Prosze o pomoc, jestem przed criotransferem, który ma być w poniedziełek, w
czwartek robiłam USG, lekarz powiedział że 1 pęcherzyk prawie pękł tzn.
zmarszczył sie i jak zadzwoniłam do kliniki powiedzieli że tzn że pękł i
zapisali mnie transfer, a ja dzis powtórzyłam USG i okazało się że ani jeden z
dwóch nie pękł

a wręcz urosły do "torbieli". Nie było mojego dr i kazali mi
mimo wszystko przyjechać bo już zaczęłli rozmrażać zarodki. Czy któraś z Was
tak miała i czy w ogóle wierzyć w cuda że może się udać??? Jestem załamana...