Witam. Dziś mija mi 5 rocznica ślubu i dalej jesteśmy sami we dwoje,
wyjeżdżamy również dziś na urlop a ja jestem już w drugiej połowie cyklu więc
na cud wakacyjny nie ma co marzyć. Leczymy się już ponad 3 lata a staramy 5 a
tu ani widu ani słychu. Chyba w następnyum cyklu podejdę do inseminacji bo po
kilku cyklach z clo+pregnyl, po laparo, HSG i wielu, wielu innych badaniach
nie ma efektów, a jak do tej pory to wykazano tylko u mnie PCO wszystko poza
tym w porządku. Nie mam już siły na kolejne wizyty u lekarzy, pytania
dalszych znajomych bo wszyscy w rodzinie i przyjaciele wiedzą i na szczęscie
podtrzymują nas na duchu. Mam nadzieję że w tym roku się uda

POzdrawiam
Was wszystkie. Pewnie jak wróce 20-07-06 to spędzę kilka dni na czytaniu
Waszych nowych wątków.