kociaczek22 30.01.07, 07:34 Jestem podekscytowana tym wszystkim Mam ferie, siedzę sama w domu, nie mam z kim pogadać Smutno mi jakoś Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kociaczek22 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 07:37 Nastrój mam jakis drastyczny: raz się śmieje, raz ryczę Wizja bliźniaków chyba mnie tak nastraja Jak ja je będe karmić, jak wpakuje się do autobusu z podwójnym wózkiem, mieszkanie za małe, wszystko podwójnie kupować, skąd ja wezme pieniadze na dwa rowerki, podwójne kolki, gdzie one mi się zmieszczą Jedno jest pewne Napewno schudniemy z mężem Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:53 Kociak bo uduszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marietunia Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 08:02 Twoje wątki są już nudne.Ciesz się ciążą dziewczyno skoro tak jej pragnęłaś, pomyśl o tych dla których jest to póki co niemożliwe. Co nie wejdę na forum to wszędzie ty krzyczysz, mam już dość. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek22 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 08:11 Nikt Cię nie zmusza do czytania moich wątków. Ja lubiłam rozmawiac z dziewczynami, które zaciązyły. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek22 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 08:13 Tak się składa, że tutaj dziewczyny interesuja się swoimi losami, nawet jesli są juz mamami Osobiście jesli nie mam ochoty z kims rozmawiac to poprostu nie rozmawiam Proste Odpowiedz Link Zgłoś
marietunia Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 08:21 To forum znam bardzo dobrze, sama przebywałam na nim jakiś czas. Ale nie pisałam non stop pierdołowatych postów. Co do bliźniaków, gdybyś miała naprawde problemy z niepłodnością( kilka in vitro) wizja bliźniaków byłaby najwspanialszą wizją na świecie.Sama leczyłam sie pare lat, mam bliźniaki, a jak dowiedziałam sie,że będe je miała cieszyłam sie jak zwariowana.Los dzięki Bogu oszczedził Ci przeżywania inseminacji, in vitro, wiec sie ciesz, a nie piszesz głupie wątki "smutno mi itp".Jakbyś była zżyta z forumniczkami, to głupio byłoby Ci pisać takie bzdety. Setki dziewczyn oddałoby wszystko by być w Twoim błogosławionym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek22 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 08:30 Może masz rację Chyba przyszedł czas na pożgnanie, nie chcę nikomu dokuczac, bo naprawdę polubiłam dziewczyny z tego forum Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 08:34 kociak, to juz nie jest to samo forum. wielu "naszych" nie ma. ja chetnie bym pogadala z toba, ale troche racji ma dziewczyna, jak ja mam cie wspierac, jak spac nie moge bo sasiadka ma malenstwo a jego glos nie mnie wola. to o czym piszesz to zrozumiale dylematy, ale na forum dotyczacym ciazy i radosci z jej powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek22 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 08:36 Chyba czas się przenieść na inne formu Odpowiedz Link Zgłoś
zajacowna Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:31 kociak wkurzasz mnie!!! Jojczalas, jak kazda z nas na tym forum, ze nie mozesz zacizyc, co miesiac pisalas o zapamaniu, a teraz smutno Ci ? Zwariowalas? jestes w ciazy!!! wiec się ciesze! i nie denerwuj inne panny na tym forum , ktore nie moga zaciazyc i Ci zazdroszcza. Sorry , bylam ostra. Ale nalezalo Ci sie! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:42 kociaczek, buzia usmiechnieta, radosc w sercu i nic sie nie martw - najwiekszy cud sie stal, jestes w ciazy i nic nie moze sie innego liczyc, leki precz - dasz sobie rade, zobaczysz jakie fajne bedziesz miala berbecie Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:40 Kociak, to nie tak, nie obrażaj się i nie odchodź broń Boże). Jeśli zostaną tu same dziewczyny starające się, i wciąż niezaciążone, to dopiero będzie nudno i monotonnie. Tak nie można, dziewczyny! Najpierw wszystkie trzymałyście kciuki, zeby kociakowi sie udało, potem gratuklowałyście, cieszyłyście się razem z nią, a teraz... "twoje posty sa nudne". Nie rozumiem tego. Kociaczku, ja też mam ferie, jestem nauczycielką i też siedzę w domku (tylko ja z 2,7 miesięcznym Synkiem (efektem 6 letnich starań i 6 inseminacji). Nie mogę powiedzieć, ze się nudzę, ale pogadać z Tobą ZAWSZE mogę. Wybacz dziewczynom. Tu szaleją hormony, leki, nierówne nastroje. Wiem, bo sama kiedyś postępowałąm identycznie, a teraz, kiedy przestałam brać leki, i troszkę "wyluzowałam" to i wszelkie "nierówności" mi przeszły. Teraz szykuję się do in vitro (w maju) i pewnie znów będę schizować, ale jeszcze do tego czasu mam nadzieję być spokojna. Zapraszam Cię na gg, może tam pogadamy . A gdybyś sie nudziła, to zapraszam na blog mojego Synka www.adamamine.smyki.pl Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na odzew (NIECIERPLIWIE!!!). A co do bliźniąt, to wiedz, że w tym jednym zwzgledzie zgadzam się z dziewczynami. Powinnaś być wniebowzięta! I pewnie będziesz, jak tylko trochę ochłoniesz. Ja mieszkam z mężem i Adasiem na 37m 2, mamy 2 naprawdę małe pokoiki, ale gdyby los podarował nam bliźniaki (teraz po Adasiu), to chyba bym umarła ze szczęścia. O niczym innym nie marzę. ): Agnieszka. PS moje gg:2875843 Odpowiedz Link Zgłoś
anna-joanna Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:42 Ja daleka jestem od potępiania kociaka, ale, wiesz, w naszej sytuacji narzekać, że być może będą bliźniaki............ Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:47 Rozumiem Mam nadzieję, ze u kociaka to hormonki, bo jeśli chodzi o bliźniaki, to... pewnie to skryte marzenie KAŻDEJ starajacej sie dziewczyny na tym forum. Ja tam bym bardzo chciała. O, kociak sama zobacz, jaki piegoosek szczęśliwy i jakie cuda ma dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
anna-joanna Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 10:03 Ano właśnie, się rozumiemy znaczy się )) Odpowiedz Link Zgłoś
annba Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:52 Szklana - tak się składa, że to jest właśnie forum dla STARAJĄCYCH SIĘ I WCIĄŻ NIE CIĘŻARNYCH Ty jesteś matką, więc możesz Kociakowi doradzać jak sobie ma poradzić ze swoimi podłymi nastrojami ja nie jestem matką, może nigdy nią nie będę i po to jestem TUTAJ, żeby uniknąć szczęśliwych/nieszczęśliwych wywodów przyszłych mam Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 10:17 No i tu właśnie jest problem. Ona mogła poczuc się dotknięta Waszymi wypowiedziami ( a miała pełne prawo po tym, jak wszystkie życzyłyście jej sukcesu i cieszyłeyście się i gratulowałyście bety, żeby spodziewać się w dalszym ciągu zrozumienia), a Wy jej wywodem. Jestem matką, to fakt, ale przedtem 5 lat siedziałam na tym forum jako nie - dzieciata i wciąż starająca się i... byłam konskwentna. Jeśli któraś zaciażyła i ja jej gratulowałąm, to potem nie mówqiłam, że to forum nie dla niej. A zresztą annba, Ciebie też rozumiem, tylko może faktycznie mnie łatwiej, bo ja już jeden sukces osiągnęłam (i czekam na drugi Cud), ale nie zapomniałam jak to było te 3 lata temu, oj, nie zapomniałam i nie zapomnę. Kociak teraz ma takie nietypowe zachowania i nastroje... to wina hormonó, no i w połączeniu z Waszymy nastrojami, to moze wywołąć naprawdę burzę. Nie ma co się denerwować wzajemnie. Po prostu, jak ktoś nie ma ochoty wsłuchiwać się w wątpliwości kociaczka, no to niech omija jej posty i już. Ja też zaprosiłam koleżankę na gg, bo wiem chyba, czego mogą dotyczyć takie ciążowe "schizy". Dziewczyny, uszy do góry, wszystkim się uda, zobaczcie tu nie ma tygodnia, zeby co najmniej kilku się nie udało Odpowiedz Link Zgłoś
coccinelle76 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:44 Kociaku, mimo ze sama jeszcze nie bylam w ciazy to rozumiem troszke Twoje wahania i rozterki. Chociaz pragne dziecka nad zycie to czasami sie zastanawiam czy ja bede dobra matka, czy dam sobie rade itp. Pozniej z kolei mam wizje naszej szczesliwej rodzinki i domu pelnego dzieciecego smiechu. Mysle, ze Twoje hustawki nastroju moga miec zrodlo w szalejacych hormonach wiec sie nie nakrecaj tylko mysl pozytywnie- w koncu spelnilo sie Twoje najwieksze marzenie! Co do blizniat to przeciez nic pewnego. Dopiero kiedy na USG zobaczysz dwa pecherzyki mozesz sie zastanawiac jak to wszystko bedzie wygladalo. JA mam w najblizszej rodzinie bliznieta i dosc czesto pomagam w opiece nad nimi. Musze Ci powiedziec, ze choociaz z pewnoscia nie jest latwo wychowywac dwojke to obserwowanie jak sie pieknie razem chowaja i rozwijaja jest niesamowitym przezyciem. Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze, wszystko sie ulozy tylko musisz byc spokojna bo teraz tego Ci trzeba. Zajmij sie czyms absorbujacym, bo przeciez masz urlop. I nie zmieniaj forum! Dziewczyny mogly poczuc sie troszke dotkniete ale przeciez dobrze wiesz, ze wszystkie zyczymy ci jak najlepiej. Pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 09:47 Ja niestety Kociak też Cię średnio rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
karmma Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 10:03 I ja srednio... stal sie cud, wiec nalezy sie cieszyc, a nie zastanawiac sie co teraz bedzie. Bedzie super - a my bysmy sie daly pokroic, zeby u nas tez tak bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
justysia111 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 10:21 Kiedyś to forum było mi bardzo bliskie, teraz jestem mamą i często tu zaglądam i kibicuję dziewczynom. Ale odkąd dowiedziałam sie, że jestem w ciąży starałam sie być bardzo taktowna, wiem co znaczą starania...nie zadreczałam innych swoimi wahaniami, nastrojami. Teraz mam bliźniaki, mimo,że jest ciężko wspominam czas kiedy ich nie było- od razu lżej. Kociaczku ciesz sie ciążą, kibicuj innym. Moja rada nie zaczynaj wątków typu: jest mi smutno, boje sie bliźniaczej ciąży. Bądź na tym forum, ale już tak bardziej z boku- czytaj, dodawaj otuchy, to jest najważniejsze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 10:36 O! Rewelacja, właśnie coś takiego kołatało mi sie po łebku. Tylko... to jej pierwsze ciążowe dni... Musi zrozumieć, przywyknąć, przyzwyczaić się i będzie dobrze. Na razie szuka wsparcia i zrozumienia tutaj, tutaj, gdzie znajdowała je przez dłuuuuuuugi czas oczekiwania. Będzie dobrze Justysia, gratuluję bliźniakó! JJJJeeeezzzzzzzuuuuuuuuu, ale bym chciałą! Mam nadzieję, ze majowe in vitro przyniesie właśnie spełnienie tego największego marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 do Justysi 30.01.07, 10:45 Zresztą, jaką ja mam schizę na bliźniaki, to najlepiej widać na forum bliźniaki, gdzie założyłam wątek "czy są tu mamy po in vitro?" Odpisało mi ok. 30 szczęśliwych mam (w tym Ty - jako trzecia chyba). Nio i tak codziennie wchodze na to forum i upajam się. Bardzo, bardzo marzę o bliźniakach, moze tym bardziej, ze lekarz dał mi taką nadzieję (tylko powiedział mi o tym i potraktował w kategoriach "ryzyka" i "komplikacji"). Ja rozpatrujuę to w kategoriach Szczęścia. Nie mam żadnych problemów zdrowotnych, mąż nasienie książkowe no i już jedną ciążę przeszłam, donosiłam i czułam sie wspaniale. Jedyną przyczyną niepłodnosci jest u mnie brak owulacji i do tego po cc dosżła niedrożność jajowodów. Mój lekarz prowadzący, który odsyłał mnie na in vitro pozegnał mnie słowami: "no i życze Pani, żeby się pani przyjęły te wszystkie zarodki, które pani podadzą". Kiedy zapytałam "myśli pan, ze mam szansę na bliźniaki nawet", usłyszałam "a dlaczego nie? w macicy wszystko jest ok." Odpowiedz Link Zgłoś
milka9612 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 10:49 Dobrze powiedziane JUSTYSIA111.Miałam napisać że to już chyba nie forum dla kociaka,ale TY znalazłaś złoty środek dla wypowiedzi ZA i PRZECIW kociakowi.Każda dziewczyna której się udało daje nam siłe i nadzieje w dalszej walce. Odpowiedz Link Zgłoś
karmma Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 10:59 A ja mysle ze jak najbardziej jest to forum w dalszym ciagu dla kociaka, w koncu jest silnie zwiazana z tym miejscem, tylko troche klimaty nie takie. No bo coz my mozemy powiedziec na to, ze ona boi sie miec blizniaki, skoro dla wielu z nas to marzenie. Mysle, ze kociak juz swietnie zrozumial, o co nam chodzi i nie bedzie juz uderzal z dziwnymi dla nas postami. I mysle ze wie, ze dalej jest tu mile widziany Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 11:05 no OBY, bo na razie to już kilka godzin jej nie ma. Na CiP -ie też nie. Ciekawe, gdzie się podziała? Kociaczku, wracaj!!! Gdzie jesteś??? Odpowiedz Link Zgłoś
kaka154 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 11:12 Kociak ja też cię wpsieralam i wspieram. Sama mam dwa maleńskie serduszka w sobie)) Ale w pelni zgadzam się z justysią, dokladnie napisala to co myślalam. a Ty się nie zamartwiaj, tylko się uśmiechnij, JESTES W CIĄŻY Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 11:14 Następna Szczęściara, noo )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nadia001 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 30.01.07, 11:57 KOCIAK POPIERAM,ŻE ZESZŁAŚ Z FORUM. WRESZCIE ZACZEŁAŚ DBAC O MALEŃSTWA KOBIETA W CIĄŻY I KOMPUTER- TO NIE NAJLEPSZY POMYSŁ,A DO TEGO NARAŻENIE NA RÓŻNE OPINIE TE BARDZIEJ I MNIEJ PRZYCHYLNE. PANIE W CIĄŻY IDĄ ODPOCZYWAĆ NA SPACEREK A NIE PRZED MONITOREM. jAK BYŁAM W CIĄŻY TEŻ PO DŁUGICH STARANICH TO PRZEZ 9 MIESIĘCY NIE USIADŁAM DO KOMPUTERA WAZNIEJSZE BYŁY SPACERY, RELAKS. ZIMA -15STOPNI A JA DWIE GODZINY NA SPACERZE I WTEDY DOBRZE SIE CZUŁAM.POLECAM ŚWIEŻE POWIETZRE NIE ZASZKODZI(TRZEBA SIE HARTOWAĆ I DZIECIACZKI) Odpowiedz Link Zgłoś
angiebe Do Nadia001 30.01.07, 12:13 Prosze o wylaczenie capslocka. Z gory dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
madziasm Re:Kociak 30.01.07, 12:32 Jestem juz mama wiec rozumiem Twoj tok myslenia i Twoje nastroje i obawy, rozumiem takze dziewczyny ktore walcza o dziecko i zrobilyby wszystko zeby je miec.Moze byc im bardzo przykro czytajac to co piszesz. Bylam na tym forum krotko, udalo mi sie zajsc w ciaze podczas trzeciej stymulacji Clo plus pregnyl i inne hormonki. Pamietam Cie jeszcze wtedy kiedy ja nie mialam dziecka, teraz moja coreczka ma 4 miesiace. Wiem tez jak balam sie o nia gdy rozwijala sie w moim brzuszku jak robilam badania bety i ten ciagly strach ktory zmniejszyl sie dopiero po 12 tygdniu ciazy , ustapil jednak okolo 29 tyg( dopiero)Jakbys chciala pogadac to zapraszam , moje gg 6814520 -- Odpowiedz Link Zgłoś
nadia001 Re: do angiebe 30.01.07, 12:38 wielkie sorki ale jestem w pracy i potrzebuje caps locka i dlatego zapominam go wyłanczac Odpowiedz Link Zgłoś
kasialu Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 31.01.07, 14:40 Kociak ciesz sie z blixniaków i zrozum dziewczyny. Naprawdę trudno zdobyć się na empatię kedy wiekszosć formuowiczek walczy o swoje szczęscie. Odpowiedz Link Zgłoś
mezatkaap Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 31.01.07, 19:53 Kociak + Szklana, to tak, jakbyście się głodnemu człowiekowi skarżyły, że zupa była za słona albo pizza niedobra, bo za mało sera na sobie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 31.01.07, 21:51 Wiecie co, Kociak zareagowała tak, jak niemal 100% kobiet na widok dwóch kresek- i nieważne jest, czy to były kreski wpadkowe, czy zaplanowane, wyczekane i upragnione. Na początku zawsze jest szok. Bez względu na to, który to jest miesiąc starań i ile wypłakanych nocy za plecami. Poza tym - z nowymi i nieznanymi emocjami idzie się tam, gdzie sie ludzi zna i gdzie do tej pory dostawało się ciepło i wsparcie... Żadna z kobiet, które jeszcze nie były w sytuacji pozytywnego testu i spełnionych wydawałoby się marzeń niewie jak się zachowa, jak zareaguje, o czym bedzie mysleć. Czy zapadnie w błogostan radosny, czy ogarnie ją dziwny lęk, który ogarnia, gdy marzenia sie spełniają... Odpowiedz Link Zgłoś
karmelek37 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 31.01.07, 22:01 omnika, nie zgadzam się, ja kiedy zobaczyłam dwie kreski byłam przeszczęśliwa i ten stan utrzymuje się u mnie niezmiennie od ponad roku, poprostu nic nie jest w stanie zmącić tej radości, żaden ból, żaden trud, żaden wysiłek, żaden kłopot. Ale oczywiście zgadzam się, że różnie ludzie reagują na spełnienie marzeń. Zastanawiam się tylko z czego to wynika i czy te marzenia były rzeczywiście ICH marzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 01.02.07, 08:59 Przyszło mi jeszcze do głowy, że to co przezywa Kociak to pierwsze sygnały macierzyństwa tak naprawdę - pierwsze watpliwosci, z którymi zmaga się kazda matka - czy dam rade zapewnić swoim dzieciom wszystko to, czego beda potrzebowały? Czy będę dobra matką? Czy poradze sobie? Nigdy nie uwierzę w to, ze znajdujac się w sytuacji przełomu człowiek nie zastanaiwa się jak bedzie po przełomie zył. A dziecko to jest przełom... Odpowiedz Link Zgłoś
szyszka39 Re: Dziewczyny pogadajcie ze mną:-( 01.02.07, 10:15 Dziewczyny, te ktore nie widziały jeszcze 2 kreseczek ( ja sie do nich tez zaliczam) prosze powstrzymajcie sie od złych momentarzy. Ja nie wiem jak ja zareaguje na wiadomość ze jestem w ciazy, pragne jej bardzo, ale taka jest prawda ze nie wiem co sie bedzie wtedy ze mna dzialo i wy tez nie wiecie. Trzeba ja zrozumiec i dodac otuchy! Rozumiem rowniez was ze czujecie sie nieswojo czytajac o jej watpliwosciach, ale to przeciez nasz KOCIAK. Nie jakas pierwsza lepsza wpadka spo dyskoteki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek22 Kilka słów od siebie 01.02.07, 11:15 Dziewczyny Dziekuje tym, które stanęły po mojej stronie oraz rozumiem i dziękuje tym,które dały mi cenne rady. Wiem, spełniło sie moje marzenie i powinnam być szczęśliwa. Jestem szczęśliwa, bardzo szczęśliwa. Prawdą jest, że u każdej kobiety, której udało się zaciązyć (nawet walczącej z niepłodnością wiele lat) pojawia sie wiele pytań i wątpliwości. Tym bardziej, jesli pojawia sie możliwość blixniaków Ale to nie znaczy, że jestem nieszczęśliwa. Teraz wiem, że nasze forum nie jest odpowiednim miejscem na wyrażanie swoich emocji. O tym moge porozamwiać z mężem, przyjaciółmi. I nie będą to tylko słowa napisane, które moga być źle odebrane. Oprócz moich wątpliwości wyrazonych w słowach będzie też widać moją mimikę, usmiech, szczęscie wypisane na twarzy. I nikt nie pomyśli wówczas, że ma czego chciała i jeszcze marudzi. Moje "marudzenie" wynika z troski o szczęście, któremu chcę zapewnić wszystko, co najlepsze. A moje obawy sa tym większe im więcej szczęścia zostało mi podarowane. Mogę jedynie wspierać i czytać. I to też nie za często, bo jak się okazuje niektóre "uczestniczki" źle toleruja moją obecność. Nie jest łatwo odejść. Są tu dziewczyny, którym bardzo kibicuję i chciałabym przeczytać, że im tez się udało. W każdym razie obiecuję, że nie wspomnę już o swoich rozterkach. A najlepiej będzie, jesli w ogóle się nie będe ozdywała. Moje uczestnictwo na tym forum ograniczę do gratulacji, na które czekam z utęsknieniem. Przepraszam za takie zamieszanie Poprostu zgłupiałam ze szczęścia Trzymam kciuki dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
karmma Re: Kilka słów od siebie 01.02.07, 11:32 Ciesze sie ze jestes i ciesze sie ze zrozumialas, o co nam tu wszystkim chodzilo. My za Ciebie tez trzymamy, przeciez wiesz, ze Twoja ciaza to nadzieja dla nas. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
katja15 kociaczek22 ZOSTAN! 01.02.07, 12:00 Witajcie. Po pierwsze nie rozumiem waszej krytyki i tekstow typu, ze kociaczek22 powinien zmienic forum. Dla mnie to okropne. Brzmi jakby: "skoro Ci sie udalo..to GRATULACJE i ..spadaj..Nam sie nie udalo, mamy dosc". Tak jakby slowo Gratulacje bylo podsumowaniem i zakonczeniem jej obecnosci tu. Lubie czytac posty kociaczka22 choc sama rzadko cos pisze. Poza tym to normalne co ona teraz czuje. To jest radoc powiazana z obawami: czy spelnie sie w roli matki, czy uda mi sie zapewnic moim dzieciom najlepszy byt itd. Dla mnie sa to NORMALNE i ZDROWE reakcje kobiety, ktora dopiero co zaszla w ciaze. Tak reaguje moje wszysztkie kolezanki, ktorym sie udalo zajsc! Kociaczku22 zostan i nadal pisz to co czujesz! Wiedz, ze sa osoby, ktore chetnie czytaja Twoje posty. Wlasnie przyszykowuje sie do inseminacji i wierze, ze sie uda. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: kociaczek22 ZOSTAN! 02.02.07, 07:43 ja to nie wiem do ktorej sie grupy zakwalifikowac, do tej od tzw "cennych rad" czy stojacej po stronie kociaka. bo ja kociak nie wysylalam cie na inne forum na zawsze i ogolnie, nie mam za wiele do powuiedzenia w tej kwestii, sama jestem tu juz rzadko a forum jest otwarte dla kazdego. ja cie wyslalam tylko z ta watpliwoscia i w odpowiedzi na post w ktorym prosisz zeby z toba o tym pogadac. co ja powiedz o takich watpliwosciach moge wiedziec? jak pomoc? marze o takich watpliwosciach, o nocach z wrazenia nieprzespanych i o tych myslach o rowerkach. na razie sobie moge kupic rowerek. choc moze niekoniecznie, bo potem na leczenie nie bedzie. taka jest realnosc, nie potrafie ciebie wesprzec w tym i zrozumiec. choc cie bardzo lubie. Odpowiedz Link Zgłoś