Dodaj do ulubionych

Torbiel na jajniku!

29.11.06, 20:09
Byłam dzisiaj u lekarza i w 22dc zobaczył u mnie torbiel na prawym jajniku która ma 33 mm. Cykle mam 26 dniowe. Co myślicie czy to coś poważnego? Jest jakaś szansa żeby się wchłonął? Gin kazał mi przyjść w grudniu po owulacji żeby mnie poobserwować. Wcześniej nie miałam takich problemów ale zawsze musi być ten 1 raz. Biorę bromergon i duphaston od 15dc. Ktoś miał podobny przypadek i może mnie pocieszyć. Załamałam się bo staraliśmy się o dzidzię a wychodzi na to że owulacji nie było!
Obserwuj wątek
    • aniaresz Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 20:18
      aha dołącze wyniki z tego właśnie cyklu; FSH- 7.38/3-20/ LH- 8.28/2.4--12.6/ PROLAKTYNA-14.10/ 0.33- 27.33/ Badania z 2 dc. Co myślicie według tych badań?
    • diplomatica Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 20:26
      a czy powiedzial ci jakiego typu to jest torbiel?
      bo jesli to czynnosciowa to jak najbardziej moze sie wchlonac, choc nie musi
      nastapic to od razu


      ja mam trzy rodzaje:
      czynnosciowa na prawym
      oraz endometrialna i krwotoczna na lewym

      przez te na lewym szukam teraz mozliwosci szybiej laparoskopii w warszawie
    • weronusia Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 20:33
      Aniu witaj - a do kogo teraz chodzisz? do dr M.?
      Torbiel powinna Ci sie opróznic wraz z @ - jeśli bierzesz duphaston i jeśli jest
      czynnościowa to powinna isę wchłonać.
      Dobrze byłoby chyba jednak skontrolować zaraz po @ na USG czy zniknęła i
      poobserwować jak rosna pęcherzyki nowe i czy pekają? Moze trzeba wspomóc pekanie
      pregnylem a może to jednorazowy przypadek z tą torbiela?
      • asioolka1 Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 20:50
        Czekałam na Twój post, no to nie źle, Ty chciałaś rozmawiać o inseminacji, a on
        Ciebie z torbielą zaskoczył, a nie mówił że to może byc niewchłonięty pęcherzyk?
        Który dzisiaj masz dzień cyklu?Czytałam Twoje wcześniejsze posty i z tego co
        pamiętam brałaś jakieś hormony na własna rekę, dobrze pamietam?
        • weronusia Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 20:58
          Anulka to pięknie- hormony na własną rękę???
          JAkie?
          no chyba ,ze ten duphaston wzięłaś na własna rękę a on zbyt wcześnie wzięty bez
          monitoringu moze spowodować zaburzenia owulacji.
          A temperatura jest dwufazowa?
          • aniaresz Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:28
            Dziewczyny! Ja pisałam o duphastonie bo nie wiedziałam czy go brać wogóle teraz. Weronusiu a teraz biorę duphaston od 15 dc i jak pęcherzyk nie pękł to coś strasznego? Co to znaczy jak się weżmie na niepęknięty duphaston? Byłam u dr Zimmer i to on wypatrzył ten torbiel. Od dr Jarosza zawsze wszystko było pięknie i wspaniale a zmiana lekarza i krok do przodu. Nawet o tym nie pomyślałam że może nie być owulacji jak pęcherzyki pięknie rosły, ale co z tego. Według dr Z mam wskazanie do iui ale powiedział że musimy mieć pewność czy to pęknięcie to sprawa jednorazowa czy poprostu coś jset nie tak. Muszę powiedzieć że miłe wrażenie na mnie zrobił i jest bardzo dokładny. Wizyta ok 20 min to jest miłe. Co dziewczyny myślicie? Nic mi nie przepisał.
            • olka0277 Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:34
              ja miałam taką torbiel i po dwóch miesiącach na kontroli nic nie było, miałam ją
              po stymulacji clost...powodzenia
            • asioolka1 Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:36
              Ania, nie martw sie na pewno ci się wchłonie po @, zobaczysz.Tylko nie wiem,
              dlaczego masz przyjść po owu, a nie przed i po?
            • aniaresz Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:37
              Weronusiu! Jeśli chodzi o pomysł na mnie dr Zimmera to powiedział że moje badanie hacosy nie jest dla niego wiarygodne i mam podejść do 2 iui / Oczywiście jak będzie owulacja/ i jak się nie powiedzie to HSG chciałby mi zrobić. Iui wykonuje w szpitalu na dyrekcyjnej, A myślałam że prywatnie w invimedzie to teraz nie wiem jak to jest w tym szpitalu? Czy się coś płaci? Pozdrawiam. Aha miałam pisać post do ciebie to super że się odezwałaś.
              • aniaresz Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:47
                Asioolka1. Kiedy najlepiej iść na monitoring żeby zobaczyć czy się wchłonął? To pójdę na własną rękę żeby mieć pewność. Mam okres ok 3-4 dni to zaraz po czy przed owulacją?
                • weronusia Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:52
                  A t odr Z. teraz w InVimedzie przyjmuje?
                  jutro napisze na priv.........papa
                • asioolka1 Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:56
                  Nie wiem, tak jak ci powiedział, jak dostaniesz @ to zadzwoń i sie umów, tylko
                  musisz mówić tej pani która zapisuje,że musisz być w ten i ten dzień, bo prof.
                  prosił, ja zawsze tak mówie i nie czekam 2 miesiące na wizyte, a wiesz jak jest
                  u niego z termniami.Inseminacja na dyrekcyjnej kosztuje chyba 70 zł.Na pewno Z.
                  Ci będzie robił.
                  • asioolka1 Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 21:58
                    Z. nie przyjmuje w Invimedzie, tylko kieruje tam na in vitro.
                    • aniaresz Re: Torbiel na jajniku! 29.11.06, 22:38
                      Jestem już umówiona do dr Z na 19.12 ale godzina nieludzka bo 22.0 dopiero. Czyli chce mnie zobaczyć ok 15 dc. To napewno pójdę na sam monitoring do mediconceptu bo mam blisko
                      • karmma Re: Torbiel na jajniku! 30.11.06, 08:37
                        Czesc dziewczyny! ciesze sie ze watek wroclawski sie rozwinalsmile w kupie jakos
                        razniej sie czlowiek czuje, choc milo by bylo, gdyby nam sie w koncu wszystkim
                        udalo...
                        Ania, chcialam zapytac o koszty wizyty u dra Z. Tez lecze sie u dr z
                        Dyrekcyjnej, ale jestem ciekawa opinii o Z.
                        • asioolka1 Re: Torbiel na jajniku! 30.11.06, 10:07
                          Ja tez się cieszęsmile W sumie to dziwię się strasznie, że jednak jest nas tak
                          mało, chodzę do dr.Z. już 3 lata, z przerwami i wiem że bardzo dużo dziewczyn do
                          niego przychodzi pomimo że wizyta kosztuje 200 zł. Ja osobiście jestem
                          zadowolona, najważniejszy cel jeszcze nie osiągnięty ale to tylko kwestoa czasu,
                          haha.Karmma, u kogo się teraz leczysz, napisz cos więcej.
                        • aniaresz Re: Torbiel na jajniku! 30.11.06, 10:13
                          Kamma. Wizyta była wyczekana bo prawie 2 miesiące, ale myślę że było warto. Bardzo profesjonalnie podchodzi do sprawy i zrobił na mnie wrażenie..... Tylko z tą torbielą się martwię i mam nadzieję że się wchłonie. Wczesniej jak pisałam dr Jarosz mnie tylko pocieszał że piękne pęcherzyki i nie miał się do czego przyczepić. A tu proszę zmiana lekarza i coś nowego. Powiem wam z drugiej strony że chyba się cieszę że to zobaczył bo może mnie odpowiednio poprowadzi i da leki co zaowocuje ciążą wkońcu. Na tą chwilę ciąża dla mnie jest jak zdobycie największego szczytu świata. Jakaś nieosiągalna! pozdrawiam.
      • arabella111 Re: Torbiel na jajniku! 07.12.06, 23:48
        Droga Weronusiu... a właściwie Pani Doktor
        Od dłuższego czasu śledzę twoje teksty na forum i jestem pełna podziwu co do
        twojej wiedzy ginekologicznej ......... niestety czysto teoterycznej . Twoje
        rady są oparte tylko na teorii jaką sama przyswoiłaś sobie z książek czy od
        ginekologów
        To nie jest tak łatwo stanąć po drugiej stronie , przed pacjentem zresztą sama
        wiesz . Nie wiem jaka jest twoja specjalizacja ,ale zastanów się zanim podasz
        kolejną cudowną radę zmartwionej koleżance . Niestety nie jesteś wyrocznią
        apollina. Swoją drogą ciekawe czy tobie obrabiają .... na innych forach.
        Pokorna wobec życia i niepowodzeń Arabella
    • anna-joanna ... 30.11.06, 10:54
      To chyba dobre miejsce, żeby zadać to pytanie, więc słuchajcie wszystkie
      otorbielone teraz lub kiedyś dziewczyny: czy objawem trobieli mogą być sensacje
      żołądkowe? Podejrzewam u siebie torbiel właśnie i nie wiem czy przypadłości
      gastryczne, które się u mnie pojawiły właśnie w tym czasie, to objaw
      towarzyszący torbieli czy zupełny zbieg okoliczności.
      Aha! Dla jasności: nie jestem w ciąży.
      • kaka154 Re: ... 30.11.06, 11:01
        Ja mam równiez skłonnosc do torbieli, pecherzyki super rosna ale mimo podania
        pregnylu nie pekaja.
        U mnie objawem było pobolewanie w lewym boku... wiem dziwne, ale teraz wiem że
        to ból od niepekajacych pecherzyków. U mnie sie wchłaniały bez problemu w danym
        cyklu, o dziwo nawet duże ponad 20 i 30 mm.
        pewnie objawy moga byc różne ale ja takich nie miałam
        • anna-joanna Re: ... 30.11.06, 11:08
          No tak, właśnie tak myślałam - to pewnie jakieś niezależne choróbsko żołądkowe
          mi sie przyplątało.
          Poza tym nawet nie jestem pewna czy rzeczywiscie mam tę torbiel.
          No to jeszcze jedno pytanie: podobno przy torbieli cykl może się wydłużyć (o
          ile torbielka nie wchłonie się przed terminme @) - ile w takim razie
          czekałyście na @ w przedłużonym cyklu?
          • kaka154 Re: ... 30.11.06, 11:12
            Ja mimo torbieli po niepeknacych pecherzykach miałam @ jak w zegarku co 26 dni.
            i raz tylko brałam na wchłoniecie duphaston, a tak w ogóle nic.
            A miałas stymulacje clo w tym cyklu i monitoring? czy mówisz o torbiel w cyklu
            naturalnym?
            Najlepiej zrób usg to będzie wiadomosmile
            Ja juz podchodzę do in vitro w grudnio...
        • karmma Re: Wroclawianki 30.11.06, 11:11
          Lecze sie u dra przyjmujacego po sasiedzku w stosunku do dra Z., M. Jędryki. Dr
          jest raczej mlody, ale na razie mam do niego zaufanie, wiem ze nie jest typowym
          nieplodnosciowcem, ale tez sie tym interesuje i pomogl juz dwom moim
          kolezankom. To on w ogole odkryl u mnie pco rok temu, teraz przechodze
          stymulacje clo - i mimo 2 owu, ktore udalo sie uzyskac na razie efektu brak. Dr
          przy moim pco, insulinoopornosci i nadwadze (i tak juz niezle zbitej) zaleca
          laparoskopie polaczona z elektrokauteryzacja jajnikow.
          • weronusia Wroclawianki- dołaczam 30.11.06, 14:54
            I ja do was dołączam - moze utworzysz Aniu nowy watek WROCłAWIANKI

            WIęc powiem tak - przez rok bardzo intensywnych poszukiwań lekarza który zna się
            na rzeczy wylądowałam poza wrocławiem smile smile smile. Przykro stwierdzić ale we W. nie
            widzę specjalisty godnego poleceniasad.
            A prof. Z. akurat z wielu miejsc nie polecano mi - m.in. też znajomi lekarze z
            Dyr. nie polecają- drogi, wizyty po nocach- prof. zmęczony , a IUI inni lekarze
            robia na Dyr. za darmo. Więc jak to właściwie jest na NFZ one są czy prywatnie.
            Poza tym wszyscy ginowie z Dyr. leczą problemy z niepłodnościa- clo, z
            monitoringiem lub bez, jedni dają duphaston , drudzy nie , wszyscy bazują na tym
            samym bez indywidualnego podejścia do problemu - wszystkim clo( a clo mozna brać
            jedynie pół roku- ale nie każdy to zauważa)a sa przecież jeszcxze inne
            nowoczesne leki pobudzajace owulację- Lametta, Fostimon , terapie skojarzone
            clo+ gonadotropiny itd.....

            dziewczyny pamietajcie tytuł naukowy to również inne obowiązki- nie tylko praktyka.
            Swoją drogą nie wiem jak jest we wrocławskim Invimedzie.


            Co do laparoskopii w PCO - znacznie zwiększa płodność - tylko niech Ci wykona
            naprawdę ktos to robi dużo tych zabiegów. Ja osobiscie polecam dr
            Pochwałowskiego.( dzieli chyba gabinet z dr Jędryką)

          • asioolka1 Re: Wroclawianki 30.11.06, 15:01
            Karmma, przed laparo bedziesz robić hsg? Być może masz nie drozne jajowody.Ja
            mam własnie niepękające pecherzyki, rosły ładnie po clo ale nie pękały, zawsze
            się wchłaniały przed @. Tez miałam mieć elektrokauteryzacje ale najpierw
            zrobiłam hsg i okazało się że mam poskręcane jajowody, cześciowo niedrożne, wiec
            nie było sensu.Teraz przed transferem mrozaków, urósł mi pęcherzyk samoistnie,
            byłam w szoku, dr Z. też, owu bez hormonów, nigdy u mnie nie było.Ale wiadomo,
            niepękł i cykl mój na dzień dzisiejszy to 66 dni, biore luteine i pewnie
            niedługo @ przyjdzie.
            • tekla12 Re: Wroclawianki 30.11.06, 15:15
              Drożność jajowodów wiarygodniej sprawdza laparoskopia niż hsg.
              W opisie specjalistów we Wrocku brakuje mi dr Polaka. Uważam, że poza nim
              faktycznie nikt nie potrafi diagnozować i leczyć niepłodności w tym mieście.
              • karmma Re: Wroclawianki 30.11.06, 15:59
                Dokladnie, laparo jest ponoc dokladniejsze niz hsg i bardziej wiarygodne.
                Generalnie podjelam juz decyzje i po nowym roku zamierzam poddac sie zabiegowi.
                Teraz to moj 5 cykl z clo, i chyba ostatni - ale jakos nie wiaze z nim nadziei,
                zadniusienkich... jutro 14 dc i monitoring, zoabczymy co w trawie piszczy. Do
                poniedzialkusmile

                Ps. Mysle ze warto zalozyc watek Wroclawiankismile
                • weronusia Re: Wroclawianki-do tekli 30.11.06, 16:07
                  Tekla nie wiem jak z wrocławskim InVimedem - jeśli warszawski InVImed prowadzi
                  szkolenia- a chyba tak ( bo stosuja te same leki stymulujące - Fostimon i
                  encorton dodatkowo przy IUI i in vitro) to moze też byłoby nieźle.

                  Ale trzeba jeszcze doswiadczenia. A nie znam doktora z filii wrocławskiej ale na
                  bocianie juz jakieś pierwsze sukcesy sa!!

                  Na mnie dr P. co do logiki , wyciagania wniosków super - wywiad 1,5 godziny ale
                  klinika, sprzęt i ogólne tzw. pierwsze wrazenie nie zachęciło do kolejnej wizyty.
                  • tekla12 Re: Wroclawianki-do tekli 30.11.06, 17:08
                    weronusia napisała:

                    > Tekla nie wiem jak z wrocławskim InVimedem
                    Również nie wiem ale w związku z tym bardzo mi się nie podoba emigmatyczna
                    strona internetowa kliniki. Nie podobają mi się również lekarze - o dr G trudno
                    cokolwiek powiedzieć a doc Z niewiele dobrego da się powiedzieć oprócz tego, że
                    ma dobre maniery i mierzy siły na zamiary.
                    - jeśli warszawski InVImed prowadzi
                    > szkolenia- a chyba tak ( bo stosuja te same leki stymulujące - Fostimon i
                    > encorton dodatkowo przy IUI i in vitro) to moze też byłoby nieźle.
                    Osobiście wolałabym być leczona przez prowadzących szkolenia niż przez uczniów.
                    Podawanie sterydów bez uzasadnienia i na wszelki wypadek wydaje mi się lekkomyślne.
                    >
                    > Na mnie dr P. co do logiki , wyciagania wniosków super - wywiad 1,5 godziny
                    Dr jest mądry, kompetentny, zapalony, dyspozycyjny i ma intuicję. Dzięki temu
                    przyszło na świat mnóstwo naturalsów i dzieci z iui.

                    Obie wrocławkie kliniki mają duży feler. Jedną z podstawowych miar skuteczności
                    in vitro jest rutyna. Żadna z nich nie może się tym pochwalić, bo do tego trzeba
                    rocznie przeprowadzać kilkaset punkcji.
                    • aniaresz Re: Wroclawianki-do tekli 30.11.06, 22:04
                      mnie jeszcze został we Wrocławiu dr Polak. Jeśli chodzi o iui to raczej jego biorę bardziej pod uwagę niż na dyrekcyjnej u dr Z. Zobaczę co z tymi pęcherzykami co nie pękają jak to będzie w następnym cyklu i jeszcze 2 miesiące sobie spróbuje naturalnie a potem Polak na końcu mojej drogi o dzidziusia. Tekla. WEnorusia. Asioolka1- dziewczyny zakłwdajcie wątek o WROCŁAWIANKACH. Jesteście na tym forum dłużej i macie ogromną wiedzę a ja się od was dużo uczę. Pozdrawiam.
    • pimaka Re: Torbiel na jajniku! 01.12.06, 17:53
      Nic się nie martw ja miałam torbiel, byłam przed stymulacja a dr zalecił leki,
      po miesiączce zrobił USG i torbiel się wchłonęła, torbiele na jajnikach
      pojawiała się po odstawieniu leków antykoncepcyjnych, więc się nie załamuj głowa
      do góry, wszystko przed tobą
      pozdrawiam gorąco
      • weronusia Re: Torbiel na jajniku! 01.12.06, 21:48
        Torbiele mogą być p ostymulacji lub niezależnie.
        ja mam po zabiegu - zluteinizowaqny pęcherzyk czyli torbiel i biorę duphaston.
        mam nadzieję,ze zniknie
        • aniaresz Re: Torbiel na jajniku! 01.12.06, 22:31
          weronusia czekam na priva co u ciebie i poradz co robić. Znasz moją sytuację. Czy Polak czy Zimmer? Kogo wybrać do iui we Wrocku? I zakładaj moja droga wątek o Wrocławiankach. CZEKAMY!!!!!!!!!!
    • weronusia Wrocławianki 03.12.06, 10:56
      Aniu masz priva.
      Podzielam opinie Tekli
      • aniaresz Re: Wrocławianki 03.12.06, 13:13
        weronusiu! odpisałam. Dzięki!
        • asioolka1 Re: Wrocławianki 03.12.06, 13:48
          Wiecie co, jak się tak zagłębie w temacie pt: dr Z. to myśle,że Tekla ma
          racje.On ma za duzo na głowie.Na pewno jest dobrym lekarzem ale chyba brak mu
          zaangażowania, nie pamięta z czym sie przychodzi na wizytę i po co.
          • aniaresz Re: Wrocławianki 03.12.06, 18:46
            A dr Polak jak traktuje pacjentki? Ile trwa wizyta średnio? Pewnie też ma sporo pacjentek i może nie pamiętać wszystkich przypadków. Ale też jak się zagłębię w tą wizytę u dr Z to były niedociągnięcia. Niepowiedział czy w przyszłym cyklu brać duphaston, nic nie mówił o monitorowaniu po okresie czy ta torbiel się wchłonęła.Sama nie wiem. Pewnie dobry jest ale rzeczywiście rozrywany. Pozdrawiam.
            • karmma Re: Wrocławianki 04.12.06, 08:29
              No ja dlatego wlasnie chodze na razie do mniej znanego lekarza - po to, aby
              pamietal, co u mnie, aby nie musial spogladac do karty, zeby sobie mnie i moj
              przypadek przypomniec. Mysle, ze Z. jest rozchwytywany i chyba dlatego nie mam
              ochoty do niego isc (byc moze na razie, nie wiem). A dr Polak jest kolejny po
              moim obecnym dr na lisciesmile
              W piatek mialam monitoring, 5 cykl z clo - piekny pecherzyk 23 mm, endo 12.
              Dostalam podwojny pregnyl i mam nadzieje ze w srode juz bedzie po owu. Tak
              bardzo bym chciala...
              • aniaresz Re: Wrocławianki 04.12.06, 11:52
                Wydaje mi się że u nas we Wrocku to tego Polaka trzeba sobie zostawić na koniec gdzie już tracimy wszelkie nadzieje. Ja strasznie tę wizytę odkładam bo jak u niego iui się nie powiedzie to pewnie się załamię. Czytam wątki na bocianie o dr Polaku i jest sporo dziewczyn które tam zacążają. Czas ucieka a ja cały czas mam wątpliwości co do nich wszystkich. Pozdrawiam. Na każdą z nas przyjdzie odpowiedni czas!!!!!!!!!!!!!!
              • tekla12 Re: Wrocławianki 04.12.06, 14:12
                Mniej znany lekarz zwykle znaczy mniej kompetentny lekarz. Polscy lekarze nie
                mają zwyczaju odsyłac pacjentek do lepszych od siebie, bo nie ponoszą żadnych
                konsekwencji popełnianych błędów. Dlatego hodują torbiele, bo nie radzą sobie ze
                stymulacją, nie wysyłają na laparo, nie robią diagnostyki itd. Pacjentki leczące
                niepłodność to kury znoszące złote jaja, przychodzą kiedy im się każe, płacą,
                płacą, płacą. Oczywiści to nie zawsze musi być zła wola gina. Najczęsciej nie
                zna się na leczeniu niepłodności i nie ma czasu się uczyć, bo musi zarabiać.
                • weronusia Re: Wrocławianki do tekla12 04.12.06, 14:34
                  masz wiadomosć
                • karmma Re: Wrocławianki 04.12.06, 14:51
                  Pewnie masz racje, ale czasami liczy sie nie tylko moc nazwiska - moim zdaniem,
                  oczywiscie. Zdaje sobie sprawe z tego, ze dr P. jest we Wroclawiu chyba jedynym
                  typowym nieplodnosciowcem, i pewnie zna sie na tym, co robi. Chodzac do
                  mojego "mniej znanego" dra, zaczelam leczenie od clo - mysle ze P. wyszedlby od
                  tego samego. Moj "mniej znany" lekarz po 6 cyklach z clo zaleca laparo w celu
                  dokladnej diagnostyki. Moj "mniej znany" dr twierdzi, ze jesli laparo nie
                  przyniesie efektow, pozostaje wybranie sie do kliniki typu Novum. Dlatego na
                  razie - podkreslam, na razie - nie mam podstaw do tego, aby myslec o zmianie
                  lekarza i mam do niego zaufanie. Przy okazji - nie zostawiam za monitoring 200
                  zl, ale 50, co tez jest wazne (bo wole miec wiecej kasy na ewentualne in vitro).
                  • asioolka1 Re: Wrocławianki 04.12.06, 16:23
                    Ja muszę pozostac przy dr Z. czy mi sie to podoba bardziej czy mniej.Mam
                    rozpoczęte ivf i moge jedynie to zmienic, że bede bardziej myśleć na wizycie.
                    Zanim wyjde z gabinetu zadam 2 razy wiecej pytań, nie mam innego wyjścia.
                    • aniaresz Re: Wrocławianki 04.12.06, 22:08
                      Jak to za monitoring 2oo? To straszne!!!!! Ja za sam monitoring owulacji w mediconcept płacę 10zł. Ale jak dr Z kazał mi przyjść za miesiąc za te 200 to mam nadzieję że wizyta będzie dłuższa niż samo podejrzenie czy torbiela nie ma. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka