Dodaj do ulubionych

chyba zwariuję

30.04.07, 09:26
dziś 32dc, @ nie ma, wczoraj i dzisiaj male plamienia, ból brzucha jak na @
ale lżejszy , biorę duphaston 3 cykl. dlugość poprzednich cykli 29 i 27 dni.
30dc test negatywny.
jak myślicie, plamienia to przedśpiew opóźnionej @? (nigdy w ten sposób nie
plamiłam) może plamienie implantacyjne (czy nie za późno?)? może się jednak
udało?...
staramy się od listopada 2005 roku, 22 cykle.
niech mnie ktoś kopnie w tylek, albo przytuli, bo nie mam już sił...
Obserwuj wątek
    • katja15 Re: chyba zwariuję 30.04.07, 09:45
      Witaj.

      Mamy pare rzeczy wspolnych: dzis to moj 33 dc i @ brak. Test robilam w 32 dc i
      standard-negatyw...i tez staramy sie z mezem od listopada 2005. Mysle, ze
      zrobione przez nas testy daly nam odpowiedz...
      pozdrawiam
      • sotie Re: chyba zwariuję 30.04.07, 09:52
        katja, rzeczywiście coś nas łączy wink
        chyba masz rację, ale ja się jeszcze łudzę...
        w końcu nadzieja umiera ostatnia, a z testami przeciez różnie bywa wink
        to był mój pierwszy cykl od wielu wielu miesięcy bez termometru... 2-go maja
        mam wizytę u gina, mieliśmy postanowić co robić dalej...
        życzę Tobie i sobie, żeby te cholerne testy się jednak mylily, a @ nie
        przylazly smile
      • magdaska Re: chyba zwariuję 30.04.07, 09:54
        Skądś to znam... Staramy się od grudnia 2005. Co miesiąc to samo - odliczanie,
        nadzieja - i przychodzi @ jak w zegarku.W poprzednim cyklu było nieco inaczej,
        brałam clo, punktualnie zaczęły się lekkie plamienia, bałam się zrobić test, i w
        końcu tydzień później przyszła @. Teraz znów mam nadzieję, że może za tydzień
        się okaże, że się udało... A jak nie - 21 maja mam termin laparoskopii. Może
        jeszcze się okaże, że z niego nie skorzystam...
        Pozdrawiam
        • sotie Re: chyba zwariuję 30.04.07, 10:08
          nie wiem skąd tu brać siłę...
          żeby zawsze było jak w zegarku, to byłoby dużo łatwiej, przynajmniej od razu
          wszystko byłoby jasne
          a tak ciągle czekanie, nadzieja i w końcu rozpacz, potem nowy cykl, znów
          nadzieja, czekanie, łzy i tak w kółko

          póki co latam co kwadrans do wc i sprawdzam.
          nadzieja jeszcze jest.

          magdaska, życzę Ci żeby laparo nie była potzrebna smile
          podobno często zdarza się zajście przed zabiegiem, bo człowiek odpuszcza.
          • katja15 Re: chyba zwariuję 30.04.07, 10:24
            Ah ta nadzieja...
            Moj maz jak zrobilam test i (okazal sie negatywny) stwiedzil, ze pewnie za
            wczesnie...Pomyslalam, ze to samo wmawiam sobie co miesiac...

            Masz racje Sotie..."zeby bylo jak w zegarku, to byloby duzo latwiej"...
            (przynajmniej moglabym rozpoczac przygotowania do trzeciej iui)..
            • polpotworek Re: chyba zwariuję 30.04.07, 14:52
              Odstawilas duphaston po 10 dniach? Ile juz dni po odstwieniu nie przychodzi @?
        • amryta78 Re: chyba zwariuję 30.04.07, 19:06
          Dziewczyny jestem z wami. Dzisiaj 32dc, zamiast okresu pojawiło się brązowe
          plamienie, Także robiłam test ale tylko jedna krecha chole--rka. Staramy się już
          przeszło dwa lata i nic, ale cóż niech tylko zacznie sie nowy cykl jadę do
          swojego lekarza do którego zaczęłam jeżdzic do niego w styczniu i będę miała
          kilka konkretnych pytań. Więc znowu do dzieła. Trzymam za was dziewczyny kciuki
          i pamiętajmy że "nadzieja umiera ostatnia"..............
    • ayelet Re: chyba zwariuję 30.04.07, 15:10
      Zrób betę z krwi to będziesz miała pewność
    • jula1232 Re: chyba zwariuję 30.04.07, 19:17
      Nie możecie zwaryjowac!!!! Bo kto bedzie walczyć!!!! Ja ponad 2,5 r sie staram,
      mam diagnoze już. I pewnie w moim przypadku IVF byłoby najlepsze, ale i
      pieniadze ( a włąsciwie ich brak) oraz względy morlane powoduja ze staramy sie
      naturalnie. Jednakże ja walczę, bo walka dodaje mi siły. Życzę wam wytrwałaści
      na dalszej drodzesmile
      • remka1 Re: chyba zwariuję 30.04.07, 21:33
        Ja też wariuję. Nie chodzi wcale o samą walkę o dzidzię. Mogę walczyć, ale
        wtedy gdy widzę jakiś postęp i jakieś efekty...Tak było przez chwilę, gdy
        wydawało mi się, że się posuwamy do przodu. Teraz mam znowu wrażenie, że
        utknęliśmy w martwym punkcie. Koło nas ciągle ktoś zachodzi w ciążę...a u nas
        nic ...Ja nie wiem jak długo to jeszcze przetrwam...tak bardzo chcę urodzić
        dziecko...Ostatnio jeszcze tak strasznie zareagowałam na wiadomość o ciąży
        mojej przyjaciółki...nie odpisywałam na maile, na sms'y, nie odbieralam od niej
        telefonów...wyłam jak bóbr, tak strasznie się nad sobą użalałam...Pewnie już
        zwariowałam, skoro nie potrafiłam normalnie zareagować - ucieszyć się.
        • sotie :[ 30.04.07, 22:14
          no więc już chyba nie mam co się ludzić, @ przylazla na dobre sad

          amryta78, no wlaśnie ja też plamilam od wczoraj na brunatno, a dziś...
          polpotowrku, nie odstawialam duphastonu, mam brac do samej @.
          ayelet, gdybym nie plamila trzy razy bylabym już na becie, a tak wolalam
          poczekać, czy plamienie przejdzie, czy przerodzi się w @.

          eh... mam mega dola.
          nie mamy diagnozy, u męża gicio, u mnie jest owu i pekające pęcherzyki - tyle
          wiemy. mój gin uważa, że problemem byly polipy szyjki, z którymi borykalam się
          caly poprzedni rok, ja czuję że to nie to...
          pojutrze mam umówioną wizytę, ale nie wiem czy iść, bo @ mi jeszcze nie minie.
          po 3 mc-ach na duphastonie (mój gin byl pewien, że w tym czasie się uda) mamy
          teraz postanowic co dalej.
          a najgorsze jest to, że mam już swoje lata i coraz mniej czasu...
          więc te porażki bolą coraz bardziej

          jutro bedzie lepiej

          ściskam was wszystkie
    • maryla.mozdzier Re: chyba zwariuję 30.04.07, 22:51
      Każda rada będzie teraz chybiona...wiem, co czujesz. Ja po pierwszej próbie
      zaszłam w ciążę, ale poroniłam. To był cios, ale jedno wiem, że nie można
      obsesyjnie o tym wszystkim myśleć. Nie jesteś niczemu winna, twoja dzidzi po
      prostu jeszcze nie ma zamiaru przyjść, ale uwierz mi, że się niedługo z nią
      spotkasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka