Dodaj do ulubionych

torbiel na jajniku:(((

IP: *.crowley.pl 04.07.03, 22:24
dziewczyny prosze o pomoc,sprawa dotyczy mojej młodszej siostry ,dziewczyna
ma dopiero 19 lat i podczas badania ginekologicznego lekarz coś znalazł po
badaniach okazało sie że ona ma na jajniku torbiel ale nie taką typwą
zawierającą płyn(ponoć tak zreguły wygląda torbiel) tylko wypełnioną zawartą
tkanką,już jej zapowiedzieli operacje która ma na celu usuniecie torbieli
ale razem z jajnikiem ,to straszne u tak młodej osoby i wiadomo że
automatycznie zmiejsza to jej szanse na zostanie w przyszłości mamą o
50%,czy któraś z was spotkała sie może z czymś takim ,czy są alternatywy
może inne leczenie bo ja troszke polskiej medycynie nie ufam i chciała bym
wiedzieć czy ona może mieć szanse na uratowanie tego jajnika i wogule co to
może być,lekarz mówi że nawet do końca nie możana stwierdzić co tam jest
dopuki jej nie zoperują ale przecież są też inne metody diagnostyki niż
odrazu otwieranie brzucha dodam że u niej to też jest ważne bo dziewczyna
jest naprawde bardzo ładna ma super figure i płacze bo nie chce miac
szpecoącej blizny na brzuchu może któras z was wie czy można jej pomuc w
inny sposób


pozdrawiam serdecznie i czekam na opinie podaje adres na priwa cdmajk@tlen.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Mordka Re: torbiel na jajniku:((( IP: *.skwierzyna.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 01:23
      We wrześniu 2002 "Pani doktor" wykryła u mnie "duża nadżerkę"!Miałam wtedy 19
      lat!Nagadała mi głupot, że znalazła coś więcej!Że mam raka!Że trzeba wyciąć
      macicę, jajniki ....i nigdy nie będę miała dzieci!!!!!!!!Umówiła mnie na termin
      (ona pracuje w szpitalu).Pobrali mi wycinek do badania!Cytologia 3 stopień!
      Powiedziała, że nie ma innej rady, trzeba wszystko usunąć!Nie zgodziłam się!
      Przysyłali upomnienia!Nie stawiałam sie w dane mi dni!Poszłam do innego gina!
      Chemicznie mi Solcogynem To świństwo usunął!Dziś mam cytologię 2 stopien i
      staram się o dzidzię!Cieszymy sie z mężem, że wtedy zachowaliśmy zimną krew!
      ...Drugi przypadek.....luty 2003!Wyskoczył mi guz pod pachą, wielkosci
      mandarynki!Pobrali wycinek, niby znaleźli komórki podobne do komórek ziarnicy
      złośliwej!Powiedzieli, że rak i mówili cos o chemii!Dostałam skierowanie an
      wycięcie Tego guza do badania histopatologicznego!Dzien przed zabiegiem
      pojechałam do specjalisty który stwierdził ewidentnie, że To nie guz tylko
      węzeł chłonny.....który się powiększył bo mam zapalenie żył!!!!!!!!!!!!2 tyg
      brania leków i nie ma śladu!

      ....Tak więc nie taki wilk zły jak Go malują!Niech siostra idzie do innych
      lekarzy!Popyta!Poszuka w necie!Warto!
      ...Swoją droga też mi się tworzą torbiele na jajnikach co miesiąć!Skręcają się,
      jeden nawet popuszczał jakiś płyn który wykryto na USG.Tak boli za każdym razem
      kiedy mi wyskakuje, że trafiłam w końcu do szpitala!Myślisz, że mi cokolwiek
      zrobili?nic!3 doby przeleżałam na obserwacji!
      ...Całuski i życze szczęścia!
    • Gość: LG Tylko Zbigniew Nowak !!! IP: *.acn.waw.pl 05.07.03, 14:06
      Gość portalu: maja napisał(a):

      > dziewczyny prosze o pomoc,sprawa dotyczy mojej młodszej siostry ,dziewczyna
      > ma dopiero 19 lat i podczas badania ginekologicznego lekarz coś znalazł po
      > badaniach okazało sie że ona ma na jajniku torbiel ale nie taką typwą
      > zawierającą płyn(ponoć tak zreguły wygląda torbiel) tylko wypełnioną zawartą
      > tkanką,już jej zapowiedzieli operacje która ma na celu usuniecie torbieli
      > ale razem z jajnikiem ,to straszne u tak młodej osoby i wiadomo że
      > automatycznie zmiejsza to jej szanse na zostanie w przyszłości mamą o
      > 50%,czy któraś z was spotkała sie może z czymś takim ,czy są alternatywy
      > może inne leczenie bo ja troszke polskiej medycynie nie ufam i chciała bym
      > wiedzieć czy ona może mieć szanse na uratowanie tego jajnika i wogule co to
      > może być,lekarz mówi że nawet do końca nie możana stwierdzić co tam jest
      > dopuki jej nie zoperują ale przecież są też inne metody diagnostyki niż
      > odrazu otwieranie brzucha dodam że u niej to też jest ważne bo dziewczyna
      > jest naprawde bardzo ładna ma super figure i płacze bo nie chce miac
      > szpecoącej blizny na brzuchu może któras z was wie czy można jej pomuc w
      > inny sposób
      >
      >
      > pozdrawiam serdecznie i czekam na opinie podaje adres na priwa cdmajk@tlen.pl

      Sistra musi pojecha do Podkowy Leśnej pod Warszawą
      (www.zbigniewnowak.org/). To najwybitnieszy bioenergoterapeuta i takich
      przypadków wyleczył tysiące. Broń Boże do lekarzy - oni nic nie wiedzą.
      LG
    • Gość: niewazne_kto Re: torbiel na jajniku:((( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 19:40
      Gość portalu: maja napisał(a):

      > dziewczyny prosze o pomoc,sprawa dotyczy mojej młodszej siostry ,dziewczyna
      > ma dopiero 19 lat i podczas badania ginekologicznego lekarz coś znalazł po
      > badaniach okazało sie że ona ma na jajniku torbiel ale nie taką typwą
      > zawierającą płyn(ponoć tak zreguły wygląda torbiel) tylko wypełnioną zawartą
      > tkanką,już jej zapowiedzieli operacje która ma na celu usuniecie torbieli
      > ale razem z jajnikiem ,to straszne u tak młodej osoby i wiadomo że
      > automatycznie zmiejsza to jej szanse na zostanie w przyszłości mamą o
      > 50%,czy któraś z was spotkała sie może z czymś takim ,czy są alternatywy
      > może inne leczenie bo ja troszke polskiej medycynie nie ufam i chciała bym
      > wiedzieć czy ona może mieć szanse na uratowanie tego jajnika i wogule co to
      > może być,lekarz mówi że nawet do końca nie możana stwierdzić co tam jest
      > dopuki jej nie zoperują ale przecież są też inne metody diagnostyki niż
      > odrazu otwieranie brzucha dodam że u niej to też jest ważne bo dziewczyna
      > jest naprawde bardzo ładna ma super figure i płacze bo nie chce miac
      > szpecoącej blizny na brzuchu może któras z was wie czy można jej pomuc w
      > inny sposób
      >
      >
      > pozdrawiam serdecznie i czekam na opinie podaje adres na priwa cdmajk@tlen.pl



      1. proponuje skonsultowac to z innym ginekologiem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      2. niektore torbiele same znikaja (tzw. torbiele czynnosciowe),a niektore mozna
      leczyc farmakologicznie
      3. niektore torbiele to tzw. torbiele czekoladowe, czyli torbiele
      endometrialne, wtedy po usunieciu torbieli (tylko torbieli) leczy sie
      endometrioze (najczesciej hormonalnie)
      4. teraz rozne operacje wykonuja laparoskopowo - nie ma zadnej blisny,
      szpecacej brzuch - pozostaja male szwy po trzech malych dziurkach: jedna pod
      pepkiem (ktora podobno po pewnym czasie niezle sie rozchodzi) i dwie jeszcze
      mniejsze po bokach brzucha nad pachwinami (majtki je zakrywaja)
      5. nawet jesli dojdzie do operacji, to chyba nie trzeba o razu wycinac
      wszystkiego, najpierw usuwa sie torbiel i robi badanie histopatologiczne,
      dopiero potem - gdy wyniki histopat. sa zle - decyduje co dalej


      pozdrawiam, glowa do gory

      • Gość: oliwka Re: torbiel na jajniku:((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.03, 21:23
        Cześć Dziewczyny mają racje nie daj siostry puścić w maliny.Ten gin. powinien
        sprzątać a nie leczyć.Jak można coś takiego powiedzieć młodziutkiej dziewczynie
        która ma przed sobą role do spełnienia.Miałam podobny przypadek na lekarzach
        jeden powiedział że mam 3 torbiele które ledwo miesazczą sie w maximum, a drugi
        (jeszcze mądrzejszy że to ciąrza pozamaciczna).Za trzecim razem pojechałam do
        kliniki gdzie tamtejsci lekarze patrząc na historie choroby roześmieli
        sie.Efekt końcowy był taki że było to zwykłe zatrzymanie małpy a wcześniejsze
        diagnozy nieżle mi też narobiły bałaganu w życiu.Także jak najszybciej niech
        zmieni gina,albo skonsultuje to z jakimś innym.Będzie dobrze!!!!!!POZDRAWIAM
    • Gość: kina_pl Re: torbiel na jajniku:((( IP: *.chello.pl 08.07.03, 08:51
      nie chciałaby w żaden sposó\b cię straszyć ale ja też przeżyłam coś takiego.
      chodzi mi o diagnozę lekarza na temat moich jajników.
      poszłam kontrolnie do ginekologa. coś tam nmnie pobolewało, myślałam ze się
      przeziębiłam. pomyślałam - eee, dostanę jakieś antybiotyki, ciepły kocyk,
      tygodniowe zwolnienie z pracy i spoko. nic innego nie przycodziło mi do głowy
      dopóki lekarz nie skierował mnie na USG. ale przecież usg to nic takiego.
      gorzej jeśli po badaniu słyszy się coś o jakiś torbielach, onkologicznych
      zmianach na jajnikach...
      wtedy zupełnie nie wiedziałam o co chodzi.
      niestety teraz już wiem. zostałam wysłana natychmiast do szpitala na oerację.
      konsultowało się mnóstwo lekarzy. Badali, oglądali, kręcili głowami.
      wiedziałam, że skończy się operacją. i stało się.
      Nic konkretnego nie było wiadomo, dopóki mnie nie 'otworzyli'. Okazało się, że
      jajniki wielkości pomarańczy zaczęły przekształcać się w formę złośliwą
      nowotworu.
      nie udało sie uratować nic.
      potem szybko - chemia (na szczęście najmniejsza jej dawka nie pozwoliła wypaść
      włosom)a teraz odżywianie organizmu:sterydy, minerały. witaminy, hormony itp.
      ale ŻYJĘ!!!!
      gdyby nie ta operacja, już miałabym małe szanse ... a tak to TYLKO nie mogę
      być matką BIOLOGICZNĄ.
      mam 21 lat. już przyzwycziłam się do tej myśli. Najważniejsze, że mam 99%
      szans na to, że nie będzie przeżutów!!!!!!

      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i pamiętajcie dbajcie o swoje jajniki! nie
      bójcie sięchodzic do ginekologa n\nawet wtedy gdy tylko trochę zaboli. nie
      czekajcie aż przestanie! Nowotwór jajnika jest praktycznie bezobjawowy. Ciężko
      wykryć go we wczesnym stadium. Ja miałam szczęście.
      życzę Wam jednak, żebyście miały więcej szczęścia niz ja.

      Karolina
    • Gość: karolek Re: torbiel na jajniku:((( IP: *.nsm.pl 09.07.03, 10:35
      Ja mając 20 lat kilka razy leżałam w szpitalu własnie z powodu torbieli. Za
      każdym razem podczas miesiączki pękały. Niestety jedna torbiel urosła do 8 cm,
      i jakoś nie chciala się wchłonąć. Lekarze od razu zadecydowali że dla mojego
      dobra, żebym kiedyś mogła urodzić dziecko, trzeba tą torbiel razem z jajnikiem
      wyciąć. To było straszne!!! Po operacji okazało się że nie usunęli mi jajnika
      tylko torbiel. Potem było leczenie hormonalne, a trzy lata później urodziłam
      zdrowego Synka.
      • merkuryka Re: torbiel na jajniku:((( 09.07.03, 11:54
        Niestety niektóre torbiele da się wyleczyć wyłącznie operacyjnie, a wszelkie
        środki farmakologiczne są w takim przypadku niestety nieskuteczne, wszystko
        bowiem zależy od rodzaju danej torbieli. Zabiegi bioenergoterapeutyczne, mogą
        w tym przypadku ogólnie wzmocnić energetycznie cały organizm, a takie
        wzmocnienie jest przed każdym zabiegiem chirurgicznym niezwykle pomocne.
        Ja osobiście jestem w 5 dobie po laparoskopowym zabiegu usunięcia dużej
        torbieli dermoidalnej lewego jajnika, przejechałam niemal pół Polski aby
        dostać się do najlepszej klasy specjalistów w dziedzinie laparoskopii narządów
        rodnych, po to aby mieć jak największą gwarancję zabiegu, który będzie
        jednocześnie małoinwazyjny, skuteczny i pozwoli mi zachować jak najwięcej
        mojej kobiecości.
        Tym sposobem trafiłam do dr.n.med. Dariusza Swatowskiego z Kliniki
        Rozrodczości i Andrologii w Lublinie.
        Pan doktor jest bardzo uprzejmym, miłym i niezwykle przystępnym człowiekiem,
        wysokiej klasy specjalistą w dziedzinie operacji laparoskopowych i bardzo
        kompetentnym lekarzem.
        Po moich sugestiach dotyczących tego, aby mój zabieg był jak najbardziej
        oszczędzający, pan doktor podczas zabiegu usunął chorą tkankę (torbiel 8 cm
        średnicy) zachowując przy tym część dotkniętego wcześniej patologią jajnika.
        Nawet gdyby zachodziła konieczność usunięcia całego chorego jajnika, zdawałam
        sobie sprawę z tego, że z jednym przydatkiem mogę jako kobieta całkiem
        sprawnie funkcjonować pod względem prokreacyjnym jak też hormonalnym.
        Polecam wszystkim tego specjalistę i uwierzcie mi, że naprawdę warto było
        przejechać setki km, po to tylko aby znaleźć się w tak dobrych rękach.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka