Gość: mamma
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
10.12.01, 21:42
Kochani zmęczeni i zniecierpliwieni,
Gdy miałam 19 lat, świetny endokrynolog stwierdził. że na dizeci nie mam raczej
co liczyć.
Przez lata przeszłam przez dziesiątki badań, wizyt, szpitali etc.
Diagnoza nie była do końca pewna. Zespół policystycznych jajników, zaburzenia
hormonale, może endometrioza.
Wreszcie trafiłam do Novum. Zanim mogłam zdobić inseminacje (bakterie, brak
owulacji)minął rok. Drugi rok - 5 nieudanych inseminacji. Wreszcie podejscie do
in vitro. No i za pierwszym razem się udało. Jutro zaczynamy 2 miesiąc
ciąży.Wszystko jest O.K. Długo to wszystko trwało - mam 32 lata. Starania o to,
by być kiedyś mamą, zaczęłam mając naście lat.
Jestem z mężem, dziś już prawie Tatą, 5 lat.
Myślę o wszyskich parach, które walczą.
Jestem z Wami. Niech moja dobra energia Was wspomoże.
Mamma