bylam dzis po raz kolekjny(3) u dr Taszyckiej. Wyszlam z placzem. W poprzednim
cyklu dostalam pierwszy raz pregnyl,pecherzyk pekl(mysle ze po raz pierwszy z
zyciu bo nigdy nie odczuwalam takiego bolu). Pierwsze moje FSH sprzed pol roku
10, kolejne sprzed miesiaca 16 a sprzed kilku dni ponownie 10. Dzisiaj doktor
powiedziala ze hsg ale jesli nawet okaze sie ze jajowody sa drozne to i tak do
konca nie bedzie ufala wynikowi bo po moich przejsciach(mialam w wieku 15 lat
zapalenie otrzewnej z powodu rozlanego wyrostka) to i tak pewnie nie pelnia
wlasciwej funkcji. I pozostaje mi tylko in vitro ale z komorki dawczyni!!!
Normalnie to co uslyszlaam to jakis koszmar!
Doslownie nie moge w to uwierzyc,ale tez sie zastanawiam co do tych slow, gdyz:
-jesli pekl pecherzyk
-jesli załozmy beda drozne jajowody
To od razu taka krytyczna, ostateczna diagnoza??Dlaczego? Zupelnie nie
rozumiem

(((((((((((