anemon7
30.06.06, 14:32
Witajcie, nic nie rozumiem - miałam PCT i lekarz badający materiał
powiedział, że z tego badania nic nie wynika i jest to metoda sprzed 20 lat,
bardzo niemiarodajna... to po co się na nie kieruje? zdenerwowało mnie to, a
mam aż nadto dodatkowego stresu... lekarz sugerował, że ilość czynników jakie
muszą być spełnione przy badaniu jest tak duża /odpowiedni dzień cyklu,
właściwie pobrany materiał i inne/, że prawdopodobieństwo obrazowego wyniku
jest jest bardzo małe... może coś z tego rozumiecie? pzdr A