Dodaj do ulubionych

moj maz ma problem bo...

26.05.06, 21:16
witam!ja tez bardzo pragne dziecka,leczylam sie przez 2 lata,brałam
duphastony i inne cuda.w koncu zaprowadzilam mojego na badanie nasienia i jak
sie okazalo u niego jest problem.ma tylko 1300.000 z czego 31% sa ok.a reszta
patologiczne, 5%dozywa 4godz..jak sie okazalo spowodowane to jest
(wendrujacymi jadrami)czyli czasami jedno lub drugi chowa sie czasami do
brzycha.i temp.osłabia plemniki czeka go operacja ale podobno jest juz
zapozno ze wzgledu na wiek 25l.i jakosci plemnikow to nie zmieni a uchroni go
przed ryzykiem nowotworu w przyszlosci .czy jest ktos kto mial podobny
przypadek i zmienila sie jakosc nasienia po takiej operacji?
Obserwuj wątek
    • agusiak24 Re: moj maz ma problem bo... 27.05.06, 06:07
      hej.u nas tez so problemy z nasieniem meza.ma ich za malo 30 mln.i cos z
      morfologio nie tak.narazie lyka tbbletki proviron 25( cholernie drogie)ale moze
      co pomogo.pozdrawiam
      • kasia7122 Re: moj maz ma problem bo... 27.05.06, 10:25
        dzieki,ze ktos sie odezwal!on ma malo,ok 69% patologiczne i zyja max.4godz.a
        lekarz na to...tylko invitro,nie chce nawet inseminacji sprobowac .u mnie
        wszystko prawie ok,owulacje mam,ale problemy z torbielami(osatni mial 4cm,ale
        pekl sam)lekarza kaza mi sie torbielami nieprzejmowac bo podobno nie sa jeszcze
        takie duze!. skoki estradiolu i progesteronu ale powiedziel mi ze to duphaston
        tak dziala i obniza.a co do mojego meza to powiedzial,ze nic mu juz nie
        pomozebo ma problem 3x malo,chore i krotko zyja .nie wieze ,ze tak poprostu in
        vitro,ze nie ma jakis lekarstw?slyszalas moze zeby po takiej operacji sie cos
        zmienilo?pozdrawiam
        • agusiak24 Re: moj maz ma problem bo... 27.05.06, 10:36
          hej.a ile sie starcie o dziecko?my juz 13 miesiecy.o takiej operacji nie
          slyszalam co ma miec twoj moz.narazie moj lyka tabletki i zobacze pod koniec
          czerwca jak go wysle na kolejne badanie nasienia czy jest jakas poprawa.ja
          mysle ze to bzdura ze zostalo wam tylko invitro.mysle ze jesli sie ktotko
          staracie to jeszce bodzcie cierpliwi.mnie moj gin tak powiedzial i zeby
          wyluzowac.no i jak sie starm wyluzowac i juz mi wszystko obojetne bo przez rok
          czasu ryczalm jak ciogle dostawalam okres.a teraz tak mysle bedzie to bedzie a
          jak dlugo nie bedzie to wtedy cos bedziemy dzialac.nie mam juz siel na
          WALKE.jestem chyba w trakcie owulacji ( tak mi sie wydaje)choc nie jestem pewna
          bo cos sluzu wiele nie ma a wszystkie termometry wyrzucilam z domu zeby ciogle
          nie mierzyc temp.no ale dzis 14 dc i w glowei mi sie kreci i wogole kiepsko sie
          czuje.wiec moze sie udalo.heheheh.zawsze jeszce mam malutko nadziej.moje cykle
          od 25 do 29 wiec niewiem jak trafic skoro so tak nieregularneja nigdy nie
          maialam zadnych torbieli czy nadzere.k.ale jakos nie jestem do konca przekonana
          ze to tylko u mojego meza jest zle.wiec pozostaje nadzieja.
          • kasia7122 Re: moj maz ma problem bo... 27.05.06, 14:23
            my sta ramy sie o dzidie juz 2lata a tak naprawde to jestesmy razem prawie 6
            lat i nigdy sie nie zabezpieczalismy poprostu uwazalismy.a z tymi jadrami to
            wyglada tak ,ze nu czesami jedno sie chowa do brzucha jak zle usiadzie i temp.
            podobno oslabia jego plemniki androlog skierowal na operacje i powiedzial ze
            jak by to bylo wykryte w wieku dojrzewania i z operowane to by bylo wszystko
            ok,a teraz to juz zapozno jest bo jadra chore.ale oper.tak czy siak musi
            miec,bo jest narazony bardziej na rozne nowotwory.ja miałam robione prawie
            wszystko oprucz kontrastu jajowodow.wyniki mam takie-estadiol 289pm wc
            14dniu.progesteron 10.99ng w 21dniu,tsh 0.970ulU.i non stop problemy z
            torbielami.to jest moj 5 gin.nie wiem czy to sa dobre wyniki bo twierdza ,ze
            wina po stronie meza.a torbielami nie kaza mi sie przejmowac,bo pekaja i to
            podobno normalne(kiedy mnie boli jak jakis mam) pecherzyki tez mam w pon.bede
            wiedziala ktory dominujacy i czy pekl.wczorajsza wizyta u androloga mnie
            dobila bo nie bylam przygotowana na taki wyrok....klasyfikacja invitro.a z
            tego co czytam u was wasi partnerzy maja podobne wyniki i sie lecza.mam
            pytanie jak dlugo zyja plemniki twojego partnera i czy ma patologiczne?
            • tuniaa Re: moj maz ma problem bo... 27.05.06, 15:22
              dałaś sobie to wszystko zrobić zamiast najpierw poprosić męza, aby poszedł
              zbadać nasienie? przecież to całkowicie bezbolesny i nieingerencyjny "zabieg"...
              • kasia7122 Re: moj maz ma problem bo... 27.05.06, 22:42
                hej!zwracam sie do tuni nie rozumie co masz na mysli"dalas to sobie wszystko
                zrobic"jesli tobie chodzi o badania krwi to to niejest nic strasznego,a jak
                wspomnialam wczesniej od kilku lat mam problemy z torbielami wiec myslalam ze
                to cos ze mna nie tak,ze sie staramy i nic. a nad moim mezem to rok pracowalam
                zeby poszedl do lekarza i nasienie zbadal.(i nie spodziewalam sie . takich
                wynikow)a z tymi jadrami to myslalam,ze to norma u facetow
            • agusiak24 Re: moj maz ma problem bo... 27.05.06, 16:35
              hej.on az takich szczegółowycg nie mial badan. u nas jest kiepsko z morfologio
              i iloscio.moja bratowa tez nie mogla 3 lata zajsc w cioze ale wkoncu sie
              udalo,tylko ze moj brat mial spoko zolnierze.mam nadzieje ze poprawio sie
              wyniki mojego meza.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka