Dodaj do ulubionych

Temperatura - warto mierzyć?

20.04.07, 17:48
Witam dziewczyny

Mam jeszcze jedno pytanko - czy w czasie starań mierzycie tempkę?
Ja kiedyś stosowalam NPR i ambitnie mierzyłam temperaturkę. Teraz jednak tego
nie robię, trochę z lenistwa, bo cykle mam regularne, ale jednak dzidzi nie
ma. Aktualnie jestem po monitoringu cyklu i owu była, a pęcherzyk bardzo
ładnie urósł i endometrium też. Mój gin powiedział, aby nie mierzyć.
Co Wam mówią wasi lekarze na ten temat w trakcie starań? Jak Wy robicie?
I jeszcze jedno - czy faktycznie warto nogi trzymać w górze po stosunku - czy
to faktycznie pomaga?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • tymonka30 Re: Temperatura - warto mierzyć? 20.04.07, 18:42
      O pękł pęcherzyk to fajnie! A po co teraz mierzyć?
      Wszystko jasne. Owu była. Monitoring to najlepsze potwierdzenie.
      Leży się po to, żeby nasienie odrazu nie wypłynęło. Ja też tak sobie leżałam.

      • tymonka30 Re: Temperatura - warto mierzyć? 20.04.07, 19:17
        I co bierzesz w końcu ten duph. ??? Ja ślepa nie zauważyłam odp. w Twoim wątku.
        Dopiero teraz. Widzisz jaki spokój ducha jest ważny.
        A jeśli chodzi o leżenie to już nie leżę, znudziło mi się big_grin
        • jolitka33 do tymonki 20.04.07, 19:22
          Nie nie biorę jednak Duphastonu.
          Nie chcialam mierzyć teraz, tylko pytam tak w ogóle, na przyszłość - na kolejne
          cykle.
          Zauważyłam, że nie czytałaś, ale cieszę się tymonko, że się odezwałaś - bije z
          Twoich postów takie ciepło. Jeśli mogę spytać - też się starasz?
          • tymonka30 Re: do tymonki 20.04.07, 19:42
            Tak Jolitka tylko teraz zrobiłam sobie 2 miesięczną przerwę, bo chcę odpocząć
            od leków fizycznie i psychicznie, od starań, które w zeszłym roku skończyły się
            poronieniem i sprawdzić czy da się cieszyć życiem bez monitoringu big_grin I się da!
            Jolitka u mnie właściwie wszystko się kręci wokół ciąży od jakichś 5 lat, w tym
            czasie urodziłam córkę, cały czas na lekach, @ strasznie skąpe i ciężko je już
            wywołać nawet lekami. Po prostu miałam dość. I w tym momencie jestem
            szczęśliwa. Nie liczę, nie chodzę do gina itd. Oddycham ale z nastawieniem, że
            koło czerwca wrócę do tego.
            • tymonka30 Re: do tymonki 20.04.07, 20:12
              Jeśli bierze się horomony to nie ma sensu mierzenie tempki, bo one ją zmieniają.
              • jolitka33 Re: do tymonki 20.04.07, 20:21
                Dziekuję Ci Tymonko za odpowiedzi.
                Mogę spytać o Twój wiek? Ja mam 34 lata i boję się, że czas ucieka - gin mnie
                uspokaja, że jeszcze mam czas.
                Pozdrawiam
                • tymonka30 Re: do tymonki 20.04.07, 20:27
                  31 w tym roku kończę. To chyba mogę jeszcze mówić, że 30? big_grin
                  Nie jest źle, daję se czas do 40-tki, zresztą ja chcę trójkę jak tylko będzie
                  to możliwe i dam radę!
                  • jolitka33 Re: do tymonki 20.04.07, 20:35
                    Życzę Ci tego z całego serca Tymonko - cieszę się, że masz córeczkę.
                    • tymonka30 Re: do tymonki 20.04.07, 20:41
                      Dziękuję i w ogóle za tyle dobrych słów!
    • magnolka123 Re: Temperatura - warto mierzyć? 20.04.07, 18:52
      Witaj Jolitko smile
      Mnie lekarze nic nie mówili o mierzeniu temp. , a ja jeszcze nie pytałam czy
      warto. Też mam regularne cykle owulacyjne ( potwierdzone monitoringiem i bad.
      horm. ) , endometrium OK i pęcherzyki bez zarzutu . Niestety dzidzi brak sad
      Tempkę zaczęłam mierzyć w ub. miesiącu ( książkowo o 6 rano , po przynajmniej 6
      godz. wypoczynku ). Niestety dwukrotnie zdarzyło się tak , że musiałam nagle
      wstać wcześniej i gdzieś pędzić. Zniechęciłam się i zaprzestałam. To chyba nie
      dla mnie.
      Nabyłam testy LH , które wskazywały owulkę zgodnie z kalendarzykiem. Pomimo
      pięknych , grubaśnych dwóch kresek chyba nici z tego w tym miesiącu , bo M.
      akurat nie było w domu sad
      Moim zdaniem z tymi nogami w górze to chyba coś jest ( oczywiście przy względnie
      dobrych wynikach ). Mnie po miesiącu czy dwóch akrobacji + tzw. pozycji
      płodności udało się zajść w ciążę. Niestety radość trwała krótko- ciąża
      biochemiczna.Ćwiczę dalej. Nawet jeśli nie uda mi się zostać biologiczną matką
      to przynajmniej kondycję będę miała niezłą smile)
      • jolitka33 do magnolki 20.04.07, 19:28
        Witaj

        Dziękuję Ci Magnolko za odpowiedż. Ja również mam dobre wyniki, a maleństwa
        brak.
        Ja mierzyłam tempkę, jak chciałam uniknąć potomstwa(nie brałam nigdy żadnych
        prochów) - wówczas mierzyłam ambitnie, ale teraz mi się nie chce.
        Wspomniałaś o pozycji płodności - jakie to są? Mój gin mi powiedział, że
        klasyczna.Może jeszcze jakaś - proszę poradż.
        Jeśli mogę spytać - to jaka to ciąża biochemiczna? Mam nadzieję, że możesz o
        tym pisać, bo jeśli ma opisywaniw wywołać żłe emocje i ból to nie pisz.

        Pozdrawiam
        • jolitka33 Magnolko odpowiedz proszę 20.04.07, 20:37
          Bardzo Cię proszę Magnolko o odpowiedź na moj post.

          Pozdrawiam
          • tymonka30 biochemiczna 20.04.07, 20:44
            to znaczy, że test wychodzi pozytywny ale nie wykrywa się tej ciąży na USG i
            podczas badania ginekologicznego, bo ulega poronieniu w b.wczesnym etapie.
            • jolitka33 Re: biochemiczna 20.04.07, 21:03
              Dzięki
    • magnolka123 Re: Temperatura - warto mierzyć? 20.04.07, 21:28
      Droga Jolitko33 nie odpisałam od razu,bo byłam daleko od kompa. Chyba mamy sporo
      wspólnego ( o ile dobrze pamiętam to mięśniaka - wrrr ). Też nigdy nie brałam
      żadnych prochów. Nawet nie pamiętam zażywania jakichkolwiek antybiotyków lub tym
      podobnych . Dlatego sama myśl , że za chwilę zaczną mnie szpikować hormonami
      powoduje u mnie spazmy .
      Co do ciąży biochemicznej to dokładnie tak jak napisała Tymonka30, która z tego
      co zauważyłam jest obcykana w wielu tematach i zawsze służy błyskawiczną pomocą
      ( pozdrowienia i życzenia szybkiego zagoszczenia na forach ciąża itd. ) . Dodam
      na marne pocieszenie , iż przy ciąży biochemicznej obywa się bez ingerencji
      medycznej tzn. organizm oczyszcza się sam ( emocje niestety zostają ... ). C.b.
      przez wiele kobiet , które nie przeprowadzają badań Bety jest traktowana jako
      opóżnienie @ ( z perspektywy czasu myślę , że chyba byłoby to dla mnie lepsze ...).
      Odnośnie mierzenia tempki to przy moim nieregularnym trybie życia , chyba nigdy
      nie dojdzie do skutku.Poza tym energię , na ewentualne przekształcenie
      dotychczasowego życia chyba wolę spożytkować inaczej.
      Co do tzw. pozycji płodności to wpisz w ogólną wyszukiwarkę ( nie forum , ale
      np. Google ) szukane hasło i myślę , że wraz z Partnerem znajdziecie coś co
      będzie przyjemne i pożyteczne, czego z całego serca życzę . Pa.
      • jolitka33 Re: Temperatura - warto mierzyć? 20.04.07, 21:54
        Magnolko
        Bardzo Ci dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.Pisząc, że nie bralam prochów
        miałam na myśli tabletki antykoncepcyjne. Natomiast w związku z częstymi
        przeziębieniami i zapaleniem zatok naokrągło biorę jakies leki (bardzo rzadko
        antybiotyki, bronię się ich jak ognia i nie zgadzam się jeśli lekarz chce je
        przepisać).
        Tak mały mięśniak jest - paskudztwo.
        Jeszcze ra dziękuję - teraz jestem po owu i czekam - dziś potwornie boli mnie
        głowa, ale nic nie wzięłam - poszłam na spacer, ale niewiele pomógł.Może po
        nocy mi przejdzie.
        życzę powodzenia i proszę odezwij się czasem.
        • magnolka123 Re: Temperatura - warto mierzyć? 20.04.07, 22:55
          Jolitko !
          Co do "prochów" to oczywiście zrozumiałam , że chodzi o antyki.
          Przeziębienia, które dotychczas rzadko mi się zdarzały , starałam się leczyć
          metodami jak najbardziej naturalnymi ( np. inhalacje z olejków ,herbata z sokiem
          z malin , mleko z czosnkiem i masłem , grzane piwo z przyprawami korzennymi
          itp. ) To ostatnie nawet jak nie pomogło to przynajmniej przyjemnie szumiało w
          głowie smile
          Z apteki też korzystałam w takich przypadkach , ale głównie z preparatów
          witaminowych lub homeopatycznych. Niestety w bieżącym roku już 2 razy byłam
          przeziębiona i dotychczasowe moje wypróbowane "złote środki" niewiele pomogły. Z
          banalnym katarem walczyłam po 2 tygodnie. I jak tu mierzyć temp. i mieć
          wiarygodne wyniki ???
          Od bólu głowy stosowałam masaże skroni oraz obszar między brwiami. Czasami
          pomagało , a jeśli nie to sięgałam po Amol , a w ostateczności po Pyralginę.
          Jasne , że będę się odzywać . Z tym , że dostęp do neta mam ograniczony z uwagi
          na to , iż mój M. dużo pracuje przy kompie i czasami muszę nieżle się
          napolować na wolne stanowisko , by coś napisać. Teraz zajęłam go pyszną kolacyjką .
          Życzę spokojnej , bezbólowej nocki i radosnego poranka.
      • tymonka30 Magnolka 21.04.07, 07:42
        Dzięki i również pozdrawiam i również życzę tego samego smile
        Przez 2 dni nie będzie expresowo, bo wyjeżdzam. Do poniedziałku Wam!
        A jeśli chodzi o częste choroby i przeziębienia to warto by było jak tylko
        dowiecie się o ciąży iść na L4 i nie narażać się na zarazki.
        Do miłego!
        • hanna26 Re: Jolitka 21.04.07, 08:07
          Jolitka, jeżeli masz potwierdzone monitoringiem cykle owulacyjne, to moim
          zdaniem mierzenie temperatury i testy owulacyjne nie mają sensu. Po prostu
          staraj się od 12. dnia cyklu wspłżyć regularnie co drugu dzień. Mnie tak kiedyś
          poradziła moja wspaniała pani ginekolog.
          Pozdrawiam i zyczę powodzenia.
          • hanna26 Re: Jolitka 21.04.07, 08:10
            Jeszcze jeżeli chodzi o pozycje sprzyjające zaciążeniu - za pozycję najbardziej
            sprzyjającą uważa się pozycja "od tyłu".
    • jagusia81 Re: Temperatura - warto mierzyć? 21.04.07, 08:02
      ja nie mierze bo pracuje też na nocki i cieżko było by to wykonać a m€j gin niec
      nie wspominał mysilę ze monitoring wystarczy
      • jolitka33 Re: Temperatura - warto mierzyć? 21.04.07, 17:11
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi.
        Już myslałam, że wszyscy mierzą, tylko nie ja.

        Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka