Dodaj do ulubionych

Czy wiecie, że...

27.11.06, 10:05
przyczyny naszych niepowodzeń mogą być czasem zupełnie prozaiczne, a lekarze
mogą je zbagatelizować robiąc jednocześnie serie skomplikowanych i kosztownych
badań?
Ostatnio czytam książkę M. Wisłockiej "Sztuka kochania. Dwadziesścia lat
później" (kupioną przypadkiem w "używanej książce". Książka m.in. zawiera
rozdział dot. niepłodności. Jedną z ważnych przyczyn jest stan pochwy, zatem
kobiety, u których jest rzęsistek (który po prostu pożera plemniki) lub
drożdżaki (które zmieniają odczyn w pochwie na zasadowy, powodując
dezorientację plmników, które normalnie "uciekają" z kwaśnego środowiska
pochwy do macicy, gdzie jest odczyn lekko zasadowy)to może być problem w
zaciążeniu.
W tym momencie zwątpiłam w mojego gina, który po mojej II gr cytologii i
wyraźnym zapisie na wyniku z labolatorium "zmiany odczynowe" stwierdził, że
jeśli nawet są drożdżaki, to one nie zmieniają odczynu!
W tym miesiącu robię porządek z tym odczynem, odstwiam duphaston. Daję sobie
czas do końca roku na próby. A po nowym roku idziemy do kliniki niepłodności.

Dziewczyny nie dajcie się tym niedouczonym ginom!
Powodzonka.
Obserwuj wątek
    • stauros1 Re: Czy wiecie, że... 27.11.06, 10:34
      Kurcze, ja też mam cytologię II stopnia. Robiłam też badania na czystość
      pochwy - i też II stopień, ale bakterii nie było. U mnie sprawa obija się o
      niedrożność, ale to, co mówisz warto wziąć pod uwagę.
    • eszforcik Re: Czy wiecie, że... 27.11.06, 11:02
      Ja cytologie mam II stopień, ale czystość pochwy I i żadnych bakterii
    • tymonka30 Re: Czy wiecie, że... 27.11.06, 11:37
      A wiecie ja się też zastanawiam czy podobna przyczyna nie miała u nas
      znaczenia, bo w pewnym momencie coś się przypałętało do m., dostał jakiś lek,
      brał tylko 1 dawkę, potem maść przez 3 tyg. oboje i po tym chyba w 2 cyklu z
      kolei się udało. Kto wie!
      • agnieszka.krak Re: Czy wiecie, że... 27.11.06, 12:02
        zawsze mam II grupe...
      • ronia.p Re: Czy wiecie, że... 27.11.06, 12:12
        M.Wisłocka opisała to wnikliwie. Może też być sytuacja odwrotna jeśli chodzi o
        odczyn pochwy, tzn. może też być zbyt kwaśny (w którym plemniki szybko giną).
        Wtedy owaszem bedzie I gr czystości, ale to też będzie źle bo za kwaśno.
        Zatem chyba powinnyśmy mieć dokładnie określany poziom zakwaszenia przy takim
        badaniu, nie uważacie?
        Przy czym podała objawy zmian odczynu (namiernie zasadowy lub kwaśny). Tzn.
        trzeba obserwować zapach i wygląd wydzieliny.
        W przypadku nadmiernie zasadowego odczynu warto na godzinę przed stosunkiem
        przpłukać pochwę roztworem: 1 łyżeczka octu 3% na litr wody (zapewne przegotowanej).
        W przypadku nadmiernie kwaśnego odczynu warto zastosować płukanie roztworem wody
        z solą (ale nie pamiętam receptury).
        Zastosowałam tą pierwszą płukankę i ku mojemu zaskoczeniu stan pochwy się
        poprawił(bo wskazuje na to zapach, kolor śluzu i zapach po stosunku)
        Przepraszam za zbyt szczegółowy opis, ale może to komuś pomoże.
        Ja zamierzam wziąć i przeanalizować wszystko od podstaw. Ale zupełnie się nie
        nakręcam, że coś z tego wyjdzie.
    • to-ja-007 Re: Czy wiecie, że... 27.11.06, 13:53
      Przesada.

      gdyby drozdzaki w czymkolwiek przeszkadzaly to tabletki anty nie bylyby
      potrzebne ....

      a z rzesistkiem to naprawde niezdrowo "latac" - wiec ne sadze zeby jakikolwiek
      gin. to ignorowal.
      • iii10 Re: Czy wiecie, że... 27.11.06, 15:41
        w mojim posiewie z kanału szyjki, ktore miałam 2 tyg temu stweirdzono,
        gronkowca złocistego, paciorkowca i pałeczke okrężnicy, czy to znaczy że te 4
        lata starań to są nieudane przez nie?
        • ronia.p Re: Czy wiecie, że... 28.11.06, 08:38
          Wiesz nie jestem specjalistą w dziedzinie bakteriologii, ale te trzy wymienione
          przez Ciebie bakterie uchodzą za dość szkodliwe dla organizmu. Chyba musisz się
          ich najpierw pozbyć, żeby można było się skutecznie starać o dziecko. Ja
          zamierzam doprowadzić swój organizm do porządku (przynajmniej w 99%). Nie tylko
          ze względu na ewentualną ciążę, ale dla własnego zdrowia i spokoju.
          • 17lipiec1976 Re: Czy wiecie, że... 28.11.06, 08:53
            drozdzaki nie zmieniaja odczynu pochwy, a bakterie tak.
            • dagps Re: Czy wiecie, że... 28.11.06, 08:55
              gronkowiec robi mocny stan zapalny, uwaga na zrosty.
            • ronia.p Re: Czy wiecie, że... 28.11.06, 09:53
              Ok., ale drożdżaki wystepują w przy zmienionym odczynie pochwy tworząc
              jednocześnie niekorzystną dla zdrowia i dla nasienia florę bakteryjną.
      • ronia.p Re: Czy wiecie, że... 28.11.06, 08:59
        to-ja-007 pojmuję twój tok rozumowania, ale nie możemy zapominać, że
        indywidualna wrażliwość i odporność każdego oragnizmu na różne bakterie, wirusy
        czy grzyby jest zróżnicowana, podobnie jeśli chodzi o męskie nasienie.
        No i niestety trudno jest mi polemizować z tak znamienitym specjalistą w
        dziedzinie ginekologii i seksuologii, jakim jest Wisłocka. Tym bardziej, że
        cytowana przeze mnie książka (rok wyd. 2004) powstała w wyniku konsultacji z
        innymi specjalistami (m.in. w dziedzinie ginekologii i położnictwa,
        endokrynologii, psychologii). Zachęcam do tej lektury, bo pozwala również w
        dotarciu do wnętrza siebie i uporaniu się psychicznym z problemem niepłodności.
    • karmelek37 Re: Czy wiecie, że... 28.11.06, 21:12
      dziewczyny, coś w tym może być, przez długie miesiące walczyłam z niepłodnością
      i nawracającymi stanami zapalnymi. Zaszłam w ciążę w drugim cyklu po tym jak
      zostałam pożądnie przeleczona przed hsg. Może to tylko zbieg okoliczności a
      może wcale nie...
      • ronia.p Karmelku37 29.11.06, 08:47
        Czym wyleczyłaś te stany zapalne?
        Proszę o podanie nazwy tego leku i czy jest na receptę czy bez?
        Jak długo to leczyłaś?
        Proszę o odpowiedź.
        • karmelek37 Re: Karmelku37 29.11.06, 20:20
          dostałam od gina Macmirror (ja kupowałam na receptę ale nie wiem czy jest
          wyłącznie na) i jeszcze jakieś tabletki, które musiał łyknąć mój M jednorazowo
          (żebyśmy się nie infekowali nawzajem, bo ty się możesz leczyć, a bakterie
          przetrwają u M i zabawa od nowa). Niestety nie pamiętam ich nazwy sad, ale
          lekarze na pewno wiedzą. Po tygodniu już było po zapaleniu i potem całą ciążę
          było wszystko czyściutko więc było skuteczne. Pozdrawiam cieplutko i życzę
          powodzenia smile.
          • ronia.p Re: Karmelku37 01.12.06, 10:10
            Dziękuję bardzo Karmelku.smile)
            Pozdrawiam i ściskam mocno!
    • m6513715 Re: Czy wiecie, że... 01.12.06, 11:15
      Radosne,grudniowe, poranne hej. Zastanawiałam sie przed chwilą nad rozpoczęciem
      nowego wątku , aby podzielic sie radością, a przypadkowo wpadłam roniu na twój
      wątek. Nie wiem od czego zacząć? Więc zacznę od początku. Śledze to forum juz
      od całkiem dawna , czasmai mam nawet wrażenie , że jestem od niego uzależniona-
      nawet teraz zamiast zająć się pracą zaglądam co u Was słychać, komu się udało,
      kto ma kłopoty, ale nie o tym chciałam napisać. Mam 30 lat, 6-letnią córeczkę i
      zawsze wydawalo mi sie ,że z zajściem w ciąże nie ma najmniejszych problemów,
      do czasu póki jakiś nie zaczęlismy starań. I okazało się, że to jednak nie jest
      tak hop siup. Kiedy cykle naturalne bez wspomagania hormonalnego nie przynisoły
      skutku zdecydowalismy sie na clo i monitoring. Ale i to nie przynosiło
      rezultatu, pęcherzyk pekał po pregnylu i @ przychodziła koło 32-35 dnia.
      Rozpacz, rezygnacja, nery, nabieranie wstrętu do sexu na wskazanie gina-
      obłęd.Ostatnia @ 31.10, pęcherzyk pękł 16 listopada, a dzień po tym pojawiłam
      się u gina i jego diagnoza - grzybiczka. Dostałam nystatynę ze względu na
      ewentualną ciążę i.... porzuciłam nadzieje na fasolkę w tym cyklu . Gin
      przepisał mi tabletki doustne , których nie można brać w ciąży, do zastosowania
      w pierwszysm dniu @. w 26 dniu cyklu zrobiłam test sikaniec, podążając za
      doświadczeniem tymonki zostawiłam test na półce - po powrocie z pracy na teście
      była bledziutenienieńka druga kreska. Wczoraj powtórzyłam test- w 31 dniu
      cyklu - wyszły 2 od razu, a test robiłam o 17-stej. Cieszę się ogromnie choć
      nie mam jeszcze pewnoścismilesmilesmilesmilesmile , jak gin potwierdzi to będę tańczyć w
      chmurach, a póki co niepokoje sie grzybiczką. Roniu - ja też byałm pewna, ze
      grzybiczka nie przepuści dzielnych żołnierzyków mojego męża, a jednak udało im
      się przjśc zasieki wrogasmilesmilesmile Niepokoje sie bardzo co bedzie dalej, wybieram
      sie do gina i będziemy szukać sposobu smile Ściskam Was wszystkie
      bbbbbbbbbbbbbbaaaaaaaaaardzo serdecznie, na pewno nadal tu bedę zaglądać,
      pewnikiem juz za godzinkę bo nie wytrzymamsmile trzymam kciuki, wszak grudzień to
      magiczny miesiącwinkmama Julcismile
      • ronia.p Gratulacje z całego serca! :))))))) 01.12.06, 12:20
        Dziękuję Ci za tę informację z grzybicą. Strasznie się cieszę, że po raz drugi
        będziesz mamusią.
        Niestety ja staram się o to pierwsze...
        Niezależnie jednak, czy te grzybki są przeszkodą, czy nie, nie podoba mi się, że
        się we mnie panoszą (już 2 razy je leczyłam, przy drugim razie razem z mężem),
        niestety ciągle wracają.
        Życzę spokojnego wzrostu fasolki!smile))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka