Dodaj do ulubionych

HSG - dylemat

08.03.06, 14:40
Cześć dziewczyny,
mój lekarz nalega, abym w przyszłym cyklu zrobiła HSG. Broniłam się jak
mogłam, odwlekałam to chyba pół roku, ale tym razem się chyba nie uda i będę
musiała to zrobić. Mam jednak dylemat - Invicta (180zł bez znieczulenia) czy
szpital na Klinicznej (90zł pyralgina+środek rozkurczowy). Bardzo Was proszę
(szczególnie te, ktore ten zabieg mają za sobą) o opinie, rady i ewentualne
sugestie dotyczące obu placówek.
pozdrowienia
Lucyna
Obserwuj wątek
    • rafulka Re: HSG - dylemat 08.03.06, 14:51
      HSG (zdjęcia z kontrastem) czy histeroskopię (wziernikowanie do macicy)? To
      pierwsze miałam robione na środku przeciwbólowym i jest oki. Po nim uczucie jak
      przy @, bo macica chce wypluć płyn z kontrastem wstrzyknięty podczas zabiegu i
      stąd obkurczanie jak przy miesiączce. To drugie miałam w znieczuleniu ogólnym,
      bo był polip i go usunęli.
      • dagps Re: HSG - dylemat 08.03.06, 15:00
        nie zwlekaj, im wczesniej zrobisz tym szybciej sie dowiesz co i jak i ruszysz do przodu. u mnie hsg robia w szpitalu bez zadnego znieczulenia i podobno da sie przezyc.
        • korlewna Re: HSG - dylemat 08.03.06, 15:48
          no pewnie, ze im szybciej tym lepiej smile) u mnie na przyklad podczas hsg jeden
          jajowod został udrozniony. Zabieg mialam na jakimś czopku doodbytniczym.
          Placówek , o ktore pytasz nie znam, ael hsg nie jest badaniem stwarzającym
          klopoty, wiec sądzę, ze w obu miejscach zrobią to jak powinnismile
          • oluszka78 Re: HSG - dylemat 08.03.06, 21:47
            myślę, że nie warto czekać. Miałam robione HSG niecałe 2 tyg. temu. Co prawda
            miałam obiecane znieczulenie ale badanie wykonano na żywca. Ale jak widać, da
            się przeżyć.
            Myślę, że skoro w tak beznadziejnym szpitalu jaki jest w Gorzowie zrobili to
            badane prawidłowo, to nie masz się co martwić i iść ze spokojem do podanych
            przez ciebie miejsc.
      • weronusia Re: HSG - dylemat do rafulka 09.03.06, 18:20
        Hej rafulka- dawno wycinałaś polipa? Ja też się przygotowuję najpierw do hycosy
        potem do histeroskopiii czy po wycięciu jest większa szansa na ciąże? podobno
        polip działą wczesnoporonnie ??jak to u Ciebie wygląda?
        czy był ból po zabiegu po narkozie? jakieś krwawienie?
        • rafulka Re: HSG - dylemat do rafulka 10.03.06, 08:22
          Weronusiu - co do polipa to tak jak napisałaś, przeszkadza w zajściu, a potem
          zagraża ewentualnej ciąży.
          Bólu nie było, byłam senna i taka trochę stuknięta w łeb. Dobrze że był M
          (zresztą musi być z Tobą ktoś). Plamiłam przez pięć dni. Miesiączka spóźniła mi
          się o kilka dni.
    • lucyna76 Re: HSG - dylemat 08.03.06, 21:46
      Dzięki za odpowiedzi, trochę mnie zmobilizowałyście smile
      Wiem,że czym szybciej tym lepiej, ale się boję (bólu, komplikacji, wyniku...).
      Napiszcie mi jeszcze, czy po zabiegu trzeba być na zwolnieniu, a jeśli tak, to
      ile i czy fakt, że należy to zrobić do 11dc jest podyktowany ew. ciążą, czy są
      jeszcze inne względy.
      pzdr
      Lucyna
      • oluszka78 Re: HSG - dylemat 08.03.06, 21:53
        na zwolnieniu nie trzeba być. Jeśli odczuwalny bedzie ból, to mija on jakieś 10
        minut po zabiegu. Moje badanie wykonane było w połódnie a wieczorem byłam już w
        domu. Z tego co słyszałam od innych dziewczyn to niektóre wyszły zaraz po badaniu.
        Jeśli chodzi o przygotowanie się do badania to należy je wykonać zaraz po
        miesiączce nie później niż 12 dc.Moj lekarz przed bbadaniem HSG zrobił biocenozę
        a także kazał przed badaniem zbadać OB.
        Nie czekaj zbyt wiele bo im dł€żej tym trudniej się zdecydować. Ja się tak bałam
        a teraz już się z tego śmieję.A na dodatekwynik byszedł ok, zadnych
        nieprawidłowości. Trzymam kciuki
    • ksara44 Re: HSG - dylemat 09.03.06, 01:30
      ja sie bujam tez okolo roku z tym badaniem, a nawet juz bylam zapisana na dzis
      hehe i odwolalam, bo jestem chora, ale wiem, ze mnie nie ominie, choc wszystko
      w tym celu robie.
    • andzia148 Re: HSG - dylemat 09.03.06, 17:23
      Hej.Ja miałam hsg jakies pół roku temu w klinice niepłodności w Poznaniu.Nie
      miałam żadnego znieczulenia, tylko dali mi głupiego jasia.Samo badanie bolało
      straszliwie ale to trwa zaledwie kilka sekund.Zapewniam ze da sie przeżyć. Nie
      ma żadnych obaw ,że bedą jakieś powikłania czy coś.Po badaniu czułam się super,
      żadnych dolegliwości.Do domu poszłam po kilku godzinach.
    • mallutka Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 10.03.06, 09:59
      No wlasnie dziewczyny - co z tym znieczuleniem?

      Badanie takze przede mna (w Wwie)i doktor powiedzial mi tak:
      - mozna zrobic "na zywca" za 200 zl - tu zaznaczyl, ze pacjentki oceniaja
      badanie jako nieprzyjemne i bolesne
      - mozna zrobic w pelnej narkozie pod nadzorem anastezjologa za 800 zl - dostane
      wtedy zastrzyk, zasne na pol godziny i mam obudzic sie po badaniu bez zadnych
      odczuc bolowych.

      Oczywiscie koszt badania ma ogromne znaczenie, ale szczerze Wam sie przyznam,
      ze ja jakos tak bardziej chyba nawet obawiam sie tej pelnej narkozy (nigdy
      jeszcze nie mialam zadnej operacji, nigdy nie usypiano mnie w ten sposob) i
      tego, jak to ze mna bedzie, niz bolu badania.

      Ale Pan doktor ocenil badanie jako bolesne - powiedzcie szczerze, jak to jest?
      Da sie wytrzymac?
      • korlewna Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 10.03.06, 10:24
        Ja miałam podany czopek doodbtyniczy....jakis przeciwbolowy. Powiedziano mi, ze
        dziala podobnie jak pyralgina.
        BÓL JAk miesiączkowy. Da sie przeżyc. To badanie jest nieprzyjemne i to
        wszystko. Jakym musiala jeszcze raz decydować sie to posżłabym bez narkozy.
        Tylkko moż epogadaj o zwykłym znieczuleniu...chocby dla własnego spokoju.
        powodzenia
        • abc15 Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 10.03.06, 18:04
          hej. właśnie wróciłam z HSG - bolało bardzo, ale tylko chwile, wiec nie ma co
          brac znieczulenia, czy narkozy. badanie trwa ze 3 minuty - da sie wytrzymac.
          mialam motywacje - jesli tego nie wytrzymam, to co bedzie z porodem. zagryzlam
          zeby, pojeczalam i bylo po w-tkim
          • mallutka Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 11.03.06, 11:08
            Hej, abc15!

            I jak sie czujesz po badaniu? Teraz cos jeszcze boli?
            Tak jak pisalam, obawiam sie, ze po tej pelnej narkozie bede dochodzic do
            siebie nie wiadomo jak dlugo, a poza tym - jak co sie stanie w trakcie...?
            Chyba wole miec pelna kontrole nad tym, co sie dzieje.

            A jak konkretnie wyglada to badanie bez znieczulenia? Rozumiem, ze tak boli
            moment "wstrzykniecia" kontrastu pod cisnieniem? I ten bol trwa ciagle przez
            trzy minuty, czy tak naprawde jest to tylko ten moment wpuszczenia kontrastu, a
            potem po prostu robienie zdjec RTG trwa te trzy minuty, ale juz tak nie boli?
            • abc15 Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 11.03.06, 15:53
              teraz nic nie boli. nie bolalo juz po zabiegu.
              a badanie wygladalo tak:
              musilam polozyc sie na skraju stolu, zgiac nogi w kolanach i dlonmi chwycic
              kostki. gdy juz bylam tak wygieta, lekarz zalozyl jakies ustrojstwo na szyjke
              macicy - to bolalo. przez chwile. potam najechal na mnie aparatem do zdjec i
              puscil kontrast - to tez bolalo - to rzeeczywiscie bol jak na @, tyle ze o wiele
              wiekszy, ale trwa minutke- wiec da sie wytrzymac. zdjecia robia jak leci
              kontrast. naprawde trwa to chwilke. dla mnie najgosze bylo zalozenie tego czegos
              na szyjke. u mnie oda jajowody drozne - nie bylo czego przepychac.
              takze z 3-minutowego badania, jest 1,5 minuty bólu. wierz mi da sie przezyc.
              powodzenia.
              • korlewna Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 13.03.06, 10:06
                co do przebiegu samego badania.....tak samo je zapamietalam jak Abcsmile Tyle
                tylko, ze wpuszczanie kontrastu wcale mni enie bolalo, wogole tego nie czulam,
                choc udroznil mi sie w tym czasie jajowod.....
                Kobito.....nic sie nie boj.
                • abc15 Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 13.03.06, 10:33
                  te czopki to distrephasa - tak sie chyba pisze. kosztują ok. 12 zł.
                  • abc15 Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 13.03.06, 10:38
                    a ijeszcze jedno. czemu masz płacić za to badanie. ono jest w pełni refundowane
                  • lucyna76 Re: HSG - dylemat -brac znieczulenie?? 13.03.06, 21:43
                    no disteptaza to rzeczywiście nie antybiotyk. Wiem, że HSG jest refundowane,
                    ale Invicta to niepubliczny ZOZ - nie wszystkie badania są refundowane, a w
                    szpitalu byłabym w w pewien sposób prywatnie, zrobiłby to mój lekarz. Wiesz ja
                    mam zboczenie, jeśli chodzi o szpitale. Za pierwszym razem przyjechałam z
                    zapaleniem wyrostka, zamiast mnie zoperować trzymali 2 dni, aż mi się zapalenie
                    otrzewnej zrobiło (zapomnieli?). Natomiast po łyżeczkowaniu położyli z kobietą
                    i jej świeżo narodzonym dzieciątkiem. Koszmar.
    • flisa3 Re: HSG - dylemat 11.03.06, 19:04
      Ja też wybieram się na histeroskopię. Lekarz kazał mi się zgłosić do szpitala
      zaraz po miesiączce.Zabieg ma się odbyć w znieczuleniu ogólnym a w szpitalu mam
      zostać około 3 dni, co niesamowiecie jest mi nie na rękę.Żadna z was nie
      pisała,że aż tyle spędziła w szpitalu.Czy to jest konieczne? Jak myślicie? Dodam
      że HsG jest mi niezbędne do in vitro.
      • abc15 Re: HSG - dylemat 11.03.06, 19:18
        3-dniowego pobytu w szpitalu mozna uniknąć. w ten sposob szpitale wyludzają
        pieniadze z kasy chorych. chodzi o to, ze trzeba przeprowadzic test termiczny,
        tzn. "zażyć" czopek i nagrzewac podbrzusze - 2 razy dziennie. to mozna robic w
        domu. nie daj sie. musisz jedynie miec cytologie, wymaz i ob. a taki pacjent to
        dla szpitala czystu zysk - nie robi kosztow, a fundusz na niego placi
        szpitalowi. pogadaj z lekarzem.
    • sylwi1975 Re: HSG - dylemat 11.03.06, 19:48
      Ja też idę w przyszłym tygodniu na HSG.I mam pytanie,czy następnego dnia można
      iść do pracy,czy trzeba być na zwolnieniu.U nas w szpitalu nie robi się tego w
      narkozie,tylko jakieś znieczulenie dają.Wiem,że w dniu badania wyjdę do
      domu,ale co z następnymi dniami-zapomniałam spytac lekarkę...
