Dodaj do ulubionych

cud cud cud!!!

09.02.03, 15:42
Czesc dziewczyny, pisalam do Was jakies 6 mies. temu. Ponad rok temu moj
lekarz stwierdzil, ze zajscie w ciaze jest niemozliwe - zaczelo sie leczenia.
Parloder, Clostil., Luteina i zastrzyki Biogonadyl. Leczenie trwalo 8 mies. a
mialo trwac 5. Moje pecherzyki byly malusienkie, nic nie rosly, bylo
podejrzenie o zespół policykliznych jajnikow. Jednak po lekach, po
zastrzykach nagle badania sie poprawily i pecherzyki rosly i dojrzawaly.
Wyliczalismy z mezem dni plodne, mierzylismy temp. Jednak ciazy nie bylo. W
lipcu 2002 r. postanowilismy z lekarzem odstawic leki, minal miesiac,
zrobilam badania i wszystko wrocilo do sytuacji przed leczeniam. Wyjechalam
na wakacje do Chorwacji. Wiedzialam juz ze badania wyszly strasznie, ale
wizyte mialam dopiero po powrocie. Wypoczelam na wyjezdzie bardzo. Wrocilam -
pojawil sie okres. Na pocz. października wizyta u lekarza i diagnoza - szanse
zerowe, jedyne wyjscie to in vitro. Bylam zalamana. 8 mies. leczenia na nic?
I tylko in vitro? Nie ma innego wyjscia? Co robic? 2 tyg. bylam doszczetnie
zalamana. Po czym dzieki mezowi wzielam sie w garsc. Postanowilam odczekac do
Nowego Roku, nie myslec, nie mierzyc temp. nie brac lekow i zastanowic sie co
dalej? Leczyc sie? Gdzie? Nowy lekarz czy dalej zostac u swojego? W
listopadzie opoznial mi sie okres - pomyslama, ze znow porganizm wystawia
mnie na probe cierpliwosci. I okazalo sie ze jestem w ciazy - 4 testy to
potwierdzily. Kazdy mowil wczesniej: wyluzuj sie, odpusc sobie, nie zawracaj
sobie glowy wyliczniem. ochaj sie z milosci a nie na godzine. ALe dobrze
owiedziec, jak sie nie ma klopotow. A po diagnozie lekarza ja wlasnie zdalam
sobie sproawe ze nie ma szans, nawet najmniejszej malutkiej szansy. Nie
myslalam o dziecku, po prostu zdalam sobie sprawe, ze nic i tak nie wyjdzie z
tego. I okazlo sie, ze wtedy zaszlam w ciaze, kiedy odpuscilam sobie, nerwy
opadly, nie wyliczlam dni owulacji. Termin zajscia w ciaze wypada mi zaraz po
okresie, czyli nawet jesli bym chciala wyliczyc, nigdy bym nie wpadla na to,
ze tego dnia moge zajsc w ciaze. Dzis juz mija 17 tydzien! Jestesmy bardzo
szczesliwi! Ciaza przebiega prawidlowo, ale jest to ciaza ryzyka. Trzymam za
Was wszystkie kciuki. Wierze, ze sie uda, mimo zlych badan, wynikow itp.
Dziekuje za wszystkie rady, pocieszenia - kiedy pisalam o swoich klopotach.
prosze, cieszcie sie z nami naszym szczesciem i nie traccie nadziei!!!
Przeszczesliwa przyszla mama smile
Obserwuj wątek
    • Gość: andzia Re: cud cud cud!!! IP: *.abo.wanadoo.fr 09.02.03, 17:52
      Wielkie, wielkie gratulacje!!!!!
      Tak jak piszesz czynnik psychologiczny
      bywa czasem glowna przyczyna niepowodzen.
      Ale teraz dbaj o siebie bardzo......
      i daj znak za 5 miesiecy. Trzymamy kciuki.
    • Gość: justyna Re: cud cud cud!!! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 19:11
      Trzymam kciuki i cieszę sie razem z tobą.Powodzenia, Justyna
    • Gość: Norki Re: cud cud cud!!! IP: 212.106.159.* 10.02.03, 22:56
      To cudownie czytac takie rzeczy... smile))))))
      Gratuluję!!!
      I rowniez trzymam kciuki!
    • mariaach Re: cud cud cud!!! 11.02.03, 09:10
      To wielkie pocieszenie dla nas wszystkich!!! Może nam też się uda!
      Życzę dużo zdrówka Tobie i Dzidzi!!smile
      • Gość: kredka Re: cud cud cud!!! IP: *.stacje.agora.pl 19.02.03, 18:41
        Kochana, na pewno sie uda! Wierze w to, co dzis wydaje sie niemozliwe. Sciskam -
        Kredka
    • Gość: bialka Re: cud cud cud!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 16:41
      Gratulacje! Ja też zaskoczyłam w momencie odpuszczenia i planu odczekania roku
      bez żadnych leków. Teraz jestem w 30 tyg. mały się wierci i mimo dużych
      problemów na początku z utrzumaniem dzidka, teraz jest ok. Wszystkim
      oczekującym na spełnienie życzę powodzenia. bialka
    • Gość: Robert Re: cud cud cud!!! IP: 205.189.176.* 20.02.03, 21:17
      Gratuluje Ci.Duzo zdrowia zycze.
    • Gość: kredka Re: cud cud cud!!! IP: *.stacje.agora.pl 23.02.03, 13:52
      Dziekuje Wam wszystkom za cieple slowa. I naprawde jestem myslami z wszystkimi
      przyszlymi rodzicami czekajacymi na „duzy brzuszek”. Sciskam :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka