Witajcie.
Właśnie do Was dołączyłam

Byłam dziś u lekarza i po ponad pół roku
leczenia bromergonem (prolaktyna 500 !!!!) i closirbegytem własnie się
dowiedziałam, że następnym krokiem jest badanie drożności jajowodów... Nie
wiem za bardzo na czym to polega, jaki jest przebieg tego badania. Wiem
jedynie, ze na dwa dni ląduje się w szpitalu... Mam alergie na szpital i
panicznie boję się wszystkiego co wiąże się z igłami, operacjami itp, itd...
Na pewno wiele z Was już przeszło to HSG, więc proszę napiszcie! Bać się czy
nie??
Pozdrawiam wszytskich
Angie