Dodaj do ulubionych

Co to oznacza???

30.09.06, 14:44
Obserwuj wątek
    • coccinelle76 Re: Co to oznacza??? 30.09.06, 14:51
      Przepraszam, za szybko wcisnelam enter. Czy mozecie mi powiedziec co moga
      oznaczac wyniki tarczycy:
      TSH 3-cia generacja 6,40 ulU/mL norma 04-4,0
      P.ciala anty-TG <20 IU/ml norma do 40
      P.ciala anty-TPO 1220 IU/ml norma do 35
      Wiem, ze wyniki sa fatalne sad. Nie rozumiem tylko jednego- Wyczytalam w necie,
      ze te wyniki wskazuja na niedoczynnosc. Jednym z objawow jest to ze sie je malo
      i tyje a ja jem duzo i jestem chuda jak patyk. Nie wiem co myslec. Do gina ide
      dopiero za jakies 2 tyg, nie wiem czy juz szukac endokrynologa...Czy te wyniki
      moga wskazywac na hashimoto? Dodam, ze przez dwa lata leczylam sie
      hiperprolaktynemie, od 3 miesiecy juz nie biore lekow a prolaktyna jest w
      normie. Juz nie wiem co o tym wszystkim sadzic. Wypowiedzcie sie prosze jesli
      macie jakies doswiadczenia w tej kwestii.
      • joann27 Re: Co to oznacza??? 30.09.06, 16:03
        mysle ze to niedoczynnosc. mozna ja miec i byc szczuplym. idz do endokrynologa.
        Anty-TPO wskazuje ze masz chora tarczyce. pozdrawiam i zycze zdrowka wink
        • aniaresz Re: Co to oznacza??? 30.09.06, 22:11
          Ja na anty- TPO brałam steryd przez pół roku ale dziewczyny na forum raczej z doświadczenia odradzają sterydy. TERaz łykam selen i lek roślinny padmę28. Zobaczę za 2 miesiące jakie dadzą efekty te leki. Moje TPO to ok. 500. Po sterydach spadły do 150 a potem znów skoczyły i to z podwójną siłą. A ty starasz się o dziecko? Podobno nie mają wpłyu na zajście ale gorzej z utrzymaniem ciąży. Mi się nie udaje. Aha. Tarczycę mam już w normie a było TSH 4.02 i to jest już niedoczynność. Powodzenia
          • coccinelle76 Re: Co to oznacza??? 30.09.06, 23:33
            Dziekuje za odpowiedz. Staramy sie o dziecko juz ponad rok. Niedawno zmienilam
            lekarza, ktory zlecil mi zrobienie kilku badan min na tarczyce i dzisiaj
            odebralam te wyniki. Nie ukrywam, ze sie zalamalam bo boje sie o to jaki ma to
            wplyw na starania i potencjalna ciaze.Poza tym trzeba zmienic na jakis czas
            plany. Bardzo zaskoczyla mnie ta niedoczynnosc bo nie mam typowych objawow.
            Predzej bym podejrzewala nadczynnosc.A dlaczego sterydy sa odradzane? Maja
            jakies skutki uboczne czy wplyw na ew.ciaze?Ile trzeba je brac? Pzdr.
            • magasi9 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 10:31
              ja jutro ide do lekarza, i bede rozmawiac kolejny raz o tarczycy, tpo, i
              badaniach innych przeciwcial i ich wplywie na nieplodnosc
              a raczej na implantacje i powodzenie in vitro
              moi lekarze uwzaja to za zbedne, wiec mam raczej czarne mysli
              • coccinelle76 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 13:32
                Nie zrozumialam dobrze co Twoi lekarze uwazaja za zbedne i dlaczego masz czarne
                mysli?Jesli mozesz to odezwij sie po wizycie i podziel wiedza. pzdr
                • maja744 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 14:05
                  Hej,
                  Twoje TSH wskazuje na niedoczynnosc tarzcycy. Idz szybko do dobrego endokrynologa, nie
                  sugeruj sie normami labo, dla kobiet w wieku rozrodczym tsh powinno miescic sie miedzy 1.0-
                  2.0, max 2.5.
                  Powinnas sprawdzic jeszcze ft4 i ft3 - wynik powinien byc w gornej polowie normy.
                  Dostaniesz pewni Euthyrox na zbiecie TSH, zaczynasz od malych dawek 25, potem w razie
                  potrzeby lekarz zwieksza na 50. Po 4 tyg brania leku sprawdzasz TSH, efekt powinien juz byc.
                  Pozniej mozesz juz badac tylko TSH i ft4.

                  Podwyzszone TPO mowia o chorobie hashimoto. Niestety nie ma tu madrych, sa dziewczyny
                  ktore maja te p/c i udaje im sie bez problemu zajsc i donosic. Niektorym niestety tak dobrze nie
                  jest. Temat ten zglebiam od 2 lat. Ogolnie jest tak, ze jesli masz problem z zajsciem i
                  utrzymaniem musisz znalezc dobrego ginekologa, a najlepiej gin-immunologa. Jest taka
                  cudowna pani doktor Jerzak, ktora pomogla juz niejednej. Przyjmuje w LIMie i w Lublinie, jest
                  forum na bocianie "pacjentki dr Jerzak". Poszukaj.
                  Sterydow na obnizenie nie ma co stosowac, bo leca w dol jesli je bierzesz, po odstawieniu znow
                  szybuja w gore. Sterydy - encorton stosuje sie przy statranaich o ciaze, od owulacji do testu,
                  jesli sa dwie kreski to nadal sie bierze, max do 16tc. To moje info z forow o dr Jerzak i
                  hashimoto.

                  Waga sie nie sugeruj, bo ja tez mam niedoczynnosc a do grubych nie naleze, jak zaczynalam
                  leczenie niedoczynnosci wazylam 54/170, a teraz 58kg.

                  Prolaktyna tez raczej nie jest przyczyna niezachodzenia, jesli masz owu. Ja mialam
                  podwyzszoona prl, a owulacje mialam. Zbijasz tylko bromkiem i odstawiasz jak masz 2
                  kreseczki. Poza tym ciezko nie miec podwyzszonej prl, jak czlowiek ciagle sie denerwuje i
                  wyczekuje na pozytywny test smile

                  Polecam dr Jerzak i znajdz dobrego endokrynologa, ale nie gin-endo, tylko endokrynolog ze
                  specjalnoscia tarczyca. Jesli masz jakies pytanka pisz.
                  Pozdrawiam





                  • aniaresz Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 15:54
                    maja744. Masz w zupełności rację. Ja na forum hashimoto dużo uczę się od dziewczyn i teraz wiem że encorton to świństwo.
                    • alix1 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 17:08
                      Może i świństwo, ale czy jest coś w zamian? Z tego co się orientuję, a też dużo
                      przewaliłam w internecie na temat immunologii, to na przeciwciała stosuje się
                      sterydy, heparynę, aspirynę. Ja tak w każdym razie leczę przeciwciała
                      przeciwplemnikowe, a tarczycowe (ale Tg) mam też trochę podniesione. Chyba nie
                      ma nic efektywniejszego od sterydów, a może się mylę?
                      • maja744 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 17:43
                        Sterydy to swinstwo - owszem.
                        Dlatego napisalam, ze dla samego zbijania p/cial nie ma co sobie fundowac takiej "kuracji", bo
                        trzeba by je bylo brac cale zycie, a wtedy to sie mozna wykonczyc. Na szczescie w malych
                        dawkach pomagaja nam przy zachodzeniu i utrzymaniu ciazy, sa kontrowersyjne, ale jak widac
                        po niektorych kolezankach z problemami immuno, bezpieczne dla Maluszka.
                        • alix1 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 17:53
                          No właśnie to miałąm na myśli - wyciszać immunologię podczas starań i
                          ewentualnej ciąży. A potem choćby potop smile

                          Czy Ty też bierzesz sterydy na coś?
    • to-ja-007 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 18:02
      coccinelle76

      Masz niedoczynnosc tarczycy wywolana choroba Hashimoto (zapraszam na forum o
      Hashimoto). Nie kazdy przy niedoczynnosci wazy 100 kg. Tak jak nie kazdy przy
      nadczynnosci jest chudy jak patyk. Zwykle tak jest ale sama waga jeszcze o
      niczym nie wskazuje.

      Mam malo czasu wiec sorry ale bede sie streszczac jesli chodzi o reszte:

      Aniaresz napisala
      > Ja na anty- TPO brałam steryd przez pół roku ale dziewczyny na forum raczej z
      > doświadczenia odradzają sterydy.

      Szkoda, ze Aniu nie zrozumialas dlaczego odradzamy jedzenie sterydow.
      Aniu kochana prosze sprawdz oczy ...
      Sterydy to nie witaminki - maja mnostwo skutkow ubocznych w trakcie brania ale
      co gorsze juz od dawki 10mg branej dluzej niz miesiac - mozna dostac cukrzyce
      (cukrzyca posterydowa) albo oslepnac (jaskra/zacma) ... im dluzej tym gorzej.
      A na TPO nie ma sensu brac sterydow bo zaraz po odstawieniu TPO wracaja do
      poziomu wyjsciowego. Dlatego nie wiem po co ktokolwiek jeszcze w ten sposob
      eksprymentuje na pacjentkach.

      Sterydy sie bierze na TPO czyli przy Hashimoto - jesli sa dodtakowe problemy
      typu zajscie w ciaze lub utrzymanie ciazy (poronienia/obumarcia ciazy/ciaze
      biochemiczne). Poza tym nie ma sensu bo nie daja one reemisji jak w pryzpadku
      stosowania ich w innych chorobach z autoagresji.

      Co do sterydow w ciazy to przez wilu lekarzy nie sa stosowane. Ja akurat po 4
      ciazach biochemicznych trafilam do immunolozki (dr Jerzak), ktora je stosuje w
      pierwszym trym ciazy. Stosuje najlepiej zbadany steryd - prednison (lek sie
      nazywa encorton). Jesli chodzi o skutki uboczne dla dziecka to obawiam sie ze
      dlugo nie bedzie badan co do dlugofalowych skutkow .....
      Wg publikacji u malych dzieci po ciazach "na sterydach" nie zauwazono zadnych
      wyraznych odchylen od normy w rozwoju i badaniach lab.

      Alix1
      > Chyba nie
      > ma nic efektywniejszego od sterydów, a może się mylę?

      Ja po sobie widze, ze sterydy byly bardzo efektywne - gdy bralam nie tylko
      przeciwtarczycowe (TPO i Tg) pospadaly ale i antykardiolipidowe nagle przestaly
      byc wykrywalne a byly w klasie IgM wyraznie dodatnie.
      Rozmawialam z roznymi lekarzami o tym i wg nich heparyna czy aspiryna nie maja
      az takiego wplywu na antykardiolipdowe.

      Poza tym na przeciwciala mozna stosowac tzw. wlewy .... ale tutaj juz kompletnie
      brak jakichkolwiek badan co do dlugofalowych skutkow zarowno dla matki jak i dla
      dziecka. indifferent

      Jerzakowa stosuje i sterydy i wlewy - w zaleznosci od pacjentki/problemu. Wydaje
      mi sie, ze gdyby uwazala ze wlewy sa lepsze (tzn. gdyby byly jakiekolwiek
      badania pokazujace przewage wlewow) albo, ze wlewy maja mniej skutkow ubocznych
      to nie stosowalaby sterydow u wiekszosci pacjentek z poronieniami nawykowymi ...
      Jednak sterydy moga nie dzialac na wszystko i wtedy warto sprobowac wlewy.

      pozdr.
      ula
      • coccinelle76 Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 21:50
        Bardzo dziekuje za wyczerpujace odpowiedzi. Bardzo mi pomoglyscie troche
        poukladac to w glowie i sie nieco uspokoic. Co do forum Hashimoto to tam nie
        spotkalam sie z odzewem. sad Ale dziekuje za zaproszenie.
        • aniaresz Re: Co to oznacza??? 01.10.06, 22:52
          to-ja-007. wszystko doskonale zrozumiałam jeżeli o to chodzi. Jak świat światem duże leków a szczególnie sterydowe dają skutki uboczne ale jeżeli chcemy coś wyleczyć to zazwyczaj wybieramy lepsze zło. Chodzi o efekty. Ja sterydy brałam parę miesięcy temu a że medycyny nie kończyłam i twojego forum nie znałam to słuchałam się grzecznie lekarza. Teraz to mogę podyskutować na ten temat ale uwarzam że każda z nas jest inna i organizmy też są różne. Oczy mam jak najbardziej w porządku. Nie oślepłam po sterydach na szczęście. Pozdrawiam.
          • to-ja-007 Re: Co to oznacza??? 02.10.06, 10:37
            Coccinelle76
            W jakim sensie nie spotkalas sie z odzewem na forum Hashimoto?
            Nie odpowiedziano na Twoje pytania? Czy odrzucilo zgloszenie udzialu?

            Aniaresz
            > Jak świat światem
            > duże leków a szczególnie sterydowe dają skutki uboczne ale jeżeli chcemy coś w
            > yleczyć to zazwyczaj wybieramy lepsze zło.Chodzi o efekty.

            Oczywiscie ze chodzi o efekty ... a raczej dokladniej o to czy "zyski"
            przewyzszaja "koszty". Akurat biorac sterydy efekty masz TYLKO jak je bierzesz a
            skutki uboczne zostaja Ci do konca zycia, tak jak Hashi zreszta ....

            • aniaresz Re: Co to oznacza??? 02.10.06, 11:02
              Niewiem jak to jest ale moja endo powiedziała że nie mam hashi. POnieważ moja tarczyca jest raczej w normie zbijana z 4.02. Teraz się ładnie uregulowała przy euthyroxie ok 1.7. A jeśli chodzi o anty- TPO to wachają się miedzy 500 a po sterydach 150. NIe służył mi pobyt nad morzem bo w tej chwili są właśnie najwyższe. Wszystko jest strasznie zagmatwane. Jeśli chodzi o forum hashimoto to rzeczywiście rzadko dostaję odpowiedzi na moje pytania. Ale super że wogóle jest to forum.
            • ivoral Re: Do to-ja-007 02.10.06, 11:04
              Czy orientujesz sie moze - czy jesli ja mam brac sterydy z ginadotropinami przy
              stymulacji do iui, sterydy ze wzgledu na endometrioze, ktora podobno ma podobne
              dzialanie jak niektore choroby immunologiczne, to po tych sterydach moze mi sie
              cos rozlegulowac z tarczyca (ktora na razie jest ok, tzn. wszystko w normie)?
              Czy powinnam o tym porozmawiac przed ta stymulacja np. z dr Jerzak ?
              • to-ja-007 Re: Do to-ja-007 02.10.06, 15:33
                Bardzo dobrze, ze dostalas sterydy przy endometriozie.

                Sterydy nie powinny rozregulowac tarczycy. W duzych dawkach albo brane dlugo
                sterydy moga miec wplyw na nadnercza, jajniki etc. ale na sama tarczyce maja
                maly wplyw.

                Nie bierzemy tych sterydow w bardzo duzych dawkach... Mimo to sama sie
                zastanawiam jak ta "kuracje" zniosly moje nadnercza i jajniki. indifferent
                U mnie w trakcie 6 mies. brania sterydow (3 mies. przed ciaza i 3 mies. w ciazy)
                - nie zauwazylam, zeby cokolwiek sie zmienilo jesli chodzi o hormony tarczycy.
                Od roku mam hormony tarczycy na tym samym poziomie ...

                Jedynie przeciwciala tarczycowe TPO w trakcie brania sterydow spadly mi z
                poziomu ponad 3 tys. do 100.

                > Czy powinnam o tym porozmawiac przed ta stymulacja np. z dr Jerzak ?

                hmmmm jesli masz jakiekolwiek watpliwosci to zawsze powinnas rozmawiac z
                lekarzem. Forum to tylko forum ...
                • ivoral Re: Do to-ja-007 02.10.06, 16:26
                  Dzieki.
                  Dlaczego napisalas, ze to dobrze, ze dostalam sterydy przy endometriozie?
                  • to-ja-007 Re: Do to-ja-007 02.10.06, 17:05
                    > Dlaczego napisalas, ze to dobrze, ze dostalam sterydy przy endometriozie?

                    Bo z tego co sie orientuje to do niedawna byly rzadko stosowane - czy
                    standardowo czy to z powodu endometriozy (moja kuzynka miala 3 razy invitro i
                    ani razu nie miala "ochrony sterydowej", to samo dotyczy znajomej w Niemczech).

                    A od niedawna wiadomo, ze endometrioza lokalnie powoduje zaburzenia dzialania
                    mechanizmow ukladu immunologicznego i dlatego tak jak przy obecnosci roznych
                    przeciwcial - sterydy moga zwiekszac szanse powodzenia invitro/iui/icsi przy
                    endometriozie ...

                    • ivoral Re: Do to-ja-007 02.10.06, 17:41
                      Dzieki
    • polpotworek Re: Co to oznacza??? 02.10.06, 15:54
      Nie martw sie na zapas tylko idz do dobrego endokrynologa. Te wyniki moga
      wskazywac na zapalenie tarczycy ale my tu nie postawimy diagnozy tylko lekarz
      na podstawie tych czy jeszce innych dodatkowych badan. Co do objawów zapalenie
      tarczycy(hashimoto) jest raczej wolno i podstępnie rozwijajacym sie schorzeniem
      w zupelnym przeciwienstwie do gravesa-basedowa. Na poczatku przewaznie rozwija
      sie lekka nadczynnośc która pozniej przechodzi w niedoczynnosć. Wazne jest
      leczenie które moze spowolnic/hamowac skutki tej choroby. Ja np mialam
      podwyzszone oba przeciwciala w znacznie większej ilości niz Ty. dostawalam leki
      przeciwtarczycowe oraz syntetyczne hormony. Trafilam na wspanialą lekarkę.
      Teraz moja tarczyca jest "uśpiona" i nie daje o sobie znac juz od wielu
      miesięcy. Takze leczenie okazalo sie na tyle skuteczne ze mozna bylo odstawic
      leki, musze jedynie co kilka miesiecy kontrolowac tarczyce. Naprawde nie masz
      co sobie robic scenariuszy bo wierz mi ze z tą choroba da sie zyc jak z kazda
      inna. zycze tylko obys trafila na dobrego lekarza bo prawidlowe leczenie bardzo
      decyduje o twoim stanie zdrowia. Nie martw sie tez ciązą, najpierw zajmij sie
      tarczyca a zobaczysz ze szybko wszystko wróci do normy. Pozdrawiam smile
      • magasi9 jestem po wizycie 02.10.06, 16:48
        i malej wojnie o przeciwciala...
        co do przeciwcial to moj lekarz (Finlandia), zgodzil sie z artykulem ktory
        podeslano mi w innym poscie (dla zainteresowanych link)

        www.rialab.com/ivf_immunotherapy.php
        postepowanie, badania sa identyczne (czyli glownie przy problemach z
        implantacja i co za tym tez idzie poronieniem)

        niestety dzis poznalismy kolejna przyczyne naszych niepowodzen (co nie ma
        zwiazku z tarczyca, przeciwcialami i implantacja), moje jajeczka zbyt szybko
        dojrzewaja (lekarz zasugerowal ze moze byc cos nie tak, i ze moje wysokie Fsh
        moze miec z tym zwiazek i moze miec tez wplyw na powodzenie in vitro)

        w srode sie tez dowiem czy ja jestem przypadakiem, ktoremu nalezy zbadac
        przeciwciala na tym etapie leczenia ktorym jestem, z wynikami ktore mam itp
        (zdecyduje o tym immunolog, endykronolog i moj ginekolog)

        lekarz tez powiedzial, ze owszem zbadac przeciwciala zawsze mozna ( bo
        powiedzialam ze moge zbadac sama w Polsce), tylko problem jest w tym co dalej
        zrobic (glownie dlatego ze nie ma badan co do podawanych preparatow) i jesli ja
        nie mam proronien nawykowych i nie wiadomo czy mam problemy z implantacja
        (narazie nic na to nie wskazuje, in vitro moze to wyjasnic) podanie tabletek
        moze byc zbyt pochopne i niebezpiecznie (troche takie leczenie na zapas)

        wiec obecnie czekamy na in vitro w marcu 2007

        wlasciwie dostalismy urlop od starania sie o dziecka,
        dlugi urlop (trzeba go jakos zaplanowac, byle nie na smutno)
        pozdrawiam




      • to-ja-007 Re: Co to oznacza??? 02.10.06, 17:07
        > Co do objawów zapalenie
        > tarczycy(hashimoto) jest raczej wolno i podstępnie rozwijajacym sie schorzeniem

        Niekoniecznie. Np. jesli osoba bierze pewne leki np. stosowane przy stymulacji
        hormonalnej - to mozna bardzo szybko sobie "obudzic" Hashimoto.

        Aha to info pochodzi od 2 roznych immunologow ...
        • magasi9 Re: Co to oznacza??? 02.10.06, 17:58
          ja nie wiem o co chodzi z tym hashimoto i z leczeniem u dr Jerzak ?
          hashimoto w Finaladnii to choroba wystepujaca u dzieci (albo bardzo mlodych
          osob), moj endokrynolog w Polsce 7 lat temu powiedzial ze mam chorobe Graves-
          basedova, a obecny endo powiedzial mi ze Hashimoto nie mam ( a nawet ze
          hashimoto to jedna z najbardziej typowych chorob tarczycy, i ze ja mam cos
          bardziej skomplikowanego)

          to ze ty masz hashimoto i dr Jerzal pomogla tobie, nie znaczy ze pomoglaby mi,
          albo ktorejs z dziewczyn (co nie znaczy ze nie zaszkodzi isc i sie przebadac)
          jestes bardzo przekonujaca ale nie jestes lekarzem i to jest tylko forum, forum
          nieplodnosci a z tego co czytalam nie cierpialas na nieplodnosc

          ciekawa jestem czy sa osoby ktorym dr Jerzak nie pomogla?
          w sumie znam tylko twoje opinie i pare z bociana (same pozytywne)

          masz duzo wiedze i duzo przeszlas, ale czasami mam wrazenie ze zapominasz ze
          kazdy przypadek jest inny i ze my leczymy nieplodnosc (co moze byc bardziej
          skomplikowane niz tylko zbadanie przeciwcial i tarczycy)

          ale to moje zdanie, i napewno nie mam zamiaru sie klocic

          ja z rozsadku, bede ufac lekarzom i szukac przyczyn nieplodnosci
          • to-ja-007 Magasi 03.10.06, 18:07
            Jestes wyjatkowo niesympatyczna osoba. Sama zaczelas drazyc temat a teraz
            odpowiadasz nawet na posty ktore nie sa zwiazane tenatycznie z Twoimi ani nie sa
            do Ciebie skierowane.

            > ja nie wiem o co chodzi z tym hashimoto i z leczeniem u dr Jerzak ?

            Akurat moj post nie dotyczyl Twojego. Nie zauwazylas ale cytowalam wypowiedz
            kogos innego?

            > hashimoto w Finaladnii to choroba wystepujaca u dzieci (albo bardzo mlodych
            > osob),

            Niemozliwe. To nie jest NIGDZIE choroba malych dzieci ani mlodych osob.
            U dzieci czy mlodych osob wystepuja mlodziencze zapalenie tarczycy - ktore nie
            ma nic wspolnego z Hahsimoto.

            > moj endokrynolog w Polsce 7 lat temu powiedzial ze mam chorobe Graves-
            > basedova, a obecny endo powiedzial mi ze Hashimoto nie mam ( a nawet ze
            > hashimoto to jedna z najbardziej typowych chorob tarczycy, i ze ja mam cos
            > bardziej skomplikowanego)

            Graves-Basedowa i Hashimoto sa czesto mylone na poczatku choroby bo obydwie
            zaczynaja sie okresem nadczynnosci.
            Ok. mialas GravesBasedowa - zbadano Ci wtedy jakiekolwiek przeciwciala?
            TPO akurat wystepuja czesciej przy Hashimoto.
            Nie ma innych chorob autoimmunologicznych - albo Grabes-Basedow albo Hashimoto.
            A jesli nie masz choroby autoimmunologicznej to skad u Ciebie takie TPO?
            To sa akurat przeciwciala typowe dla choroby autoimmunologicznej. Gdybys miala
            podwzyzszone Tg to moznaby jeszcze podejrzewac guzki tarczycy ...

            Aha dla przypomnienia sama chcialas namiary na immunologa, wiec teraz bardzo Cie
            prosze nie probuj sugerowac teraz jakobym kazdej chorej wciskala na sile namiary
            do mojego immunologa:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=45320097&v=2&s=0

            > to ze ty masz hashimoto i dr Jerzal pomogla tobie, nie znaczy ze pomoglaby mi,
            > albo ktorejs z dziewczyn (co nie znaczy ze nie zaszkodzi isc i sie przebadac)
            > jestes bardzo przekonujaca ale nie jestes lekarzem i to jest tylko forum,
            > forum

            Alez oczywiscie ze to tylko forum .... ja nie mam co do tego watpliwosci.
            Ty masz?

            > nieplodnosci a z tego co czytalam nie cierpialas na nieplodnosc

            ?????????
            Uuuuuuuu zaraz wygonisz mnie z forum. Jestes naprawde bardzo mila osoba ...
            Empatia poraza wrecz.

            Alez oczywiscie ze cierpialam - definicja nieplodnosci to brak ciazy po roku
            staran.
            Nieplodnosc u mnie byla spowodowana trywialnym powodem - dlatego rzadko o tym
            pisze - mialam nieustabilizowane hormony tarczycy i problemy z owulacja.
            W zasadzie problemy z owulacja trwaly 5 lat tylko dopoki sie nie staralismy to
            nie przywiazywalam do tego wagi.

            Po ustabilizowaniu hormonow i dobraniu dawki leku zaczely sie moje inne
            problemy. Aha nieplodnosc jest tez wtedy gdy masz poronienia ...

            Nie wiem o co Ci chodzi ale przecholowalas probujac "wygonic" mnie z forum.
            Nie wiem po co TY sie dopisujesz do tego watku - ten watek zaczela coccinelle i
            dotycyz on jej problemow a - ona ma definitywnie Hashimoto (nie trzeba byc
            lekarzem zeby to stwierdzic i nikt nie twierdzi ze "porady forumowe" sa
            czlowiekowi w stanie zaoszczedzic jakakolwiek wizyte u jakiegokolwiek specjalisty).

            > napewno nie mam zamiaru sie klocic

            Bardzo ciekawe stwierdzenie po tym jak mnie zaatakowalas ....

            > ja z rozsadku, bede ufac lekarzom i szukac przyczyn nieplodnosci

            Dziwie sie tylko ze wczesniej mialas tyle watpliwosci co do leczenia ze nawet
            trafilas na forum Hashimoto (mimo ze jak twierdzisz Hashimoto nie masz) a teraz
            probujesz sugerowac jakby ktos Ci teraz probowal wmowic chorobe i jeszcze
            zaciagnac do jakiegos immunologa ....

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=45320097&a=45320097
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=47320678&a=47320678

            • magasi9 Re: Magasi 04.10.06, 10:47
              wbrew temu co myslisz ja naprawde nie chce sie klocic

              moim jedynym "problemem" jest to ze ty i moi lekarze macie zupelnie inne poglady
              i ja tego nie rozumiem ( ty masz dodatkowo negatywne opinie o lekarzach za
              granica, i tez mi to daje duzo do myslenia)
              nie rozumiem sytuacji ze za granica sie przeciwcialami nie interesuja tak
              bardzo, skora sa twoim zdaniem (i nie tylko twoim) takie wazne (dlaczego?)
              gdzie tkwi problem?
              lekarz mi powiedzial ze oni maja pieniadze na to zeby zrobic wszystkie badania,
              ale robia tylko te ktore maja sens w leczeniu nieplodnosci (czyli wedlug niego
              badanie przeciwcial sensu nie ma, tak to zrozumialam)

              nawet nie wiedzialam, ze zrobili mi jakies inne badania zwiazane a chorobami
              immunologicznymi (ale nie byly to przeciwciala, raczej cos zwiazane z
              przeswajalnoscia produkotow zbozowych i mlecznych) i to podobno ma wplyw na
              nieplodnosc

              dodatkowo lekarz powiedzial ze przy takich jajeczkach jakie mam (szybkosc
              powstawania, w 5 dc cyklu potrafie miec juz spore jajeczko, niestety moze byc
              kiepskiej jakosci) jest prowdopodobienstwo ze w czasie in vitro beda problemy z
              uzyskaniem prawidlowego zarodka

              Ty przeslas wiele razy poronienie (ciaze bioch) i przeciwciala (tez zgodnie z
              moim lekarzem) moga byc przyczyna w takich przypadkach. U mnie nie wiem, moze
              tez beda mialy (dlatego ich naciskam ze by mi je zbadali przed podaniem zarodka
              w czasie in vitro - oczywiscie jak bedzie jakis zarodek sad ( w co po ostatniej
              wizycie nawet moj maz przestal wierzyc)

              lekarz - endokrynolog powiedzial ze mam autoimmunologiczne zapalenie tarczycy (
              i stad te TPO), z ryzykiem rozwoju niedoczynnosci (dlatego jeden endykrynolog
              zalecil mi lekarstwa)

              ja sie zastanawiam komu mam wierzyc? leczenie w Polsce i rezygnacja z kliniki w
              ktorej jestem, z problemami ktore mam, to moze byc jednak ryzykowne
              a konsultacja, owszem, tylko ze to powoduje ze zaczynam sie miotac, nie ufac
              lekarzom, leczyc sie na wlasna reke, boje sie tego

              mam wrazenie ze mamy jednak inne problemy, albo ze ja jeszcze nie mam takich
              problemow jak ty

              zauwazylam ze tu na forum wiekszosc osob (ja do nich naleze) jest bardzo
              podatnych na nowe badania, znalezienie nowych przeczyn,
              ale kazda za nas jest indywidualnym przypdakiem, i dlatego to co jest w
              leczeniu najwazniejsze to zaufanie to lekarza (z ktorym u mnie ostatnio nie
              jest dobrze) wlasnie po czesci przez czytanie forum ( i dlatego ostatnio
              czytam / staram sie czytac mniej),
              moze dlatego bylam troche zla na twoje przekonujaco brzmiace posty ( dla mnie
              zwlaszcza)
              ty duzo przeszlas, dlatego sie pytalam i wczesniej i teraz ( i nadal mam metlik
              w glowie)
              przepraszam jak cie urazilam

              ps. a o Hashimoto sobie nie wymyslilam, na oficjalnej stronie o chorobach
              tarczycy (niestety tylko po finski i szwedzku) sa 4 podstawowe choroby:
              niedoczynnosc
              nadczynnosc
              tarczyca dziecieca ( hashimoto jako jeden z typow)
              rak tarczycy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka