gogolina77 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 10:10 Zaczęłam 5 rok starań o dziecko.W moim towarzystwie jak dotąd nie było ciąż, a teraz w tydzień dowiedziałąm sie o trzech.Nie potrafie wysiedzieć i słuchać o testach,brzuszkach i zachciankach.Chyba po prostu zamknę się w swoim domu.Jest mi tak strasznie ciężko,nie widzę wyjścia z tej sytuacji i nie potrafie wierzyć,że mi tez w końcu się uda.Przepraszam,ale musiałam się wygadać.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eszforcik Re: Już nie daję rady 26.09.06, 10:21 Wiem, co czujesz. Ja wprawdzie staram się dopiero od 2,5 roku, ale też czasami nie wyrabiam Wierzę, że się uda, ale ciężko jest czekać. Trzymam kciuki za Ciebie i za wszystkie starające się. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jola733 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 10:24 kochana ja stram się 6 lat też mam chwile zwątpienia ale trza się wziąść w garść ! leczysz się ? Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 10:29 Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie. Raz gorzej, raz lepiej, u wszystkich to samo... Popłacz w poduchę i szybko bierz się w garsć, bo nic nie poradzisz na to wszystko! Trzym się. Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 10:26 każda z nas ma takie same problemy i obawy. raz jest lepiej a raz gorzej. Nie poddawaj sie!!!! Głowa do góry!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ronia.p Re: Już nie daję rady 26.09.06, 10:38 Dajesz, dajesz! Tylko masz chwilowy dół i masz prawo czuć sie bezsilna jak każda z nas tutaj na tym forum. To naturalne prawo kazdej z nas. 5 lat to kupę czasu i może minie kolejne 5 zanim Ci się uda. Ale w końcu się uda! Otrzyj łzy napij się czerwonego wina - oprócz dobrego wpływu na endometrium, ma zbawienny wpływ na skołataną kobiecą duszę. Taki widać nasz los, jednak i na Ciebie przyjdzie kolej. Wierzę, że Ci się uda! Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
gogolina77 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 10:52 Bardzo Wam dziękuję.Jestem po dwóch nieudanych IUI. Odpowiedz Link Zgłoś
rafulka Re: Już nie daję rady 26.09.06, 12:43 Gogolinko - nie obraź się, ale w ciągu 5 lat tylko 2 IVI, a TY się załamujesz? Jeśli 77 to twój rocznik to jesteś ode mnie 6 lat młodsza, wkraczasz w 30-ty rok życia i szczerze mówiąc wiele cykli przed tobą... Rozchmurz buzię i weź się w garść. I absolutnie, pod żadnym pozorem nie roń łez nad cudzymi wózkami. Te małe istotki rzucają fluidkami, wiedziałaś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
alix1 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 15:13 Gogolinko, ja też już nie daję rady a teraz jeszcze te wieści o przeciwciałach ASA ... Moja sąsiadka ostatnio radośnie mi oznajmiła, że jest w drugiej ciąży - 1 miesiąc starań!!!!!! I też mam doła, przestałam do niej chodzić, mimo, że wcześniej utrzymywałyśmy jako takie kontakty... Tera zkorzystając z odczulania zaczęłam brać leki antydepresyjne (seroxat) i po dwóch tygodniach czuję naprawdę wyraźną poprawę. Pomyśl nad tym. Mam do ciebie jeszcze jedno pytanie: czy pamiętasz może ile miałaś przekroczone ASA? Tzn. jaka była norma a Ty ile miałaś przed leczeniem? Z góry dziekuję Buźka P.S. Ja mam aż 33 lata (((( Odpowiedz Link Zgłoś
iii10 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 15:39 Wittajcie ja niestety też mam gorsze i lepsze dni, ostatnio maiłam nawet więcej tych lepszych za 3 tyg, wybieram sie po raz pierwszy do Novum i miałam w sobie taka siłę i nadzieje ale niestety dziś przyszła @ i to wszystko gdzieś odeszło my staramy sie juz 4 lata i czuje sie jakbym stała w miejscu. Alix1 ja biore seroxat juz od dłuższego czasu bo rok temu urodził sie moj cudny siostrzeniec i wtedy bylo ze mną naprawdę żle ( Teraz daję radę i ogólnie jest dobrze, najgorszych jest parę tych dni kiedy przychodzi @ i dociera do mnie o co tak naprwde chodzi. alix1 czy to Twoje pierwsze spotkanie z seroxatem? pozdrawiam Was wwzystkie serdecznie, dla nas tez zaświeci słońce ja w to wierze Odpowiedz Link Zgłoś
alix1 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 15:59 Brałam od grudnia zeszłego roku, po poronieniu i czułam się wyśmienicie. Przerwałam w maju bo znowu zaczęłam podchodzić do ivi. Teraz znowu biorę bo miałam taką deprechę i schizy, że zaczęło się walić moje małżeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
babyplease Re: Już nie daję rady 26.09.06, 15:26 Dasz radę, zobaczysz. Wszystkie damy radę! Każda z nas ma chwile zwątpienia, zwłaszcza gdy znów przychodzi @. Nie wiem, skąd w nas jeszcze siła do walki. To chyba to wielkie pragnienie dziecka i miłość do niego, zanim jeszcze się pocznie. Kolejny cykl, kolejna szansa...Uda się. Musi... Odpowiedz Link Zgłoś
xsyla Re: Już nie daję rady 26.09.06, 15:54 Ja też tak dzisiaj rano myślałam, gdy zrobiłam test po mojej 3 IUI. Że już nie mam siły i już dość. Ale już teraz wiem że muszę dać radę, muszę. I ty też musisz??? Ten czas po tej IUI był pełen nadzieji, mimo iż obiecywałam sobie i mojemu m. że tym razem będe żyć normalnie i nie będe się nastawiać. Ale jakoś nie wyszło, miałam wielką nadzieje jeszcze większą niż za pierwszą IUI. Teraz już otarłam łzy i jestem nastawiona do walki. W październiku jeszcze raz tzn. czwarty. Ale wiecie co wam powiem: jak ten 4 raz się nie uda to będzie 5 i 6 ... aż w końcu moje największe marzenie zmieszka w moim brzuszku. Będę walczyć i napewno się niee poddam, za dużo przeszłam aby teraz się poddawać. Tobie i wam wszystkim życzę duuuuuuuużo sił. Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
alix1 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 15:58 Przykro mi, że nie udała Ci się inseminacja Wiem co czujesz, bo po mojej ostatniej, czwartej przez dwa dni miałam drugą kreskę (już się cieszyłam i myslałam jak to M powiem) a potem @. Teraz jestem po 5-tej, która zrobiłam tylko dlatego, że szkoda mi było stymulacji, a która i tak się pewnie nie powiedzie, bo jak się okazało, mam przeciwciała przeciwplemnikowe we krwi. Ja też chciałam podchodzić do 6,7 itd.. ivi, ale mój lekarz nie chce mnie już dalej leczyć i namawia na adopcję (sorry, dekiel wg mnie). Teraz po obniżeniu ASA będę dalej się inseminować, szkoda tylko, że mam więcej wiary i siły niż mój lekarz (były). Odpowiedz Link Zgłoś
gogolina77 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 16:12 Dziewczyny bardzo dziękuję Wam za tyle ciepłych słów. Rafulka przecież nie mam się o co obrażać.Tylko dwie IUI,bo najpierw cała diagnostyka,później leczenie M.,później się okazało,że ja mam ASA,więc musiałam z nimi walczyć itd. alix - niestety nie znam swojego miana przed leczeniem,bo wtedy robiłam w laboratorium,które określiło tylko,że są dodatnie.Później w trakcie leczenia słabo dodatnie i w końcu ujemne.Niestety przeciwciała wracają - mi wróciły po pół roku. Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
alix1 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 16:15 Gogolinko, wróciły piszesz, tzn. że podchodzisz teraz do ivi mając je? Dobrze rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
ivoral Re: Już nie daję rady 26.09.06, 16:14 Dzieczyny ja tez wierze, ze w koncu wszystkim nam sie kiedys uda. Z tymi iui, to zeby sie udalo to statystycznie rzecz biorac trzeba zrobic "wieksza probke". A o adopcji - moja sasiadka 6 lat leczyla sie w Novum i teraz ma slicznego, 2- letniego adoptowanego synka. Nawet moj M., ktory zawsze byl przeciwko, po ostatnim spotkaniu z nimi i ich maluszkiem powiedzial, ze maly jest super, coraz bardziej do nich obu podobny i ze my sobie tez takiego kiedys zafundujemy. Jak mi nie wyjda te wszystkie iui i in vitro, to mam nadzieje, ze uda nam sie adopcja (i mam nadzieje, ze to bedzie wszystko jak najszybciej, bo ja mam juz 35 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
iii10 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 16:12 Gdzie sie leczysz, jeśli mozna wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
olutka75 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 16:44 Spieszę pocieszyc wszystkie załamane, głównie ciebie gogolinko. Ja niedawno jeszcze była w podobnej sytuacji. nie udawały sie moje kolejne podejścia do in vitro- 3 razy, 6 transferów. Do ostatnich mrozaczków podeszłam załamana, zupełnie bez entuzjazmu. I udało się- 7- my transfer (mrozaczkowy w Novum) udany!!!! jetsem teraz w 10 tc i zapewniam was, to co przezywam teraz, te wszystkie schizy o zdrowie maluszka, o to, by ciąża sie prawidlowo rozwijała są nieporównywalnie wieksze od tych wszystkich poprzednich. Tak sie ciesze i boje zarazem. Także nie załamujcie się- my leczylismy sie 6 lat (małżeństwem jesteśmy od 8), ja mam teraz 31 i tez juz po kolejnych nieudanych próbach powaznie rozważaliśmy mozliwość adopcji. Ale w końcu po wielu porazkach wyszło i dla nas słoneczko- oby świeciło nam mocno przez cały czas! Zycze i wam powodzenia. Nie traćcie nadziei, bo w końcu bedzie dobrze. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
gogolina77 Re: Już nie daję rady 26.09.06, 20:53 Olutka dzięki i spokojnej ciąży Ci życzę iii10 - leczę się w Provicie w Katowicach alix - ASA wróciły i później znowu je obniżałamTeraz przed IUI mam powtórzyć badanie i zawsze w cyklu z IUI osłonowo dostaję encorton. Jeszcze raz wszystkim dziękuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś