dziubas1
10.01.06, 08:04
Poradźcie coś, bo zgłupiałam. Zawsze wykresy tempki miałam wzorcowe (piękne
skoki, klasyczne, lekarz mówił, że książkowe). Jak się okazało niedawno, było
to złudne, bo w monitoringu pęcherzyki nie pękają (teraz etap poszykiwania
przyczyny), a skoki powoduje mój oszałamiająco wysoki progesteron. W
poprzednim cyklu dostałam pregnyl 10000 i tempka przepisowo skoczyła
następnego dnia po owu, która wystąpiła. Niestety, z ciąży nici. Teraz też
pregnyl 10000 w 15dc. Czułam owu, ale nie sprawdzałam na usg. Dziś 18dc, a
tempka stoi w miejscu - 36,6. Nic z tego nie rozumiem. Skoro od roku zawsze
były skoki tempki, po pregnylu też, a teraz nic, to czy to tak może być? A
może mój lekarz ma rację, mówiąc, żebym odpuściła pomiary, bo to tylko stres
i nie zawsze wszystko wychodzi? Czy któraś z Was tak miała, że skok
następował kilka dni po owu? Dodam, że hormony mam w normie. @ jak w zegarku.