Dodaj do ulubionych

mój mąż się poddał

04.05.07, 09:45
jestem załamana, jesteśmy po 2 nieudanych IUI,nic dziwnego, i tak nawet nie
mielismy wskazań, plemniki tylko 2% prawidowej morfologii, 0% ruchliwości A,
45% ruchliwości B, ale uparliśmy się i IUI się odbyły.
zaczęłam rozmowę o in vitro ale mąż nie chce nawet o tym słyszeć, powiedział,
że przy tak marnych szansach nie ma nawet sensu wydawać pieniędzy, o adopcji
też nie chce myślec, tym bardziej, że zbliża się do 40tki i szans na adopcję
niemowlęcia nie mamy.
żyć mi się nie chce, nie wyobrażam sobie życia bez dziecka
jest mi tak źle, ze zaczełam zastanawiać się czy nie odejśc od męża, a
przecież tak bardzo go kocham, bez niego też nie potrafiłabym żyć
jak mam sobie z tym poradzić
Obserwuj wątek
    • matylda_milena Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 10:10
      Witaj, bardzo smutne, że Wam się nie udało. Ale próbowaliście i nigdy nie
      będziesz sobie wyrzucać, że mogłaś spróbować, a nie zrobiłaś tego. Wiesz, ja
      myślę, że może to wszystko jest bardzo świeże. Daj sobie i mężowi trochę czasu.
      Może spróbuj podjąć temat za czas jakiś. Tak na gorąco to człowiek różne rzeczy
      wygaduje i ma głupie myśli, jak sama po sobie widzisz. Nie obraź się, ale sama
      piszesz, że kochasz męża i nie wyobrażasz sobie życia bez niego, a z drugiej
      strony rozważasz możliwość odejścia od niego. To są te emocje, które nas
      dopadają i trzeba dać sobie czas, żeby wszystko się ułożyło. Pamiętaj, że
      pobrałaś swojego męża bo go kochałaś i kochasz i chcesz z nim być, a dziecko
      było pewnie tematem przyszłości. Przynajmniej u mnie tak było, zawsze mówiłam
      że chcę mieć dziecko, ale nie było to priorytetem przy podejmowaniu decyzji o
      ślubie z tym, a nie innym facetem. Choć niektórzy naukowcy twierdzą, że kobieta
      instynktownie wybiera ojca swoich dzieci, choć nie do końca zdaje sobie sprawę
      dlateczego właśnie ten a nie inny. Dopiero jak pojawiły się kłopoty z zajściem
      w ciążę to wszystkie działania i myśli zaczęły kręcić się wokół tego tematu.
      Jak przychodzą Ci do głowy myśli typu zostawię swojego męża, to zaraz pomyśl
      sobie czy z innym chciałabyś mieć dziecko. Może warto zastanowić się na IUI
      nasieniem dawcy, oczywiście za zgodą i pełną akceptacją męża. Pozdrawiam Cię
      serdecznie i trzymaj się dzielnie.
      • kotleopold Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 10:25
        wiem, ze moje myslenie jest głupie
        poprostu jestem zła bo przed ślubem rozmawialiśmy o dzieciach i zażekał sie ,
        ze chce miec dzieci i zrobi wszystko aby je mieć. wtedy jeszcze nie
        wiedzieliśmy o tym, ze bedą kłopoty
        kocham go najmocniej, tylko ból jest tak wielki,że nie wiem jak się go pozbyć
    • ayelet Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 10:14
      Wiesz przede wszystkim daj mu odetchnąć, przetrawić to i wróć do tematu za
      jakiś czas. Skoro brak ciąży wynika z jego wyników to napewno jest dla niego
      duże obciążenie psychiczne i pewnie jest mu z tym cieżko. Co do ciąży nigdy nie
      wiadomo, czasami przy super wynikach INV nie wychodzi a przy słabych możę
      wyjść. Kiedyś czytałam wywiad z lekarzem robiąceym INV, który mówił, że miał
      pacjentkę, która kiespko reagowała na stymulację, zapłodniła się tylko jedna
      komórka, lekarze nie dawali jej szans, i byli w szoku jak po 8 m-cach
      zadzwoniła, że urodziła zdrowego syna. W naturze nigdy nic nie wiadmo smile
      Co do adopcji: 40 lat to tylko orientacyjny wiek, nie jest tak, że jak Twój mąż
      będzie miał 41 to na maluszka nie macie szans. Mój mąż miał miał 42 jak jak
      przechodziliśmy Pride`a i nikt nam nie stawiał ograniczeń w wieku dziecka. Poza
      tym nie trzeba koniecznie adoptowac noworodka, żeby go pokochać. Myśmy w
      podaniu napisali dziecko do 3 LAT. W końcu nie adoptowaliśmy, bo okazało się,
      że jestem w ciąży.
    • loubna Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 10:17
      szanse wcale nie sa marne! mysmy mieli ICSI i sukces za pierwszym razem! a
      plemniki meza byly w tak zlym stanie, ze trzeba bylo robic punkcje i w ten
      sposob pobierac zywe plemniki, zamrozic je i dopiero po uzyskaniu moich
      jajeczek doszlo do zaplodnienia. jesli jakosc plemnikow jest problemem to ICSI
      jest jak najbardziej wskazane. nam lekarz powiedzial, ze nawet jesli uda sie
      uzyskac 1 zywy plemnik to przy mikromanipulacji jest spora szansa na ciaze! IUI
      zazwyczaj sie robi przy stosunkowo niezlych plemnikach. pozdrawiam i zycze
      sukcesu!
    • maretina Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 10:26
      sadze, zemaz przezywa niepowodzenie. jest teraz na "nie". bedzie mowil
      owe "nie" w odpowiedzi an kazda propozycje. daj mu czas, niech emocje sie
      wycisza. potem sam zacznie szukac nowych rozwiazan. icsi to nie koniec
      swiata.wystarczy kilka plemnikow i beda dzieci.
    • mezatkaap Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 10:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=60915412
      jest szansa na poprawę nasienia, przeczytaj.
      W tej chwili nie poruszaj tematu, daj mężczyźnie przetrawić, wyciszyć emocje;
      poczekaj, dla Waszego dobra.
      • tekla12 Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 14:08
        Czy twój mąż wie, że przy ivf/icsi parametry nasienia nie mają znaczenia dla
        skuteczności procedury?
        • kotleopold Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 14:40
          wie, tak samo jak ja. ale i tak nikt nie daje 100% szans.
          on w odróżnieniu ode mnie poprostu nie chce juz próbowac
          poprostu poddał się sad
          • tekla12 Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 16:20
            kotleopold napisała:

            > wie, tak samo jak ja. ale i tak nikt nie daje 100% szans.
            > on w odróżnieniu ode mnie poprostu nie chce juz próbowac
            > poprostu poddał się sad

            Szanse na naturalsa u zupełnie zdrowej pary w cyklu wynoszą do 25%, w icsi z
            powodu męskiej niepłodności 40%. jeśli zacznie tak myśleć to się przestanie
            poddawać. Jeśli weźmie pod uwagę, że parametry nasienia z pokolenia na pokolenie
            lecą w dół na łeb i pokolenie jego dzieci będzie najprawdopodobniej traktować
            rozród wspomagany jak normę to może przestanie myśleć depresyjnie i zechce
            spróbować.
    • dot28 Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 14:39
      Pozdrawiam. Nie załamuj się!!!Mój kochany mąż również ma kłopoty z nasieniem.
      Niecały milion a żywych około 10%. Na początku też był załamany,i nie chciał
      podejść do INV/ICSI ale trzeba go wspierać i poczekać pewien czas. U nas to
      trwało rok zanim dojrzał do ICSI. Przy takich wynikach jk wy nie ma sensu dalej
      robićIUI. Udało9 nam się przy pierwszym ISCI. Dziś jest 12tc. życzę powodzenia
      i wiary.
      • lusiasia Re: mój mąż się poddał 04.05.07, 16:07
        moj maz nie jest idealem w naszym leczeniu, i tak czesto jest ze mezczyzna mniej
        chce i sie mniej stara (a tak na dobra sprawe co oni robia przy in vitro?)

        powiedzialam mu ostatnio, ze jak juz zaczelam ta cala "zabawe" to skoncze wtedy
        jak bede miala dziecko, i jak on jest na to nie gotowy to musi podjac decyzje
        czy chce dziecko i czy chce zrobic wszystko, a tym samym czy chce byc ze mna
        "gotowa na wszystko"

        a co myslisz jakbyscie poszli razem do lekarza i porozmawiali, moze lekarz go
        jakos przekona, na mojego meza lekarz dziala bardzo dobrze smile
        lekarz pokazal mu "rysunki", tabelki z statystykami, przekonal ze jestesmy
        normalna para i trzeba nam pomoc tak jak kazdej innej parze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka