princessa1
16.02.06, 17:12
Witam i proszę o radę.
Odebrałam właśnie wyniki badań hormonów i stosunek lh (13,5) do fsh (7,6)
wynosi prawie 2.
Wiem że to najczęsciej oznacza PCO, jednak miałam robione wielokrotnie usg i
nigdy nie było charakterystycznego obrazu jajników. Pęcherzyk jeśli był to
jeden, ładnie rósł i ładnie pękał.
Dlatego tez nie wiem teraz czy ten wynik świadczy o policystycznych
jajnikach? Czy właśnie bez tego charakterystycznego obrazu usg wynik nic nie
oznacza?
Do tej pory myślałam ze mój główny problem to prolaktyna teraz wynik to 26
(pół roku temu 34).
Dodam, że mam bardzo nieregularne cykle, w zasadzie bez naturalnej owulacji
(jedynie po clo), skąpe miesiączki. Przede mna jeszcze badanie progesteronu.
Czy powinnam zbadać jeszcze jakieś hormony? I czy oprócz gina udać sie do
endokrynologa? Jak myślicie?
Dziekuję za wszelkie sugestie.