wiara i nadzieja.
Po kilku miesiach ona zaszla w ciaze.
Ja tez tam sie wybieram.