      Pozdrawiam
      • abc15 Re: HSG - dylemat 11.03.06, 20:20
        jesli chcesz, mozesz dostac zwolnienie. ale nie trzeba lezec, czy cos w tym
        stylu. ja wczoraj krwawilam. dzis juz nie i czuje sie dobrze. hsg nie eliminuje
        z zycia na kilka dni.
        • sylwi1975 Re: HSG - dylemat 11.03.06, 21:14
          No to bardzo sie cieszę,bałam się ze będę musiała zostać w domu,a nie mogę
          sobie na to pozwolić.Pozdrawiam
          • tweety78 Re: HSG - dylemat 12.03.06, 11:20
            dziewczyny, miałam robione HSG; znieczuleniem był tzw."głupi jaś", na drugi
            poszłam do pracy; nic się nie dzieje, inaczej jest po laparoskopii, ale i tu
            byłam Twarda - zrobiłam ją w czwartek, a w pon poszłam do pracy, ale było
            naprawdę cięzko. Nie można się schylać, no i trzeba uważać. Zresztą po laparo
            lekarze dają 2 tygodnie zwolnienia, ale nie wzięłam go i poszłam do pracy.
            • lucyna76 Re: HSG - dylemat 12.03.06, 14:58
              A czy któraś z Was przed albo po HSG brała osłonowo antybiotyk? kiedyś miałam
              problemy z bakteriami (e coli i takie tam) i boję się, że jeśli siedzą jeszcze
              gdzieś "niżej" to kontrast popchnie je dalej i może zrobić się zapalenie
              przydatków. Mój lekarz mówi,że rzadko, ale może się tak zdarzyć, dlatego
              proponuje mi antybiotyk. Nie wiem jednak, czy warto się truć.Przed okresem
              robię posiew.
              • abc15 Re: HSG - dylemat 12.03.06, 17:23
                przez trzy dni "przed" trzeba brac czopki. nie wiem dokladnie na co, ale w
                ulotce bylo napisane, ze są na zapalenie przydatkow. wiec moze to wystarczy. a
                moze dlatego trzeba robic wymaz bakteriologiczny, zeby nie pchnąć bakterii
                dalej. o antybiotyku lekarz nie wspominał
                • lucyna76 Re: HSG - dylemat 12.03.06, 21:06
                  a czy przypominasz sobie nazwę tych czopków, może to lepsze niż doustny
                  antybiotyk, działa bardziej miejscowo, nie rozwala całego organizmu, chociaż
                  nie wiem...
    • jola733 Re: HSG - dylemat 13.03.06, 13:33
      Właśnie przed chwilą dowiedziałam się ze wymaz na bakterie wyszedł u mnie
      pozytywnie zniknęly same chociaż miesiąc temu lekarz kazał mi jeść antybiotyk
      ponieważ na hsg (na które po długim namyśle w końcu się zdecydowalam)musi być
      czysciutko.nie jadłam żadnych antybiotyków a bakterie zniknęly.Podobno wynik
      wyszedl jałowy!dziwne - cuda się zdarzają. po miesiączce ide na zabieg i czytam
      cały czas że Wy za to płacicie.Ja mam mieć HSg robione w szpitalu na NFZ, nic
      za to nie płacę mam w tym znieczulenie.mam się połozyć na oddział, po zabiegu
      dwie lub trzy godziny odpoczywać (Musi przestać działać znieczulenie ... i do
      domu...)Pozdrawiam.i życzę wam pozytywniego wyniku.
      • sylwi1975 Re: HSG - dylemat 13.03.06, 16:24
        Mnie to czeka w piątek.Też mam to robione w ramach kasy chorych,bezpłatnie.Co
        do znieczulenia-dostanę ponoć coś przeciwbólowego dożylnie ale nie jest to
        narkoza.Mam nadzieję,że nie będzie tak źle.Do domu wychodze
        popołudniu.Pozdrawiam.
        • jola733 Re: HSG - dylemat 13.03.06, 17:28
          sylwi1975 jak będziesz po zabiegu to daj znac jak było.Trzymam za Ciebie.pa
          • sylwi1975 Re: HSG - dylemat 13.03.06, 19:45
            A Ty kiedy się wybierasz na zabieg?Boję się strasznie no ale czego się nie robi
            dla dziecka,nie?Jak tylko będę po-dam Ci znać.Pozdrawiam ciepło.
            • lucyna76 Re: HSG - dylemat 13.03.06, 21:48
              Ja też trzymam za Was kciuki. Mnie to czeka gdzieś za 2 tygodnie, w piątek
              posiew robię. Powodzenia!!!
            • jola733 Re: HSG - dylemat 14.03.06, 11:02
              sylwi1975 mam nadzieję że uda mi się zalatwić zabieg na koniec marca lub zaraz
              na początku kwietnia ( to będzie mój poczatek cyklu )ja też bardzo się
              boję.pozdrawiam
              • annajas Re: HSG - dylemat 14.03.06, 11:09
                Witm! Mnie czeka to badanko już niestety jutro. Na samą myśl już robi mi się
                słabo, mam nadzieję że przeżyję i wynik będzie chociaż pozytywny, czyli drożne,
                pozdrawiam
                • abc15 Re: HSG - dylemat 14.03.06, 11:46
                  dziewczyny trzymam kciuki!!!! warto sie troche pomęczyć. ja tez byłam
                  przerazona, wiec was rozumiem. ale gdyby trzeba bylo, zrobilabym to jeszcze raz
                  bez mrugniecia okiem. POWODZENIA
                  • annajas Re: HSG - dylemat 14.03.06, 13:02
                    Ja mam pytanko, jak się czułaś po, czy zostałaś kilka godzin w szpitalu na
                    obserwacji?
                    • abc15 Re: HSG - dylemat 14.03.06, 13:21
                      dobrze sie czułam. troszke bolało. czekałam na męża jakies 20 minut - w tym
                      czasie lekarz przygotował opis badania.
                      aha. koniecznie trzeba zabrać ze sobą podpaske, bo po badaniu występuje krwawienie.
                      • annajas Re: HSG - dylemat 14.03.06, 13:24
                        A mój gin twierdzi, że powinnam poleżeć w szptalu przynajmniej do wieczora,
                        nierozumiem po co?
                        • abc15 Re: HSG - dylemat 14.03.06, 13:26
                          ja tez nie rozumiem po co. a bedziesz miała znieczulenie w żyłe, czy cos
                          takiego? może po tym trzeba poleżeć. ja dostałam przed tylko jakieś tabletki
                          • annajas Re: HSG - dylemat 14.03.06, 13:29
                            Z tego co wiem to tylko jakieś proszki, więc myślę sobie jest to związane może
                            wyciąganiem kasy z NFZ przez szpital i dlatego chce mnie trochę tam potrzymać,
                            nic innego nie przychodzi mi do głowy
                            • abc15 Re: HSG - dylemat 14.03.06, 13:35
                              a może lekarz chce byc pewny, że wypuszcza cie w dobrym stanie do domu. szpital
                              i tak wykaże, że byłaś u nich. mysle, że jak bedziesz sie dobrze czuła, to
                              możesz iść do domu. mi po badaniu tylko trzęsły się nogi - chyba z emocji. a w
                              domu przespałam od razu 4 godziny.
                              ja mam alergie na szpital - 2 miesiące temu miałam operacje- wiec każda godzina
                              dłużej to jak wieczność.
                              pogadaj z lekarzem. i trzymaj sie
                              • annajas Re: HSG - dylemat 14.03.06, 13:50
                                Ja też mam alergię, mimo że nigdy nie musiałam tam przebywać, okropnie się boję
                                i niewiem co to jutro będzie, pozdrawiam
                                • abc15 Re: HSG - dylemat 14.03.06, 15:14
                                  trzymam mocno kciuki. daj znac jak poszlo. pozdrawiam rowniez
                                  • zona29 Re: HSG - dylemat 14.03.06, 18:55
                                    Oj widze że dużo Nas czeka na badanko. Ja czekam obecne w kolejce a badanie ma być prawdopodobnie pod koniec marca .Boje sie ale wierze że będzie dobrze. Może wcześniej zdarzy sie cud.Akurat czekam na @.Gdzieś te cuda sie przecież zdarzają. pozdrawiam
                                    • annajas Re: HSG - dylemat 16.03.06, 09:17
                                      Witam, wczoraj miałam robione HSG, cóż mogę tu wam napisać, było okropnie,
                                      bolało i nigdy więcej tego nie zrobię, na szczęście obydwa jajowody drożne i ta
                                      wiadomość jest dla mnie rekompensatą na ten koszmar, pozdrawiam
                                      • sylwi1975 Re: HSG - dylemat 16.03.06, 19:40
                                        A dostałaś jakieś znieczulenie?Jejciu,ja mam jutro,chyba nie bede dziś spaćsad
                                        Wspaniale,że wyniki dobre.Pozdrawiam cieplutko i powodzenia w staraniach..
    • mari116 Re: HSG - dylemat 16.03.06, 09:39
      zgadzam się ze zdaniem niektórych z Was, że to nie musi być płatne, chociaż to
      pewnie zależy od tego, że jesteście w klinikach prywatnych, mój lekarz z
      prywatnego gabinetu dał mi skierowanie do siebie na oddział w szpitalu i całośc
      była pokryta z Funduszu, co prawda to inaczej się wtedy nazywało, bo i ja
      jestem wiekowa, ale nie ponosiłam kosztów, nie pamiętam czy było znieczulenie,
      ale straszyli mnie bardzo i się rozczarowałam bo nie bolało, chociaż ja
      podejrzewam, że jestem wytrzymała, OB podstawa, a lekarz mnie przetrzymał na
      oddziale bo tak chciał, chyba, że wyszłabym na własne żądanie, ale wiedziałam,
      że potem muszę do niego wrócić i nie protestowałam. Co prawda były to też inne
      czasy jeśli chodzi o pracę , więc nie było problemu. Głowa do góry - można
      przeżyć, nie słuchać straszenia.
      Pozdrawiam
      • abc15 Re: HSG - dylemat 16.03.06, 11:26
        hej annajas. super, że jajowody drożne!!! to najważniejsze. a o bólu szybko
        zapomnisz. więc do dzieła. ja juz mogę się starac od następnego cyklu. powodzenia
        • annajas Re: HSG - dylemat 17.03.06, 08:57
          Witam! Prawdą jest że o bólu się szybko zapomina, a najważniejsze że jajowody
          drożne. Biorę się ostro do roboty i wierzę że wkrótce i mi się uda
          zafasolkować, czego i Wam gorąco życzę, pozdrawiam i życzę miłego dnia
    • sylwi1975 Re: HSG - dylemat 17.03.06, 19:44
      Witam ponownie.Jestem już po.I powiem,ze nie było tak źle,przygotowywałam się
      na większy ból.Przed zabiegiem dostałam dożylnie jakiś oglupiający
      środek,nieźle mi szumiało w głowie choć byłam przytomna.Samo badanie trwało
      krótko,bałam się zakładania tego ustrojstwa,ale to mnie akurat wcale nie
      bolało.Natomias podawanie kontrastu tak,czułam takie jakby silne skurcze,ale to
      tak z 3 razy i koniec.Potem wróciłam na salę,było ok.Pospałam troszkę i ok 14
      pojechałam do domu(zabieg był przed 11).W domu spałam dość długo a teraz boli
      mnie brzuch i głowa-to pewnie od tego znieczulenia.Ale najważniejsze,ze
      jajowody drożne,wiecej się dowiem od mojej lekarki jutro.Myślę,że gdybym
      musiała przejsć przez to drugi raz-zrobiłabym to,bolało ale dało się
      wytrzymać.A najwazniejsze to myśleć o szczytnym celu tego badania-czyli o
      dzidziusiu.
      Pozdrawiam ciepło i trzymam za Was kciuki.
      • jola733 Re: HSG - dylemat 21.03.06, 13:09
        cieszę się ze u Ciebie wszystko dobrze.nie wiem czy już pytałam: jak długo
        starasz sie o dzidzie?.Ja na hsg jestem umówiona w przyszłą środę.bardzo się
        boję.jeden jajowód kiedyś miałam niedrożny przy następnej laparoskopii wyszlo
        ze oba drożne.ciekawe...nie wiem jak dotrwam di tej środy...pozdrawiam
        • sylwi1975 Re: HSG - dylemat 21.03.06, 20:05
          Witaj.
          Ja staram się o dziecko juz 19-ty cykl.Mam juz synka-Kubusia,ma 3,5 roku,o
          niego też się starałam troszkę ale pomogła 1 dawka clo.Teraz trwa to już
          dłużej,o wiele za długo.HSG-to "diabeł nie taki straszny jak go malują".Też
          naczytałam się w necie o tym straszne rzeczy,bałam się okropnie.Ale teraz już
          po z ręką na sercu mogę powiedzieć,ze nie było tak źle.Fakt kazda z nas reaguje
          inaczej.Ale zobaczysz da się przeżyc,tym bardziej ze jesteś po laparoskopii.Ja
          dotąd byłam tylko na lekach,clo i duphaston,no i bromergon na obniżenie
          prolaktyny.No i teraz mam nadzieję,ze moze się uda.
          Napisz proszę coś o sobie.
          Pozdrawiam cieplutko.
    • ksara44 Re: HSG - dylemat 21.03.06, 13:56
      dziewczyny, a co myslicie o hycosy zamiast hsg? bo mi lekarka z kliniki
      leczenia nieplodnosci powiedziala, ze wiarygodnosc badania jest taka sama, a
      roznica to taka, ze polskie szpitale jeszcze tego nie robia, bo po prostu nie
      maja, ten kontrast trzeb asprowadzac zza granicy.To badanie kosztuje 280 zl,
      robi sie je w gabinecie, wstrzykiwanie kontrastu nic a nic nie boli, jedyny
      odczuwalny bol to zakladanie cewnika, to jest kontast bez jodu, a zdjecia robi
      sie usg a nie rtg, przy hsg dopiero po wlozeniu cewnika zaczyna sie koszmar
      przepychania kontrastu, a tu nie boli.
      JA bylam zapisana, ale sie rozchorowalam, ale jak mam zrobic to tylko
      hycosy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • magasi9 Re: HSG - dylemat 22.03.06, 06:31
        ja mialam wlasnie te hacosy (czy cos) i faktycznie nic mnie nie bolala
        a mieszkam za granica
      • magasi9 Re: HSG - dylemat 22.03.06, 06:32
        hycosy chcialam napisac
    • ksara44 Re: HSG - dylemat 22.03.06, 17:52
      naprawde nic cie nie bolalo hycosy? a mozesz opisac jak to wyglada? bo podobno
      to wsadzanie cewnika jednak boli,
      • magasi9 Re: HSG - dylemat 22.03.06, 19:32
        wzielam godzine wczesniej silna tabletke przeciwbolowa, tak jak mi kazali i
        powiedzieli ze nie ktorych boli a innych nie,
        mnie ogolnie zawsze wyszytko boli wiec lezalam i czekalam na ten bol,
        zakladaja cos (pewnie ten cewnik, lekarz powiedzial mi ze nic ze sprzetu mi nie
        pokaze, bo sie przestrasze)
        lekarz to okreslil jako zimne i nieprzyjemne, ja sie spodziewalam boli, wiec
        nie bylo to nic takiego (przy iui mialam takie same uczucie, no i to raczej do
        bolu bym nie zaliczyla, raczej dyskomfort)
        pozniej wpuszczaja kontrast, lekarz powiedzial ze wtedy moze bolec, i dodal ze
        dobrze jak z pacjentka mozna rozmawiac co czuje bo mozna wiecej odkryc
        pozniej usg dopochwowym patrza na monitorek, i po badaniu

        Ja to myslalam ze wszyscy tak maja jak ja, jak czytalam wasze posty, pozniej
        sie skapnelam ze ja nie mialam zadnych zdjec retgenowskich ani innych "fikolkow"

        Pozdrawiam



    • frestre Re: HSG - dylemat 23.03.06, 15:26
      PRZEŻYŁAM! i już nie pamiętam, że było tak sesmile wybrałam Kliniczną, ponieważ
      innych wydatków miałam aż nadto. Wszystkie badania, wizyty (gdy zabraknie z
      Funduszu) - zbierze się niezła sumka.HSG nie należy do miłych przeżyć - decyzja
      należy do Ciebie. Przed wzięłabym przeciwbólowe.
    • ksara44 Re: HSG - dylemat 23.03.06, 22:49
      dzieki Magasi, ja tez wybiore hycosy a nie barbarzynskie hsg smile
    • jola733 Re: HSG - dylemat 27.03.06, 16:49
      wybieram się w środę na hsg.bardzo sie boje.nie bolu ale tego że mogą być
      niedrozne.nie wiem też czy zrobic przed tym test ciazowy,bo plamienia zaczely
      mi się dwa dni przed planowaną @ krawawienie miałam dwa dni poznej przez dwa
      kolejne malenkie plamienie...zdarzaly mi się takie dziwne cykle ale ten był
      jakiś wyjątkowy. moze to tylko nerwy?co robic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka